przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 19 kwietnia 2017

Prezydent: Moją ambicją jest, aby tzw. Polska B stała się Polską A

  |   Wizyta Prezydenta w Wałczu Wizyta Prezydenta w Wałczu Wizyta Prezydenta w Wałczu Wizyta Prezydenta w Wałczu Wizyta Prezydenta w Wałczu Spotkanie z mieszkańcami Wałcza Spotkanie z mieszkańcami Wałcza Spotkanie z mieszkańcami Wałcza Spotkanie z mieszkańcami Wałcza Spotkanie z mieszkańcami Wałcza Spotkanie z mieszkańcami Wałcza Spotkanie z mieszkańcami Wałcza Spotkanie z mieszkańcami Wałcza Spotkanie z mieszkańcami Wałcza Spotkanie z mieszkańcami Wałcza Spotkanie z mieszkańcami Wałcza Spotkanie z mieszkańcami Wałcza Spotkanie z mieszkańcami Wałcza Spotkanie z mieszkańcami Wałcza Spotkanie z mieszkańcami Obornik Spotkanie z mieszkańcami Obornik Spotkanie z mieszkańcami Obornik Spotkanie z mieszkańcami Obornik Spotkanie z mieszkańcami Obornik Spotkanie z mieszkańcami Obornik Spotkanie z mieszkańcami Obornik Spotkanie z mieszkańcami Obornik Spotkanie z mieszkańcami Obornik Spotkanie z mieszkańcami Obornik Spotkanie z mieszkańcami Obornik Spotkanie z mieszkańcami Obornik Spotkanie z mieszkańcami Obornik Spotkanie z mieszkańcami Obornik Na koniec wizyty w Obornikach prezydent Andrzej Duda udzielił wywiadu poznańskiemu Radiu Merkury Na koniec wizyty w Obornikach prezydent Andrzej Duda udzielił wywiadu poznańskiemu Radiu Merkury

Moją wielką ambicją jest, aby Polska zwana "Polską B" stała się "Polską A", żeby rozwój naszego kraju rzeczywiście się wyrównał - powiedział w środę prezydent Andrzej Duda na spotkaniu z mieszkańcami Wałcza (Zachodniopomorskie). Prezydent Duda mówił też o potrzebie zmian w wymiarze sprawiedliwości.

 

Podkreślił, że przyjechał do Wałcza (woj. zachodniopomorskie), by porozmawiać z jego mieszkańcami o ich dalszych oczekiwaniach. - O planach słyszycie, o wynikach pracy, które już są i są namacalne, także wiecie. Jest program 500+, który działa; jest podwyższona płaca godzinowa minimalna, jest podwyższone minimalne wynagrodzenie. To wszystko zmierza do tego, żeby podnieść jakość życia polskiej rodziny - wyliczał prezydent.
 
Zobacz także: Wizyta w 12. Bazie Bezzałogowych Statków Powietrznych Jak zaznaczył, tym najważniejszym celem, który sobie postawił jest to, żeby po pięciu latach jego prezydentury "efekt tych rządów był odczuwalny w polskich domach".
 
- Nie w tych, w których bardzo dobrze się powodziło dlatego, że dobrze się ułożyło w latach 90. czy później w latach dwutysięcznych (...). Ale także w tych domach, gdzie sprawy gorzej się ułożyły, z różnych przyczyn. Także w tych miastach, które zostały z boku przez lata na planie rozwoju, bo nie były w centrum, bo nie były blisko głównych szlaków transportowych, bo nie były wielkich miast, w które włożono wiele pieniędzy, by rozwijały się szybciej - zaznaczył prezydent.
 
Jak dodał, te mniejsze miasta często są nazywane "Polską B". - Moją wielką ambicją jest to, aby Polska zwana "Polską B" stała się "Polską A" w pełnym tego słowa znaczeniu, żeby rozwój naszego kraju rzeczywiście się wyrównał - oświadczył Andrzej Duda. Jak dodał stanie się to, "kiedy przeciętnej polskiej rodzinie będzie się żyło normalnie, czyli, że nie trzeba będzie myśleć o poszukiwaniu gwałtownie dodatkowej pracy, nie trzeba będzie myśleć o wyjeździe za granicę".
 

