przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Wtorek, 7 marca 2017

Wystąpienie Prezydenta RP na podsumowaniu roku Akcji Pomocowych dla Polaków na Wschodzie

Wystąpienie Prezydenta RP Andrzeja Dudy na podsumowaniu roku Akcji Pomocowych dla Polaków na Wschodzie

Szanowni Państwo Ministrowie,

Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie,

Ekscelencje, Czcigodni Księża Biskupi,

Szanowni Państwo Prezesi, Przewodniczący,

Wszyscy Dostojni Goście!

 

Muszę powiedzieć, że jesteśmy z żoną – z Agatą – ogromnie wdzięczni za to niezwykle wzruszające spotkanie. W tych materiałach filmowych i w Państwa wystąpieniach padło bardzo wiele ważnych dla nas, dla mnie słów: o budowaniu wspólnoty, o tym, że jesteśmy razem. I cieszę się ogromnie, że ta rola Prezydenta Rzeczypospolitej i jego małżonki, o jakiej bardzo często się mówi – rola polegająca na budowaniu wspólnoty, rola polegająca na łączeniu Polaków w tym dziele, w tym przedsięwzięciu, w tej naszej wspólnej obecności tutaj – tak pięknie się realizuje.

 

Jedna rzecz była tu bardzo mocno podkreślona i ogromnie się z tego cieszę. Otóż że inicjatywa tak naprawdę należała do naszych rodaków ‒ należała do Polaków, do młodego polskiego studenta z Waszyngtonu, który z tą inicjatywą wystąpił, który z tą inicjatywą zwrócił się do Kancelarii Prezydenta. I ona została podjęta przez pana ministra Adama Kwiatkowskiego, przez specjalnie ustanowione tutaj w Kancelarii przeze mnie, gdy zostałem prezydentem, Biuro ds. Kontaktów z Polakami za Granicą. To właśnie rolą tego biura – i w związku z tym również rolą prezydenta – jest łączenie Polaków, którzy mieszkają w różnych miejscach: którzy mieszkają tutaj, w Polsce, i którzy mieszkają poza granicami. I w tym dzisiejszym spotkaniu, i w tej misji ‒ która polega przecież na tym, że to nie Kancelaria Prezydenta jest głównym fundatorem tego wsparcia, tej pomocy ‒ my jesteśmy tylko swoistym jej nośnikiem, my tylko udostępniamy sprzęt, dajemy oczywiście trochę także i od siebie różnego rodzaju darów, różnego rodzaju prezentów, ale przede wszystkim jesteśmy po to, żeby łączyć, żeby wspierać, żeby tę pomoc, to wsparcie kierować.

 

I teraz jedną rzecz chcę jeszcze z całą mocą podkreślić: „pomoc” to ja bym powiedział w cudzysłowie. To nie jest pomoc ‒ to jest wdzięczność, i jej wyraz w związku z tym, i to jest solidarność. I te dwa słowa, które także w tych materiałach filmowych padały, mają tutaj znaczenie kluczowe. Ona jest oczywiście kierowana do Polaków mieszkających poza granicami, na dawnych Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej, poprzez różnego rodzaju instytucje, takie jak Centrum Kultury Polskiej Dialogu Europejskiego w Stanisławowie czy Dom Dziecka w Solecznikach i poprzez innych, ale przede wszystkim ona dociera także i bezpośrednio. Ona dociera do tych ludzi, którzy na tę solidarność i na tę pamięć niezwykle zasłużyli – do ludzi starszych, bardzo często takich, którzy dzisiaj nie są już nawet w stanie podnieść się z łóżka, którzy często są złożeni chorobami, którzy często są po prostu w podeszłym wieku. Ale to oni tę polskość przez całe lata w sobie przenieśli.

 

Tak jak pani Danuta ze Stanisławowa, która mimo podeszłego wieku do dzisiaj jest wolontariuszką w Centrum Kultury Polskiej. Tak jak pani Rafaela z Kamieńca Podolskiego, która urodzona w 1923 roku, potem wywieziona przez Sowietów do Kazachstanu, gdzie na skutek warunków, w jakich żyła, straciła obie ręce – wróciła i nie była po prostu osobą dotkniętą niepełnosprawnością, tylko twardo wzięła się do walki o polskość, twardo wzięła się do walki o to, co najważniejsze dla utrzymania polskości: o odzyskanie dla Polaków, dla ludzi wierzących, dla Kościoła katedry w Kamieńcu Podolskim. Jeździła w tej sprawie aż do Moskwy – w trudnych czasach, gdy była za to prześladowana, gdy za wiarę, za polskość ryzykowało się życie. I to są osoby, na których tak ogromnie mi zależy, żeby Polska o nich pamiętała.

 

I gdy mówiłem w Kijowie w 2015 roku o tym właśnie, że chciałbym, żeby Polacy mieszkający poza granicami mieli to poczucie, że ojczyzna o nich pamięta, że ta ziemia, na której urodzili się ich przodkowie, jest cały czas także i ich ziemią, i że Polska ma świadomość, że jej synowie żyją poza granicami – żeby to było właśnie poprzez dzieło prezydenckie utrwalane. Dla mnie jest to obowiązek prezydenta. Jestem ogromnie Państwu wdzięczny – wszystkim tym, którzy tę pomoc organizowali, którzy tę pomoc prowadzili, wszystkim inicjatorom, wszystkim darczyńcom. Ogromnie, ogromnie z całego serca dziękuję i jestem wdzięczny, że poprzez działalność mojej małżonki, poprzez moją działalność, poprzez działalność pana ministra Adama Kwiatkowskiego i Biura ds. Kontaktów z Polakami za Granicą my możemy w tej wielkiej akcji solidarności i budowania wspólnoty uczestniczyć. Chciałbym, żeby ona trwała, chciałbym, żeby ona się rozwijała, i wierzę w to głęboko, że tak właśnie będzie.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.