przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 20 lipca 2018

Oświadczenie Prezydenta w sprawie referendum konsultacyjnego

 

Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie, dziękuję za przybycie!

 

Proszę Państwa, nieco ponad rok temu, 3 maja 2017 roku, w czasie mojego wystąpienia z okazji ‒ wtedy ‒ 226. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja mówiłem, że uważam, iż powinniśmy zacząć dyskusję nad nową konstytucją w Polsce. Mówiłem, że chciałbym, żeby to była dyskusja jak najbardziej społeczna, że jestem przekonany, iż w wolnej, suwerennej i niepodległej Polsce, po prawie 30 latach od przemian ustrojowych, Polacy są społeczeństwem absolutnie dojrzałym, wykształconym, inteligentnym. Gdy dyskutuje się o ważnych sprawach państwowych, o kwestiach politycznych, ale przede wszystkim o kwestiach ustrojowych, właściwie wszyscy chyba w Polsce wiedzą, o czym jest mowa, i mają na ten temat swoje własne zdanie ‒ wyrobione, bardzo często przemyślane.

 

Zobacz także: Prezydent przedstawił pytania referendalne I dlatego uważam, że o tych najważniejszych sprawach ustrojowych nie można decydować bez wcześniejszego zapytania polskiego społeczeństwa o zdanie. Jeżeli mija prawie 30 lat od czasu odzyskania przez Polskę pełnej suwerenności i pełnej niepodległości, jeżeli mamy w tym wspaniałym roku, 2018, stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości – niezwykle symboliczny moment, jeżeli jednocześnie zdamy sobie sprawę, że konstytucja z 1997 roku obowiązuje już od ponad 20 lat, to jest dla mnie czymś oczywistym, że jest to właściwy czas na to, żeby nad konstytucją – a tym samym nad przyszłością ustrojową Polski – dokonać głębszej refleksji.

 

Uważałem, uważam nadal i będę tak uważał – niezależnie od wszystkiego – że ta refleksja przede wszystkim powinna być dokonana z udziałem polskiego społeczeństwa. Że to ludziom rządzący powinni dać się wypowiedzieć na ten temat: co sądzą o polskich sprawach, w jakim kierunku polskie sprawy powinny podążać, w jakim kierunku powinny być one prowadzone. Żeby mogli się ludzie wypowiedzieć, tak jak to jest najbardziej wskazane – w moim przekonaniu – w demokratycznym państwie.

 

Tą formą demokratycznego wypowiedzenia się przez ludzi – oprócz wyboru władz w wyborach powszechnych – jest referendum, gdzie społeczeństwo bezpośrednio zabiera głos w ważnych sprawach publicznych i państwowych. W sprawach – jak stanowi konstytucja – o szczególnym znaczeniu dla państwa.

 

I stąd ta inicjatywa, aby przeprowadzić w naszym kraju w tym roku referendum o charakterze konsultacyjnym – właśnie po to, by wytyczyć ścieżkę w kierunku stworzenia i przyjęcia nowej konstytucji: jak powinna ta konstytucja być ułożona, jak powinny być ukierunkowane nasze podstawowe sprawy ustrojowe. Czy też zmian w konstytucji – bo o to też chciałem Polaków zapytać. Ale co jest dla mnie najistotniejsze? Chciałbym, żeby na ten temat wypowiedzieli się ludzie ‒ żeby Polacy mieli możliwość wzięcia spraw w swoje ręce.

 

Oczywiście, ktoś powie: „Frekwencja wyborcza w Polsce jest niska. Cudem udało się uzyskać odpowiednią frekwencję w referendum akcesyjnym do Unii Europejskiej, w referendum konstytucyjnym 50-proc. próg nie został przekroczony”. To prawda, trochę ubolewam, że zainteresowanie demokratycznymi formami w Polsce jest tak niskie. Ale cały czas wierzę, że jesteśmy w stanie je pobudzić. Czym? Że będziemy właśnie oddawali sprawy w ręce społeczeństwa i że ludzie będą coraz mocniej wierzyć, iż rzeczywiście mają wpływ na otaczający ich świat – że ich głos dany w wyborach czy referendum faktycznie coś znaczy. Także i na to ukierunkowana jest moja propozycja.

