przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 8 stycznia 2018

Wystąpienie Prezydenta RP podczas spotkania z przedstawicielami instytucji obywatelskich oraz organizatorami kampanii społecznych

to organizacje obywatelskie tętniły pulsem, dążącym do niepodległej Rzeczpospolitej - mówił Prezydent

Szanowny Panie Ministrze,

Szanowny Panie Prezesie,

Szanowni Państwo Prezesi,

Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,

Drodzy Szanowni Artyści!

 

Z wielką radością witam wszystkich Państwa w Pałacu Prezydenckim w tych cały czas pierwszych dniach roku 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Rzeczpospolitą. Dziękuję, że zechcieli Państwo przybyć do Pałacu ‒ właśnie Wy, przedstawiciele organizacji pozarządowych, organizacji obywatelskich, którzy chcą, mają wolę i wizję włączenia się w tę wielką 100. rocznicę odzyskania niepodległości przez Rzeczpospolitą.

 

Zobacz także: "Organizacje obywatelskie tętniły pulsem ku niepodległej Rzeczypospolitej" Dziękuję za to, bo to właśnie Państwa działalność, wszystko to, co Państwo przez te 100 lat – i wcześniej – zrobili dla Rzeczypospolitej, predestynuje właśnie Was do tego, by w tę 100. rocznicę się włączyć i budować wielką, wspaniałą atmosferę patriotyczną, historyczną, propaństwową, proniepodległościową, prosuwerennościową.

 

Uczestniczyli Państwo w walce o suwerenną, niepodległą Rzeczpospolitą zawsze. Byli Państwo również przy budowaniu suwerennej i niepodległej Rzeczypospolitej. Dlaczego to mówię? Bo przecież Państwo doskonale wiedzą, że – patrząc na karty historii – to właśnie działalność organizacji obywatelskich, takich jak Sokół, jak rodzące się polskie harcerstwo, polski skauting, takich jak Związek Strzelecki, czy innych, które prowadziły działalność organiczną, czy to w zaborze austriackim i pruskim, czy organizacji podziemnych w zaborze rosyjskim – to one cały czas tętniły tym pulsem dążącym do niepodległej Rzeczypospolitej.

 

To one organizowały ludzi w wielkim marzeniu, które przeradzało się w działanie ku niepodległej, suwerennej Rzeczypospolitej. Które potem przekształciło się w Polskie Legiony, które później sprawiło, że młodzież poszła do Pierwszej Kadrowej, które dalej spowodowało, że w 1918 roku Rzeczpospolita się odrodziła. Potem – że ukształtowała swoje granice i utrzymała się. A potem – że błyskawicznie zorganizowaliśmy coś, co jest jedynym w swoim rodzaju wydarzeniem w dziejach ludzkości: Polskie Państwo Podziemne, Armia Krajowa w okresie II wojny światowej.

 

Potem Żołnierze Niezłomni, którzy ciągle walczyli o wolną i suwerenną Polskę, w czasie gdy ta walka była już – wydawało się – całkowicie beznadziejna. Ale to właśnie dzięki tym, którzy o nich pamiętali i którzy czerpali z ich bohaterstwa i ich tradycji, myśl o suwerennej Polsce trwała przez cały okres komunistycznego zniewolenia. To ona pozwoliła zbudować Komitet Obrony Robotników, to ona później pozwoliła zbudować Solidarność, to ona wreszcie doprowadziła nas do zwycięstwa w 1989 roku i to także ona buduje Rzeczpospolitą, która jest dzisiaj, która jest coraz mocniejsza. Na jakiej tradycji? Właśnie chociażby na tradycji Żołnierzy Niezłomnych.

 

Przecież to nie organa polskiego państwa zbudowały tradycję Żołnierzy Niezłomnych, odgrzebały ją spod popiołów historii. To właśnie zwykli Polacy, organizacje obywatelskie, to republikanie pamiętali o Żołnierzach Niezłomnych. To polscy historycy o nich pamiętali ‒ prowadzili badania, żeby ich przypomnieć, wydobyć z niepamięci, w której usiłował ich zadeptać komunizm. To właśnie im zawdzięczamy tę tradycję, którą dzisiaj kultywuje z całą mocą polskie państwo poprzez swe organy – Prezydenta, rząd, ministrów. To ich praca jest w ten sposób wzmacniana i kontynuowana. To Państwa wielkie dzieło.

 

Takich elementów niesionych przez te wszystkie lata można by wymieniać dziesiątki: pamięć o Armii Krajowej, o Powstaniu Warszawskim – to wszystko, co usiłowali zadeptać komuniści, to właśnie przez zwykłych obywateli było niesione, pamiętane. I dzisiaj właśnie dzięki Wam, dzięki Waszej postawie i niezłomności możemy to kontynuować w ramach suwerennego, niepodległego polskiego państwa.

 

Czy są Państwo dzisiaj potrzebni suwerennej i niepodległej Rzeczypospolitej? Oczywiście, że jesteście jej tak potrzebni, jak ona jest potrzebna Wam. Dzisiaj są to – w moim rozumieniu – absolutnie naczynia połączone. Dzisiaj, gdy nawet spojrzymy teoretycznie, w sensie ustrojowym, to właśnie Państwo są niezwykle ważnym, fundamentalnym elementem umożliwiającym realizację zasady subsydiarności, czyli pomocniczości. Bo ona mówi, że obywatele powinni działać, a dopiero tam, gdzie obywatele już sobie sami nie radzą z uwagi na skomplikowanie procesów, powinny się włączać instytucje publiczne i państwowe.

