przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Wtorek, 27 lutego 2018

Wystąpienie Prezydenta RP podczas spotkania z członkami społeczności żydowskiej w Krakowie [PL/ENG]

 

Ekscelencjo, Czcigodny Rabinie – Naczelny Rabinie Rzeczypospolitej,

Szanowny Panie Dyrektorze,

Wszyscy Szanowni Zebrani Państwo!

 

Przede wszystkim bardzo dziękuję za zaproszenie i za tę możliwość spotkania się i odwiedzenia Centrum Społeczności Żydowskiej w Krakowie, który – jak Państwo wiedzą – jest bardzo bliski sercu zarówno mojej żony, jak i mojemu, bo tu się urodziliśmy, tu się wychowaliśmy, tu przez całe długie lata pracowaliśmy. No i w jakimś sensie stąd ten wybór, którego dokonali Polacy, wydelegował nas do Warszawy, do pełnienia tej funkcji – mojej jako Prezydenta Rzeczypospolitej, mojej żony jako Pierwszej Damy – przez czas do tego konstytucyjnie przypisany.

 

ENGLISH VERSION >>>

 

Bardzo dziękuję, Panie Dyrektorze, za słowa, że społeczność żydowska w Polsce ma przyszłość. Mówiłem o tym kilkakrotnie, bo przecież nie pierwszy raz mam możliwość spotkania się ze społecznością żydowską – spotykałem się z nią także i w Izraelu. Jest tak, że tutaj, w Polsce, a w efekcie i na całym świecie ‒ wszędzie tam, gdzie rozjechali się Żydzi, gdzie poszukali dla siebie nowych domów – niesiemy w sobie te tysiąc lat tutaj, w Polsce, wspólnej historii. Tysiąc lat życia obok siebie, a przecież Państwo doskonale wiedzą, że bardzo często i razem, dosłownie razem – poprzez małżeństwa, poprzez różnego rodzaju więzi krwi. Nikt w Polsce nie wie, ile tak naprawdę ma w sobie krwi żydowskiej. Dlatego na pytanie „czy Żydzi mają w Polsce przyszłość?” – odpowiadam: mają, bo są. I to jest dla mnie absolutnie oczywiste.

 

Zobacz także: Prezydent: Chcemy bronić prawdy historycznej [PL/ENG] Kraków jest faktycznie takim szczególnym miejscem, w ogóle Małopolska jest miejscem szczególnym. Tutaj społeczność żydowska żyła przez stulecia i dobrze się miała. Dzielnica Krakowa, w której jesteśmy – słynny na całą Polskę, i nie tylko, Kazimierz ‒ to właśnie miejsce, w którym od 1495 roku była dzielnica żydowska. Najpierw w mieście Kazimierz utworzonym tutaj, lokowanym przez Kazimierza Wielkiego, a później jako dzielnica Krakowa. Śladów kultury żydowskiej w architekturze, w zasadzie we wszystkich obliczach tej dzielnicy jest ogromnie wiele.

 

Cieszę się, że kultura żydowska ‒ życie żydowskie społeczne, kulturalne i intelektualne – tutaj wraca. Że od tych już prawie 30 lat to się tutaj, w Krakowie, odbudowuje – to dla mnie wielka radość. To również wydarzenia kulturalne, tak jak Festiwal Kultury Żydowskiej, który wtopił się już absolutnie w tkankę Krakowa, w repertuar stałych i wręcz najważniejszych wydarzeń kulturalnych, jakie w Krakowie mają miejsce, gdzie przyjeżdżają artyści z całego świata.

 

Dziękuję, że Państwo to realizują. Dziękuję za to, co jest dla mnie – jako Prezydenta – niezwykle ważne: że odbudowujecie swoim czynnym działaniem to, co nazwaliśmy Rzecząpospolitą Przyjaciół. Jest to dla mnie ogromnie ważne z jednej strony jako dla człowieka, ale z drugiej ‒ także jako dla Prezydenta Rzeczypospolitej. Jako dla tego Prezydenta, który w jakimś sensie chciałby kontynuować dzieło rozpoczęte, prowadzone przez pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, z którym – jak Państwo może wiedzą – miałem zaszczyt pracować ponad dwa lata. Widziałem, jaki był jego stosunek do relacji polsko-żydowskich, kultury żydowskiej, jak niezwykle doceniał jej wartość i wszystko to, co kultura żydowska wplotła do kultury polskiej. Dzisiaj o wielu tych elementach, które tak naprawdę są elementami kultury żydowskiej, mówimy, że jest to kultura polska. I to jest, proszę Państwa, niezwykle istotne ‒ to jest właśnie ta wielka spuścizna.

