przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 20 grudnia 2017

Oświadczenie Prezydenta RP

Prezydent Andrzej Duda podjął decyzję o podpisaniu noweli ustawy o KRS i ustawy o SN

Dobry wieczór, witam Państwa bardzo serdecznie!

 

Chciałem Państwa poinformować, że podjąłem dzisiaj decyzję w kwestii dwóch ustaw – Ustawy zmieniającej Ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa i Ustawy o Sądzie Najwyższym.

 

Przypomnę, to były prezydenckie projekty ustaw. Złożyłem je do laski marszałkowskiej, czyli w Sejmie, 24 września – tak jak się zresztą wcześniej zobowiązałem, gdy zdecydowałem się nie podpisywać i zwrócić Sejmowi do ponownego rozpatrzenia, czyli zawetować, poprzednie ustawy – o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym – ustawy, z którymi się w istotnych punktach jako Prezydent nie zgadzałem. Przygotowałem swoje, prezydenckie projekty. Złożyłem. Ustawy te zostały uchwalone przez polski parlament – najpierw przez Sejm, potem przez Senat – bez poprawek. I podjąłem decyzję o podpisaniu obydwu tych ustaw. Zobacz także: Prezydent podjął decyzję o podpisaniu noweli ustawy o KRS i ustawy o SN

 

Chyba nikt nie miał wątpliwości, że te prezydenckie projekty ustaw to nie były te same ustawy, z którymi mieliśmy do czynienia w lipcu. Dziwi mnie stawianie tak – powiedziałbym – nieprzyzwoitej tezy, że tamte ustawy i te ustawy to to samo. Otóż, proszę Państwa, w tych ustawach są bardzo, bardzo, bardzo istotne różnice. W tym zakresie, w jakim powiedziałem, że się z poprzednimi ustawami nie zgadzam. M.in. jeżeli chodzi o kompetencje ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego i jego możliwości oddziaływania na Sąd Najwyższy, które wcześniej były proponowane ‒ obecnie takich nie ma. Jak również, jeżeli chodzi o kwestię obsady sędziowskiej Sądu Najwyższego. Jak również kwestie administracyjne związane z samą konstrukcją ustrojową Sądu Najwyższego są zupełnie w odmienny sposób uregulowane w ustawach, które zaproponowałem i które teraz zostały uchwalone przez Sejm.

 

Otóż przypomnę Państwu, że poprzednia ustawa przewidywała, że wszyscy sędziowie będą musieli odejść z Sądu Najwyższego i tylko ci, których zaakceptuje minister sprawiedliwości, będą mogli w tym sądzie orzekać. Obecnie takiego postanowienia absolutnie nie ma. Został wprowadzony wiek przejścia w stan spoczynku – 65 lat – z możliwością wystąpienia do Prezydenta Rzeczypospolitej o sprawowanie urzędu sędziowskiego jeszcze przez 3 lata, oczywiście zawarowane także i kwestią zdolności zdrowotnych sędziego do tego, żeby orzekać, bo będzie konieczne przedstawienie zaświadczenia o tym, że sędzia jest zdolny do sprawowania urzędu sędziowskiego. To jest podstawowa, zasadnicza różnica.

 

Skutek tej ustawy jest także taki, że wzrośnie liczba sędziów Sądu Najwyższego – i to jest bardzo istotna kwestia, dlatego że po pierwsze liczę na to, że sprawy będą rozpatrywane szybciej, gdy będzie więcej sędziów w Sądzie Najwyższym. A druga rzecz: powstają dwie nowe izby Sądu Najwyższego – izba dyscyplinarna i izba, w której będą rozpatrywane skargi nadzwyczajne. Nowa instytucja, która została wprowadzona tą ustawą i która będzie pozwalała w jakimś sensie na odwoływanie się, czyli właśnie składanie takich nadzwyczajnych skarg od prawomocnych orzeczeń. Przy czym nie w sposób bezpośredni, tylko za pośrednictwem podmiotów wskazanych w ustawie, m.in. prokuratora generalnego, Rzecznika Praw Obywatelskich, szefa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

 

Czemu, proszę Państwa, to ma służyć? Wyeliminowaniu ewidentnych niesprawiedliwości, ewidentnych omyłek popełnionych przez sądy w Polsce. Jeżeli ktoś jest takim niesprawiedliwym orzeczeniem dotknięty, jeżeli jego podstawowe prawa zostały naruszone, będzie mógł się zwrócić do tych organów – tak jak powiedziałem m.in. do prokuratora generalnego, do Rzecznika Praw Obywatelskich, do szefa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – o to, żeby w jego imieniu taką skargę nadzwyczajną do sądu wniósł. A więc te podmioty będą w istocie w pierwszej kolejności rozważały, czy zasadne jest w ogóle wniesienie takiej skargi. Ale wierzę w to, że dzięki temu wielu obywateli, którzy dziś mają głębokie poczucie niesprawiedliwości i skrzywdzenia, będzie mogło odzyskać wiarę w to, że Polska jest państwem uczciwym i sprawiedliwym, gdzie dba się o obywatela. Temu właśnie ma służyć ta instytucja.