 
Prezydent podkreślił, że chciałby także, aby w Polsce była "prawdziwa sprawiedliwość". - Do tej sprawiedliwości potrzebny nam jest dobrze funkcjonujący, uczciwie działający wymiar sprawiedliwości, który będzie respektował postanowienia polskiej konstytucji, przede wszystkim te, mówiące o prawach obywatelskich, o prawie do sprawiedliwego państwa, w którym każdy obywatel jest równy wobec prawa, a nie państwa, gdzie są równi i równiejsi - podkreślił Andrzej Duda. 

 

- Jeżeli w ciągu niecałych dwóch lat udało się o 40 proc. ograniczyć tzw. lukę w poborze podatku VAT, jeżeli udało się obniżyć podatek od najmniejszych przedsiębiorstw i dzięki temu wpływy podatkowe są większe, to znaczy, że można prowadzić skuteczną politykę podatkową i nie pozwalać okradać polskiego państwa - zaznaczył prezydent. - Jest wielkim obowiązkiem rządu, aby dbać o to, żeby tego złodziejstwa nie było. Można tylko zwiesić głowę, że przez lata było to tolerowane. Tymczasem okazuje się, że jeżeli udało się to zrobić w półtora roku, to znaczy, że było to stosunkowo proste, żeby te straszliwe straty zostały ograniczone. Mam nadzieję, że taka polityka będzie mogła być nadal prowadzona – dodał.

 
 
 
Następnie prezydent udał się do Obornik (Wielkopolska), gdzie także spotkał się z mieszkańcami. Także tu Andrzej Duda zwracał uwagę na poprawę w ściągalności VAT.  
 
Mówiąc o gospodarczym rozwoju regionu, prezydent Andrzej Duda przypomniał, że Wielkopolska jest miejscem licznych inwestycji zagranicznych. - Mnie jako prezydenta bardzo to cieszy. To dobrze, że inwestorzy z zagranicy przyjeżdżają, że inwestują w Polsce, że tym samym dają ludziom pracę i że podatki spływają w związku z tym do polskiego budżetu – podkreślał.

 

- Ale chcę wam, Wielkopolanom powiedzieć jedną rzecz, która myślę, jest dla was ważna. Bo (…) zawsze byliście ludźmi uczciwymi, zawsze byliście ludźmi ciężkiej pracy i zawsze umieliście liczyć. A mianowicie: wreszcie przyszedł czas, że nasze pieniądze nie są rozkradane, lukę VAT udało się zmniejszyć o 40 proc. To niezwykle ważne - to m.in. dzięki tym pieniądzom będzie można dalej płacić 500 plus - mówił prezydent, zwracając się do ludzi zgromadzonych na obornickim rynku.

 

Andrzej Duda zaznaczył, że 500 plus to przedsięwzięcie szczególnie istotne dla rodzin, „którym nie powiodło się na tyle dobrze, żeby mogły powiedzieć, że są rodzinami dobrze sytuowanymi".

 

- To także niezwykle istotne dla tych, którym te pieniądze pozwalają nie wyjeżdżać za granicę do pracy. Wystarczy, że znajdą sobie pracę tutaj i nie muszą zostawiać swojej rodziny – mówił, podkreślając, że różnice pomiędzy Polską a Zachodem powoli się zacierają. - I to jest właśnie, proszę Państwa, przestrzeganie konstytucji - stwierdził.

 

Prezydent wyraził nadzieję, że w najbliższym czasie "stanie się druga rzecz ważna", na którą czekają Polacy. Polska "stanie się państwem sprawiedliwszym", w którym wszyscy są wobec prawa "rzeczywiście równi" i "gdzie są sądy są dla obywateli, a nie obywatele dla sądów". - Dlatego potrzebne są zmiany w polskim wymiarze sprawiedliwości. Te zmiany będą realizowane – zapewnił Andrzej Duda.

