przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 27 października 2017

Wystąpienie prezydenta na sesji jubileuszowej Centralnych Obchodów 500-lecia Reformacji

- Społeczność luterańska położyła również wielkie zasługi dla rozwoju nauki i kultury polskiej - zwracał uwagę prezydent Andrzej Duda

Ekscelencjo, Czcigodny Księże Biskupie, Zwierzchniku Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce i Gospodarzu dzisiejszej pięknej uroczystości,

Eminencjo, Księże Kardynale,

Ekscelencjo, Księże Prymasie,

Czcigodni Ekscelencje, Księża Arcybiskupi i Biskupi,

Wszyscy Dostojni Przybyli Duchowni,

Ekscelencjo, Błogosławiony Arcybiskupie Sawo,

Wszyscy Dostojni Zagraniczni Goście na czele z Księdzem Doktorem, Księdzem Biskupem, Panią Prymas,

Ekscelencjo, Panie Premierze,

Panie Rzeczniku,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście Duchowni i Świeccy stanowiący wielką wspólnotę ludzi wierzących!

 

Bardzo się cieszę, że mogę wraz z Państwem świętować jubileusz 500-lecia reformacji. Co dla mnie, jako Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, szczególnie ważne – także blisko 500 lat współistnienia i współtworzenia przez ewangelików naszej polskiej wspólnoty narodowej. Chcę dziś bardzo mocno podkreślić, że ten etos i wielkie dziedzictwo Rzeczypospolitej, którą nazywamy Rzecząpospolitą Przyjaciół, należy także do polskich ewangelików, a co więcej – jest także i Państwa dziełem.

 

Fundamentem łączącej nas wspólnoty była uchwalona przez Sejm w 1573 roku konfederacja warszawska, która zagwarantowała równość i wolność sumienia Polakom różnych wyznań. Ten historyczny akt niósł przez następne wieki zawsze aktualne przesłanie o jedności obywateli razem współtworzących naród polityczny – współtworzących bez względu na dzielące ich różnice religijne czy światopoglądowe. Rzeczpospolita była, jest i głęboko wierzę, że zawsze będzie wspólnym dobrem wszystkich Polaków: katolików, ewangelików i wiernych wszystkich innych wyznań.

 

Chcę dzisiaj ‒ znów jako prezydent ‒ przywołać jeszcze jeden akt prawny, bardzo ważny dla naszego współistnienia tutaj, na tych ziemiach. Mam na myśli dekret prezydenta Ignacego Mościckiego o stosunku państwa do Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Rzeczypospolitej Polskiej wydany 25 listopada 1936 roku. Ten dokument określał status i organizację wspólnoty ewangelickiej w naszym kraju. Ale przede wszystkim, co niezmiernie istotne, podkreślał ważne miejsce luteranów w odrodzonej, wolnej Polsce – w II Rzeczypospolitej, która w 1918 roku odrodziła się po 123 latach zaborów i której stulecie będziemy obchodzili w przyszłym roku, w 2018. Będziemy obchodzili je razem.

 

Przychodzę zatem dziś na spotkanie z Państwem właśnie tutaj, na Zamek Królewski, do dawnej siedziby władców Rzeczypospolitej, a także i prezydenta Mościckiego, jako jego następca, jako głowa suwerennego państwa polskiego. Przychodzę z radością, by świętować wspólnie z moimi rodakami tę jakże ważną rocznicę. Przychodzę, bo łączy nas Polska, bo jesteśmy obywatelami naszej ojczyzny, bo jako naród stanowimy wielką rodzinę. A przecież wiadomo, że w rodzinie, wśród bliskich świętuje się z radością i świętuje się razem. Dlatego chciałem być dzisiaj tutaj razem z Państwem i bardzo zależy mi na tym, by moja obecność była właśnie świadectwem wspólnoty – świadectwem bliskości i braterstwa, które łączy wszystkich Polaków.

 

Proszę Państwa, obecny jubileusz przypada niejako w przededniu rozpoczęcia obchodów stulecia odzyskania niepodległości przez Rzeczpospolitą. To dobra okazja, by choć pokrótce przypomnieć wkład ewangelików, ludzi tej wielkiej wspólnoty wierzących w odrodzenie wolnej Polski – a wkład ten jest niemały. Wielu okryło się sławą jako uczestnicy powstań narodowych, czego przykładem jest choćby gen. Józef Sowiński. Obywatele Rzeczypospolitej wyznania luterańskiego bronili ojczyzny w latach 1920 i 1939, jak choćby gen. Wiktor Thommée. Polscy luteranie ginęli w Katyniu, Palmirach, walczyli pod Monte Cassino, w Powstaniu Warszawskim. Podczas okupacji niemieckiej wielu ewangelików zapłaciło najwyższą cenę za swój patriotyzm ‒ za trwanie przy Polsce i polskości.

