przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Czwartek, 12 listopada 2015

Wystąpienie prezydenta na otwarciu posiedzenia Senatu

  |   Prezydent na otwarciu posiedzenia Senatu IX kadencji Prezydent na otwarciu posiedzenia Senatu IX kadencji Prezydent na otwarciu posiedzenia Senatu IX kadencji Prezydent na otwarciu posiedzenia Senatu IX kadencji Prezydent na otwarciu posiedzenia Senatu IX kadencji Prezydent na otwarciu posiedzenia Senatu IX kadencji Prezydent na otwarciu posiedzenia Senatu IX kadencji Prezydent na otwarciu posiedzenia Senatu IX kadencji Prezydent na otwarciu posiedzenia Senatu IX kadencji Prezydent na otwarciu posiedzenia Senatu IX kadencji Prezydent na otwarciu posiedzenia Senatu IX kadencji Prezydent na otwarciu posiedzenia Senatu IX kadencji Prezydent na otwarciu posiedzenia Senatu IX kadencji Prezydent na otwarciu posiedzenia Senatu IX kadencji Prezydent na otwarciu posiedzenia Senatu IX kadencji
Szanowni Państwo Marszałkowie,
Szanowne Panie i Panowie Senatorowie,
Ekscelencjo,
Dostojni Goście,
Panie Prezesie,
Szanowni Państwo!
 

Otwieram pierwsze obrady Senatu Rzeczypospolitej Polskiej IX kadencji. Na wstępie chcę bardzo serdecznie podziękować – tak jak dziękowałem w Sejmie – wyborcom, którzy wybierali swoich kandydatów w tych wyborach,  niezależnie od barw partyjnych, na jakie się zdecydowali. Dziękuję, bo wybory są najważniejszym aktem w demokracji. Te wybory przebiegły spokojnie i sprawnie. Dziękowałem już dzisiaj panu sędziemu Wojciechowi Hermelińskiemu, przewodniczącemu Państwowej Komisji Wyborczej, za ich sprawne przeprowadzenie i sprawne ogłoszenie wyników, bez zakłóceń. To było bardzo ważne, zwłaszcza w aspekcie doświadczeń, z jakimi mieliśmy do czynienia nie tak dawno. Mogę powiedzieć śmiało, że to przywraca z całą pewnością wielu ludziom wiarę w to, że demokracja w Polsce jest prawdziwa.

 

Na dojrzałą już w zasadzie demokrację w naszym kraju wskazuje także wynik tych wyborów. Wynik niespodziewany, bo wynik, który odwrócił scenę polityczną, także tutaj, w Senacie. Dziś jedno ugrupowanie – PiS i Zjednoczona Prawica – zdobyło większość i w Sejmie, i w Senacie; większość samodzielną, pozwalającą zatem na przyjęcie każdej uchwały. I to jest istotne, bo chcę powiedzieć z całą mocą: Szanowni Państwo, to przede wszystkim wielka odpowiedzialność. Ogromna odpowiedzialność za to, czy umowa ze społeczeństwem, która została przez Państwa w czasie kampanii wyborczej podjęta, zostanie zrealizowana. Mówię to z pełną świadomością wiedzy o tym, że jesteście Państwo izbą wyższą parlamentu. W moim przekonaniu, izbą niezwykle ważną – ponad 500 lat tradycji. I także symboliczną, chcę to bardzo mocno pokreślić. Trwały i trwają różne dyskusje na temat tego, czy Senat powinien istnieć w Rzeczypospolitej, czy powinien zostać zlikwidowany. To jedna z najstarszych w naszym państwie instytucji ustrojowych. Ale zarazem na przestrzeni dziejów było tak, że ilekroć byliśmy napadani, ilekroć nie byliśmy państwem prawdziwie wolnym, niepodległym, suwerennym, tyle razy, w tym właśnie czasie, Senat był likwidowany. I o tym także trzeba pamiętać. Senat jest w istotnym aspekcie symbolem wolnej, suwerennej i niepodległej Polski.

 

I jeszcze jedna uwaga co do Senatu, wynikająca także z moich osobistych doświadczeń. Uważam, że poza tą warstwą symboliczną, Senat odgrywa niezwykle istotną rolę. Niektórzy poważnie, niektórzy troszkę prześmiewczo nazywają Państwa izbę „izbą refleksji”, „izbą zadumy”. Otóż tak – to jest izba refleksji. I to bardzo poważnej refleksji nad tym, co właśnie zrobił Sejm, w głównej mierze. To jest ostatnia szansa na to, aby czasem poprawić błędy, które w toku prac sejmowych, różnego rodzaju batalii, pojawiają się w efekcie prac izby niższej.

