przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 24 grudnia 2018

Prezydent: Odszedł człowiek wielkiego serca, odwagi i szlachetności [PL/ENG]

List Prezydenta RP Andrzeja Dudy odczytano podczas uroczystości pogrzebowych Symchy Ratajzera-Rotema „Kazika”

Uczestnicy uroczystości pogrzebowych
Symchy Ratajzera-Rotema „Kazika”

 

Ekscelencje, Panie i Panowie!

 

Ze smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci Symchy Ratajzera-Rotema „Kazika”. Odszedł człowiek wielkiego serca, odwagi i szlachetności. Odszedł świadek i depozytariusz pamięci o Zagładzie. Odszedł bohater dwóch narodów – żydowskiego i polskiego – i uczestnik dwóch powstań w Warszawie przeciwko okupującym Polskę nazistowskim Niemcom. W imieniu Rzeczypospolitej i całego narodu polskiego oraz własnym pochylam głowę na znak czci dla Jego czynów i pamięci. Głęboko poruszony przesyłam na ręce Bliskich i Przyjaciół Zmarłego wyrazy serdecznego współczucia.

 

ENGLISH VERSION>>

 

Jego śmierć w roku obchodów stulecia odzyskania niepodległości przez Rzeczpospolitą i 70lecia niepodległości Państwa Izrael nabiera charakteru symbolcznego. Należał do pokolenia uformowanego w odrodzonej Polsce, która pielęgnowała dziedzictwo wartości łączących tworzące ją narody: wolność i równość, solidarność i braterstwo. Był nieodrodnym synem stolicy naszego kraju – Warszawy, którą zamieszkiwali razem Polacy i Żydzi.

 

Tę wspólnotę, którą nazywam Rzeczpospolitą Przyjaciół, zniszczyła agresja hitlerowskiej Trzeciej Rzeszy we wrześniu 1939 roku. Symcha Ratajzer-Rotem, mając kilkanaście lat, na własne oczy oglądał budowę ludobójczej machiny terroru przez Niemców. Jego krewni i znajomi kolejno ginęli na ulicach getta, w komorach gazowych Treblinki, wreszcie w powstaniu kwietniowym 1943 roku. Jako żołnierz Żydowskiej Organizacji Bojowej stanął do heroicznej walki i zapisał w niej chwalebne karty, dając przykład męstwa godny potomka Machabeuszy. Nie walczył o godną śmierć. Walczył o życie, o przetrwanie, o zwycięstwo. Uratował kilkudziesięciu bojowców, w tym Marka Edelmana, wyprowadzając ich kanałami poza getto i znajdując bezpieczne schronienie. Zobacz także: Odszedł Symcha Ratajzer-Rotem [PL/ENG]

 

A rok później, w sierpniu 1944 roku, znów był żołnierzem, znów walczył w powstaniu Warszawy przeciw niemieckim zbrodniarzom. I znów był bohaterem, przewodnikiem polskich towarzyszy broni po kanałach, którymi znów wiodła droga do ocalenia życia. Zawsze później pamiętał o tej wspólnocie losu i doświadczeń Żydów i Polaków. Jego staraniem Polacy, którzy ratowali Żydów, byli honorowani tytułami „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata”.

 

Po wojnie wyjechał do Palestyny. Od 1948 roku budował i bronił Państwa Izrael. Zamieszkał w Jerozolimie, świętym mieście Żydów, które zastąpiło mu Warszawę. Ale w jego szlachetnym sercu zawsze było dość miejsca dla obu Miast i Ojczyzn. Mimo 70 lat życia poza Polską zawsze o niej pamiętał i opowiadał o niej wspaniałą polszczyzną. Do końca pozostał skromny, o swojej biografii i ogromnych zasługach mówił bez patosu i wzniosłości.

 

Żegnając Go dzisiaj, myślę o obowiązku, jaki spoczywa na nas, żyjących, by nieść światu – ku przestrodze – prawdę o Zagładzie. My, Polacy, którzy wraz z Żydami byliśmy pierwszymi ofiarami napaści hitlerowskich Niemiec i masowej eksterminacji, mamy tego głęboką świadomość. Jestem przekonany, że oba nasze narody będą tę misję pełnić razem, zjednoczone w imię wspólnych wartości: pokoju, bezpieczeństwa, współpracy i przyjaźni.

 

Z wyrazami szacunku,

 

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Andrzej Duda

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.