przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Wtorek, 3 maja 2016

Wystąpienie podczas uroczystości wręczenia Orderów Orła Białego

Uroczystość wręczenia odznaczeń państwowych. Zamek Królewski. (fot. Grzegorz Jakubowski / KPRP)

Szanowni Panowie Marszałkowie,

Szanowna Pani Premier,
Szanowni Państwo Ministrowie,
Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie,
Wszyscy dostojni Goście zgromadzeni w tej sali,

ale także Drodzy Rodacy, patrzący i słuchający nas za pośrednictwem mediów,

ale przede, przede wszystkim Czcigodni Odznaczeni!
 

Dziękuję, dziękuję w imieniu Rzeczypospolitej za całe wasze dotychczasowe życie, wybitne życie, wybitne z punktu widzenia państwa polskiego, wybitne także z puntu widzenia służby dla polskiego społeczeństwa, służby często w bardzo, bardzo trudnych czasach. Służby odważnej, bez obawy, nie tak jak dzisiaj – tylko o krytykę, ale często też bez obawy o prześladowanie, czasem więzienie. Zobacz także: Sześcioro zasłużonych w służbie państwu i społeczeństwu Tak było. Dziękuję za rozświetlanie przez wiele lat mroków PRL swoją działalnością, radością, satysfakcją, wiarą, którą Państwo przynosiliście naszym rodakom. Za wierność później dla polskiego państwa, dla budowania jego wielkości, dla budowania jego nowoczesności, dla sprawienia radości i satysfakcji rodakom, a wreszcie dla prawdy i dla obrony praw słabszych, pokrzywdzonych, często pozostających w głębokim poczuciu niesprawiedliwego, nieuczciwego traktowania.

 

Otrzymaliście dzisiaj Państwo najwyższe możliwe odznaczenie, przewidziane właśnie dla ludzi wybitnych. Jestem zaszczycony jako Prezydent Rzeczypospolitej, że mogłem je państwu wręczyć, te pierwsze, wręczane przeze mnie jako Prezydenta Rzeczypospolitej Ordery Orła Białego. Ordery o wielkim znaczeniu dla Rzeczypospolitej. Order Orła Białego, w który wpisana jest polska historia. To już 311 lat od czasu jego ustanowienia przez Augusta II, króla Polski. Kiedy była Polska, to był wręczany osobom wybitnym.  I był i jest dziś też wielkim zaszczytem. Ale kiedy Polska była słaba, kiedy można powiedzieć w zasadzie jej nie było lub kiedy rzeczywiście jej nie było, znikał często Order Orła Białego albo trafiał w niegodziwe ręce.  Dlatego dziękuję, że mogę dziś te ordery wręczyć Państwu. Dziękuję, że choć to wielki zaszczyt, zgodziliście się je przyjąć.  Choć wiele skromnych słów usłyszałem, wręczając te ordery, że „nie zasłużyłam”, że „nie spodziewałem się”. Jeżeli Państwo się nie spodziewaliście, jeżeli uważacie, że nie zasłużyliście, to tym bardziej świadczy o Waszej wielkości i o zasłudze, bo ta jest obiektywna, a skromność świadczy tylko o człowieku.

 

 

Bardzo dziękuję Pani Irenie Kirszenstein-Szewińskiej za jej wielkie sportowe sukcesy, za rozsławianie Polski na świecie, za to, że przynosiła tak wiele radości Polakom w bardzo trudnych dla nas latach, zdobywając laury na najważniejszych sportowych imprezach, rozsławiając swoimi wynikami sportowymi i swoim nazwiskiem Rzeczpospolitą,  ale przede wszystkim przede wszystkim przynosząc wielką radość i satysfakcję ludziom, w sporcie trudnym, w sporcie na najwyższym światowym poziomie, który oznacza nieprawdopodobny wysiłek, a często i ból i cierpienie, a już z całą pewnością wiele osobistych poświęceń. Dziękuję także za późniejszą Pani działalność po zakończeniu kariery sportowej na rzecz polskiego ruchu olimpijskiego, za działalność na rzecz pięknej światowej idei, jaką jest sportowa rywalizacja olimpijska. Proszę o jeszcze.

 

Panie Profesorze, Szanowni Państwo. Pan profesor Michał Kleiber to też nie tylko wielka działalność naukowa w ważnej dziedzinie, która jako jedna z najważniejszych wyznacza drogę do unowocześnienia państwa, zastosowaniu technik komputerowych w nauce, w medycynie, w wielu innych dziedzinach życia w zakresie techniki. Ale dziękuję też panie profesorze za działalność na rzecz polskiej nauki, za lata przewodniczenia Polskiej Akademii Nauk, za lata reprezentowania polski w wielu naukowych i nie tylko naukowych instytucjach międzynarodowych, za przynoszenie także swoją postawą  zawsze chluby Rzeczpospolitej. Bardzo dziękuję też za gotowość do służby w trudnych czasach. To ważne, żeby zawsze pozostać sobą i zawsze pozostać przy swoich wartościach, zachowując jednocześnie klasę. Klasę, którą powinna się znamionować polska inteligencja i polska nauka. Nauka, która wewnętrznie czuje się wolną. Dziękuję jeszcze raz, Panie Profesorze.

