przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 10 marca 2017

Wystąpienie Prezydenta RP podczas w gali wręczenia Nagrody im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego

Wystąpienie Prezydenta RP Andrzeja Dudy podczas w gali wręczenia Nagrody im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego

Szanowna Pani Prezes, Marto Kaczyńska,

Szanowny Panie Premierze,

Szanowny Panie Andrzeju, Drogi Nasz Laureacie Nagrody,

Szanowni Panowie Marszałkowie,

Szanowni Państwo Ministrowie,

Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie, Państwo Prezesi,

Wszyscy Dostojni Zgromadzeni Goście!

 

Przede wszystkim bardzo dziękuję jako ten, który dzisiaj jest honorowym członkiem Ruchu Społecznego im. Pana Prezydenta Profesora Lecha Kaczyńskiego. Dziękuję jako ten, który kiedyś, przed laty, to stowarzyszenie współtworzył i przez lata działał w jego władzach. Dziękuję także jako kiedyś współpracownik pana prezydenta profesora Lecha Kaczyńskiego. I wreszcie dziękuję dzisiaj jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Dziękuję za przyznanie tej nagrody panu Andrzejowi Gwieździe, który był dla pana prezydenta profesora Lecha Kaczyńskiego postacią pomnikową – chcę to bardzo mocno i wyraźnie podkreślić. Był nie tylko kimś, kogo pan prezydent Lech Kaczyński uważał za swojego starszego przyjaciela, ale był kimś, kogo pan prezydent na pewno uważał za wzór – wzór człowieka, wzór niezłomnego patrioty. I niech tylko dodatkiem do tego będzie fakt, że był jedną z pierwszych osób, które pan prezydent profesor Lech Kaczyński uhonorował najwyższym polskim odznaczeniem – Orderem Orła Białego. Jak pan prezydent wtedy napisał w swoim postanowieniu: „Za działalność na rzecz demokratycznej i wolnej Polski” – wolnej Polski! To słowo chciałbym bardzo mocno podkreślić, bo rzeczywiście jest tak, że właściwie całe życie pana Andrzeja Gwiazdy ‒ i także jego żony, która mu przez to życie towarzyszy, pani Joanny ‒ jest dążeniem do wolnej, suwerennej Polski, Polski prawdy. I to jest właśnie to, co pan prezydent profesor Lech Kaczyński tak niezwykle cenił. Myślę, że dlatego, że pod tym względem byli podobni.

 

Pan prezydent mówił zresztą wtedy, w swoim wystąpieniu 3 maja 2006 roku, bo właśnie wtedy nastąpiło wręczenie tego orderu panu Andrzejowi Gwieździe, że te ordery są orderami należnymi trzeciej konspiracji ‒ w tej jej części, która była zjawiskiem niezwykłym. Bo w Polsce przynajmniej część społeczeństwa ‒ już pewnie wtedy istotna – wiedziała, że istnieje jakiś ruch konspiracyjny, antyustrojowy, tworzony przez inteligencję. Ale nie było jako takiego silnego niepodległościowego, zwartego, zorganizowanego ruchu robotniczego. I ten ruch robotniczy tworzył wówczas właśnie pan Andrzej Gwiazda, do którego przyłączył się wkrótce w jego działalności, już w tych Wolnych Związkach Zawodowych w 1978 roku, także ‒ wtedy młody jeszcze ‒ pan prezydent profesor Lech Kaczyński. Jak tutaj dzisiaj pan Andrzej przed momentem podkreślał – wtedy doktorant, a więc człowiek, przed którym była jeszcze perspektywa całej kariery naukowej i który wówczas to ryzyko na siebie przyjął. To ryzyko, które pan Andrzej Gwiazda niósł na sobie od dawna, i za tę działalność opozycyjną od wielu lat już był wtedy prześladowany.

