przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Czwartek, 26 stycznia 2017

Wystąpienie podczas uroczystości wręczenia Orderu Orła Białego prof. Ryszardowi Jerzemu Gryglewskiemu

Wystąpienie Prezydenta RP podczas uroczystości wręczenia Orderu Orła Białego prof. Ryszardowi Jerzemu Gryglewskiemu (fot. Andrzej Hrechorowicz / KPRP)

Ekscelencjo, Wielce Szanowny Panie Profesorze,

Panie Ministrze,

Panowie Prezesi,

Panie Dziekanie,

Szanowni Państwo Profesorowie,

Droga Rodzino Naszego Wspaniałego Kawalera Orderu Orła Białego!

 

Panie Profesorze, to dla mnie niezwykle poruszająca chwila, że mogłem odznaczyć wybitnego ‒ absolutnie wybitnego! – przedstawiciela nie tylko polskiej, ale i światowej nauki. Że mogłem odznaczyć wybitnego akademika, długoletniego szefa Katedry Farmakologii Akademii Medycznej w Krakowie, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Że mogłem odznaczyć rektora Akademii Medycznej, który przyczynił się do tego, że Akademia Medyczna z powrotem wróciła na Uniwersytet Jagielloński, tam, gdzie były jej historyczne korzenie jako jednego z wydziałów tego najstarszego polskiego uniwersytetu. Ale przede wszystkim ‒ co chcę bardzo mocno zaakcentować ‒ że mogłem docenić i odznaczyć uczonego, który przyczynił się do ogromnego postępu, jeżeli chodzi o rozwój światowej farmakologii w dziedzinie leczenia chorób układu krążenia, w dziedzinie leczenia chorób układu nerwowego i hormonalnego.

 

Panie Profesorze, muszę się przyznać, że długo czytałem materiały przed dzisiejszym spotkaniem, albowiem nazwy, które się tam pojawiają, są tak skomplikowane, że ja jako prawnik nie jestem w stanie nawet ich zapamiętać. Ale niezwykle mi tutaj pomógł – co chcę bardzo mocno zaakcentować – wywiad sprzed dwóch lat przeprowadzony z Panem Profesorem, gdzie Pan Profesor nie tylko wyjaśnia, co tak naprawdę Pan Profesor odkrył, ale przede wszystkim, gdzie czyni Pan to w sposób niezwykle przystępny. I to także pokazuje Pańską wielką klasę jako uczonego, jako dydaktyka, tego, który potrafi niefachowcom, nieekspertom w przystępny sposób wytłumaczyć istotę swoich badań, istotę swojego odkrycia.

 

Otóż Pan Profesor badał takie substancje w ludzkim organizmie, które nazywamy prostaglandynami. To są czynniki, które przyczyniają się do powstania w organizmie stanów zapalnych ‒ przyczyniają się, albowiem nie są bakteriami, które bezpośrednio powodują stany zapalne, gdy dostaną się do naszego organizmu, czy wirusami. Ale które są w naszym organizmie i prowadzą do tego, aby mózg dowiedział się, że w organizmie pojawia się sytuacja niebezpieczna. Czyli te, które odpowiadają za powstanie obrzęków w sytuacji, gdy są bakterie czy wirusy ‒ i w związku z tym pojawia się stan zapalny.

 

Mówiąc jeszcze bardziej plastycznie: jeżeli chodzi o takie leki jak aspiryna czy ibuprofen, one były odkryte bardzo dawno temu. I już bardzo dawno, w XIX wieku, wiedziano, że one pomagają, ale nie bardzo wiedziano jak. Wiedziano, że są doskonałe właśnie jako substancje przeciwzapalne, przeciwbólowe, przeciwgorączkowe, ale mechanizm ich działania nie był do końca znany.