 

Ta szansa powinna być za każdym razem w sposób dobry, rzetelny, uczciwy – z pożytkiem dla Rzeczypospolitej, a przede wszystkim z pożytkiem dla Polaków – tu, w Senacie, wykorzystana. I to jest właśnie wielkie Państwa zadanie. Mówię to z pełną świadomością, bo wielu jest na tej sali nowych senatorów, ale są też wśród Państwa doświadczeni politycy, którzy zasiadają w Senacie od kilku kadencji. I znali mnie Państwo, gdy przychodziłem tutaj na posiedzenia plenarne i komisji jako wiceminister sprawiedliwości, potem jako minister w Kancelarii Prezydenta profesora Lecha Kaczyńskiego. Pamiętam te spotkania, dyskusję i atmosferę pracy w Senacie. To była zawsze dosyć dobra atmosfera, biorąc pod uwagę częstą, niestety,  temperaturę sporów politycznych w naszym kraju. Jeżeli chodzi o jakość pracy, tutaj była wysoka, odbywała się spokojnie, a dyskusje – poza nielicznymi wyjątkami – zawsze były merytoryczne. To jest niezwykle istotne. I chciałbym, żeby to Państwo nie tylko zachowali, ale chciałbym prosić jako Prezydent Rzeczypospolitej, żebyście to zintensyfikowali. Żeby praca w Senacie nad ustawami była rzeczywiście pracą dobrej refleksji. Mało, żebyście byli Państwo aktywni w przekonywaniu swoich kolegów posłów i klubów parlamentarnych, aby Państwa poprawki, najczęściej dobre poprawki, były przyjmowane. To jest istotne, to jest główne zadanie Senatu: poprawić to, czego nie udało się dobrze zrobić w Sejmie. Rola niezwykle doniosła.

 

Mówię to nie bez kozery, bo to Państwo jesteście ostatnim etapem pracy merytorycznej. Później ustawa trafia na biurko prezydenta, przy którym ja mam dzisiaj zaszczyt zasiadać w wyniku decyzji naszych rodaków. Moim obowiązkiem jest wziąć do ręki długopis i – po przeczytaniu ustawy i jej analizie – dokonać wyboru, co dalej z ustawą zrobię. I tutaj niezwykle ważna jest jakość tej ustawy, także jakość od strony prawnej, aby nie było ustaw, które rodzą wątpliwości co do zgodności z Konstytucją, aby nie było ustaw, które mogą zrodzić wątpliwości prezydenta, czy rzeczywiście są to ustawy sprzyjające dobremu rozwojowi Rzeczypospolitej i dobremu rozwojowi polskiego społeczeństwa, polskim rodzinom, na których mi osobiście tak ogromnie zależy, i temu, żeby było realizowane dzieło naprawy Rzeczypospolitej, o którym cały czas mówiłem i o którym bardzo wielu z Państwa mówiło w trakcie kampanii wyborczej. O dobrej zmianie i o naprawie Rzeczypospolitej tam, gdzie ona jest potrzebna. Chciałbym, żebyśmy w tym zakresie współdziałali.

 

Chciałbym prosić o jeszcze jeden element, także dla mnie jako prezydenta ważny. Państwo tu, w parlamencie, macie wielką rolę współpracy z Polonią i Polakami za granicą. To rola niezwykle istotna, Chciałbym, żeby ona  się zintensyfikowała. Zadeklarowałem, że utworzę w Kancelarii Prezydenta biuro do spraw kontaktów z Polonią i Polakami za granicą. Biuro zostało utworzone, nadzoruje je obecny na tej sali pan minister Adam Kwiatkowski. Prosiłbym o współpracę z panem ministrem, prosiłbym także o to, aby ze wszystkimi inicjatywami, w których jako Prezydent Rzeczypospolitej mogę pomóc, nie wahali się Państwo do mnie przychodzić.

 

Zdecydowałem także, że tutaj, w parlamencie, będzie dyżur moich przedstawicieli – po to, żeby choćby w ten sposób prezydent był dostępny blisko, żeby nie trzeba było jeździć do Pałacu Prezydenckiego w sprawach zwykłych, prostych, codziennych, z którymi Państwo będziecie się spotykali w swojej pracy. Te dyżury będą najprawdopodobniej w czwartki. Obiecałem, że one będą w trakcie posiedzeń Sejmu, ale zobowiązuję się także, że będą w trakcie posiedzeń Senatu. Chcę, żeby drzwi do Prezydenta Rzeczypospolitej były otwarte, żeby był kontakt bezpośredni. I zachęcam wszystkich Państwa, niezależnie od opcji politycznej, do tego, aby z tego kontaktu korzystać wtedy, kiedy Państwo uznacie, że jest taka potrzeba.

 

Wszyscy wiedzą, z jakiej opcji politycznej ja się wywodzę, nikt na tej sali wątpliwości  nie ma. Ale chcę, by Państwo wiedzieli jedno: ja rozumiem, że zostałem wybrany na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej, i wiem, jakie są związane z tym obowiązki, prawa i jak powinien działać Prezydent Rzeczypospolitej. Mam nadzieję, że  pod koniec swojej czteroletniej kadencji, kiedy również moja będzie się zbliżała ku końcowi, także i Państwo takie zdanie o mnie będziecie mieli. To oczywiście jest sprawa tego, czy mi się uda, czy nie, ale będę czynił wszystko, żeby tak było.

 

Jeszcze raz bardzo serdecznie Państwu gratuluję. Wygrać w okręgu jednomandatowym to nie jest prosta sprawa. Wiem, bo też wygrałem w okręgu jednomandatowym. Dlatego składam wszystkim Państwu najserdeczniejsze gratulacje. I jeszcze raz dziękuję za możliwość otwarcia pierwszego posiedzenia izby wyższej polskiego parlamentu. Dziękuję za to jako Andrzej Duda, jako człowiek, bo jako  prezydent mam obowiązek te obrady otworzyć. Ogromnie się cieszę, że mogłem się z Państwem spotkać. Życzę owocnej pracy przez najbliższe cztery lata.  Dziękuję za to spotkanie.

 

W tej chwili powołuję Marszałka Seniora, pana profesora Michała Seweryńskiego i proszę Pana Senatora o dalsze prowadzenie obrad.

 

 

 
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.