 

Szanowny Panie, wspaniały nasz artysto, kompozytorze. Pan Michał Lorenc to wiele radości, którą przynosi każdemu twórczość artystyczna, muzyka, zwłaszcza ta muzyka bardzo popularna, muzyka filmowa, której chętnie wszyscy słuchamy. To lata twórczości, ale też lata niezłomnej postawy. I za tę twórczość i za tę niezłomną postawę, za to, że zawsze był pan sobą i nigdy, nawet w trudnych czasach, nie bał się Pan twardo głosić swoich poglądów, pokazywać swojej postawy. Jestem przekonany, że  za to, co czynił Pan na tych polach, także dla Polaków, bo ludzie znani, ludzie, którzy coś robią w przestrzeni publicznej, są obserwowani i ich postawa ma dla narodu ogromne znaczenie. Bardzo Panu dziękuję i jest dla mnie dziś wielką satysfakcją, że mogę Panu ten order wręczyć.

 

Szanowna Pani Doktor! Chciałem podejść, żeby Pani założyć szarfę i przypiąć to odznaczenie. Myślę, że osoba taka jak Pani, o takiej moralności i tak wielkiej etyce i twardych zasadach mogła nie wstawać przed Prezydentem Rzeczpospolitej. Za tę działalność niezłomną przez tak wiele lat, przez dziesięciolecia, od czasów młodości, służby harcerskiej, konspiracji, cierpienia w obozie, a potem świadectwo wiary, wartości, rodziny, życia ludzkiego – zwłaszcza dzieci nienarodzonych – świadectwo bez obawy także służbie, zawsze cichej służbie jako lekarz, jako doradca, jako ten, kto pomagał ludziom, bardzo często w najtrudniejszych chwilach, za wiarę i służbę tak cenioną przez naszego Ojca Świętego Jana Pawła II, za to bardzo dziękuję i jestem zaszczycony, że jest Pani dzisiaj tutaj. Jestem zaszczycony, że mogłem wręczyć Pani to odznaczenie. Dziękuję, że Pani wstała i że spotkaliśmy się prawie na środku tej Sali, mimo tego że lata służby nadwyrężyły Pani siły. Ale wierzę w to, że będzie Pani mogła Pani jeszcze długo służyć nam wszystkim,  przede wszystkim zwykłym ludziom, tak jak robiła to Pani przez całe życie. Dziękuję.

 

Pani Zofia Romaszewska była jedną z tych osób, które podchodząc do mnie po odznaczenie powiedziały „nie zasłużyłam”. Otóż Pani Zofio, zasłużyła Pani. Bo to Pani była cichą bohaterką Komitetu Obrony Robotników. To Pani ofiarnie działała w Biurze Interwencyjnym w czasach najtrudniejszych, kiedy szło się za to do więzienia. Pani mąż był bardziej znany, zwłaszcza w późniejszych latach, kiedy został czynnym politykiem, po 89’ roku zasiadał w najwyższych organach państwa, w Senacie, był marszałkiem, kilkakrotnie wicemarszałkiem, a Pani zawsze cicho działała robiąc swoją pracę na rzecz ludzi, także w Senacie, o czym niewielu wie – także tam zajmowała się Pani sprawami interwencyjnymi. Zawsze na służbie, zawsze w gotowości do służenia, nie do tego, żeby być na świeczniku, tylko właśnie do cichej służby. A jednocześnie była Pani i jest w sercu żoną, prowadzącą dom, mamą, która poświęcała się wychowaniu, właśnie przede wszystkim w tych najtrudniejszych czasach. Mając świadomość wszystkich niebezpieczeństw, także związanych z aresztowaniem, a w związku z tym, z pozostawieniem dziecka, jednak niezłomnie służyła Pani  Ojczyźnie, temu byśmy odzyskali wolność. Ale przede wszystkim służyła nam– zwykłym ludziom, po prostu Polakom, robotnikom, tym, którzy znajdowali się w trudnej sytuacji i nie umieli sobie z nią poradzić. Potem służyła Pani właśnie tym, którzy czuli się niesprawiedliwie traktowani, tym, którzy uważali, że państwo pozostawiło ich na marginesie. Zawsze była Pani i dziś też jest gotowa do tej służby. Bardzo serdecznie za to dziękuję. To z pewnością zasłużone odznaczenie.

 

Szanowny Panie Redaktorze, ale przede wszystkim – mogę to z całą mocą powiedzieć – człowieku niezłomny, wielki polski inteligencie. Ukazujący ten etos polskiej inteligencji przez wszystkie lata. Człowieku niezłomny, nieustraszony, od wczesnej młodości, od studiów, od studenckiej walki o niepodległą i prawdziwie suwerenną Polskę. O Polskę zasad, o możliwość podtrzymywania polskiej tradycji w przestrzeni publicznej. Oficjalnie, a nie tylko poprzez podziemie. I zawsze głosicielu własnych przekonań, bez strachu, bez chodzenia na moralne kompromisy i gotowości do służby dla Polski, pomimo wcześniejszych prześladowań, a potem zmasowanej i wściekłej krytyki. Głosicielu prawdy i człowieku żądający prawdy i niezłomnie do nich dążący. Także prawdy o czasach PRL-u i o tym, jak zachowywali się wtedy ludzi i kim byli. Dziękuję za to i proszę o jeszcze.

 

I proszę wszystkich Państwa o jeszcze, i Panią Wandę też proszę o jeszcze. Niech te Orły Białe święcą na Państwa piersiach. Niech przynoszą sławę rzetelności, uczciwości, gotowości do służby. Niech żyje wolna, sprawiedliwa, niepodległa Polska, oparta na wartościach od 1050 lat. Dziękuję.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.