Prezydent podpisał Traktat z Lizbony
|
Uroczystość podpisania Traktatu z Lizbony odbyła się w południe w Sali Kolumnowej Pałacu Prezydenckiego.
Wcześniej prezydent Lech Kaczyński powitał w Pałacu Prezydenckim szefa Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso
Lech Kaczyński odbył krótką rozmowę z Jose Manuelem Barosso.
Prezydent jeszcze przed złożeniem podpisu pod ratyfikacją wygłosił przemówienie.
Wystąpienie Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka
Wystąpienie Premiera Szwecji Fredrika Reinfeldta
Wystąpienie Przewodniczącego Komisji Europejskiej José Manuela Barroso
Wystąpienie Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska
Dziś, w samo południe, w obecności najwyższych przedstawicieli UE, prezydent Lech Kaczyński dokonał ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego.
Zaproszenie na uroczystość w Pałacu Prezydenckim przyjęli szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, premier przewodniczącej obecnie UE Szwecji, Fredrik Reinfeldt, a także premier Donald Tusk i marszałek Senatu Bogdan Borusewicz.
Zobacz także: Przemówienie Prezydenta RP w dniu podpisania Traktatu Lizbońskiego Prezydent: dzisiejszy dzień jest także dniem pewności siebie
Po godz. 11.00 prezydent Lech Kaczyński powitał w Pałacu Prezydenckim szefa Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso. Szef prezydenckiej kancelarii Władysław Stasiak powiedział, że tematem rozmowy Lecha Kaczyńskiego z Barroso ma być przyszłość Europy, po podpisaniu Traktatu Lizbońskiego oraz możliwość udziału Polski w różnych strukturach europejskich i przedsięwzięciach podejmowanych przez Unię Europejską. - To jest spotkanie, które nie będzie rozstrzygało o rzeczach personalnych, czy kadrowych. To będzie rozmowa o tym, jak się otwiera perspektywa współpracy Polski w ramach struktur UE - dodał.
Prezydent w swym wystąpieniu wygłoszonym jeszcze przed złożeniem podpisu pod ratyfikacją powiedział, że "dzisiaj nadszedł dzień, z punktu widzenia naszej historii i historii Wspólnoty, bardzo istotny".
Lech Kaczyński zaznaczył, że od wielu miesięcy twierdził, że ratyfikuje Traktat Lizboński, wtedy gdy naród irlandzki zmieni swoją opinię, którą wyraził, w pierwszym referendum w 2008 roku. Irlandczycy poparli traktat w ponownym referendum 2 października b.r.
Prezydent podkreślił, że Polska jest i będzie państwem suwerennym i to Polacy a nie Irlandczycy powinni decydować o akcie ratyfikacji, ale - jak zaznaczył - w UE obowiązuje "zasada jednomyślności". - Więc jeśli ta zasada obowiązuje, to nie ma znaczenia czy odmowa nastąpiła ze strony Niemiec czy Malty, Francji czy Estonii; jeśli ktoś odmówił zgody, znaczy, że traktat zakończył swój byt i dopiero zmiana decyzji narodu irlandzkiego spowodowała, że traktat odżył - dodał Lech Kaczyński.
