przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Niedziela, 27 września 2015

Wystąpienie Prezydenta RP w ramach Szczytu dot. agendy rozwojowej po 2015

  |   Wystąpienie Prezydenta RP w ramach Szczytu dot. agendy rozwojowej po 2015 Wystąpienie Prezydenta RP w ramach Szczytu dot. agendy rozwojowej po 2015 Wystąpienie Prezydenta RP w ramach Szczytu dot. agendy rozwojowej po 2015 Wystąpienie Prezydenta RP w ramach Szczytu dot. agendy rozwojowej po 2015 Wystąpienie Prezydenta RP w ramach Szczytu dot. agendy rozwojowej po 2015 Wystąpienie Prezydenta RP w ramach Szczytu dot. agendy rozwojowej po 2015 Wystąpienie Prezydenta RP w ramach Szczytu dot. agendy rozwojowej po 2015 Wystąpienie Prezydenta RP w ramach Szczytu dot. agendy rozwojowej po 2015

 

Szanowny Panie Przewodniczący,
Panie i Panowie.
 

Przemawiam dziś w Nowym Jorku jako przedstawiciel narodu, w którego kraju jeszcze 30 lat temu wszystkie wskaźniki ekonomiczne i społeczne znacząco odbiegały od wzorców rozwiniętego świata. To, co jest dziś smutnym doświadczeniem dziesiątków państw globu, w nieodległej przeszłości było także doświadczeniem moim i moich rodaków.

 

W końcu 26 lat temu zrzuciliśmy komunistyczne jarzmo, po 45 latach braku suwerenności i odcięcia za żelazną kurtyną. Dziś odbudowujemy polską wolność zakorzenioną w naszej narodowej tradycji. Demokracja i przedsiębiorczość Polaków stanowią dziś podstawę polskiego rozwoju. Jednocześnie musimy bardzo dbać o spójność społeczną, więzi rodzinne i nasz tradycyjny system wartości.

 

Taki wzorzec polskiego rozwoju to zasługa "Solidarności", jedynego w swym rodzaju ruchu społecznego, z którego jesteśmy dziś tak bardzo jako Polacy dumni. To zasługa milionów moich rodaków, którzy pragnęli wolności, byli gotowi o nią walczyć i w końcu ją osiągnęli. Ale to także zasługa tej innej solidarności, której zaznaliśmy ze strony państw bogatszych. Korzystaliśmy z ich wsparcia finansowego, z ich rad i doświadczeń.

 

Wiemy, ile czasu i wysiłku kosztowało nas przebycie tej drogi. A wciąż wiele przed nami. Ale jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jestem przekonany, że energia moich rodaków, ich pracowitość, zmysł innowacyjności, sprawią, że osiągniemy wspólnie w naszej Ojczyźnie poziom rozwoju, do którego aspirujemy wciąż od lat.

 

Gdy przyglądam się dziejom współczesnej Polski, przypominam sobie zwięzłe hasło pewnego znanego, amerykańskiego polityka, hasło pełne wigoru i nadziei: "Yes we can". Tak, nam się udało. Czy może się też udać innym? Nie mam wątpliwości, że tak. Że kiedyś będą mogli wypowiedzieć to samo zdanie: "Nam też się udało. Możemy być zamożniejsi, mieć lepszą edukację, a nasze dzieci będą mogły czuć się bezpiecznie. Nie będziemy musieli tak jak dzisiaj opuszczać swoich krajów zmagających się z biedą i wojnami, szukając z dala od swojej ojczyzny bezpieczeństwa i lepszego życia".

 
Szanowni Państwo,
Dostojni Delegaci,
 

zróbmy wszystko, by ludzie ci mogli wrócić do swoich domów, by zapanował pokój, by pomagać tym państwom w powrocie na drogę gospodarczego rozwoju.

 

Minęło 15 lat od szczytu milenijnego, podczas którego państwa członkowskie Narodów Zjednoczonych nakreśliły ambitny plan poprawy bytu społeczeństw Afryki, Azji i Ameryki Łacińskiej. Tych państw, które najbardziej cierpią z powodu głodu, epidemii chorób, analfabetyzmu, umieralności niemowląt. 

 

Poprzeczka była zawieszona bardzo wysoko, nie wszystkie Milenijne Cele Rozwojowe udało się zrealizować. Niemniej w wielu dziedzinach zrobiono ogromny krok naprzód.

 

O ponad połowę zmalała liczba ludzi, żyjących za 1 dolara i 25 centów dziennie - z 1 miliarda 900 milionów do 836 milionów. Możemy to uznać za sukces. Ale nie możemy zapomnieć, że owe 836 milionów ludzi, nadal żyjących w skrajnym ubóstwie, to niemal dokładnie tyle, ile ludności liczą sobie Stany Zjednoczone i Unia Europejska razem wzięte.

 

Liczba nowych zakażeń wirusem HIV spadła o 40 proc. Można powiedzieć, że to także jest sukces, ale trzeba mieć świadomość, że nie udało jednak utrzymać epidemii w ryzach.

 

Blisko 2 miliardy 600 milionów ludzi uzyskało dostęp do wody pitnej. To kolejne, godne pochwały osiągnięcie. Ale wciąż ponad 660 milionów tego dostępu nie ma.

