przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 30 stycznia 2017

Wystąpienie prezydenta podczas spotkania z mieszkańcami Żagania

Wystąpienie prezydenta podczas spotkania z mieszkańcami Żagania

Szanowny Panie Pośle,

Szanowny Panie Starosto,

Szanowny Panie Wojewodo,

Szanowny Panie Burmistrzu,

Szanowni Państwo Burmistrzowie, Wójtowie,

Szanowni Państwo Radni,

Wszyscy Dostojni Zgromadzeni Goście,

Wszyscy Szanowni Drodzy Państwo!

 

Bardzo, bardzo jeszcze raz dziękuję za to bardzo życzliwe i sympatyczne przyjęcie. Bardzo się cieszę, że mogę być wśród Państwa dzisiaj w Żaganiu, powiem otwarcie – cieszę się podwójnie. Po pierwsze cieszę się, że mogłem odwiedzić Państwa gości, którzy przyjechali tutaj, do Żagania i do okolicznych miast, dwa tygodnie temu. Myślę o żołnierzach armii Stanów Zjednoczonych – spotkałem się dzisiaj z nimi, oglądałem wspólne ćwiczenia z naszymi żołnierzami z Czarnej 11. Dywizji. I bardzo chciałem Państwu z całego serca podziękować za to, że ich tak gościnnie i miło przyjęliście. Dlatego że oni wszyscy cały czas to powtarzają i o tym mówią. A to jest bardzo ważne, żeby nasi sojusznicy – czy to ze Stanów Zjednoczonych, czy z innych państw NATO – w sposób wyraźny czuli, że są przyjmowani przez Polaków życzliwie. Bardzo serdecznie za to dziękuję, bo w ten sposób – może nawet nie zdają sobie Państwo z tego sprawy – bardzo mocno wspieracie politykę, którą realizujemy: politykę budowania tej strefy bezpieczeństwa w Europie Środkowej, a przede wszystkim w naszym kraju, w Polsce.

 

Zawsze mówiłem, cały czas przez ten ponad rok, gdy zajmuję się tymi sprawami związanymi z bezpieczeństwem Polski, z obecnością Sojuszu Północnoatlantyckiego na naszych ziemiach, akcentowałem to w związku ze szczytem NATO w Warszawie – że my jesteśmy członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego już od wielu lat, tylko problem polega na tym, że o ile my byliśmy w NATO, o tyle NATO nie było tutaj. Oczywiście były tutaj polskie wojska, ale obecność NATO, czyli armii sojuszniczych, w Polsce do tej pory była bardzo niewielka, była szczątkowa w porównaniu z tym, jak jest w wielu innych krajach członkowskich. I to, że szczyt NATO w Warszawie podjął decyzję o zwiększeniu obecności Sojuszu na tej tzw. wschodniej flance NATO, o tym, że do Polski przyjadą żołnierze, o tym, że Stany Zjednoczone będą tym tzw. państwem ramowym, czyli będą pełniły tę rolę państwa koordynującego i odpowiadającego za obecność NATO w Polsce, zdecydowali przywódcy państw NATO – i to jest naszym sukcesem. Oczywiście, że to jest odpowiedź na zmieniającą się sytuację bezpieczeństwa w naszej części Europy, wszyscy to widzą. Ale, proszę Państwa, na przestrzeni tych, można powiedzieć, stuleci, gdy patrzymy na naszą historię ‒ i tę, gdy straciliśmy niepodległość, gdy Polski nie było, bo była pod zaborami, i gdy popatrzymy na rok 1920, gdy Polska znów została zaatakowana, tym razem przez bolszewików, gdy popatrzymy później na rok 1939 ‒ to widzimy tak: co z tego, że nam mówiono „pomożemy wam”, co z tego, że nam wtedy obiecywano, gdy faktycznie tej pomocy nie otrzymaliśmy.

