przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 27 stycznia 2017

Wystąpienie Prezydenta RP podczas uroczystej Sesji Rady Miejskiej w Wolbromiu

Wystąpienie Prezydenta RP podczas uroczystej Sesji Rady Miejskiej w Wolbromiu

Szanowny Panie Ministrze,

Ekscelencjo, Księże Biskupie,
Szanowne Panie Posłanki,
Szanowni Panowie Posłowie,
Szanowny Panie Senatorze,
Panie Burmistrzu,
Panie Przewodniczący,
Dostojni Państwo Radni,
Rado Miasta,
Wszyscy Szanowni Czcigodni Goście,
 

Bardzo dziękuję. Muszę powiedzieć, że jestem wzruszony i jest to dla mnie ogromne przeżycie. Z jednej strony dlatego, że miasto tak mocno wpisane w historię Polski, w historię Małopolski ‒ od prawie 700 lat ‒ nadaje mi tytuł honorowego obywatela. Ale przede wszystkim jestem bardzo wzruszony, że to Państwo mi go nadają, że tym samym przyjmują mnie Państwo do swojej społeczności, do społeczności wolbromian.

 

Szczerze mówiąc, nie mam jakiegoś poczucia, żebym na to zasłużył, ale jestem ogromnie wdzięczny, bo moje zaangażowanie w wolbromskie sprawy i stosunkowo częste wizyty tutaj, w Wolbromiu, jako posła na Sejm były związane po prostu z tym, że ja się tutaj dobrze czułem i dobrze czuję – wśród Państwa, w tej atmosferze, którą Państwo tworzą, w tej atmosferze, która zawsze była atmosferą dobra, sympatii, poważnego podejścia do wszystkich spraw, które tutaj załatwialiśmy, a które dla Wolbromia i dla wolbromian były istotne.

 

Chciałem też podziękować Państwu Posłom za obecność. Dziękuję, że Państwo są ‒ i tym z Państwa, którzy ze mną wtedy pracowali, razem byliśmy posłami, i tym, którzy są teraz posłami pierwszy raz ‒ bardzo za to dziękuję, bo mimo że czasem byliśmy z różnych ugrupowań politycznych, to panowała zawsze dobra atmosfera: wzajemnego szacunku, współdziałania w tych sprawach, które rzeczywiście były ważne. Nie tylko nie przeszkadzaliśmy sobie nawzajem, ale wręcz przeciwnie – byliśmy razem w tych wszystkich sprawach, które były ważne i które trzeba było załatwiać. Bardzo za to jestem wdzięczny, bo między innymi także i dlatego tak miło wspominam tamten czas.

 

Uśmiechnę się, bo pewnym dowodem tego, jak ja zawsze odbierałem Wolbrom, było to, że na różne wydarzenia, które tu były organizowane – czy to Dni Wolbromia, czy to dożynki ‒ przyjeżdżała ze mną moja córka, przyjeżdżała ze mną moja żona. Wierzcie mi Państwo: Wolbrom był jedynym miastem, gdzie moje panie ze mną przyjeżdżały. Moja żona, zanim została Pierwszą Damą, nigdy nie brała udziału w żadnych wydarzeniach, gdzie ja występowałem jako poseł, oficjalnie. Ale atmosfera Wolbromia, zaangażowanie i sposób, w jaki Państwo przeżywali i organizowali wszystkie te ważne dla siebie wydarzenia, były takie, że po prostu warto było w tym uczestniczyć. Jeżeli się dało, to pomóc, a jeżeli nie, to po prostu być tutaj, w Państwa społeczności. Zobaczyć to na własne oczy, z jak wielką starannością i ogromnym zaangażowaniem to wszystko jest prowadzone. Uśmiecham się tu zwłaszcza do pań z kół gospodyń wiejskich, którym dziękuję z całego serca za obecność.

 

Szanowni Państwo, mówiłem już dziś Państwu Radnym przed chwilą, że tu, w Wolbromiu, występuje pewien element, który mnie do Wolbromia niezwykle przyciągał. Tym elementem jest Państwa charakter, tym elementem jest właśnie Państwa podejście do spraw społecznych, publicznych, spraw wspólnych. Mówiłem, że przyciągał mnie nawet nie tyle entuzjazm, ile upór i zaangażowanie tych, z którymi się tutaj, w Wolbromiu, spotykałem. Pan przewodniczący wspomniał o panu dyrektorze Piotrze Gamrocie. Rzeczywiście było tak, że pan Piotr momentami wręcz mnie dręczył jako posła: „Proszę przyjechać, bo mamy to. Proszę przyjechać, bo mamy tamto. Bo tu potrzebujemy wsparcia. Bo tu trzeba napisać coś” itd. Ale to właśnie pokazywało niezwykłą determinację.