 

Ale gdy pojedynczy obywatel nie jest już w stanie podołać, wtedy właśnie może jeszcze podołać organizacja pozarządowa, czyli obywatele w formie zorganizowanej, obywatele współpracujący ze sobą, współdziałający dla realizacji jakiegoś dzieła. To właśnie Państwo są tym wielkim ogniwem realizującym zasadę subsydiarności, współdziałającym w związku z tym w ramach budowania silnego polskiego państwa.

 

Muszę powiedzieć, że z ogromną satysfakcją zaraz po tym, jak zainaugurowałem jako Prezydent swoim orędziem 100. rocznicę obchodów odzyskania niepodległości przez polskie państwo przed Zgromadzeniem Narodowym, udałem się na pierwsze spotkanie związane z tą rocznicą do niewielkiej miejscowości – do Stróży koło Limanowej, gdzie czczono pamięć marsz. Józefa Piłsudskiego, jego pierwszych współpracowników, pierwszych oficerów, którzy w ramach szkoły oficerskiej Związku Walki Czynnej kształcili się tam jeszcze przed wybuchem I wojny światowej.

 

To właśnie tam, w tej miejscowości, o tamtych niezwykle ważnych wypadkach ‒ a przecież w wielkiej historii Polski trochę zapomnianych – cały czas się pamięta. O tej wielkiej legionowej tradycji. I to właśnie tam lokalne organizacje zorganizowały 9 grudnia to wspaniałe spotkanie związane z tamtymi wydarzeniami. Ogromnie się cieszyłem, że ‒ jako Prezydent ‒ mogłem wziąć w nim udział.

 

Chciałem Was prosić, byście takie właśnie dzieła na stulecie odzyskania niepodległości organizowali: w wielkich miastach, ale także w małych miejscowościach ‒ gdzie będzie się pamiętało o epizodach związanych z odzyskaniem niepodległości. Ale przede wszystkim o ludziach bardzo często zapomnianych ‒ właśnie gdzieś zagrzebanych pod warstwami wydarzeń historycznych. Żebyśmy umieli ich wydobyć. Żeby każdy nasz rodak – czy to mieszkający w kraju, czy za granicą – poczuł się związany z tą wielką tradycją stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę, dzięki której istnieje dzisiaj niepodległe i suwerenne państwo polskie, w którym możemy się realizować.

 

Żeby istniała świadomość ciągłości historycznej, żeby można było pamiętać nie tylko o swoich krewnych, którzy byli w to zaangażowani, ale także o sąsiadach, nauczycielach, o wszystkich tych, którzy swoją cegiełkę w tę wolną, suwerenną, niepodległą Rzeczpospolitą włożyli. Że to jest nasza Polska, wyrosła z naszej tradycji, naszego męstwa, z naszej umiejętności organizowania się. Chciałbym, żeby Państwo się zaangażowali i o wszystkim tym przypominali.

 

Wierzę, że zrealizujecie to w sposób doskonały. Panie Ministrze, może nawet w lepszy niż polskie państwo poprzez swoje instytucje. Tego Państwu z całego serca życzę, będziemy konkurować ze sobą w tym najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Będę szczęśliwy, jeżeli – jako Prezydent Rzeczypospolitej – właśnie na poziomie lokalnym będę mógł w jak największej liczbie tego typu wydarzeń, wielkich uroczystości wziąć udział. Będę Państwu wdzięczny za wszelkie informacje, także za zaproszenie. Po to, abym także i ja – jako Prezydent – mógł być z moimi rodakami, by każdy w jakimś sensie mógł się poczuć pamiętany właśnie w roku stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę. W budowaniu tej naszej wielkiej tradycji niepodległego, silnego polskiego państwa.

 

Zobacz także: "Organizacje obywatelskie tętniły pulsem ku niepodległej Rzeczypospolitej" Dziękuję Orkiestrze Wielkich Bębnów za to, że ze swoimi niekieszonkowymi instrumentami przybyła dzisiaj do Pałacu Prezydenckiego, że podjęła trud przetransportowania tych niebywałych instrumentów tutaj właśnie, do Sali Kolumnowej. To umożliwi mi za chwilę – jako Prezydentowi Rzeczypospolitej – dokonanie pewnego kolejnego symbolicznego aktu: nadanie impulsu Pulsowi Niepodległości.

 

Wszyscy Państwo czuli przed momentem ‒ gdy siedzieliśmy razem tu, w sali, i słuchaliśmy tej wspaniałej pieśni przy akompaniamencie tych niebywałych instrumentów ‒ to drżenie podłogi w Pałacu Prezydenckim od rytmu bębnów. Chciałbym, aby te bębny nadały właśnie takie pozytywne drżenie całej Polsce w ramach Pulsu Niepodległości – czegoś, co będzie w nas przez rok 2018 i lata następne tętniło, biło, co także nada nam dodatkowy impuls nie tylko do budowania pamięci historycznej, ale przede wszystkim budowania na przyszłość silnego, suwerennego polskiego państwa. Które zawsze pozostanie już niepodległe i suwerenne, bo będzie silne, sprawne, będzie państwem dobrze działającym, które znajdzie swoje trwałe, stałe, absolutnie nienaruszalne miejsce na mapie Europy i świata.

 

Wierzę, że taką właśnie Polskę także dzięki tym obchodom stulecia odzyskania niepodległości będziemy teraz i w następnych latach budować wszyscy razem w ramach realizacji zasady pomocniczości.

 

Jeszcze raz bardzo Państwu dziękuję.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.