przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Sobota, 18 lutego 2017

Briefing prasowy Prezydenta podsumowujący 53. Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa PL/ENG

 

 

Na konferencji prasowej w ramach 53. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa prezydent podkreślił, że z jego licznych rozmów z przedstawicielami różnych państw wynika, iż wszyscy, nie tylko w Europie, ale i poza nią, czekają jakie będą działania nowej administracji amerykańskiej. >> ENGLISH VERSION

Zobacz także: "Czekamy na pierwsze działania prezydenta Trumpa" PL/ENG

- Powtarzam: działania, bo w sferze medialnej słyszeliśmy różne, często wypaczone, informacje. Pan prezydent Donald Trump do niedawna był biznesmenem, teraz jest politykiem. Pozwólmy mu spokojnie rozpocząć działalność - mówił prezydent.

 

Wyraził przekonanie, że linia polityczna Trumpa będzie, to "polityka wyważona, taka, jaką polityka amerykańska przez dziesięciolecia była". Podkreślił, że USA są postrzegane jako "strażnik ładu i porządku na świecie, który w sposób poważny traktuje swoich sojuszników".

 

Prezydent Duda dodał, że o tym właśnie rozmawiał z amerykańskim senatorem Johnem McCainem, który kilkakrotnie zapewniał go, że "bezpośrednie zaplecze prezydenta Trumpa, to ludzie bardzo poważni, z wielkim doświadczeniem politycznym, poważnie myślą o sojuszu USA i Europy oraz USA i NATO".

 

- Dziś wypowiedziane słowa wiceprezydenta Mike'a Pence'a jasno potwierdzają tę diagnozę - podkreślił.

 

 

Był pytany, jak odczytywać słowa senatora Johna McCaina, który podczas piątkowego panelu o przyszłości Zachodu mówił m.in., że nadszedł czas testowania administracji USA.

 

- Czy to będzie Morze Południowochińskie, Bliski Wschód, Ukraina - to jest czas, by pokazać solidarność – mówił. - Myślę, że jednym z krajów, który zostanie poddany pewnej presji, jest pański – powiedział McCain zwracając się do prezydenta Dudy, który również uczestniczył w tym panelu.

 

Prezydent zaznaczył na sobotnie konferencji prasowej, że poza panelem, rozmawiał jeszcze z senatorem McCainem w cztery oczy, ale nie ujawnił treści tej rozmowy.

 

Zobacz także: Wystąpienie Prezydenta RP na 53. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa PL/ENG - Przecież różne presje są wywierane, przecież wszyscy wiemy, że te presje są - to są presje z różnych stron. Presja dla nas, polityków, którzy mają świadomość w jakich czasach i na jakim poziomie prowadzą działania realizując polskie interesy - bo to jest dla nas najważniejsze - to presja nie jest dla nas niczym nowym: były presje, są presje i będą presje - to jest oczywiste w polityce międzynarodowej - powiedział.

 

W jego opinii najważniejsze jest to, żeby realizować interesy kraju, a przede wszystkim - interesy rodaków, przed którymi politycy odpowiadają za sprawowanie urzędów.

 

- Ta odpowiedzialność oznacza przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa - i to jest ten cel najistotniejszy. Polacy mają być bezpieczni i czynimy wszystko, aby tak było i mam nadzieję, że nasi rodacy to widzą - dodał prezydent wskazując, że chodzi tu m.in. o obecność armii Stanów Zjednoczonych w Polsce, "która w sposób poważny zaistniała po raz pierwszy od tego momentu, kiedy nastąpiła w Polsce transformacja".

 

 

- Myśmy od dawna byli członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego, tylko tego NATO nie było tak naprawdę w Polsce - i w tej chwili ono jest, poprzez obecność armii Stanów Zjednoczonych i ono będzie poprzez obecność sił sojuszniczych, która w tej chwili jest w trakcie organizacji, i jestem przekonany, że niedługo w sposób sprawny te siły sojusznicze w Polsce się znajdą - dokładnie tak, jak zostało to ustalone w czasie szczytu NATO w Warszawie - podkreślił.