 

Szanowni Państwo, zmiany następują również w Ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa. Muszę Państwu powiedzieć, że z niesmakiem słucham wszystkich gromkich głosów, zwłaszcza wyrażanych przez niektórych przedstawicieli elit ‒ w tym elit sędziowskich – o tym, jak to zostaje wprowadzony straszliwy system, który będzie powodował naruszenie niezawisłości sędziowskiej, będzie powodował upolitycznienie.

 

Proszę sprawdzić, w ilu krajach egzekutywa ma w ogóle wpływ na wybór sędziów, chociażby w krajach europejskich. W Stanach Zjednoczonych sędziów Sądu Najwyższego wskazuje prezydent, a opiniuje ich senat. Środowiska sędziowskie nie mają tam nic do powiedzenia w tych sprawach. Więc nie widzę żadnego problemu w tym, że takie rozwiązanie jest przyjęte. Zwłaszcza – tak jak się zobowiązałem, tak zostało zapewnione – że nie tylko jedno ugrupowanie mające swoich przedstawicieli w Sejmie, ale także i inne ugrupowania będą miały możliwość wskazania swoich kandydatów przy tym wyborze. Czyli będą mieli swoich przedstawicieli wśród sędziów w Krajowej Radzie Sądownictwa.

 

W związku z tym naprawdę uważam, że niezwykle demokratyczne rozwiązania zostają w Polsce wprowadzone tymi zmianami prawnymi. I pogląd, że dochodzi do jakiegoś naruszenia demokratycznych reguł? Wręcz przeciwnie ‒ w moim przekonaniu następuje pogłębienie demokratyczności, jeżeli chodzi o wymiar sprawiedliwości. Bo nie jest tak, że sędziowie będą sami sobą rządzili i sami decydowali tylko i wyłącznie w swoich sprawach, i nikt na to nie będzie miał żadnego wpływu. Jest też zasada wzajemnego równoważenia się władz, nie tylko trójpodziału.

 

Uważam, że rozwiązania, które zostają wprowadzone, absolutnie służą demokratyzacji państwa. I są przeciwieństwem oligarchizacji państwa. Bo moment, w którym jedna z władz sama tylko i wyłącznie decyduje o sobie i nikt nie ma na to wpływu – to jest oligarchizacja. I nikt, kto patrzy rozsądnie na państwo i kto rzeczywiście chce, żeby Polska była państwem stabilnym, sprawiedliwym i silnym, chyba nie ma co do tego wątpliwości.

 

Proszę Państwa, taką decyzję podjąłem. Powiedziałem: głosy takiej krytyki, jaką słyszę z wielu stron, zdumiewają mnie głęboko. Mogę w tym kontekście przypomnieć: w 1998 roku, a więc nie tak dawno, dokonywano głębokiej reformy, jeżeli chodzi o europejski system ochrony praw człowieka. Stworzono wtedy Europejski Trybunał Praw Człowieka, który zastąpił Komisję i Trybunał, który był do tamtego momentu. I co wówczas zrobiono? Jednym aktem prawnym usunięto wszystkich sędziów, którzy w poprzednim Trybunale zasiadali. I wybrano Trybunał od nowa, w całości. Jakoś wtedy nie było słychać w Polsce głosów, że jest to niedemokratyczne, że to narusza niezawisłość sędziowską.

 

Nie kto inny, tylko państwo decyduje chociażby o tym, czy mandat danej osoby w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej jako sędziego będzie przedłużony, czy też nie. To władze państwa o tym decydują i jakoś nikt nie kwestionuje niezawisłości i mandatu sędziów tego Trybunału. Więc naprawdę te głosy, które słychać teraz z wielu stron, są po prostu niezrozumiałe. Jeżeli ktoś wie, jak funkcjonują różnego rodzaju instytucje związane z wymiarem sprawiedliwości w skali europejskiej czy światowej – w Stanach Zjednoczonych, w Hiszpanii i w innych państwach.

 

Uważam, że wprowadzamy w Polsce bardzo dobre rozwiązania, które będą służyły usprawnieniu wymiaru sprawiedliwości, które będą służyły temu, że ludzie wreszcie odzyskają wiarę w sprawiedliwość, wiarę w polskie sądy – odzyskają wiarę w wymiar sprawiedliwości. To jest niezwykle ważne. Niezwykle ważnym elementem jest także rzetelna odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów. Proszę Państwa, to nie jest tak, że sądy i sędziowie są sami dla siebie – nie! Są przede wszystkim dla obywateli. Sędziowie nie są nadzwyczajną, najwyższą kastą. Są sługami polskiego społeczeństwa i polskiego państwa.

 

Takiego właśnie głębokiego poczucia służby oczekuję od środowiska sędziowskiego – i mówię to przy każdej nominacji sędziowskiej. Wszyscy służymy polskiemu państwu, wszyscy służymy ludziom. Każda władza w Polsce – czy jest to władza ustawodawcza, czy wykonawcza, w której ja jako Prezydent jestem, czy sądownicza – wszyscy mamy służyć polskiemu państwu i wszyscy mamy służyć obywatelom naszego kraju. To nasza podstawowa i najważniejsza rola. I mamy dbać o to, by ludzie w Polsce żyli w godnych warunkach i mieli poczucie sprawiedliwości.

 

I o to apeluję, także do środowisk sędziowskich – o taką właśnie refleksję. Mam nadzieję, że ustawy, które wejdą niedługo w życie, pomogą w tej refleksji.

 

Dziękuję bardzo.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.