przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Sobota, 14 listopada 2015

List prezydenta na Polskim Cmentarzu Wojennym w Casamassima

 Organizatorzy i Uczestnicy uroczystości

na Polskim Cmentarzu Wojennym

w Casamassima we Włoszech

 

Ekscelencje!

Czcigodni Weterani!

Szanowni Włoscy Przyjaciele!

Drodzy Rodacy!

Wielebni Kapłani!

Żołnierze Armii Polskiej i Włoskiej!

Panie i Panowie!

 

Rzeczpospolitą i Italię od stuleci łączy wspólnota wartości i silne więzi przyjaźni. W epokach dawniejszych nasze kraje zbliżały się zarówno poprzez związki dynastyczne, jak i współpracę w dziedzinie kultury i nauki. Także drogi moich rodaków, walczących o wolność Ojczyzny, wiele razy prowadziły szlakiem bojowym „z ziemi włoskiej do Polski”, jak mówią słowa naszego hymnu narodowego. Tak było, kiedy w 1797 roku w Lombardii generał Jan Henryk Dąbrowski utworzył Legiony Polskie. Tak było również podczas Wiosny Ludów, w której po stronie Piemontu i Królestwa Sardynii walczyli Polacy pod dowództwem generałów Władysława Zamoyskiego i Wojciecha Chrzanowskiego. Z kolei najbliższy przyjaciel i towarzysz Giuseppe Garibaldiego, pułkownik Francesco Nullo, wziął udział w powstaniu styczniowym 1863 roku przeciw Rosji i poległ za wolną Polskę.

 

Wspólne tradycje i związki polskiej irredenty i włoskiego risorgimenta znalazły kontynuację podczas II wojny światowej. Przed siedemdziesięcioma dwoma laty tutaj, w Apulii, wylądował 2 Korpus Polski generała Władysława Andersa. Jego żołnierze przebyli długą drogę:z sowieckich więzień, łagrów i kołchozów, z Syberii i Kazachstanu, przez Persję i Palestynę, aż do Włoch. Większość z nich pochodziła z Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej, zagarniętych w 1939 roku przez Stalina. Uratowani z „nieludzkiej ziemi”, walczyli na odległych frontach Azji, Afryki i Europy zgodnie z uświęconym tradycją polskim zawołaniem: „Za waszą wolność i naszą”. Mocno wierzyli bowiem, że celem ich drogi będzie własne niepodległe państwo.

 

Wiosną i latem 1944 roku żołnierze Polskich Sił Zbrojnych – ramię w ramię z brytyjskimi i amerykańskimi aliantami – przynieśli narodowi włoskiemu wyzwolenie spod władzy nazistowskich Niemiec. Zdobycie Monte Cassino pozwoliło przełamać opór hitlerowców na Linii Gustawa i otworzyło drogę do Rzymu. Zwycięska bitwa o Ankonę była zaś ważnym krokiem ku oswobodzeniu całych północnych Włoch. Świetne sukcesy wojenne Polaków okupione jednak zostały znacznymi stratami: blisko pięcioma tysiącami poległych, rannych i zaginionych. Znaczna część rannych trafiała do szpitala, utworzonego wtedy w Casamassima. Ponad czterystu z nich pozostało tu na zawsze. Na tutejszym cmentarzu pochowano też polskich lotników, którzy zginęli, spiesząc ze wsparciem dla podziemnej Armii Krajowej w okupowanej Ojczyźnie. I choć nadzieje na odzyskanie suwerennej Polski nie spełniły się, to pamięć o bohaterskich walkach na froncie włoskim stała się ważnym elementem tożsamości mojego narodu.

 

O tym wszystkim przypomina ta piękna nekropolia. Góruje nad nią ołtarz z wizerunkiem Matki Boskiej Ostrobramskiej – symbolem miłosierdzia, o które modlili się polscy żołnierze i które nieśli polscy lekarze, otaczając opieką medyczną również miejscową ludność włoską. To także wspaniała karta z naszych polsko-włoskich dziejów. Bardzo się cieszę, że choć od tamtych dni minęły już dwa pokolenia, wciąż nie brakuje ludzi dobrej woli, zaangażowanych w pielęgnowanie tego wspólnego dziedzictwa.

Chcę dzisiaj z serca podziękować wszystkim, którzy dbają o miejsce wiecznego spoczynku bohaterów naszej – i polskiej, i włoskiej – wolności. Dziękuję za wszelkie starania władzom lokalnym i społeczności Casamassima oraz miejscowej Polonii. Dziękuję przedstawicielom władz państwowych Republiki Włoskiej za zaszczycenie swoją obecnością tej uroczystości. Pragnę też wyrazić najwyższy szacunek i uznanie dla kombatantów 2 Korpusu Polskiego, którzy uczestniczą w dzisiejszych obchodach.

Wierzę, że dzięki zaangażowaniu wszystkich Państwa więzi łączące nasze kraje będą nadal się umacniać. Niechaj wspólna historia pomaga nam razem budować bezpieczną i pomyślną przyszłość naszych narodów i całej Europy.

 

Andrzej Duda

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.