przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 20 marca 2017

"Historia nie milczy już głucho o Żołnierzach Wyklętych"

fot.
  |   W Bieżuniu odbyła się uroczystość pośmiertnego odznaczenia Żołnierzy Wyklętych. W Bieżuniu odbyła się uroczystość pośmiertnego odznaczenia Żołnierzy Wyklętych. W Bieżuniu odbyła się uroczystość pośmiertnego odznaczenia Żołnierzy Wyklętych. Ordery zostały przekazane Rodzinom podczas wizyty Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w Bieżuniu. Ordery zostały przekazane Rodzinom podczas wizyty Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w Bieżuniu. Ordery zostały przekazane Rodzinom podczas wizyty Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w Bieżuniu. Ordery zostały przekazane Rodzinom podczas wizyty Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w Bieżuniu. Ordery zostały przekazane Rodzinom podczas wizyty Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w Bieżuniu. Ordery zostały przekazane Rodzinom podczas wizyty Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w Bieżuniu. W Bieżuniu odbyła się uroczystość pośmiertnego odznaczenia Żołnierzy Wyklętych. W Bieżuniu odbyła się uroczystość pośmiertnego odznaczenia Żołnierzy Wyklętych. Złożenie kwiatów przez Prezydenta RP i rodziny odznaczonych przed tablicą poświęconą ostatnim żołnierzom niezłomnym antykomunistycznego podziemia niepodległościowego Północnego Mazowsz Złożenie kwiatów przez Prezydenta RP i rodziny odznaczonych przed tablicą poświęconą ostatnim żołnierzom niezłomnym antykomunistycznego podziemia niepodległościowego Północnego Mazowsz Złożenie kwiatów przez Prezydenta RP i rodziny odznaczonych przed tablicą poświęconą ostatnim żołnierzom niezłomnym antykomunistycznego podziemia niepodległościowego Północnego Mazowsz Złożenie kwiatów przez Prezydenta RP i rodziny odznaczonych przed tablicą poświęconą ostatnim żołnierzom niezłomnym antykomunistycznego podziemia niepodległościowego Północnego Mazowsz Spotkanie z mieszkańcami Bieżunia Spotkanie z mieszkańcami Bieżunia Spotkanie z mieszkańcami Bieżunia Spotkanie z mieszkańcami Bieżunia Spotkanie z mieszkańcami Bieżunia Spotkanie z mieszkańcami Bieżunia Wizyta w Bieżuniu Wizyta w Bieżuniu

Na szczęście historia dziś już nie "milczy głucho" o Żołnierzach Wyklętych; ten "wilczy ślad" znajduje swoje miejsce w historii Polski - podkreślił w poniedziałek w Bieżuniu (woj.mazowieckie) prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości pośmiertnego odznaczenia Żołnierzy Wyklętych.

 

- Zbigniew Herbert napisał o nich kiedyś: "ponieważ żyli prawem wilka, historia głucho o nich milczy" - powiedział w  poniedziałek w Bieżuniu (woj.mazowieckie) prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości pośmiertnego odznaczenia Żołnierzy Wyklętych.

 

Zobacz także: "Żołnierze Wyklęci rozumieli, że niepodległość jest najważniejsza" Podkreślił, że "ten ślad wilczy" odciśnięty w sercach najbliższych, "dziś znajduje swoje miejsce w historii Rzeczypospolitej, w sercach bardzo wielu Polaków, zwłaszcza ludzi młodych, którzy będą pamiętali znacznie dłużej, niż my".

 

Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski "za wybitne zasługi poniesione z niezwykłym poświęceniem w walce o suwerenność i niepodległość państwa polskiego" pośmiertnie zostali odznaczeni: Kazimierz Dyksiński ps. "Kruczek", żołnierz ruchu oporu AK oraz Narodowych Sił Zbrojnych (zginął 10 czerwca 1954 r.); Leon Malicki, ps. "Zygmunt", żołnierz ruchu oporu AK oraz Narodowych Sił Zbrojnych (zginął 10 czerwca 1954 r.) oraz Stanisław Żurawski ps. "Madej", żołnierze ruchu oporu AK i Narodowych Sił Zbrojnych; ukrywał się do 1960 r. Odznaczenia odebrały rodziny żołnierzy wyklętych.

 

Andrzej Duda podkreślił, że Kazimierz Dyksiński i Leon Malicki zginęli śmiercią żołnierzy w 1954 r.; postrzeleni, później sami odebrali sobie życie nie chcąc dostać się ręce komunistycznych, ubeckich oprawców.