 

I dziś, gdy armia Stanów Zjednoczonych jest obecna w Polsce, armia, która jest największym potencjałem militarnym na świecie, armia, która niezwykle sobie ceni swoją godność i swój honor jako – co ja podkreślam – armii, która nie ucieka, to nasze bezpieczeństwo jest naprawdę wzmocnione. Oczywiście żołnierze Stanów Zjednoczonych będą także w innych miejscach, mówił o tym dzisiaj pan generał Hodges i mówił dzisiaj o tym również pan generał Ray – że oddziały armii Stanów Zjednoczonych będą w Orzyszu, oczywiście będą w Redzikowie, gdzie w tej chwili są w budowie elementy tarczy antyrakietowej, będą także tutaj, w Żaganiu, w Bolesławcu i w innych miastach w tej okolicy.

 

Ale, proszę Państwa, tutaj jest to pierwsze centrum, gdzie oni przyjechali – to jest to miejsce, które w tym znaczeniu ma wymiar symboliczny. Ono jest symboliczne jeszcze z drugiej przyczyny: a mianowicie dlatego, że Żagań zawsze się kojarzył z obecnością wojska. Żagań zawsze się kojarzył z tym, że to jest takie miasto, gdzie jest polski potencjał militarny. Bardzo bym chciał, żeby Żagań w jak największym stopniu tę swoją pozycję potentata militarnego w Polsce odzyskiwał. Ogromnie mi na tym zależy, żeby w tym procesie modernizacji polskiej armii, wtedy, gdy budujemy coraz lepiej wyposażone struktury wojskowe, gdy odnawiamy uzbrojenie, gdy zwiększamy liczebność jednostek i gdy tworzymy nowe rodzaje sił zbrojnych, takie jak teraz tworzona Obrona Terytorialna ‒ żebyśmy, szanowni Państwo, o tych tradycyjnych miejscach, które były związane z polskim wojskiem, pamiętali i żeby one się rozwijały. Dlaczego? Bo tam jest dobry grunt, bo tam jest dobra tradycja, bo tam jest szacunek dla wojska, tam jest etos munduru. I to jest niezwykle ważne.

 

I dlatego chciałem Państwu także podziękować za to właśnie, że naszych sojuszników tutaj przyjęliście tak ciepło, tak dobrze, że oni – powiem to jeszcze raz – cały czas o tym mówią. Gdy pytam ich o warunki, gdy pytam ich o atmosferę, a pytałem o to dzisiaj, i to nie tylko generałów, z którymi rozmawiałem, ale pytałem o to też zwykłych żołnierzy, bo miałem dzisiaj z nimi styczność i miałem okazję porozmawiać twarzą w twarz ‒ wszyscy mi powiedzieli: „Jesteśmy bardzo zadowoleni, ludzie są bardzo życzliwi, mamy tutaj dobre warunki, wszystko jest w porządku”. Bardzo Państwu za to dziękuję.

 

Proszę Państwa, chciałem też bardzo podziękować za to zaproszenie, które w związku z moim przyjazdem do jednostki, natychmiast otrzymałem ‒ za zaproszenie do zwiedzenia Żagania i za zaproszenie na spotkanie z Państwem, za zorganizowanie tego spotkania. Bardzo dziękuję i Panu Staroście, i Panu Burmistrzowi, i Panu Wojewodzie, który dzisiaj przez cały dzień się mną tutaj opiekuje. Cieszę się, proszę Państwa, bo nie ukrywam, że było dla mnie bardzo ważne także, żeby się spotkać właśnie z Państwem. Dlatego że ja nie byłem jeszcze w Żaganiu jako prezydent. I dlatego bardzo się cieszę, że możemy się dzisiaj zobaczyć, i że mogę te podziękowania do Państwa, które przed momentem skierowałem, skierować twarzą w twarz, podziękować Państwu bezpośrednio. Bardzo się z tego cieszę.