 

Jak mówił przedsiębiorcy czekają na skrócenie czasu rozpatrywania spraw w sądach, żeby "był sens dochodzenia swoich roszczeń". - A nie, że zanim dojdziesz swoich roszczeń, to kontrahent zdąży ci się zlikwidować i nie osiągniesz niczego poza kosztami, które poniesiesz. (…)  To także utrudnia i utrudniało przez długie lata prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce - powiedział prezydent.

 

- To są zmiany, które są potrzebne właśnie po to, żeby zasady konstytucyjne wreszcie były rzeczywiście przestrzegane, a nie były tylko i wyłącznie na papierze, tak jak przez cały czas do tej pory. Żeby konstytucja - ta z 1997 roku, która może nie jest najlepsza, ale jest - nie była pustym aktem tylko na papierze - dodał prezydent.

 

 

 

 

Andrzej Duda zauważył, że Wielkopolska "potrafi się rozwijać".  - To jest takie miejsce, gdzie ludzie w sposób niezwykle zaplanowany realizują swoją pracę i dzięki tej pracy realizują także życiowy sukces - mówił.

 

- Po 1989 roku to tutaj, w Wielkopolsce było tak wyraźnie widoczne, że w tej części naszego kraju ludzie radzą sobie rzeczywiście dobrze. Że to tutaj powstają przedsiębiorstwa, że one kwitną, że one się rozwijają, że one korzystają z tych kontaktów gospodarczych nie tylko krajowych, ale także i zagranicznych – chwalił mieszkańców regionu prezydent. Dodał też, że pozostała część Polski "zawsze trochę Wielkopolsce tej zaradności, tej umiejętności zazdrościła".

 

Andrzej Duda stwierdził, iż może tylko wyrazić żal, że przez 8 lat rządów poprzedniej koalicji nie udało się zbudować  drogi S11. Ale prezydent ma nadzieję, że w najbliższych latach uda się tę inwestycję zrealizować, gdyż – jak wyjaśnił -  jest ona potrzebna "nie tylko Obornikom, ale całej tej części Polski".  - Ona jest potrzebna w komunikacji pomiędzy Wrocławiem a Poznaniem i dalej na północ Polski. Ona jest potrzebna jako takie okno na świat  – powiedział prezydent.

 

 

 

Na zakończenie wizyty w Obornikach prezydent  udzielił wywiadu lokalnym mediom: dziennikarzom regionalnej rozgłośni Polskiego Radia w Poznaniu, Radia Merkury i poznańskiego ośrodka TVP.

 

- Byłoby dobrze, gdyby finansowanie mediów publicznych miało charakter publiczny – podkreślił Andrzej Duda. Jego zdaniem pozyskiwane na publiczne media środki powinny być wykorzystywane na upowszechnianie dorobku wybitnych polskich twórców.

 

Prezydent zaznaczył, że media publiczne powinny być tymi mediami, w których istotnym elementem będzie upowszechnianie kultury. I to "niekoniecznie tej kultury masowej" - jak dodał. - Oczywiście ja nie mam nic przeciwko tej masowej, ale (ma to być) ta kultura bardziej wysmakowana. Ktoś powie: to dla węższego grona odbiorców, ale ona jest także ważna jako element kulturotwórczy, narodotwórczy – powiedział Andrzej Duda.

 

Jego zdaniem media publiczne powinny upowszechniać "twórczość naszych wielkich kompozytorów, wielkich twórców polskiego kina czy polskiego teatru". Zauważył, że wiąże się to z utrzymaniem archiwów i z cyfryzacją zbiorów i że finansowanie takich zadań wymaga "olbrzymich nakładów". (PAP)

 

Lokalizacja

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.