przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
„Dziękuję tym, którzy są kustoszami pamięci tamtych wydarzeń”
Cytat dnia:
Prezydent w Izbie Pamięci Kopalni "Wujek"
pn wt śr czw pt so nd
01 02 03 04 05 06 07
08 09 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
| | |
A | A | A
Sobota, 3 października 2009

"Jakie aresztowania? To jakaś bzdura"

Zdjęcei ministra Pawła Wypychae

Minister Paweł Wypych, który w sobotę był gościem sobotnich „Sygnałów dnia” przypomniał to, co wielokrotnie powtarzał prezydent – że Polska nie będzie przeszkodą na drodze do przyjęcia Traktatu Lizbońskiego. – Jeżeli Irlandczycy zagłosują na tak, prezydent podpisze traktat bez zbędnej zwłoki – zapewnił minister. – Dla narodu irlandzkiego ważne było, żeby podjąć tę decyzję suwerennie, bez presji ze strony innych państw i narodów – dodał.


Pytany o ocenę piątkowego spotkania w Belwederze, minister powiedział, że najlepiej ocenił to marszałek Szmajdziński mówiąc, że premierowi puściły nerwy. – Premier Tusk ma problem, co zrobić z tą aferą – powiedział prezydencki minister.


- Platforma Obywatelska z partii trzech tenorów przekształca się w partię tercetu egzotycznego – stwierdził Paweł Wypych.


Dodał, że ta afera nie powinna zakończyć się na zawieszeniu Zbigniewa Chlebowskiego i opowiedział się za powołaniem komisji śledczej, która wyjaśniłaby wszystkie szczegóły tej sprawy.

Zobacz także: Władysław Stasiak: Premiera pokonały emocje „Komisja śledcza powinna zbadać tzw. aferę hazardową”
- To, że prawo nie zostało złamane, to nie jest usprawiedliwienie tej afery. Nie tak powinien wyglądać proces legislacyjny – tłumaczył minister Wypych.


Pytany o aresztowania, których rzekomo miał podczas spotkania żądać prezydent, minister powiedział, że jest to kompletna bzdura. – Premier chciał ładnie wypaść na konferencji prasowej – powiedział i wyjaśnił, że Lech Kaczyński przypomniał, że za poprzedniego rządu podejmowane były konkretne działania, łącznie z aresztowaniami. – Mieliśmy nadzieję, że czasy afery Rywina i afery starachowickiej już nie powrócą – dodał.


Pytany o zarzut upolitycznienia tej sprawy i włączenia jej do kampanii prezydenckiej, minister powiedział, że o ile wie ani Lech Kaczyński, ani Donald Tusk, ani Włodzimierz Cimoszewicz czy Andrzej Olechowski oficjalnie nie ogłosili swojego startu w wyborach prezydenckich. – Premier może się obawiać, że ta afera to początek końca jego kampanii wyborczej – zakończył minister Wypych.
 

Newsletter

| |