Prezydent podpisał „ustawę hazardową”
„Hazardowa” do Trybunału
Na konferencji prasowej minister Władysław Stasiak ogłosił, że prezydent Lech Kaczyński podpisał tzw. „ustawę hazardową”. Szef prezydenckiej kancelarii zaznaczył jednak, że ze względu na tryb prac nad ustawą, jak również wątpliwości, jakie mieli do niej eksperci, prezydent zdecydował się skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego.
Minister Andrzej Duda dodał, że tryb prac nad ustawą był szokująco szybki i że w wyniku tego nie przygotowano żadnych ekspertyz. Przypomniał, że jedyną analizą jest notatka wstępna sejmowego Biura Analiz. Dodał, że eksperci w Kancelarii Prezydenta prowadzą gruntowną analizę ustawy przygotowanej przez rząd, w wyniku której krystalizują się pewne wątpliwości co do jej konstytucyjności i dlatego prezydent zdecydował się wnioskować do Trybunału.
Minister Duda zaznaczył też, że prezydent podpisał ustawę, by mogła być opublikowana do 30 listopada ponieważ zawiera zmiany dotyczące podatków, a także ze względu na to, że jej przepisy zwiększają ochronę osób, poniżej 18 roku życia przed niebezpieczeństwem lekkomyślnego korzystania z gier hazardowych. Podkreślił, że to właśnie ochrona nieletnich jest największym plusem tej regulacji.
Władysław Stasiak dodał, że prezydent jest otwarty na współpracę w zakresie ograniczania patologii i obszarze zwiększania jakości życia obywateli. – Czekamy na ustawę antykorupcyjną i rządowy program antykorupcyjny – mówił szef prezydenckiej Kancelarii.
Rząd wycofuje się z obietnic
Minister Duda ogłosił również, że jedną z 9 ustaw podpisanych przez prezydenta w tym tygodniu była ustawa o PIT i CIT. Jak zaznaczył, prezydent z dużym zdziwieniem przyjął ten dokument, gdyż jeszcze rok temu rząd przyjął ustawę dotyczącą wpłacania zaliczek podatkowych przez przedsiębiorstwa, która miała zacząć obowiązywać od 2010 roku. Minister podkreślił, że wtedy zmianę tę tłumaczono ułatwieniami dla przedsiębiorców.
Dodał, że dzisiejsze wycofanie się rządu z wcześniejszych deklaracji i powrót do obecnie funkcjonujących rozwiązań, może wynikać z nieporadności w działaniach związanych z budżetem. Z tego względu prezydent przystał na propozycję rządu i zgodził się, by korzystne dla firm zmiany weszły w życie nie w 2010 r., jak jest w aktualnych przepisach, ale dwa lata później, w 2012 r.