 

Tym bardziej, że – jak Państwo wiedzą – pochodzę z Krakowa, z dużym respektem przyjeżdżam do miasta, które swoją tradycję miejską ma być może starszą niż Kraków. Dlatego że historycy się spierają co do daty, kiedy Żagań uzyskał prawa miejskie, ale niewykluczone, że uzyskał je wcześniej od Krakowa. I rzeczywiście Żagań jest miastem pięknym, mają Państwo wspaniałe zabytki architektury, jak choćby ten barokowy Pałac Książęcy, w którym się spotykamy. Ale byłem też dzisiaj w dawnym klasztorze augustianów i muszę powiedzieć, że jestem pod ogromnym wrażeniem – miałem możliwość zwiedzenia, oczywiście może nie tak długo, jak należałoby, nie poświęciłem tyle czasu, ile należałoby poświęcić na obejrzenie wszystkiego wnikliwie, ale mam ten obraz rzeczywiście niezwykłej budowli o ogromnym potencjale, która ‒ mam nadzieję – zyska pieniądze na to, żeby doprowadzić ją z powrotem do stanu świetności i przeprowadzić tam renowację, która – jak zauważyłem – jest dosyć pilnie potrzebna. Ponieważ obiecałem Księdzu Proboszczowi, że będę się starał wspierać jego dążenia w tym zakresie, w związku z czym mówię to również i Państwu.

 

Ale, proszę Państwa, chcę powiedzieć jeszcze jedno: to, co przed chwilą mówiłem do Pana Starosty, do Pana Burmistrza, do Państwa Burmistrzów, Wójtów, Radnych, którzy się ze mną przez moment spotkali – bardzo mi zależy na tym, żeby w tej chwili była realizowana polityka, która powoduje, że więcej uwagi zwraca się na mniejsze ośrodki miejskie, takie jak Żagań. To jest niezwykle ważne, bo mam absolutne przeświadczenie i taką – powiedziałbym – bezpośrednią namacalną, empiryczną wiedzę pochodzącą jeszcze z okresu kampanii, ale ugruntowaną także tymi wszystkimi moimi odwiedzinami w siedzibach powiatów, które czynię teraz, już w okresie prezydentury. Bardzo wiele z tych powiatów zostało jak gdyby zapomnianych. Nie mówię, że tak się stało z Żaganiem, ale są miejsca, które rzeczywiście potrzebują dzisiaj dodatkowej troski, a przede wszystkim – gdzie ludzie potrzebują wsparcia.

 

Dlatego tak bardzo się cieszę, że mogliśmy wprowadzić program 500 Plus. On oczywiście działa wszędzie, także i w wielkich miastach, ale w tych mniejszych ośrodkach miejskich, gdzie były niższe zarobki, on jest bardziej odczuwalny. Jeżeli ktoś pomstuje z tego powodu, że podobno najczęściej kobiety mówią: „Dziękuję bardzo, nie będę pracowała za takie pieniądze, jakie mi płacą, wolę zająć się dziećmi, bo mam ich troje czy czworo, i dostaję z programu 500 Plus więcej niż wynosiła moja pensja”, to moja propozycja jest jedna: proszę Państwa, to podwyższcie Państwo wynagrodzenia ‒ mówię to do pracodawców. Zachęćcie te panie, żeby one chciały pracować. Jeżeli tym sposobem państwo przypadkowo konkuruje de facto na rynku pracy, płacąc matce za to, żeby zajęła się domem – co zresztą wiele środowisk kobiecych postulowało ‒ że kobiety, które decydują się na to, że będą dbały o rodzinę, że nie pójdą do pracy zawodowej, tylko będą zajmowały się domem, także zasługują na wynagrodzenie i także zasługują na docenienie ze strony państwa. To jest swoista formuła takiego właśnie docenienia – że jeżeli kobieta chce, to proszę bardzo, ma wybór. A państwo także wynagradza jej trud w tym zakresie – jej trud rodzicielski, jej trud matki, jej trud żony, trud tej kobiety, która dba o swoją rodzinę. Ale jeżeli otrzyma godną ofertę pracy, dzięki której okaże się, że może zarobić dużo więcej, niż oferuje jej program 500 Plus, czyli oferuje jej państwo polskie, to ja sądzę, że ona na taką pracę się zdecyduje, zwłaszcza jeżeli ma już trochę starsze dzieci. W związku z czym, to jest element dążenia także do tego, żeby w Polsce wzrastały wynagrodzenia.