 

Czytałem w ostatnich dniach historię Wolbromia. I pomyślałem sobie, że ta determinacja nie wzięła się znikąd. Jeżeli przeanalizujemy, ile razy Wolbrom na przestrzeni tych 700 lat swojej historii ucierpiał, ile było tutaj najazdów, jak potop szwedzki zniszczył Wolbrom, że zostało niespełna 500 mieszkańców i 80 domów. Jak na przełomie XIX i XX wieku pożar czterokrotnie strawił setki domów w mieście. Jeżeli ktoś pamięta o tym, że w 1892 roku zaraza cholery zabiła większość mieszkańców, to musi na Wolbrom patrzeć z szacunkiem. Czemu? Bo miasto za każdym razem z uporem się odradzało. Dlaczego? Dlatego że Państwo tacy jesteście! Z pokolenia na pokolenie nie opuszczacie swojej ziemi, nie opuszczacie swojego miasta, nie zostawiacie tego. Jest pewnie wiele miejsc i w Polsce, i na świecie, w których może żyłoby się wygodniej, a jednak jesteście tutaj i cały czas – jeżeli się coś zniszczy – to to naprawiacie. Z uporem, zdecydowanie.

 

Jesteście niezwykle rodzinni, jesteście niezwykle życzliwi, jesteście niezwykle pracowici, zaradni – to są wspaniałe cechy, które powodują, że ludzie osiągają sukces, nawet jeżeli zdarzają się przeciwności losu. Taki właśnie jest Wolbrom, tacy właśnie są Państwo jako mieszkańcy tego miasta, jako mieszkańcy tej ziemi. Dlatego tak wielkim zaszczytem jest dla mnie to, że – jak powiedziałem – w symboliczny sposób przyjmują mnie Państwo do swojej społeczności. Ogromnie za to dziękuję.

 

Uśmiechałem się dzisiaj do pana Piotra Gamrota, dziękując mu jednocześnie za to, że to symboliczne otwarcie kameralnej sali kinowej następuje dzisiaj, w tym dniu, gdy ja, jako Prezydent Rzeczypospolitej, odwiedzam Wolbrom. Rzeczywiście to kino to było coś takiego, co – muszę powiedzieć – mnie porwało. Bo ‒ wierzcie mi, Państwo – bywałem, zwłaszcza na przestrzeni tych ostatnich lat, gdy prowadziłem działalność poselską, w wielu miastach – mniejszych, większych. Z reguły niestety domy kultury i kina nie są tam w najlepszym stanie, kina w szczególności. Stare projektory ‒ czasem w ogóle nie działają, stare fotele… Ale w Wolbromiu się za to wzięto: „My chcemy mieć kino na takim poziomie, jak są kina w wielkim mieście – nowoczesne, piękne, atrakcyjne!”. To była wspaniała idea, która się udała. Choć muszę powiedzieć, że na samym początku nawet ja patrzyłem z powątpiewaniem, gdy usłyszałem: „Będziemy tutaj mieli cyfrowe kino, będą filmy w 3D, będzie superdźwięk!”, a jednak to samozaparcie, które tu było, przyniosło efekty. I tak jest tutaj w wielu innych sprawach.

 

Moja żona odwiedziła dzisiaj ośrodek rehabilitacyjno-edukacyjno-wychowawczy. I przez moment, gdy byliśmy sami, powiedziała do mnie: „Wow, niesamowite! Jaki piękny obiekt, jak bardzo zaangażowani ludzie, z jak wielkim poświęceniem pracują, jak bardzo są oddani temu, co robią. W tej tak ważnej sprawie, dla tych, których los pokrzywdził”. A przecież to nie jest jakoś rewelacyjnie wynagradzana praca, a wymaga tyle zaangażowania i tyle serca, żeby ją wykonywać właśnie w taki sposób. Ogromnie Państwu za to, także jako Prezydent Rzeczypospolitej, dziękuję, że właśnie tacy jesteście.

 

Byłem także na posiedzeniach Rady Miasta na przestrzeni tych lat i to też już mówiłem dziś do Państwa Radnych, że zawsze byłem pod wrażeniem tego, że tu załatwiano sprawy ponad podziałami politycznymi. Że tutaj załatwiano sprawy, patrząc rzeczywiście na potrzeby mieszkańców, na dobro miasta. Że ja – mówiąc szczerze – nawet nie bardzo rozróżniałem, kto tutaj jest z jakiej opcji politycznej. Bo wszyscy zawsze byli kulturalni i serdeczni. To była przyjemność uczestniczyć w tej polityce wolbromskiej czy nawet ją tylko obserwować. Bardzo Państwu za to dziękuję.

 

Jest dla mnie naprawdę wielkim zaszczytem, że zgodzili się Państwo uczynić ze mnie wolbromianina. Dziękuję serdecznie.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.