przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 21 kwietnia 2017

Wystąpienie podczas uroczystość wręczenia not identyfikacyjnych członkom rodzin ofiar totalitaryzmów

fot.
  |   Prezydent RP Andrzej Duda wziął udział w uroczystości wręczenia not identyfikacyjnych członkom rodzin 12 ofiar totalitaryzmów Prezydent RP Andrzej Duda wziął udział w uroczystości wręczenia not identyfikacyjnych członkom rodzin 12 ofiar totalitaryzmów Prezydent RP Andrzej Duda wziął udział w uroczystości wręczenia not identyfikacyjnych członkom rodzin 12 ofiar totalitaryzmów

Szanowni Panowie Marszałkowie,
Szanowni Państwo Ministrowie,
Szanowni Panowie Prezesi,
Szanowni Panowie Generałowie,
a przede wszystkim Szanowni Państwo Najbliżsi tych Niezłomnych, dla których organizujemy dzisiejszą uroczystość,
Drodzy Przybyli Goście!

 

To ważny moment! To są takie ważne momenty w historii państwa, gdy państwo wreszcie, co już wielokrotnie podkreślałem, może pochylić głowę ‒ nie przywracając honor i godność tym, którzy będą mogli zostać pochowani, ale biorąc pod uwagę, że są to jego bohaterowie, że są to bohaterowie walki o wolną, niepodległą ojczyznę. Przecież walczyli nie tylko o wolność dla siebie, ale dla całego państwa, dla społeczeństwa, a więc dla swoich bliźnich, dla swoich sąsiadów, dla braci. W ten sposób państwo przywraca godność sobie – że o nich pamięta, że oddaje im honor, który zawsze był im należny.

 

To właśnie dlatego jest dzisiejsza uroczystość – jako początek tej ceremonii oddania honoru, pokazania godności, którą oni w sobie niosą. To ten państwowy element – tak ważny dla Rzeczypospolitej. Bo jako Prezydent zawsze zadaję sobie pytanie: kto będzie bronił Rzeczypospolitej, kto będzie za nią walczył, jeżeli nie będziemy o nich pamiętali, jeżeli nie pochylimy nisko przed nimi głowy, jeżeli nie będziemy tej ich godności pokazywali, jeżeli honor nie zostanie im w odpowiedni sposób oddany? Kto będzie chciał w przyszłości stawać w obronie Rzeczypospolitej?

 

A z drugiej strony jest element tak ważny dla nas wszystkich osobiście ze względu na naszą tradycję i kulturę, na to, jak zbudowana jest nasza mentalność, nasza świadomość, w jakimś sensie cywilizacyjna – od czasów Antygony i wcześniej. Że odzyskuje się spokój dopiero wtedy, gdy można pochować swojego zmarłego – brata, ojca, męża, syna. Że dopiero wtedy mam pewność, że rzeczywiście nie żyje. To przecież niepokój matek, żon, córek, synów, ojców. Bo przecież tak wyczuwalnie, dopóki nie ma szczątków, dopóki nie ma tego prawdziwego grobu, to w głębi duszy zawsze kołacze się maleńki ułomek nadziei, że może żyje, może jednak to nie była prawda, co mówili, może jednak nawet to, co napisali w tym dokumencie, nie było prawdą, może się pomylili. I dopiero moment, gdy w jakimś sensie można dotknąć tej śmierci, jest momentem pogodzenia się z nią, ale zarazem ‒ momentem uspokojenia duszy. Prawdziwego, mentalnego przejścia osoby zmarłej ze świata żywych do świata tych, którzy na pewno odeszli, do świata tych, za których modlimy się, mówiąc: „Wieczne odpoczywanie racz im dać, Panie”.

 

Dzisiaj trudno mówić o tym, że jesteśmy w wielkiej żałobie – po 70 latach, gdy zostali bestialsko zamordowani. Dzisiaj pochylamy głowy przed ich godnością i oddajemy im honor. I w jakimś sensie oddajemy ich w Państwa ręce. W związku z tym można powiedzieć, że nie jest to dzień żałoby, tylko jest to dzień ‒ może nie radosny, ale w jakimś ujęciu dla mnie, jako Prezydenta, jest to dzień spełnienia obowiązku przez państwo polskie, które w ten sposób pokazuje, że jest prawdziwie wolne, prawdziwie niepodległe, że prawdziwie rozumie, co to znaczy jego interes ‒ interes bezpieczeństwa polskiego państwa, polskich obywateli, interes wynikający ze służby dla Rzeczypospolitej.

Jest taki film nakręcony w Stanach Zjednoczonych, mało znany, pt. „Uroczysty pogrzeb ”. Pokazuje drogę wysokiego rangą amerykańskiego oficera ze sztabu, który przyjmuje na siebie zadanie przewiezienia zwłok zwykłego szeregowca, żołnierza, z Iraku do Stanów Zjednoczonych, do jego rodzinnego miasta. W wielkiej armii, jaką jest armia Stanów Zjednoczonych ‒ gigantycznej, największej na świecie – wysoki rangą oficer otrzymuje zadanie oddać w ręce rodziny zwykłego szeregowca poległego za Stany Zjednoczone, za ich globalne interesy!

 

Warto ten film zobaczyć, żeby zrozumieć, co to znaczy śmierć dla ojczyzny i budowanie autorytetu przez światowe mocarstwo. I dopiero wtedy można zrozumieć, jak to się dzieje, że żyjący zazwyczaj dosyć zamożnie młodzi ludzie w Stanach Zjednoczonych są gotowi iść na wojnę na drugi koniec świata, żeby walczyć za interesy swojego państwa, swojej ojczyzny. Bardzo trudno tam wytłumaczyć, że to jest rzeczywiście walka za Stany Zjednoczone, bo przecież to się nie dzieje na amerykańskiej ziemi. To nie jest obrona ojczyzny w takim namacalnym, wyczuwalnym tego słowa znaczeniu. A jednak to oddanie honoru buduje poczucie ważności tej służby, jej ogromnego znaczenia dla Stanów Zjednoczonych. To pokazuje, w jaki sposób budowany jest także autorytet wojska, autorytet gotowości oddania ojczyźnie.

 

Cieszę się, że po dziesięcioleciach Rzeczpospolita tutaj, także w Pałacu Prezydenckim, staje i spełnia ten obowiązek wobec swoich wielkich synów. I chcę z całego serca podziękować wszystkim, którzy swoją służbą i pracą przyczyniają się do tego, że ten obowiązek możemy spełnić. Dziękuję Panom Prezesom Instytutu Pamięci Narodowej, dziękuję wszystkim, którzy przy tych ekshumacjach pracują, dziękuję archeologom, dziękuję wolontariuszom, dziękuję badaczom w instytutach, które tą identyfikacją się zajmują. Dziękuję jeszcze raz rodzinom za wielką cierpliwość – dziękuję, że Państwo pozwalają ten obowiązek Polsce zrealizować. Po wielu dziesięcioleciach ‒ ale myślę, że zawsze trzeba w takim momencie powiedzieć, że lepiej późno niż wcale. Bo w moim przekonaniu od tego także zależy przyszłość Rzeczypospolitej.

 

„Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. To młodzież dzisiaj przede wszystkim obok najbliższych odprowadza ich na miejsce godnego spoczynku i to jest właśnie ta Rzeczpospolita, w którą ja tak mocno wierzę.

 

Dziękuję bardzo.


Cześć i chwała bohaterom, wieczna pamięć poległym!

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.