 

- Dla nas to jest najważniejsze, a presje będą różne. Będą tacy, którzy będą niezadowoleni z tego, że wojska NATO są obecne w Polsce i na pewno będą wywierali i wywierają presję, próbują. Inni z kolei uważają, że być może trzeba zgadzać się na różnego rodzaju rozwiązania, które z punktu widzenia interesów Polski nie są rozwiązaniami korzystnymi. My będziemy wtedy szukali takich rozwiązań, które będą rozwiązaniami polubownymi, gdzie obie strony będą wygrywały, bo dla nas najważniejszy jest interes Polaków - i to staramy się realizować - dodał prezydent.

 

Jak powiedział, ucieszył się, że zapewnienia wiceprezydenta Mike'a Penc'e o wypełnieniu przez USA zobowiązań sojuszniczych NATO padły publicznie na forum konferencji w Monachium, ale to stanowisko było mu już znane.

 

- Ja te słowa usłyszałem wcześniej bezpośrednio od pana prezydenta Donalda Trumpa, bo odbyłem z panem prezydentem kilkunastominutową rozmowę telefoniczną i on dokładnie coś takiego mi powiedział, tak, że jeśli o te kwestie chodzi, byłem zupełnie spokojny - powiedział przypominając, że toczyły się spekulacje o tym, jaką postawę w tej sprawie przyjmie nowy prezydent USA i jego administracja. 

 

 

Prezydent relacjonując sobotnie spotkanie z ukraińskim przywódcą Petro Poroszenką powiedział dziennikarzom, że Poroszenko opisywał mu sytuację jaka panuje w tej chwili w Donabasie. Jak podkreślił, "cały czas trwają starcia z separatystami". - Pan prezydent mówił, że to są regularne jednostki rosyjskie, więc nie oszukujmy się, ale to jest po prostu rosyjska armia, która tam atakuje oddziały ukraińskie - powiedział Andrzej Duda.

 

W związku z tym - podkreślił prezydent - nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że "nie może być dyskusji o jakimkolwiek zniesieniu sankcji wobec Rosji do czasu dopóki nie zostaną zrealizowane porozumienia mińskie". - Nad tym powinniśmy razem pracować oczywiście wspierając tych, którzy bezpośrednio w tym formacie porozumień mińskich uczestniczą - powiedział.

 

Jego zdaniem, Europa i społeczność międzynarodowa "powinny wywierać zdecydowany nacisk, po to, aby porozumienia mińskie zostały zrealizowane". - Trudno mówić o ich realizacji, w sytuacji kiedy ci, którzy są pod niewątpliwą - najdelikatniej rzecz ujmując - kontrolą rosyjską, prowadzą działania ofensywne - zaznaczył prezydent.

 

- Tutaj ten nacisk wspólnoty, nie tylko europejskiej, ale i światowej - myślę także o potrzebnym nacisku ze strony Stanów Zjednoczonych - on z całą pewnością powinien być realizowany - dodał.

 

Andrzej Duda podkreślił, że zapewnił ukraińskiego prezydenta o tym, że Polska "w tych kwestiach, w sposób absolutnie zdecydowany" wspiera Ukrainę. - Jeżeli ma na świecie być pokój, a nam bardzo zależy oczywiście przede wszystkim, żeby pokój był w naszej części świata, to prawo międzynarodowe musi być przestrzegane. Dzisiaj prawo międzynarodowe cały czas jest łamane - powiedział prezydent.

 

- To prawo międzynarodowe jest gwarancją pokoju i my jako Polska, i my jako polscy politycy, ze wszech sił będziemy dążyli do tego, aby ten prymat prawa międzynarodowego, także w działaniu, został przywrócony - dodał. (Inf. własna/PAP) 

  |   Briefing prasowy Prezydenta RP w ramach 53. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Briefing prasowy Prezydenta RP w ramach 53. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Briefing prasowy Prezydenta RP w ramach 53. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Briefing prasowy Prezydenta RP w ramach 53. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Briefing prasowy Prezydenta RP w ramach 53. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Briefing prasowy Prezydenta RP w ramach 53. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.