 

Oczywiście w historii też różnie bywało i zdarzały się różne sytuacje, ale ogólnie można powiedzieć – i pięknie obrazuje to Muzeum POLIN w Warszawie, wspaniały pomnik tego tysiąca lat wspólnej historii – że współżycie naszych narodów układało się dobrze i bardzo wielu Żydów na przestrzeni tych stuleci położyło ogromne zasługi dla Rzeczypospolitej. W budowie polskiego państwa, w budowie jego potęgi, w czasach, gdy Polska była najsilniejsza, w budowaniu wielu instytucji polskiego państwa – tutaj zasługi społeczności żydowskiej są absolutnie nieocenione. To także wielu ludzi polskiej kultury – wspaniali polscy poeci pochodzenia żydowskiego. A więc wielki wkład we wszystko to, co nazywamy Rzecząpospolitą ‒ to, jak byśmy chcieli, żeby Rzeczpospolita wyglądała. To wszystko zostało oczywiście przerwane, jak wiemy. Przerwane tragedią Holokaustu, II wojny światowej, okupacji nazistowskich Niemiec w Polsce, obozami zagłady i śmiercią społeczności żydowskiej.

 

Pojawił się ostatnio poważny zgrzyt – nazwałbym to – na tym tle w relacjach polsko-żydowskich. Chciałbym to nazwać zgrzytem – nie chcę mówić, że jest to kryzys, nie chcę mówić, że jest to jakaś katastrofa. Bo moim zdaniem nie jest. Uważam, że powinniśmy czynić wszystko – i zapewniam Państwa, że będę się jako Prezydent i starał, i staram się czynić wszystko – żeby ta sprawa została wyjaśniona i zakończona. Bo nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że to poszło na marne – ta praca, którą wykonali wszyscy ci, którzy tych dobrych relacji polsko-żydowskich chcą, którzy chcą, żeby relacje ze społecznością żydowską w Polsce były jak najlepsze, żeby mogła społeczność żydowska w Polsce spokojnie żyć i się rozwijać, dawać kolejny wkład właśnie w rozwój kultury naszego kraju. I nie wyobrażam sobie, żeby relacje Polski z Państwem Izrael pogorszyły się w stosunku do tego, co zostało przez 30 lat zbudowane.

 

A zbudowanych – jak Państwo wiedzą – zostało bardzo wiele dobrych rzeczy. I serce boli na myśl o tym, że cokolwiek z tego miałoby zostać zaprzepaszczone.

 

Oczywiście ogromnie dziękuję za tę opiekę nad Ocalałymi i Ocalonymi, o której Pan Dyrektor wspomniał. Dziękuję, bo Pani się opiekuje seniorami – dziękuję za obecność. Proszę Państwa, Ocaleni i Ocalali dla nas są niezwykle ważni. Dziękuję za tę obecność, bo to jest takie świadectwo i takie swoiste przejście przez śmierć ‒ od życia w II Rzeczypospolitej, które było właśnie życiem razem, obok siebie, poprzez śmierć, do życia z powrotem i do tego, co dzieje się teraz. A teraz ‒ wierzę w to głęboko ‒ następuje odrodzenie. I chciałbym, żeby ono nastąpiło w stopniu jak najwyższym i żeby oznaczało sukces w relacjach polsko-żydowskich.

 

Oczywiście okres okupacji niemieckiej, obozów zagłady i gett to dramatyczny i straszliwy moment w polskiej historii, to straszliwy moment hekatomby w życiu społeczności żydowskiej. Nie mam wątpliwości, że naród żydowski ucierpiał w czasie II wojny światowej najbardziej, Niemcy chcieli po prostu zniszczyć naród żydowski – co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Ostateczne rozwiązanie miało oznaczać zniszczenie narodu żydowskiego do końca. Polacy byli dla Niemców podludźmi. Niemcy mordowali polską inteligencję, chcieli uczynić z Polaków naród niewolników – mordowali też Polaków.