 

Ja nie chcę, proszę Państwa, żebyśmy byli krajem, który konkuruje z państwami Europy Zachodniej tanią siłą roboczą. Ja chcę, byśmy konkurowali jakością, wydajnością pracy, innowacyjnością – krótko mówiąc: wszystkim tym, co jest naszą wielką szansą. A tą wielką szansą w Polsce jest polski obywatel, jest polski pracownik, który najczęściej jest dobrze przygotowany, który bardzo często jest wysoko wykształcony, który bardzo często ma wysokie umiejętności, który jest inteligentny, który jest sprytny. Proszę Państwa, ile jest takich narodów sprytnych jak my, Polacy? W związku z powyższym, proszę Państwa, wykorzystujmy naszą pomysłowość, naszą innowacyjność i na to kładźmy nacisk.

 

Dlatego tak bardzo zależy mi na wspieraniu tych młodych przedsiębiorców, którzy chociażby zakładają start-upy. Oczywiście ktoś powie: „O, start-upy to mały segmencik rynku”. Tak, oczywiście, to mały segmencik rynku. Start-upy to najczęściej ludzie młodzi albo nawet bardzo młodzi. To malutkie firmy, to firmy, które startują, ale zarazem to jest ten element, który ja, jako Prezydent, chcę pokazać ‒ że warto wspierać tych odważnych, że warto wspierać tych, którzy są gotowi zaryzykować, którzy mają wielką ideę, która im przyświeca, i chcą ją zrealizować, konkurując na poziomie światowym. Oni oczywiście nie mają pieniędzy, oni nie mają zaplecza, dlatego te ich pomysły i inicjatywy wiążą się z dużym ryzykiem. Tak, i oni wymagają wsparcia ze strony funduszy venture capital. Ale to są właśnie te rodzynki i to są właśnie te przykłady tego, co Polak potrafi, co polski student, co młody polski przedsiębiorca potrafi pokazać, wyprodukować, wymyślić – i to jest dla mnie niezwykle istotne. Chciałbym, żeby bakcylem takiej właśnie odważnej przedsiębiorczości zarażali się też inni, i chciałbym, żebyśmy jako państwo kierowali ofertę nie tylko do start-upów, ale do wszystkich, którzy chcą odważyć się na prowadzenie własnej działalności gospodarczej. Bardzo liczę na to, że ten właśnie element zostanie zrealizowany przez plan pana premiera Morawieckiego, tzw. Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

 

Szanowni Państwo, oczywiście są jeszcze inne elementy polityki, które ‒ mam nadzieję ‒ Państwo w najbliższym czasie odczują. Wniosłem i na końcu miałem tę szczęśliwą możliwość podpisania ustawy obniżającej wiek emerytalny. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta: bo takie było moje zobowiązanie wyborcze i to było żądanie większości ludzi, którzy się ze mną spotykali ‒ a wierzcie mi, Państwo, na mojej drodze spotkałem dziesiątki, jeżeli nie setki tysięcy moich rodaków takich jak Państwo. I absolutna większość z nich mówiła, że czuje się skrzywdzona podwyższeniem wieku emerytalnego, zwłaszcza mówiły to kobiety. W związku z powyższym nie miałem wątpliwości, że wiek emerytalny musi być obniżony. Zresztą był to i jest także postulat Solidarności, która również tutaj, w Żaganiu, była i jest silna. Przecież tutaj był jeden z silniejszych ośrodków Solidarności w tym regionie.

 

Szanowni Państwo, to kolejne elementy tych zobowiązań, które były podejmowane przez obecny rząd, przeze mnie – to chociażby pakiet Mieszkanie Plus, program dla młodych rodzin. To są dwa podstawowe elementy wsparcia. Po co jest program 500 Plus? Gdy go wymyślano, gdy go promowaliśmy, miał w sobie dwa zasadnicze elementy, które uważaliśmy za cel. Pierwszy to był oczywisty element podniesienia poziomu życia rodzin, zwłaszcza tych rodzin mieszkających właśnie w mniejszych ośrodkach – w miastach powiatowych, na wsi, w byłych miastach wojewódzkich. Po to, żeby rodziny, które mają więcej dzieci, mogły żyć na godziwym poziomie, żeby wreszcie odczuły, że państwo polskie o nich myśli.