 

Prezydent dodał, że tego, co działo się z człowiekiem w tych rękach, doświadczył Stanisław Żurawski. - Katowany, najpierw tu, potem w Warszawie do tego stopnia, że jak orzekli lekarze pracujący dla UB, utracił kontakt z otaczającą go rzeczywistością - powiedział Andrzej Duda. Zaznaczył, że trudno opisać, jak komunistyczne państwo obeszło się z żołnierzem, który uważał, że realizuje swój obowiązek: obywatelski, żołnierski dążenia do niepodległej Polski, by była prawdziwie wolna, suwerenna, by nie była podległa obcemu mocarstwu, w której ludzi mogliby żyć swobodni.

 

 

 

 

Andrzej Duda powiedział, że Żurawski w 1956 r. uciekł ze szpitala psychiatrycznego w Pruszkowie i przez kolejne cztery lata ukrywał się w lesie w obawie o swoje życie. - Dopiero potem wyszedł, założył rodzinę, starał się żyć normalnie, chociaż jak doskonale wiedzą jego najbliżsi i jak pokazują akta IPN, nigdy to życie nie było normalnym życiem, bo praktycznie przez całe życie był inwigilowany przez UB, potem SB. Przez całe życie żył z tym odciśniętym piętnem - dodał prezydent.

 

Jak podkreślił, to piętno powinno być "palmą bohatera", który walczył do samego końca i nie poddał się nigdy. Zaznaczył, że Żurawski w 2002 r. w IPN wziął udział w sesji naukowej dotyczącej antykomunistycznego podziemia niepodległościowego na Mazowszu. Duda powiedział, że jest szczęśliwy, iż Żurawski mógł wtedy wyjść i znaleźć się w środowisku, w którym był uważany za bohatera i jego bohaterstwo zostało podkreślone.

 

Zobacz także: Wystąpienie Prezydenta podczas odsłonięcia drugiej tablicy poświęconej pamięci "Żołnierzy Wyklętych" Andrzej Duda zaznaczył, że chciałby, aby rodziny i społeczność lokalna przyjęła odznaczenia jako wyraz ukłonu i wdzięczności ze strony RP "hołdu spóźnionego o dziesięciolecia". Dziękował także, że pamięć o Żołnierzach Wyklętych "prawdziwych bohaterach w walce o wolną Polskę" trwa w rodzinach, społecznościach, jest tam budowana i przechowywana.

 

- Składam głęboki hołd tym, którzy byli zaangażowani w walkę o wolną Polskę w tamtych strasznych latach po 1945 r. Składam hołd rodzinom tych, którzy zginęli, zostali pomordowani i tych, którzy przeżyli, a potem byli prześladowani. Składam hołd tym, którzy przez lata ich wspierali, którzy nie bojąc się prześladowań dawali im schronienie, żywność i byli im przyjaciółmi, gdy wpadali w rozpacz, którzy podtrzymywali ich na duchu i wierze w to, że wróci wolna Polska - powiedział prezydent.

 

Podkreślił, że cieszy się, iż dziś wolna Polska wraca i jest coraz mocniej na swojej ziemi obecna. - Cześć i chwała bohaterom. Wieczna pamięć poległym - powiedział.

 

Syn Stanisława Żurawskiego, Mirosław Żurawski zwracając się do Andrzeja Dudy powiedział: - Pan, panie prezydencie jest reprezentantem tej myśli suwerennej w Polsce, która jest odważna, niepokorna, dumna, która może rzeczywiście państwo polskie zaprowadzi do wielkości.

 

Jak podkreślił, chodzi wielkość pozytywną, a nie w znaczeniu szowinistycznym. Zgodził się jednocześnie, że na odznaczenia trzeba było czekać długo, ale, jak dodał, "było warto". (PAP) 

 

 

 

 

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda, nadał odznaczenia państwowe Żołnierzom Niezłomnym walczącym na Mazowszu

 

Odznaczeni zostali:

za wybitne zasługi poniesione z niezwykłym poświęceniem  w walce o suwerenność i niepodległość Państwa Polskiego

 

KRZYŻEM OFICERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI
pośmiertnie

 

Kazimierz Dyksiński

Leon Malicki

Stanisław Żurawski.

 

Ordery zostały przekazane Rodzinom podczas wizyty Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w Bieżuniu.