 

Niezwykle zależy mi na tym, żebyśmy żyli w prawdzie historycznej. Proszę Państwa, powiem tak: serce mi pęka, gdy słyszę, że ktoś mówi, iż w Polsce chcemy pisać historię na nowo. Żadnej historii nie chcemy pisać na nowo. Chcemy tylko, żeby prawda historyczna była broniona na każdym możliwym kroku, żeby nie było oczerniania, żeby nie było niesprawiedliwych, poniżających i rozdzierających osądów, a przecież wiemy, że takie się zdarzają. Kością niezgody stał się właściwie jeden przepis zaproponowany w Ustawie zmieniającej ustawę o Instytucie Pamięci Narodowej.

 

Przyznam się, proszę Państwa, że gdy zapoznawałem się z tym przepisem po raz pierwszy, nie wzbudził on moich wielkich wątpliwości – jako prawnika – wtedy gdy wykluczono możliwość odpowiedzialności osób prowadzących badania naukowe albo twórców kultury. Pojawiły się jednak zupełnie dla mnie dramatyczne interpretacje, że w takim razie będą mogły być karane z tytułu swojego świadectwa osoby, które ocalały, które to swoje świadectwo mają i które do końca życia na pewno będą nosiły je w sercu. Otóż, proszę Państwa, nic gorszego stać by się nie mogło, niż gdyby do takiej sytuacji miało dojść, że ci, którzy ocaleli, będą się bali wyrażać swoje świadectwo – opowiadać o tym, co przeżyli, co widzieli. Opowiadać też o tym, jakie były ich odczucia – bo też mają do tego prawo. I mają prawo do swojej oceny sytuacji.

 

Że ta sytuacja może być czasem dla mnie jako Polaka bolesna? Pewnie, że jest dla mnie bolesna, gdy słyszę, że Polak zadenuncjował żydowską rodzinę. Pewnie, że jest ona dla mnie bolesna, gdy słyszę, że wśród Polaków byli szmalcownicy. Ale, proszę Państwa – WŚRÓD. Nie można mówić, że Polacy jako naród brali udział w Holokauście. To jest nieprawda. W żaden też sposób zinstytucjonalizowany polskie państwo nie brało udziału w Holokauście. Wręcz przeciwnie – walczyło z Niemcami. Wręcz przeciwnie – Polskie Państwo Podziemne wydawało wyroki śmierci na szmalcowników, na tych wszystkich, którzy dopuszczali się właśnie zadenuncjowania Żydów.

 

Były polskie rodziny – jak Państwo wiedzą – które przechowywały Żydów, dzięki którym są dzisiaj ocaleni. To jest po prostu niezwykle skomplikowana historia i czas tak trudny, że nam, współcześnie żyjącym młodym ludziom, którzy urodzili się po II wojnie światowej, w ogóle trudno sobie to na pewno wyobrazić. Jakie mogły być wtedy uczucia? Co to znaczy strach? Jak daleko sięga granica tego strachu? Strachu przed śmiercią – i z jednej, i z drugiej strony, bo przecież Polakom za przechowywanie, pomaganie Żydom groziła kara śmierci ze strony niemieckiej. To są niezwykle trudne dzieje. I jakiekolwiek generalizowanie tutaj jest absolutnie nieuprawnione i właśnie krzywdzi ludzi.

 

Dlatego dziękuję za bardzo spokojne i stonowane stanowisko przedstawicieli Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich. Bardzo dziękuję Panu Dyrektorowi za niezwykle wyważone i bardzo obiektywne stanowisko, które Państwo przedstawiali w tym ostatnim czasie. To niezwykle ważne. Jest to oczywiście bardzo trudny temat – także związany ze wspomnieniami, z historią i w jakimś sensie z budową Państwa Izrael.