 

Zobacz także: Prezydent: Luteranie trwale wpisali się w historię państwa i narodu polskiego Chcę w tym miejscu szczególnie wspomnieć postać ogromnie zasłużoną dla Rzeczypospolitej – człowieka duchownego, wielkiego myśliciela, którego z pewnością możemy nazwać jednym z twórców II Rzeczypospolitej, bo także i do tego przyczynił się swoim staraniem o granice Rzeczypospolitej, nieustannym trudem dla odrodzenia Polski. Myślę o wielkiej, wspaniałej postaci bpa Juliusza Burschego. Można bez przesady powiedzieć, że ten zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce był zarazem ‒ jak wspomniałem – nie tylko twórcą, ale do ostatniego swojego tchnienia także obrońcą II Rzeczypospolitej, tej Rzeczypospolitej Przyjaciół.

 

Podczas konferencji pokojowej w Wersalu zabiegał o przyłączenie Śląska Cieszyńskiego i Górnego do naszego odrodzonego państwa. Angażował się też w akcję plebiscytową na Mazurach. Został zamęczony przez hitlerowców za wierność Polsce ‒ za to, że nie chciał się jej wyrzec. Do dziś nie znamy miejsca jego pochówku, ale oddajemy mu cześć przy symbolicznym grobie na cmentarzu ewangelickim w Warszawie. I wierzę w to głęboko, że na zawsze zachowamy go we wdzięcznej pamięci wśród panteonu bohaterów Rzeczypospolitej.

 

Społeczność luterańska położyła również wielkie zasługi dla rozwoju nauki i kultury polskiej. Do najwybitniejszych postaci nie tylko wśród polskich ewangelików, lecz wśród Polaków w ogóle, zalicza się uczonych – ojca leksykografii polskiej Samuela Bogumiła Lindego oraz historyka sztuki i muzealnika prof. Stanisława Lorentza. Polskimi luteranami byli sławni wydawcy – Gebethner i Wolff, a także znakomici artyści, jak malarz Wojciech Gerson, czy ‒ wcześniej ‒ wielcy polscy literaci, poeci, jak Jan Kochanowski czy Mikołaj Rej, którzy przecież uważani są dzisiaj za twórców polszczyzny. Wreszcie ewangelicy walnie przyczynili się również do rozwoju ekonomicznego Polski. W historii gospodarki narodowej chlubnie zapisali się fabrykanci czekolady z rodziny Wedlów i znani browarnicy – Haberbusch i Schiele.

 

Wśród nazwisk współczesnych o wielkich zasługach dla Rzeczypospolitej: można je dzisiaj nie tylko wspominać, ale wskazać na tej sali ‒ pana premiera Jerzego Buzka, jednego z najdłużej urzędujących premierów Polski odrodzonej po 1989 roku. Naszego wspaniałego, wybitnego sportowca rozsławiającego Polskę – pana Adama Małysza, skoczka narciarskiego. Pisarza – pana Jerzego Pilcha. Czy wreszcie cenionego publicystę – pana Cezarego Gmyza. Litanię nazwisk w każdej z tych kategorii można by rozciągać jeszcze długo, ale już same te wybrane, które wymieniłem, świadczą o nierozerwalnym związku wspólnoty ewangelickiej z dziejami Rzeczypospolitej. Luteranie trwale wpisali się w historię państwa i narodu polskiego, która jest wspólną historią wszystkich nas, Polaków. Również obecnie, w wolnej Polsce, wspólnota ewangelicka i jej członkowie zajmują znaczące miejsce w życiu naszej ojczyzny. Wystarczy wskazać choćby właśnie na wspomnianego wcześniej pana premiera Jerzego Buzka.

 

Chciałbym się podzielić z Państwem również i osobistym doświadczeniem. Jeżdżąc do zamku prezydenta Mościckiego w znanej wszystkim Państwu doskonale górskiej Wiśle – ilekroć tam jestem, czuję się gościem całej trwającej tam od wieków luterańskiej, ewangelickiej wspólnoty Śląska Cieszyńskiego. Wiadomo, że na tej ziemi luteranizm rozwinął się dzięki książętom z miejscowej gałęzi dynastii piastowskiej, a w okresie panowania Habsburgów Kościół Ewangelicko-Augsburski był tam ostoją polskości. Dlatego już na samym początku mojej prezydentury, 31 października 2015 roku, byłem w Starym Bielsku z okazji święta reformacji. Udział w obecnej uroczystości jest więc dla mnie w jakimś sensie kontynuacją tamtego spotkania.

 

I chcę to jeszcze raz powtórzyć: bardzo się cieszę, że tu jestem, a przede wszystkim że jesteśmy tu wszyscy razem; my ‒ Polacy, rodacy, współobywatele Rzeczypospolitej. I chcę dodać jeszcze jedno: ogromnie cieszę się, że ta uroczystość, to dzisiejsze spotkanie odbywa się właśnie w tej sali – tutaj, na Zamku Królewskim w Warszawie, tutaj, gdzie odbywają się najważniejsze uroczystości Rzeczypospolitej. Tak, ta uroczystość z pewnością ma tutaj swoje godne miejsce, tak jak swoje godne miejsce w historii Rzeczypospolitej ma Kościół Ewangelicko-Augsburski i wszyscy ci, którzy współtworzą wspólnotę ludzi wierzących – wielką wspólnotę Rzeczypospolitej, wielką wspólnotę nas, Polaków.

 

Dziękuję bardzo.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.