przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 11 listopada 2015

Wystąpienie prezydenta z okazji Święta Niepodległości

  |   Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Obchody Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP

Szanowni Państwo Marszałkowie i Marszałkowie Seniorzy,

Szanowna Pani Premier, Panowie Premierzy,

Szanowni Państwo Ministrowie,

Szanowni Państwo Parlamentarzyści,

Szanowni Państwo Prezesi Trybunałów i Sądów,

Szanowni Panowie Generałowie, Państwo Oficerowie i Podoficerowie,

Żołnierze,

Wszyscy Zgromadzeni Goście,

Drodzy Rodacy!
 

Zadrżał przed chwilą ten plac. Zadrżał pięknie od salwy armatniej na cześć naszej niepodległości. 97 lat od 11 listopada 1918 roku, 97 lat niepodległości – niestety z 50-letnią przerwą. I to jest właśnie nasza historia. Historia, o której musimy pamiętać zwłaszcza my, Polacy, ale także i inni, którzy znajdują się w podobnej sytuacji, podobnym położeniu geograficznym, podobnym położeniu geopolitycznym. Że niepodległość, suwerenność i wolność nie jest dana raz na zawsze. Że trzeba o nią się starać – po to, żeby o nią nie walczyć, tak jak musiały walczyć pokolenia naszych prapradziadków i pradziadków przez 123 lata, kiedy Polska niepodległości nie miała, kiedy krwawili się w trzech powstaniach i innych mniejszych zrywach niepodległościowych, kiedy walczyli w różnych armiach, cały czas mając Polskę w sercu, na myśli i na bagnetach. I przez lata nie mogli jej odzyskać, choć na szczęście zachowała się w rodzinach, dzięki pielęgnowaniu tradycji, dzięki zrywom, dzięki tym, którzy tworzyli polską literaturę czasów zaborów, dzięki tym, którzy uczyli polską młodzież pięknej historii naszej Ojczyzny i tego wszystkiego, co ważne, byśmy przetrwali.

 

To, że niepodległość udało się w 1918 roku odzyskać, to wielka zasługa polskich żołnierzy, którzy walczyli z bronią w ręku. O nich dziś, w tym miejscu, tu, przy Grobie Nieznanego Żołnierza, powstałym właśnie w II Rzeczypospolitej i wielkim jej symbolu, symbolu wolnego i niepodległego państwa polskiego – o nich przede wszystkim musimy pamiętać. Ale nie wolno nam także zapominać o tych wszystkich, którzy o Polskę walczyli bez broni w ręku – piórem, słowem, instrumentem muzycznym. To także są bohaterowie niepodległości, bohaterowie wolności. To oni także przez te lata – czy może przede wszystkim oni – budowali to wielkie poczucie wspólnoty, budowali tę więź, tkankę społeczną i patriotyczną, która w każdym państwie jest niezbędna.

 

Najcenniejszą rzeczą dla narodu jest wolne, suwerenne i niepodległe państwo. Ale to działa też i w drugą stronę – najcenniejszą rzeczą w państwie jest naród, który ma poczucie wolności i który jest niezłomny w dążeniu do tego, by swoje niepodległe i suwerenne państwo zatrzymać, utrzymać i mieć. I tacy właśnie jesteśmy my, Polacy, od pokoleń. I mamy prawo być z tego dumni. Bo jeżeli popatrzymy na naszą piękną, choć czasem trudną historię, na to, co nastąpiło po II Rzeczypospolitej, na napaść, jakiej ulegliśmy z dwóch stron i nie byliśmy w stanie przetrwać, i na 50 lat najpierw okupacji, a potem braku prawdziwej niepodległości i suwerenności – to także mamy prawo patrzeć na te czasy z podniesioną głową. Bo umieliśmy wyjść z tamtej opresji, umieliśmy pokonać przeciwników bez broni w ręku, ale dzięki niezłomności tych, którzy wtedy o Polskę walczyli.

 

Kiedy to się stało, kiedy przeszliśmy do prawdziwej ofensywy? Tym, którzy tamtych czasów nie pamiętają, przypomnę, a przed tymi, którzy je pamiętają i wtedy walczyli, chylę dzisiaj głowę. To zryw poznaniaków w ’56 roku – ale byli sami. To zryw studentów w ’68 roku – ale wtedy udało się na studentów popędzić robotników, bo jeszcze nie rozumieliśmy tego, co najważniejsze, jeszcze nie odzyskaliśmy wtedy tej pamięci. Ona została przywrócona tutaj, na tym placu, w 1979 roku! Tam, gdzie stoi krzyż, stał Ojciec Święty Jan Paweł II i powiedział: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze tej ziemi”. To było więcej niż salwa armatnia. Może nie zadrżały budynki i okna, ale zadrżały serca w całej Polsce. Ludzie zobaczyli, że są razem, że myślą jednakowo i że mają jednakowe oczekiwania. Stali się na powrót wspólnotą. Już nie byli podzieleni na studentów, robotników, inteligencję i innych. Byli razem, byli Polakami, którzy chcieli odzyskać wolność i wydobyć się z zakłamania, którzy nie chcieli dłużej trwać w odrętwieniu, w pseudodobrobycie, którego tak naprawdę nie było, chociaż każdy miał swoją „małą stabilizację”. Ludzie doszli do słusznego wniosku, że to za mało i że byli cały czas oszukiwani. Że chcą być wolni, tak jak wolni byli wcześniej w II Rzeczypospolitej ich ojcowie i jak wolny jest Zachód Europy, który niektórzy z nich widzieli.