 

Bo, Szanowni Państwo, gdy myślę o tym, dlaczego państwo Izrael jest tak silne, twarde, dlaczego służba wojskowa w Izraelu jest powszechna, dlaczego nikt tej służbie wojskowej się nie sprzeciwia, dlaczego państwo żydowskie jest tak niezwykle konsekwentne w zabezpieczaniu Żydów na całym świecie, w dbaniu o ich bezpieczeństwo, dlaczego bez wahania wysyłano żołnierzy po to, by w odległych krajach ratowali Żydów choćby z porwanego samolotu, gdzie zresztą zginął brat pana premiera Netanjahu – dlaczego?

 

Żeby państwo umiało obronić swoich obywateli. Jestem przekonany, iż przywódcy państwa żydowskiego, zdecydowali o tym, widząc to, co się stało tutaj, gdy państwa żydowskiego nie było, gdy państwo żydowskie nie było w stanie ochronić, a państwo polskie upadło i też nie było w stanie ochronić swoich obywateli – do jakiej doszło hekatomby, do której nigdy więcej dojść nie może.

 

Mamy, proszę Państwa, rok 100-lecia niepodległości. Jeszcze raz chciałem bardzo mocno podkreślić: II Rzeczpospolita, która odrodziła się w 1918 roku, odzyskała niepodległość, znów wróciła na mapę, która broniła się przed nawałą sowiecką w 1920 roku, a potem broniła się przed nawałą niemiecką w 1939 roku i niestety się nie obroniła. Cmentarze żołnierzy, którzy polegli wtedy za Polskę – w jej obronie, za wolność obywateli Rzeczypospolitej – są pełne grobów z gwiazdą Dawida, są pełne obrońców Rzeczypospolitej żydowskiego pochodzenia, chłopców, którzy szli bronić Polski, bo to była ich ojczyzna, byli polskimi Żydami. Polska zawsze będzie za to wdzięczna i właśnie to powinno być tym fundamentem, na którym powinniśmy budować wzajemne relacje.

 

To, że sto lat od odzyskania niepodległości, i tamta niepodległość sprzed stu lat – to jest ta wspólnie przelana krew za wolną i niepodległą Polskę. I o tym chciałbym, żeby wszyscy moi rodacy zawsze pamiętali – że to jest właśnie Rzeczpospolita Przyjaciół, bo ona się na tej przyjaźni, wspólnej krwi i dzięki niej odrodziła. Ilu chłopców – Polaków narodowości żydowskiej – było w Legionach? Setki, tysiące w armii polskiej. Za wspólną Rzeczpospolitą.

 

Bardzo serdecznie jeszcze raz dziękuję za to spotkanie. Wierzę, że będziemy w stanie tę wspólną Rzeczpospolitą wspólnymi siłami budować. Mam nadzieję, że ten konflikt, który powstał, uda nam się spokojnie rozwiązać. Niestety, sytuacja może nie jest do końca sprzyjająca, bo wiadomo, że polityka się w to wszystko wplata, także w Izraelu, więc oczywiście są różne głosy. Niektórzy niestety – jest wrażenie – trochę wykorzystują to politycznie, dla paliwa politycznego, ale wierzę, że ludzie dobrej woli, którzy chcą budować dobre relacje pomiędzy Polską a Izraelem, w stosunkach polsko-żydowskich, zapanują nad tą sytuacją i tę sprawę uda nam się rozwiązać.

 

Wierzę także w mądry wyrok Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie. Skierowałem do Trybunału te przepisy, słysząc właśnie głosy tej obawy, że będzie niemożliwe dawanie świadectwa przez Ocalonych. Chciałbym, żeby Trybunał dokonał interpretacji tych przepisów, przyjrzał się im i wyraził na ten temat swoje zdanie. Mam nadzieję, że stanie się to niedługo, a to dodatkowo jeszcze pomoże w załagodzeniu tego i przejściu do fazy dobrego, jak najbardziej pozytywnie pojętego dialogu.

 

Jeszcze raz dziękuję za zaproszenie nas tutaj do Państwa, dziękuję za możliwość odwiedzenia przedszkola i cieszę się bardzo, że Centrum Społeczności Żydowskiej w Krakowie kwitnie.

 

Dziękuję.

Niezwykle zależy mi na tym, żebyśmy żyli w prawdzie historycznej - podkreślał Prezydent Andrzej Duda

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.