 

I tak ‒ można powiedzieć ‒ kroczyli razem w tej działalności niepodległościowej, w tej działalności wolnościowej, w tej działalności prospołecznej, proobywatelskiej, w tej działalności solidarności, jeszcze zanim Solidarność tak się nazywała. Bo to było wsparcie dla robotników, to była pomoc dla nich we współpracy z Komitetem Obrony Robotników, a później właśnie w ramach Wolnych Związków Zawodowych, gdzie pan Andrzej po prostu działał, bo był jednym z pierwszych twórców – jest tutaj dzisiaj także pan Krzysztof Wyszkowski, wówczas także współtwórca, obok pana Andrzeja. Ale wkrótce to właśnie z Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, właśnie z tego wysiłku organizacyjnego, narodziła się Solidarność. A więc można powiedzieć, że prawdziwym twórcą idei Solidarności jest właśnie pan Andrzej Gwiazda.

 

Mówię to wszystko nie tylko dlatego, żeby przywołać fakty, bo te były przywoływane dzisiaj tutaj już trzykrotnie. Ale chcę z całą mocą podkreślić to, o czym wspomniała w swoim wystąpieniu córka pana prezydenta profesora Lecha Kaczyńskiego, pani prezes Marta Kaczyńska. Marta powiedziała, że to są właśnie te ideały, które były dla taty ważne – i właśnie o to chodzi. Że pan Andrzej zawsze te ideały, które były dla taty tak niezwykle ważne, jeżeli chodzi o Polskę i o to, jaka ona powinna być, cały czas w sobie także niósł. Że powinna być sprawiedliwa, że powinna być oparta na prawdzie, że powinna być demokratyczna ‒ ale w tym uczciwym tego słowa znaczeniu, prawdziwym tego słowa znaczeniu! Że powinna być oparta także na tym, co dzisiaj nazywamy społeczną gospodarką rynkową w najbardziej wyrazistym, chrześcijańskim tego słowa znaczeniu ‒ opartym na chrześcijańskiej nauce, na nauce kościoła katolickiego. To znaczy taką Polską, w której interesy wszystkich grup społecznych są jednakowo ważne, bo jest to państwo po prostu zwyczajnie sprawiedliwe. I za to właśnie pan prezydent profesor Lech Kaczyński tak niezwykle pana Andrzeja Gwiazdę cenił, bo sam pan prezydent Lech Kaczyński także właśnie taki był ‒ od samego początku swojej działalności aż do samego końca swojego życia.

 

I można powiedzieć, że na pewno mieli jedną cechę wspólną: obydwaj byli nieznośnie uparci – uparci w dążeniu do takiej właśnie Polski. Może nie zawsze zdążali do niej tak samo, może była trochę różnica temperamentów, charakterów, ale upartość niewątpliwie była ta sama. I pan prezydent niezwykle cenił właśnie tę niezłomność pana Andrzeja Gwiazdy. To niechodzenie na żadne kompromisy w dążeniu do prawdy, w mówieniu o prawdzie, w dążeniu do wolnej Polski – w tym znaczeniu tego słowa, o którym mówiłem przed momentem.

 

I gdy dziś mówię, że z całego serca dziękuję Ruchowi Społecznemu za to, że w tym roku przyznał tę nagrodę właśnie panu Andrzejowi Gwieździe, to chcę podkreślić to, o czym także dzisiaj przed momentem powiedziała tutaj pani Marta Kaczyńska. A mianowicie mówiąc wprost i bardziej dosadnie: pan Andrzej nigdy pana prezydenta profesora Lecha Kaczyńskiego nie zawiódł! Także i wtedy, gdy pana prezydenta już z nami fizycznie nie było, wtedy gdy już odszedł. Zawsze pozostawał niezłomny w swoich przekonaniach, jeżeli chodzi o Polskę, i zawsze pozostawał niezłomny, jeżeli chodzi o dążenie do prawdy. Nigdy się nie bał, nigdy na żadne kompromisy nie szedł i nigdy nie pozwalał na to, aby poniewierano ludźmi, dla których ważne były godność Rzeczypospolitej, polskość i sprawiedliwość.

 

I za to, panie Andrzeju, ja także z całego serca dziękuję, przyłączając się do tych gratulacji, i chcę z całą mocą powiedzieć jedno: jest pan z całą pewnością tak godnym laureatem Nagrody im. Prezydenta Profesora Lecha Kaczyńskiego jak mało kto. Dziękuję bardzo.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.