przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Sobota, 2 września 2017

Wystąpienie Pary Prezydenckiej podczas rozpoczęcia akcji Narodowe Czytanie

  |   „Wesele” jest na wskroś polskim dramatem - podkreśliła Pierwsza Dama Agata Kornhauser-Duda podczas uroczystego rozpoczęcia akcji Narodowe Czytanie. "Tenże dramat jest oczywiście obecnie doceniany, doceniana jest jego wielkość. Ale trzeba powiedzieć, że już współcześni Wyspiańskiemu doskonale zdawali sobie sprawę, iż jest to utwór przełomowy" Pierwsza Dama podkreśliła, że: Wyspiański stworzył arcydramat, który rzeczywiście jest równy tak wielkim polskim dramatom, jak „Dziady”, „Kordian” czy „Nie-Boska komedia”. O ponadczasowości i popularności „Wesela” niech świadczy fakt, że tylko w języku polskim „Wesele” zostało wydane 120 razy - mówiła Małżonka Prezydenta. - To jest w jakimś sensie niezwykłe, że my, Polacy, tuż-tuż w przededniu 100-lecia niepodległości wybraliśmy na Narodowe Czytanie właśnie „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego - zauważył Andrzej Duda. - „Wesele” w całości jest niezwykle przeniknięte nutą patriotyczną, tchnie Polską w każdym calu, ale jednocześnie tchnie wielką troską o wolną Polskę - mówił Prezydent. "Co jest w „Weselu” niezwykłe? To, że nie jest patriotyczną dydaktyką, nie jest pokazywaniem problemów Polski w sposób zdecydowanie jasny ‒ to nie jest dyktowanie nikomu tego, co ma myśleć o Polsce" "Jest utworem, który pozwala na niezwykle szeroką interpretację ‒ ono właśnie budzi dyskusję na temat Polski. Budziło, budzi i zapewne będzie budzić w przyszłości" - mówił Andrzej Duda. W Ogrodzie Saskim Para Prezydencka zainaugurowała akcję Narodowego Czytania "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego W Ogrodzie Saskim Para Prezydencka zainaugurowała akcję Narodowego Czytania "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego W Ogrodzie Saskim Para Prezydencka zainaugurowała akcję Narodowego Czytania "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego W Ogrodzie Saskim Para Prezydencka zainaugurowała akcję Narodowego Czytania "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego W Ogrodzie Saskim Para Prezydencka zainaugurowała akcję Narodowego Czytania "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego W Ogrodzie Saskim Para Prezydencka zainaugurowała akcję Narodowego Czytania "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego
  • Pierwsza Dama Agata Kornhauser-Duda

Szanowny Panie Premierze,

Szanowni Państwo!

 

Bardzo serdecznie witamy wszystkich Państwa zgromadzonych tutaj, w ogrodzie Saskim. Bardzo gorąco chciałabym powitać wszystkich artystów, muzyków oraz aktorów, którzy za chwilę tutaj przybędą na scenę i uświetnią naszą dzisiejszą akcję. Bardzo serdecznie witamy wszystkich, którzy Narodowe Czytanie organizują dzisiaj w całej Polsce. Bardzo gorąco pozdrawiamy także naszych rodaków organizujących Narodowe Czytanie w różnych częściach świata. Pragniemy także bardzo serdecznie pozdrowić wszystkie osoby, które oglądają nas za pośrednictwem telewizji oraz poprzez internet. Witamy też radiosłuchaczy.

 

Zobacz także: Wystąpienie Pary Prezydenckiej podczas zakończenia akcji Narodowe Czytanie Jak już wspomniał Pan Premier, w ubiegłym roku czytaliśmy „Quo vadis” Henryka Sienkiewicza w znakomitej adaptacji śp. Tomasza Burka. Natomiast w tym roku w całej Polsce w całości bądź we fragmentach ‒ ponieważ pomysły na realizację naszej akcji są bardzo różne – czytamy „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego.

 

„Wesele” jest na wskroś polskim dramatem. Niektórzy twierdzili wręcz, że jest to utwór nieprzekładalny, że poza granicami Polski jego sens nie zostanie zrozumiany. Tak się jednak nie stało i dramat Wyspiańskiego został przetłumaczony na ponad 10 języków. Natomiast o ponadczasowości i popularności „Wesela” niech świadczy fakt, że tylko w języku polskim „Wesele” zostało wydane 120 razy. Chciałabym też bardzo serdecznie podziękować w tym miejscu wszystkim osobom głuchoniemym w całej Polsce, ponieważ w tym roku po raz pierwszy w historii „Wesele” zostało przetłumaczone również na polski język migowy.

 

 

Szanowni Państwo, „Wesele” jest z pewnością utworem trudnym i niezwykle wymagającym. Doczekało się oczywiście wielu interpretacji, wielu opracowań. Chciałabym tutaj przytoczyć słowa innego wybitnego polskiego pisarza, Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, który podzielił się kiedyś taką myślą:

 

„Mój Wyspiański to przede wszystkim »Wesele«. Nie lubię wielkich słów, ale w wypadku »Wesela« nie waham się mówić o arcydziele”.