 

Wszystkie obszary, które zostały wymienione w ośmiu Milenijnych Celach Rozwojowych, są niczym naczynia połączone. Brak czystej wody oznacza epidemie groźnych chorób. Choroby prowadzą do osłabienia organizmu. Osłabione chorobami dzieci nie chodzą do szkoły. Zaś brak wykształcenia oznacza, iż w przyszłości takie państwo i jego zasoby – te ludzkie i te naturalne – będą źle zarządzane.

 

Dlatego też, gdy debatujemy nad 17 Celami Zrównoważonego Rozwoju, które chcielibyśmy osiągnąć do roku 2030, nie możemy zadowalać się sukcesami w pojedynczych kategoriach. Powinniśmy się starać, by w każdym z priorytetowych obszarów postęp był równomierny.

 

Osiągnięcie Celów Zrównoważonego Rozwoju będzie wymagało gigantycznych nakładów finansowych. Tym bardziej powinniśmy dbać o to, by środki przeznaczane na wspomniane cele były wydawane rozsądnie i by przynosiły konkretne rezultaty. Darczyńcy nie mogą szczycić się jedynie samym faktem finansowania tego czy innego projektu. Nie chodzi wszak o samo wydawanie pieniędzy, lecz przede wszystkim o ich mądre inwestowanie.

 

Nie powinniśmy także łączyć pomocy rozwojowej z działaniami, które inni postrzegają jako narzucanie im systemu wartości czy ideologii. Dotyczy to zwłaszcza kwestii modelu rodziny, programów edukacji, wychowania dzieci i ochrony życia. Skupmy się na normach, które wszystkim w równym stopniu przyniosą gwarancję wolności i poprawy bytu. Takimi normami jest państwo prawa, wolność i inkluzywny model społeczeństwa. Tam, gdzie przestrzegane jest prawo, gdzie gwarantowana jest sprawiedliwość, gdzie instytucje publiczne są sprawne i działają na rzecz dobra obywateli, tam tworzone są realne podstawy do prawdziwego rozwoju i prawdziwego dobrobytu.

 
Szanowni Państwo,
 

Dobre rządzenie to także powinien być cel zrównoważonego rozwoju. To ważny element, który pozwala rozwijać się ludzkości i państwom. W działaniach na rzecz rozwoju powinno się przede wszystkim promować efektywność, którą można uzyskać poprzez małe, konkretne projekty. Zwróćmy uwagę, że często można osiągnąć bardzo wiele, wydając skromne kwoty. Przytoczę tylko jeden przykład: według wspólnego raportu Światowej Organizacji Zdrowia oraz Unicef, w ciągu minionych 15 lat liczbę nowych przypadków malarii udało się obniżyć o 37 procent. Wskaźnik zgonów spowodowanych tą chorobą spadł aż o 60 procent – oznacza to, iż uratowano 6 milionów istnień ludzkich. Malaria wciąż zabija, ale walka z nią jest coraz bardziej wyrównana. Dlaczego? Między innymi dzięki masowemu zastosowaniu czegoś tak prostego jak zwykła, tania moskitiera. Koszt jej wyprodukowania oraz dystrybucji to ok. 10 dolarów.

 

Takich przykładów jest więcej. Niedawno papież Franciszek mówił o niedopuszczalnym marnowaniu żywności. Ileż moglibyśmy osiągnąć, gdybyśmy posłuchali jego wezwań? O ile udałoby nam się ograniczyć skutki zmian klimatycznych, nie tylko zmniejszając emisję dwutlenku węgla, lecz także prowadząc rozsądną politykę leśną? Wiele regionów na świecie dotyka dziś problem pustynnienia, setki hektarów lasów znikają z powierzchni ziemi, kurczą się obszary nadające się do uprawy rolnej. A zalesianie i regeneracja gleb to przecież poprawa jakości powietrza, wody, to mniej chorób i mniej biedy. Na kwestię środowiska musimy więc spojrzeć kompleksowo – zadbać o ochronę wody, ziemi i powietrza.

 
Szanowni Państwo,
 

Pomóżmy państwom, które są dzisiaj w potrzebie. Pomóżmy im jednak mądrze. Tak, aby stanęły na nogi. Aby mogły któregoś dnia przystąpić na równych zasadach do światowego krwiobiegu gospodarczego, bez zbędnych ograniczeń i barier. By korzystały w pełni z dobrodziejstw wolnego handlu. By mogły produkować i sprzedawać, a zarobione pieniądze przeznaczać na dalszy rozwój - na budowę szpitali, szkół, dróg i ujęć wody pitnej.

 

Dwa lata temu Polska została przyjęta do Komitetu Pomocy Rozwojowej OECD. To członkostwo potwierdza naszą pozycję jako kraju, który nie ucieka od odpowiedzialności za pomoc państwom uboższym i mniej rozwiniętym. Jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej deklaruję pełną otwartość i gotowość do współpracy z naszymi partnerami, by do roku 2030 osiągnąć Cele Zrównoważonego Rozwoju. W miarę naszych możliwości i wykorzystując bogate doświadczenia Polski w budowaniu wolnorynkowej demokracji. Tak, by państwa, którym oferujemy dziś nasze wsparcie, mogły w niedalekiej przyszłości obwieścić: "Nam też się udało. Daliśmy radę".

 
Dziękuję bardzo.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.