przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Czwartek, 14 lipca 2011

"Ten obóz był jednym z piekieł, w którym ginęli Polacy"

Drugi dzień wizyty prezydenta w Austrii
fot. Wojciech Grzedzinski
  |   Drugi dzień wizyty prezydenta w Austrii Drugi dzień wizyty prezydenta w Austrii Drugi dzień wizyty prezydenta w Austrii Drugi dzień wizyty prezydenta w Austrii Drugi dzień wizyty prezydenta w Austrii Drugi dzień wizyty prezydenta w Austrii Drugi dzień wizyty prezydenta w Austrii Drugi dzień wizyty prezydenta w Austrii Drugi dzień wizyty prezydenta w Austrii Drugi dzień wizyty prezydenta w Austrii Drugi dzień wizyty prezydenta w Austrii Drugi dzień wizyty prezydenta w Austrii Drugi dzień wizyty prezydenta w Austrii Drugi dzień wizyty prezydenta w Austrii Drugi dzień wizyty prezydenta w Austrii Drugi dzień wizyty prezydenta w Austrii Drugi dzień wizyty prezydenta w Austrii Drugi dzień wizyty prezydenta w Austrii

Bronisław Komorowski i Heinz Fischer złożyli w czwartek wieńce pod pomnikiem pamięci pomordowanych Polaków w byłym hitlerowskim obozie koncentracyjnym Mauthausen koło Linzu w Górnej Austrii.
Jest to pierwsza wizyta polskiego prezydenta w tym miejscu kaźni.


- Patrząc na łagodny krajobraz Austrii, trudno uwierzyć, że tu było jedno z piekieł Europy, nieomalże całej Europy. Świadczą o tym liczne pomniki wznoszone ku pamięci więźniów różnych narodów, którzy tutaj zginęli, zostali zamęczeni – powiedział Bronisław Komorowski w przemówieniu.


- Ten obóz był także jednym z piekieł, w którym ginęła inteligencja polska, Polacy – podkreślił.


Prezydent Austrii powiedział, że w miejscu pamięci Mauthausen za każdym razem odczuwa „pokorę, smutek i konsternację na myśl o tym, z jakim lekceważeniem życia ludzkiego, z jak bezgranicznym okrucieństwem mogą postępować wobec siebie ludzie i narody”.


Bronisław Komorowski zwrócił uwagę, że w tym samym okresie co Mauthausen, ponad 70 lat temu powstał obóz koncentracyjny w Auschwitz, miała miejsce zbrodnia katyńska, zbrodnia wymordowania wielu tysięcy bezbronnych polskich jeńców, oficerów rezerwy, a więc kwiatu narodu polskiego, przez sowieckie NKWD.


- Do obozu w Mauthausen, a potem w Mauthausen-Gusen – mówił prezydent RP – trafili pierwsi Polacy, dlatego że próbowano w ten sposób złamać naród polski, pozbawić go elit.
Jak zaznaczył, te ponad 70 lat to prawie trzy pokolenia, to dystans wystarczający, aby także pamiętać, czym była wówczas Europa, nasza Europa.


Bronisław Komorowski zauważył, że te 70 lat to jednocześnie dobra perspektywa, aby docenić to, jak działają wspólne ramy integrującej się Europy, w których funkcjonujemy wszyscy razem: te narody, które tu cierpiały i te narody, które zadawały cierpienie. - Teraz wszyscy jesteśmy w ramach jednego projektu politycznego – dodał polski prezydent.


Szef austriackiego państwa podkreślił, że dla Polaków obóz Mauthausen stanowi symbol wielkiego męczeństwa. My także postrzegamy go w ten sposób. Jak dodał, do końca istnienia obozu Polacy stanowili w nim najliczniejszą grupę narodową. Przypomniał, że siła robocza więźniów była bezwzględnie wyzyskiwana – najpierw w kamieniołomach, a następnie w przemyśle zbrojeniowym.


W Mauthausen i jego podobozach hitlerowcy przetrzymywali w latach 1938-45 ok. 200 tys. ludzi, z czego jedną czwartą stanowili Polacy. W dniu wyzwolenia obozu przez żołnierzy amerykańskich 5 maja 1945 r. przy życiu pozostała niespełna połowa więźniów.


Prezydent Komorowski podziękował obecnym na uroczystości byłym więźniom za odwagę w czasie wojny, i później, w drodze ku pojednaniu polsko-niemieckiemu.

 

Prezydent zwiedził w Mauthausen, otwartą w maju polską wystawę dotyczącą losów inteligencji polskiej, zatytułowanej „Człowiek człowiekowi... Niszczenie polskiej inteligencji w latach 1939-1945. KL Mauthausen-Gusen”. Para Prezydencka odwiedziła też Klasztor Benedyktynów w Melk. (PAP, inf. własna)
 

Poleć znajomemu

Sieci społecznościowe

Maj

pn wt śr czw pt so nd
  01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Zgłoś błąd



Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.