 

I drugi element: żeby to rodzicielstwo zostało w swoisty sposób nagrodzone, że Polska promuje te rodziny, które dają impuls demograficzny, czyli te rodziny, które mają co najmniej troje dzieci ‒ że te rodziny są promowane. Bo te rodziny ‒ oczywiście im więcej dzieci, tym większe świadczenie ze strony państwa. Chcemy, żeby w Polsce przyrost naturalny był dodatni, żebyśmy my jako społeczeństwo, my jako naród mieli dobrą perspektywę rozwojową. Nie będziemy jej mieli, jeżeli będziemy mieli ujemny przyrost naturalny ‒ wtedy będziemy się jako naród, jako społeczeństwo zwijali, a nie rozwijali. Było dla nas naturalne, że musi być stworzony impuls i że odpowiedzialność za to musi wziąć na siebie państwo. Tak jak państwa wspomagają ten element demograficzny wszędzie tam, gdzie odpowiedzialnie myśli się o przyszłych latach, o przyszłych pokoleniach. Także i my chcemy to zrealizować. Mam nadzieję, że nikt nie traktuje tego jako żadną jałmużnę, bo to jest inwestycja ze strony państwa w społeczeństwo, to jest inwestycja w młode pokolenie.

 

Szanowni Państwo, mam nadzieję, że wszystkie te elementy prospołeczne zostaną skutecznie zrealizowane. Ten drugi to wspomniany przeze mnie program Mieszkanie Plus. Drugi, który również ma mieć oczywiście prodemograficzny aspekt, bo młoda rodzina, żeby mogła się rozwijać, by mogła mieć dzieci, musi mieć po pierwsze możliwości finansowe na godne życie, musi być zabezpieczona, a po drugie musi mieć możliwości mieszkaniowe. Program 500 Plus nikomu mieszkania nie kupi, zwłaszcza tam, gdzie mieszkania są drogie. W związku z powyższym konieczny jest ten program mieszkań, które będą w miarę łatwo dostępne i które w efekcie będą mogły się stać własnością takiej rodziny. Wierzę w to, że program Mieszkanie Plus, który będzie realizowany w całej Polsce, także i ten element poprawi i przyniesie rozwiązanie w dużym stopniu, jeżeli chodzi o rynek mieszkaniowy.

 

Szanowni Państwo, jestem optymistą – wierzę w to, że te zobowiązania, które podjęliśmy, uda się zrealizować. Wierzę w to, że poszczególne elementy, które realizujemy ‒ takie jak podniesienie płacy minimalnej, takie jak wprowadzenie minimalnej płacy godzinowej, takie jak zabezpieczenie pracownika chociażby w ten sposób, że przed przystąpieniem do pracy musi być z nim podpisana umowa o pracę ‒ coś, co było dotychczas bardzo silnym postulatem związków zawodowych, a co nie było przez kolejne lata realizowane, w tej chwili jest zrealizowane, w tej chwili są już odpowiednie zmiany. Chcemy prowadzić i prowadzimy taką politykę, która jest ukierunkowana na zwykłego człowieka. Oczywiście, jest tak ‒ i Państwo to widzą ‒ że bardzo często ten program, te pomysły, te rozwiązania, które wprowadzamy, są wprowadzane ku niezadowoleniu wielu elit, może niejasno artykułowanemu, ale właśnie za to jesteśmy atakowani. Ale chcę Państwu powiedzieć jedno: ten program będzie zrealizowany z żelazną konsekwencją i nie zostanie zatrzymany przez żaden jazgot, przez żadne demonstracje. A jeżeli trzeba, to mam nadzieję, że Państwo przyjadą albo się zbiorą i pokażą swoją postawą, że właśnie takich rozwiązań i takiej polityki, która jest proobywatelska i prospołeczna, a nie powoduje rozwarstwienia społecznego, że takiej właśnie polityki chcecie.

 

Szanowni Państwo, jeszcze raz dziękuję za dzisiejsze spotkanie, jeszcze raz dziękuję za niezwykle życzliwe przyjęcie, jeszcze raz dziękuję za wszystkie słowa wsparcia i ‒ proszę Państwa – damy radę!

 

Dziękuję bardzo.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.