 

Szanowni Państwo, z tego wziął się właśnie wielki zryw Solidarności – największego i najpiękniejszego ruchu społecznego, jaki chyba powstał na świecie, a z całą pewnością w czasach komunistycznych za żelazną kurtyną. Jedynego, prawdziwie wolnego, zrodzonego z wolnej myśli, przed którym ugięła się władza. Solidarność – choć chciano ją zniszczyć, zadeptać, w latach osiemdziesiątych, przez stan wojenny, przez to wszystko, co się działo, gdy władza narzucona z Moskwy broniła się tutaj wszelkimi siłami, to jednak ten naród, ponosząc ofiary, poprzez cierpienie, krew przetrwał. Poprzez tych, którzy w tamtych czasach byli niezłomni. Którzy nawet kiedy załamywali ręce, to potrafili się podnieść. Kiedy wychodzili z więzienia, wracali z powrotem do działalności podziemnej. Byli nieugięci, ale za nimi stał naród. I dlatego w ’89 roku to my, Polacy, doprowadziliśmy do zawalenia się żelaznej kurtyny, do zburzenia muru berlińskiego. Bo to od nas to wszystko się zaczęło! I my musimy o tym pamiętać, i świat powinien o tym pamiętać. Możemy iść z podniesioną głową.

 

Odzyskaliśmy niepodległość, odzyskaliśmy suwerenność, zaczęliśmy odzyskiwać wolność. Wolność w szerokim tego słowa znaczeniu. Nie tylko taką, że nikt z zewnątrz niczego nam nie narzuca, nie tylko taką, że za poglądy nie zostaniemy aresztowani. Ale też wolność rozumianą przez to, że mamy poczucie, że żyjemy w państwie prawdziwie sprawiedliwym, państwie, które równo traktuje wszystkich swoich obywateli, państwie, w którym władza jest zawsze uczciwa. Jeżeli dzisiaj mówimy, że są jakieś niedostatki obecnej, wolnej Polski, to one są jeszcze cały czas właśnie w tym zakresie. I jeżeli mówimy o naprawie Rzeczypospolitej, o dobrej zmianie, to mówimy, że te zmiany właśnie do tego muszą prowadzić, żeby Rzeczpospolita była dla wszystkich równa, żeby była w stanie zaradzić tym, którzy wprowadzają innych w błąd, żeby była w stanie poszkodowanych przed tym zabezpieczyć, a w razie poszkodowania pomóc i ukarać tych, którzy ich skrzywdzili. Chcemy, by była to taka Rzeczpospolita, gdzie wymiar sprawiedliwości potrafi ukarać gangsterów, ale nie każe ludzi, którzy walczyli o silne państwo. Nie skazuje ich na drakońskie kary, bo to zwyczajnie niesprawiedliwe. To niszczy tkankę społeczną i podważa wiarę w praworządność.

 

Szanowni Państwo!

 

Państwo silne, o którym minister Eugeniusz Kwiatkowski w II Rzeczypospolitej mówił, że tylko takie jest w stanie przetrwać w tym miejscu Europy, to państwo, które musi dostrzegać każdego obywatela i być oparte na silnych filarach. Na filarze silnej gospodarki, z której profitów wszyscy korzystają, dzięki której wszyscy się bogacą i podnosi się poziom życia całego społeczeństwa, a nie tylko jego części. To system prawny, który jest trwały, stabilny, a przede wszystkim przestrzegany. Warto przypomnieć słowa marszałka Piłsudskiego, który dawno temu powiedział: Urodziłem się w państwie bezprawia. Urodziłem się w państwie, gdzie wygodnie i dobrze mogło żyć się tylko takim, którzy lubią łowić ryby w mętnej wodzie. Ja marzyłem o państwie silnego prawa, takiego prawa, którego obywatel może być pewny, bo nie zależy od niczyjego kaprysu albo innego widzimisię. Takie państwo trzeba właśnie budować. I to jest zadanie, które dzisiaj stoi przed nami.

 

A ponieważ wciąż je realizujemy – mam nadzieję, że w najbliższym czasie przyśpieszymy w tym zakresie znacząco – to chcę powiedzieć, że jeszcze jedna rzecz jest tu niezwykle ważna: polityka patriotyczna i historyczna. Dziś właśnie w tym miejscu ją prowadzimy. Dziękuję wszystkim organizatorom tej uroczystości. Dziękuję żołnierzom, którzy są potomkami i następcami tych, którzy walczyli o niepodległość Ojczyzny i odzyskali ją w 1918 roku, a później bronili jej w 1939 roku, w latach czterdziestych, w Powstaniu Warszawskim. Tym, którzy są potomkami i następcami Żołnierzy Niezłomnych, którzy do ostatniej kropli krwi nie złożyli broni. Wszystkim tym, którzy tutaj dzisiaj przybyli. Rodzicom, którzy przyprowadzili tutaj swoje dzieci, tak pięknie machające naszymi polskimi barwami. Bardzo serdecznie dziękuję. To jest właśnie polityka historyczna. To jest właśnie to, dzięki czemu chce się krzyknąć: Niech żyje Polska wolna i niepodległa, nasze wspaniałe państwo!

 
 

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.