Władysław Stasiak: Premiera pokonały emocje
Komisja śledcza i transparentność
W TVP Info Władysław Stasiak jeszcze raz powtórzył to, co powiedział po spotkaniu w Belwederze, że sprawą tzw. afery hazardowej powinna się zająć komisja śledcza. - Ustawa o komisji śledczej została uchwalona do wyjaśniania afer jak ta – tłumaczył szef prezydenckiej kancelarii. Powiedział też, że nie chciałby przesądzać o efektach jej prac i zauważył, że swoich przedstawicieli miały by w niej wszystkie ugrupowania zasiadające w Sejmie. – Każdy obywatel dbający o jakość życia publicznego w Polsce powinien głosować za powołaniem tej komisji – mówił wieczorem w Polsacie minister.
Dodał, że oprócz komisji prezydentowi zależy na tym, żeby śledztwo było prowadzone energicznie i żeby wszystkie działania związane z tą sprawą były przejrzyste.
Zagrożenie dla demokracji
- Jesteśmy w bardzo ważnym momencie dla polskiej demokracji – mówił minister Stasiak. Dodał, że niewyjaśnienie tej sprawy do końca może oznaczać kryzys demokracji. Pytany, co przez to rozumie odparł: - To może oznaczać, że Polacy przestaną wierzyć, że ich sprawy mogą być załatwione w sposób transparentny i przejrzysty.
Premierowi puściły nerwy
Odnosząc się do piątkowego spotkania w Belwederze minister powiedział, że była to dobra okazja do dyskusji o jakości życia publicznego i środkach, jakie w zaistniałej sytuacji należałoby podjąć.
Pytany, czy prawdą jest to co powiedział premier Tusk, że wniosek o powołanie komisji to element kampanii wyborczej, minister stwierdził, że takie zestawienie to manipulacja i próba wyciszenia tej sprawy. – Poważne zagrożenie dla życia publicznego wymaga zbadania, to nie upolitycznienie czy gra polityczna – wyjaśnił minister.
Komentując wyjście Donalda Tuska ze spotkania z prezydentem i marszałkami Sejmu i Senatu, szef prezydenckiej kancelarii stwierdził, że premiera pokonały emocje. – Takim sytuacjom trzeba sprostać. Szkoda, że emocje pokonały pana premiera – powiedział szef prezydenckiej kancelarii. Nie wykluczył jednak zaproszenia premiera na ewentualne kolejne spotkanie.
Szef CBA pod lupa prokuratury
Władysław Stasiak powiedział także, że nie ma wiedzy na temat postępowania prowadzonego przez rzeszowską prokuraturę, którego celem jest szef CBA. Zauważył jedynie, że gdyby w tym momencie Mariusz Kamiński został zdymisjonowany, to z całą pewnością mogłoby to zaważyć na wyjaśnieniu tej sprawy.
Zobacz także:
„Komisja śledcza powinna zbadać tzw. aferę hazardową”
Paweł Wypych: narzuca się wiele pytań
To jest zaproszenie, nie żaden tryb konstytucyjny
Pytany, kiedy, jeżeli dziś Irlandczycy zagłosują za Traktatem Lizbońskim, prezydent Lech Kaczyński podpisze ten dokument, minister powiedział, że stanie się to „bez zbędnej zwłoki”. Zaprzeczył, jakoby Lech Kaczyński chciał wpływać na prezydenta Czech, by ten także podpisał traktat.
