przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Niedziela, 22 października 2017

List prezydenta na Międzynarodowym Kongresie Ruchu „Europa Christi”

  |   "Z radością przyjąłem wiadomość o tworzącym się Ruchu „Europa Christi”, o jego przesłaniu i celach, a także o wydarzeniu, w którym dziś Państwo uczestniczą" - napisał Prezydent. List odczytał A. Dera "Z radością przyjąłem wiadomość o tworzącym się Ruchu „Europa Christi”, o jego przesłaniu i celach, a także o wydarzeniu, w którym dziś Państwo uczestniczą" - napisał Prezydent. List odczytał A. Dera Minister Andrzej Dera na Międzynarodowym Kongresie Ruchu „Europa Christi” "Z radością przyjąłem wiadomość o tworzącym się Ruchu „Europa Christi”, o jego przesłaniu i celach, a także o wydarzeniu, w którym dziś Państwo uczestniczą" - napisał Prezydent. List odczytał A. Dera "Z radością przyjąłem wiadomość o tworzącym się Ruchu „Europa Christi”, o jego przesłaniu i celach, a także o wydarzeniu, w którym dziś Państwo uczestniczą" - napisał Prezydent. List odczytał A. Dera "Z radością przyjąłem wiadomość o tworzącym się Ruchu „Europa Christi”, o jego przesłaniu i celach, a także o wydarzeniu, w którym dziś Państwo uczestniczą" - napisał Prezydent. List odczytał A. Dera "Z radością przyjąłem wiadomość o tworzącym się Ruchu „Europa Christi”, o jego przesłaniu i celach, a także o wydarzeniu, w którym dziś Państwo uczestniczą" - napisał Prezydent. List odczytał A. Dera "Z radością przyjąłem wiadomość o tworzącym się Ruchu „Europa Christi”, o jego przesłaniu i celach, a także o wydarzeniu, w którym dziś Państwo uczestniczą" - napisał Prezydent. List odczytał A. Dera "Z radością przyjąłem wiadomość o tworzącym się Ruchu „Europa Christi”, o jego przesłaniu i celach, a także o wydarzeniu, w którym dziś Państwo uczestniczą" - napisał Prezydent. List odczytał A. Dera "Z radością przyjąłem wiadomość o tworzącym się Ruchu „Europa Christi”, o jego przesłaniu i celach, a także o wydarzeniu, w którym dziś Państwo uczestniczą" - napisał Prezydent. List odczytał A. Dera "Z radością przyjąłem wiadomość o tworzącym się Ruchu „Europa Christi”, o jego przesłaniu i celach, a także o wydarzeniu, w którym dziś Państwo uczestniczą" - napisał Prezydent. List odczytał A. Dera

Uczestnicy i Organizatorzy
  Międzynarodowego Kongresu Ruchu „Europa Christi”

 

 

Eminencjo, Czcigodny Księże Kardynale Prefekcie!

Magnificencjo, Wielce Szanowny Księże Rektorze!

Eminencje i Ekscelencje, Czcigodni Księża Biskupi!

Wielebni Kapłani! Szanowni Przedstawiciele świata nauki, sztuki i mediów!

Szanowni Państwo!

 

Z radością przyjąłem wiadomość o tworzącym się Ruchu „Europa Christi”, o jego przesłaniu i celach, a także o wydarzeniu, w którym dziś Państwo uczestniczą. Cieszę się, że Kongres zgromadził tylu znamienitych gości i prelegentów z Polski oraz innych państw Europy. Serdecznie dziękuję za tę inicjatywę. Z zainteresowaniem oczekuję na wnioski z Państwa dyskusji, ponieważ dotyczy ona najgłębszych i zapewne najistotniejszych źródeł zjawisk, które składają się na rzeczywistość społeczną. W minionych latach uczestniczyłem w wielu debatach na temat kondycji i perspektyw naszego kontynentu oraz o unikalnym projekcie politycznym, społecznym i cywilizacyjnym, jakim jest integracja europejska. Zauważyłem jednak, że omawiane przy tych okazjach kwestie miały zwykle formę pytania zaczynającego się słowem jak. Nieporównanie rzadziej stawiano sobie pytania, które rozpoczyna słowo dlaczego. Podejmowany przez Państwa namysł nad głównymi wartościami, które ukształtowały tożsamość Europy uważam za nieodzowny. Mimo wielu palących problemów bieżących warto stale powracać do zagadnień metapolitycznych i filozoficznych, bowiem jasno wyartykułowana i przekonująco uargumentowana idea często wyzwala w ludziach wielką energię, motywuje do działania i przezwyciężania trudności.

