przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 24 sierpnia 2015

W Berlinie m.in. o zmianie formatu rozmów ws. Ukrainy

fot. Andrzej Hrechorowicz
  |   Prezydent w rozmowie z dziennikarzami na pokładzie samolotu z Tallina Prezydent w rozmowie z dziennikarzami na pokładzie samolotu z Tallina

Zobacz także: Rozmowa telefoniczna prezydentów Polski i Ukrainy Podczas powrotu z wizyty w Estonii prezydent, pytany przez dziennikarzy, potwierdził, że podczas wizyty w Berlinie będzie chciał rozmawiać na temat zmiany formatu rozmów ws. Ukrainy. Tym bardziej, że - jak mówił - prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podczas rozmowy telefonicznej powiedział, że oczekuje wsparcia ze strony Polski.

 

Obecnie rozmowy odbywają się "formacie normandzkim", czyli przywódców Rosji, Ukrainy, Niemiec i Francji.

 

Dopytywany, jak nowy format rozmów mógłby wyglądać, prezydent powiedział: - O tym chcę rozmawiać. Nie wyobrażam sobie, żeby nie brały w nim udziału silne państwa europejskie, ale mogłyby w nim wziąć udział Stany Zjednoczone jako światowe mocarstwo, z którym na pewno Rosja musi się liczyć i sąsiedzi Ukrainy, czyli ci, którzy bezpośrednio są zainteresowani tym, co tam się dzieje.

Prezydent Duda, pytany, czy odpowiedni byłby format genewski, czyli rozmowy z udziałem UE, USA, Ukrainy i Rosji, odparł, że na pewno byłoby to lepsze rozwiązanie. - Jeszcze jako europoseł w Parlamencie Europejskim pytałem, dlaczego tam nie ma Unii Europejskiej. Lepiej bym się czuł, gdyby przedstawiciel którejś europejskich instytucji był jako strona przy stole rozmów, a nie tylko Niemcy i Francja - powiedział. Jak dodał, takim przedstawicielem mogłaby być szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini.

Prezydent był także pytany, czy będzie próbował przekonać senatorów do wyrażenia zgody na zarządzenie referendum, które miałoby się odbyć 25 października razem z wyborami parlamentarnymi. - Oczywiście. Na pewno na posiedzeniu Senatu w tej sprawie będzie mój przedstawiciel, który senatorów będzie przekonywał, żeby jednak wyrazili zgodę na referendum. Mam nadzieję, że dla senatorów co najmniej równie przekonujące było to, że rozmawiamy o sprawach, które były poparte przez blisko 6 milionów Polaków - mówił.

Dopytywany, czy przewiduje spotkania w tej sprawie poza posiedzeniem Senatu, na którym odbędzie się debata ws. prezydenckiego wniosku, odparł: - Nie wiem, jak się rozwinie sytuacja. Trudno jest mi na to pytanie odpowiedzieć. Na razie nie słyszałem o takim zaproszeniu dla któregokolwiek z moich przedstawicieli.

Dziennikarze pytali prezydenta, czy ubiegłotygodniowa rozmowa z wicepremierem, ministrem obrony Tomaszem Siemoniakiem zmieniła jego pogląd na kwestie modernizacji Sił Zbrojnych i przetargu na śmigłowce dla wojska.

- Zasadniczo mojego poglądu to nie zmieniło. Nadal uważam, że przy takich przetargach powinniśmy robić wszystko, by jak najwięcej pożytku z tego pozostało w Polsce. Nie tylko sam sprzęt, ale aby zarobił na tym polski pracownik i nasz budżet – powiedział prezydent Duda. - Pod tym względem nie jestem uspokojony. Pewnie to będzie temat na przyszłość. Aczkolwiek parę spraw - nie ukrywam - pan minister mi wyjaśnił - dodał.

Zobacz także: "Nie ma pokoju na świecie bez poszanowania prawa międzynarodowego" Dziennikarze pytali prezydenta, czy jest otwarty na spotkanie z premier Ewą Kopacz. - Oczywiście jeżeli będzie taka potrzeba, nie widzę problemu, żeby się spotkać - odparł. Podkreślił jednak, że obecnie ma kontakt z ministrami: spraw zagranicznych Grzegorzem Schetyną i obrony narodowej Tomaszem Siemoniakiem.

(PAP, inf. własna)
 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.