 

I właśnie to arcydzieło zostało przez Polaków wybrane na tegoroczną lekturę Narodowego Czytania. Przypomnę, że w internetowym głosowaniu, które zostało zorganizowane przez Kancelarię Prezydenta, „Wesele” konkurowało z „Beniowskim” Juliusza Słowackiego, z „Pamiętnikami Soplicy” Henryka Rzewuskiego oraz z „Przedwiośniem” Stefana Żeromskiego. W sumie oddano ok. 37 tys. głosów, natomiast „Wesele” uzyskało 18 tys. wskazań.

 

Tenże dramat jest oczywiście obecnie doceniany, doceniana jest jego wielkość. Ale trzeba powiedzieć, że już współcześni Wyspiańskiemu doskonale zdawali sobie sprawę, iż jest to utwór przełomowy. Powstał w 1901 roku ‒ i również w tym roku była jego prapremiera w Krakowie, więc powstał w okresie Młodej Polski ‒ ale jest to dramat równy największym dokonaniom polskiego romantyzmu. I to, w jaki sposób było postrzegane „Wesele”, jak był postrzegany w ogóle Wyspiański, niech zilustruje pewna sytuacja, która miała miejsce po jednym z krakowskich spektakli „Wesela”: w trakcie owacji Wyspiańskiemu wręczono wieniec z liczbą 44. Było to oczywiste nawiązanie do symboliki „Dziadów” Adama Mickiewicza, bowiem Wyspiański traktowany był jako czwarty wieszcz narodowy. Stworzył arcydramat, który rzeczywiście jest równy tak wielkim polskim dramatom, jak „Dziady”, „Kordian” czy „Nie-Boska komedia”.

 

  • Prezydent Andrzej Duda

 

Szanowny Panie Premierze,

Szanowni Państwo!

 

To jest w jakimś sensie niezwykłe, że my, Polacy, tuż-tuż w przededniu 100-lecia niepodległości wybraliśmy na Narodowe Czytanie właśnie „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego. „Wesele”, które w całości jest niezwykle przeniknięte nutą patriotyczną, które tchnie Polską w każdym calu, ale jednocześnie tchnie wielką troską o wolną Polskę.

 

Zobacz także: W Polsce i 26 krajach na całym świecie odbyło się Narodowe Czytanie Przecież zostało napisane w czasach zaborów, gdy Wyspiański o wolnej Polsce marzył, gdy marzyli ci, którzy w weselu uczestniczą ‒ bo przecież wesele było faktem, to było rzeczywiste wydarzenie, które przedstawił Wyspiański, wplatając w nie wszystko to, co współczesnych troskało, to, o czym jemu współcześni i on sam dyskutowali. Przedstawia ówczesną polską sytuację, przedstawia tę Polskę taką, jaka wtedy była – Polskę, gdzie inteligencja przeżywa głęboki zawód spowodowany upadającym pozytywizmem, gdzie odradza się poprzez to, co dzisiaj nazywamy Młodą Polską, poprzez zupełnie inną poezję, poprzez pewne marzenia, poprzez mity ‒ i te mity Wyspiański w „Weselu” pokazuje.

 

Co jest w „Weselu” niezwykłe? To, że „Wesele” nie jest patriotyczną dydaktyką, nie jest pokazywaniem problemów Polski w sposób zdecydowanie jasny ‒ to nie jest dyktowanie nikomu tego, co ma myśleć o sytuacji w Polsce. „Wesele” jest utworem, który pozwala na niezwykle szeroką interpretację ‒ ono właśnie budzi dyskusję na temat Polski. Budziło, budzi i zapewne będzie budzić w przyszłości. I gdy patrzymy na te wszystkie troski Wyspiańskiego płynące z „Wesela”, na to rozwarstwienie, jakie istnieje pomiędzy chłopstwem a inteligencją, tak niezwykle sugestywnie ukazane chociażby w wypowiedziach Czepca i Dziennikarza, gdy Wyspiański pokazuje te ślepe uliczki, w które jego zdaniem idzie polska inteligencja – choćby poprzez słowa Czepca, który mówi:

„A, jak myślę, ze panowie

duza by juz mogli mieć,

ino oni nie chcom chcieć!”,

 

to widzimy tę inteligencję właśnie pogrążającą się w pewnych mitach, marzeniach, ale nieprzechodzącą w konkret.

 

 

I jednocześnie ukazuje polską wieś, polskie chłopstwo jako to, które jest niezwykle pragmatyczne i praktyczne i które jest gotowe stanąć do walki o niepodległą, wolną ojczyznę, stanąć do narodowego powstania, tylko potrzebuje, żeby ktoś je poprowadził. Ta misja poprowadzenia należy – jak sugeruje Wyspiański – właśnie do inteligencji, która powinna się obudzić, a jest uśpiona w takim właśnie chocholim tańcu.

 

To wszystko pokazuje Wyspiański. Ale my dzisiaj możemy na „Wesele” patrzeć optymistycznie, bo przecież już wkrótce po napisaniu „Wesela” wolna Polska się odrodziła, czyli jednak Polacy umieli stanąć razem, czyli jednak była ta wspólnota. I możemy też dzisiaj dyskutować, na ile „Wesele” obudziło tę potrzebę wspólnoty, a na ile ona po prostu w nas istniała zawsze i istnieje również dzisiaj.

 

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.