 

Dobrym tego przykładem jest myśl głównych ojców integracji europejskiej – Roberta Schumana, Alcide De Gasperiego, Konrada Adenauera i Jeana Monneta. Po niespotykanym w dziejach rozlewie krwi, na powojennych zgliszczach, wobec przerażającego regresu cywilizacyjnego, którym były ideologie nazizmu i komunizmu, w cieniu rozcinającej Europę żelaznej kurtyny – ci wybitni mężowie stanu poszukiwali rozwiązań, które miały zapewnić trwały pokój i współpracę między wolnymi narodami Starego Kontynentu. Wyszli od rudymentarnych faktów. Po pierwsze, dostrzegali niszczycielską siłę ideologii, które sytuują się w opozycji do najbardziej wartościowych i płodnych tradycji intelektualnych Europy. Zdawali sobie sprawę, do jakich tragedii prowadzi dogmatyczny konstruktywizm, błędne założenia antropologiczne oraz pogarda dla tak podstawowej potrzeby człowieka, jaką jest zakorzenienie w autentycznej, historycznie ukształtowanej kulturze. Po drugie, ojcowie zjednoczonej Europy dobrze znali jej historię i liczyli się z inercją procesów zachodzących w świadomości społecznej. Ich odpowiedzią na szowinizm nie był postulat raptownego odrzucenia wyraźnych identyfikacji religijnych i etnicznych oraz suwerennego bytu państw narodowych. Przeciwnie, postulowali budowanie pokoju na wzajemnym szacunku, na uznaniu, że inni również mają prawo do naturalnego ludzkiego odruchu, jakim jest troska o bliskich, o swoich, w tym także patriotyczna troska o wspólnotę rodaków. Wiąże się z tym aprobata dla różnorodności narodów Europy i pojmowanie jej jako bogactwa, jako szansy i atutu, który porównać można do korzyści wynikających z bioróżnorodności środowiska przyrodniczego. Po trzecie, proponenci integracji europejskiej rozumieli, że tak monumentalne przedsięwzięcie nie może się obyć bez spójnych fundamentów aksjologicznych, bez minimalnej wspólnej płaszczyzny etycznej.
 

I że wobec tego nie możemy zupełnie uciekać od odwiecznych pytań o cel istnienia człowieka, o sens jego pracy, twórczości, więzi z innymi czy samopoświęcenia. Podzielając te intuicje uważam, że czerpanie ze spuścizny europejskiej Christianitas jest nie tyle kwestią mądrego wyboru, co po prostu wolą podtrzymania rozwoju cywilizacji europejskiej w jej organicznej ciągłości. Każde radykalne zerwanie oznacza tu konieczność budowania innych dróg ku przyszłości. Zwykle niedopracowanych, pełnych nieprzewidzianych przeszkód, a więc i niezbyt godnych zaufania. Rodzi to chaos w sferze pojęć, który nieodmiennie pociąga za sobą zaburzenia w relacjach społecznych – o czym w okresie zniewolenia komunistycznego
przekonali się także Polacy.

 

Myślę, że nieprzypadkowo okres najbardziej dynamicznego i wszechstronnego rozwoju wspólnot europejskich oraz wielostronnie korzystnej współpracy na naszym kontynencie wiąże się właśnie z realizacją nakreślonej wyżej wizji – realistycznej w najlepszym znaczeniu tego słowa. Jednak powrót do owych sprawdzonych rozwiązań społeczno-politycznych poprzedzić musi otwarta, szczera debata o ich najgłębszych uzasadnieniach kulturowych, aksjologicznych, a ostatecznie również duchowych i religijnych. Ufam, że Ruch „Europa Christi” znacząco się do tego przysłuży. Raz jeszcze dziękuję za udział w tej ważnej dyskusji i gorąco wszystkich Państwa pozdrawiam.

 

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Andrzej Duda

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.