 

I to właśnie te badania nad prostaglandynami, czyli pochodnymi kwasu arachidonowego, doprowadziły do tego, że to Pan Profesor pokazał, jakie rzeczywiście jest działanie tych leków. A wśród nich, badając te prostaglandyny, Pan Profesor dokonał absolutnie przełomowego odkrycia, a mianowicie odkrył prostacyklinę, którą Pan Profesor nazwał tak bardzo pięknie primadonną wśród prostaglandyn. A jej znaczenie dla ludzkiego organizmu i właśnie dla światowej farmakologii, dla leczenia przede wszystkim chorób układu krążenia jest absolutnie przełomowe. Albowiem to ona rozszerza tętnice i działa przeciwzakrzepowo, a więc pozwala przyczynić się do zapobiegania choćby zawałom czy zakrzepom w organizmie. Ona także powoduje rozpuszczanie zakrzepów. W związku z powyższym oczywiste jest chyba dla każdego, że to odkrycie miało charakter absolutnie przełomowy nie tylko dla polskiej nauki, ale także dla nauki światowej.

 

Panie Profesorze, to odkrycie nastąpiło – młodzi przede wszystkim powiedzą ‒ już dawno temu, ale to właśnie także zasługuje na podkreślenie. Że Pan Profesor tego odkrycia dokonał w bardzo trudnych czasach, gdy polska nauka nie była specjalnie promowana na świecie, dlatego że byliśmy za żelazną kurtyną. Żyliśmy w kraju, który znajdował się w strefie wpływów Związku Radzieckiego. Nie byliśmy zbyt mile widziani ‒ w tym sensie politycznym ‒ poza granicami naszego kraju i bardzo trudno się było przebić przedstawicielom polskiej nauki gdziekolwiek na świecie. Więc to dodatkowo jeszcze dodaje temu wielkiemu odkryciu estymy i pokazuje, jak wielkie zasługi Pan Profesor położył także dla promowania polskiej nauki wśród tego pokolenia wychowanych młodych farmaceutów, młodych farmakologów, którzy wyszli spod ręki Pana Profesora. Setki napisanych publikacji, setki referatów, które Pan Profesor wygłosił. A przede wszystkim piękna postawa prawdziwego naukowca, niezwykle oddanego, można powiedzieć ‒ naukowca zapaleńca, bo właściwie wręcz aż strach powiedzieć, ale Pan Profesor swoje odkrycia testował także na sobie razem z panem profesorem Andrzejem Szczeklikiem. I to pokazuje także niezwykłą odwagę i niezwykłą gotowość wzięcia odpowiedzialności za swoje odkrycie. Za to, czy ono rzeczywiście będzie pomagało ludziom, czy rzeczywiście będzie wspierało możliwości terapii, możliwości leczenia.

 

Panie Profesorze, nie mam absolutnie cienia wątpliwości, że człowiek taki jak Pan, wielki wspaniały naukowiec, koryfeusz polskiej nauki, dziś członek rzeczywisty Polskiej Akademii Umiejętności, członek zwyczajny Polskiej Akademii Nauk – dziś, ale kiedyś przecież młody naukowiec ‒ to wszystko osiągnął własną pracą, własnym wysiłkiem, własnym intelektem i własną naukową odwagą. Panie Profesorze, chylę przed Panem czoła i niezwykle dziękuję za przyjęcie tego najwyższego w Rzeczypospolitej Polskiej orderu. Dziękuję, Panie Profesorze, za wszystko, co przez lata swojej pracy zrobił Pan dla polskiej nauki, dla polskiej farmakologii, dla polskiej medycyny i dla pokoleń tych młodych, którzy dzisiaj pracują w klinikach, w szpitalach, którzy także mają szansę na to, aby dokonać odkryć.

 

Ilekroć wręczam tutaj w Pałacu Prezydenckim w tej sali nominacje profesorskie młodym następcom Pana Profesora, mówię, że czekam na polską Nagrodę Nobla. Panie Profesorze, Pan przecierał szlaki w kierunku Nagrody Nobla, mam nadzieję, że prędzej czy później jakiś polski uczony, idąc Pana śladem jako odważnego naukowca, jako człowieka wolnej myśli akademickiej tę nagrodę dla Rzeczypospolitej otrzyma.

 

Jeszcze raz z całym szacunkiem i ogromną radością Panu Profesorowi dziękuję.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.