 

 

  • Kazimierz Dyksiński ps. „Kruczek” (1921-1954)

Urodził się w 1921 roku w miejscowości Zimolza w powiecie Sierpc na Mazowszu, w rodzinie chłopskiej. Podczas II wojny światowej był przymusowym robotnikiem w Niemczech. W 1945 roku dołączył do oddziału Ruchu Oporu Armii Krajowej, dowodzonego przez Leonarda Ziółkowskiego ps. „Lis”, działającym na terenie powiatów Sierpc i Płock. Pod pseudonimem „Kruczek” przeprowadzał zadania wywiadowcze na terenie gminy Bieżuń, odpowiadał też za magazyn broni. W 1947 roku został aresztowany przez bezpiekę i skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie na sesji wyjazdowej w Sierpcu na karę śmierci. Po ucieczce trafił do oddziału ROAK Franciszka Majewskiego ps. „Słony”. Przez pewien czas był żołnierzem Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, trafił do 11 Grupy Operacyjnej NSZ, w oddziale Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. „Rój”. W 1952 roku, na mocy amnestii, złagodzono jego wyrok do 10 lat pozbawienia wolności. Był ścigany listem gończym. 10 czerwca 1954 roku w miejscowości Będzyn na terenie powiatu sierpeckiego, został otoczony przez Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Nie chcąc żywym oddać się w ręce funkcjonariuszy, wysadził się granatem.

 

  • Leon Malicki ps. „Zygmunt” (1918 (lub 1914)-1954)

Urodził się w Rościszewie, pow. Sierpc. W czasie okupacji niemieckiej walczył w strukturach Armii Krajowej. Po wkroczeniu wojsk sowieckich żołnierz ROAK w oddziale Franciszka Majewskiego "Słonego", a następnie 11. Grupy Operacyjnej NSZ. W listopadzie 1947 roku został aresztowany, lecz podczas transportu do PUB w Rypinie, uciekł. Ukrywał się w powiecie Sierpc. Wiosną w 1949 roku dołączył do ukrywających się w gminie Żuromin Stanisława Żurawskiego "Madeja" i Kazimierza Dyksińskiego "Kruczka". Nieświadomi zdrady "Kruczek" i "Zygmunt" 9 czerwca 1954 roku, przyszli na nocleg do domu dawnego współpracownika NZW, który już był agentem UB o kryptonimie "Kaszuba". 10 czerwca 1954 roku, na skutek obławy zorganizowanej przez dwa plutony żołnierzy KBW, UB i MO, strzelił sobie w głowę. Leon Malicki ps. „Zygmunt” oraz Kazimierz Dyksiński „Kruczek” są ostatnimi partyzantami niepodległościowego podziemia zbrojnego, poległymi w walce z komunistami na północnym Mazowszu. Ciał żołnierzy nie odnaleziono.

 

  • Stanisław Żurawski ps. „Madej” (1922-2005)

Urodził się w 1922 roku, miejsce jego pochodzenia nie jest znane. W okresie okupacji niemieckiej był żołnierzem Armii Krajowej, po wkroczeniu wojsk sowieckich walczył w strukturach ROAK, a następnie w 11 Grupie Operacyjnej NSZ. Walczył także w oddziale por. Franciszka Majewskiego "Słonego". W 1947 roku we wsi Polesie, gm. Baboszewo, pow. Płońsk, nastąpiło oficjalne podporządkowanie oddziału ROAK kierowanego przez "Słonego" 23 Okręgowi NZW. W ramach nowej struktury "Madej" znalazł się w patrolu bojowym operującym w rejonie III, obejmującym powiat rypiński i zachodnią część powiatu mławskiego. Był jednym z najdłużej walczących partyzantów niepodległościowych na Mazowszu Północnym. Aresztowany 4 listopada 1953 roku we wsi Chomakowo, pow. Żuromin. W PUPB w Mławie został poddany brutalnemu śledztwu. Wyrywano mu paznokcie, wieszano na drzwiach i uderzano w szczególnie wrażliwe części ciała, bito rękami i kijem. Następnie przewieziony został do WUBP w Warszawie, gdzie kontynuowano przesłuchania (trwały one 3 miesiące, przez 3 tygodnie Stanisławowi Żurawskiemu nie pozwolono spać). Tam, na skutek tortur UB, zapadł na chorobę psychiczną, z powodu której został umieszczony w szpitalu psychiatrycznym. Pomimo tortur, nie zdradził miejsca przebywania „Kruczka” i „Zygmunta”. Jesienią 1956 roku uciekł z Państwowego Instytutu Psychoneurologicznego w Pruszkowie i zaczął się ukrywać. Ujawnił się w 1960 r. w Żurominie. Do 1989 roku był inwigilowany przez SB. Zmarł 1 października 2005 roku. 5 czerwca 2002 roku, był honorowym gościem na konferencji naukowej pt.: "Ostatni "leśni" - Mazowsze i Podlasie w ogniu 1947-1954", zorganizowanej w IPN w Warszawie, poświęconej zbrojnemu Podziemiu Niepodległościowemu”.

 

 

>> Spotkanie z mieszkańcami Bieżunia 

 

 

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.