 

I stąd, proszę Państwa, biorąc też pod uwagę zapowiedziany przeze mnie kalendarz, chciałbym, żeby referendum w sprawie konstytucji odbyło się w związku ze świętem 11 listopada, żeby było to referendum dwudniowe, zarządzone do przeprowadzenia na 10 i 11 listopada tego roku. Biorąc pod uwagę przewidziany ustawowo kalendarz poszczególnych czynności, chcę złożyć do Senatu – zgodnie z przewidzianą tutaj ustawowo procedurą – projekt postanowienia o zarządzeniu referendum, w celu uzyskania jego zatwierdzenia przez Senat w najwcześniejszym w zasadzie możliwym terminie. Po co? By dać przede wszystkim Państwowej Komisji Wyborczej jak najwięcej czasu na to, by prowadzić czynności związane z przygotowaniem referendum. W związku z tym zdecydowałem, że ten projekt postanowienia zostanie złożony w Senacie dzisiaj. Mam nadzieję, że Senat w najbliższym czasie zajmie się tym. I oczywiście po dyskusji przeprowadzi nad tym stosowne głosowanie.

 

Proszę Państwa, tak jak powiedziałem: proponuję w tym projekcie postanowienia, by referendum zostało przeprowadzone w dniach 10 i 11 listopada tego roku i oczywiście wskazuję również pytania, które mają zostać postawione w tym referendum. Nie tak dawno, kilka tygodni temu, przeprowadziłem nad tymi pytaniami dyskusję na forum Narodowej Rady Rozwoju – chciałem, żeby eksperci mieli możliwość się wypowiedzieć. Wtedy te pytania zostały też podane do wiadomości publicznej, odbyła się nad nimi pewna dyskusja, także medialna. Oczywiście były słowa krytyki, no ale – proszę Państwa – nie można się było spodziewać, że tej krytyki nie będzie.

 

Powiem tylko tyle: to są pytania, które powstały w wyniku rocznych dyskusji z organizacjami, np. dyskusji w ramach i z NSZZ „Solidarność”, gdzie pierwsze spotkanie w ramach właśnie tej debaty konstytucyjnej odbyło się na zaproszenie Solidarności. Dyskutowaliśmy wtedy o kwestiach związanych z pracą, zabezpieczeniem społecznym, również z zabezpieczeniem emerytalnym. Ale także w ramach dyskusji z innymi środowiskami – z samorządowymi, różnymi w różnych miastach w Polsce. Wszystkim bardzo serdecznie dziękuję za udział w tych dyskusjach – dziękuję za każdy głos, każdy list, który przyszedł także do Kancelarii Prezydenta, z różnego rodzaju propozycjami.

 

W efekcie po wszystkich dyskusjach zostały przeze mnie przygotowane pytania, które chciałbym, żeby zostały postawione w tym referendum. I są to pytania, które stanowią odzwierciedlenie wszystkich najistotniejszych propozycji, które w toku tej debaty się pojawiły. Powtarzam: propozycji, które były artykułowane na spotkaniach, które były nadsyłane przez zwykłych ludzi. To, co było ważne, co powtarzało się wielokrotnie, co rzeczywiście znajduje się w istotnym zainteresowaniu społecznym, w istotnym punkcie debaty społecznej, znalazło się także w tych pytaniach.

 

Tak jak mówiłem: chciałbym, aby tych pytań było nie więcej niż 10. Wtedy, kilka tygodni temu przedstawiłem 15, mówiąc, że chciałbym, aby ta liczba została ograniczona do 10, ale żeby pytań pod dyskusję poddać trochę więcej. Dzisiaj w ostatecznej propozycji, w projekcie postanowienia pytań jest 10. Kilka z nich ma warianty, dlatego że taka jest natura danego pytania. Ale już je Państwu przedstawiam.

 

Pierwsze pytanie dotyczy kwestii podstawowej, a mianowicie

Czy jest Pani/Pan za:

uchwaleniem nowej Konstytucji RP?

uchwaleniem zmian w obowiązującej Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 roku?

pozostawieniem Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 r. bez zmian?

 

Więc wydaje mi się tutaj, że to pytanie naturalne, fundamentalne. Czy w ogóle chcesz zmian w konstytucji, a jeżeli tak, to – czy chcesz nowej konstytucji, czy chcesz po prostu, żeby zmieniać konstytucję obecną?

 

Pytanie drugie

Czy jest Pani/Pan za unormowaniem w Konstytucji RP obowiązku przeprowadzenia referendum ogólnokrajowego na wniosek co najmniej miliona obywateli oraz za tym, by wynik takiego referendum był wiążący, gdy weźmie w nim udział co najmniej 30 proc. uprawnionych do głosowania?

 

Proszę Państwa, to jest propozycja środowisk, które są zwolennikami takiej formy decydowania w Polsce, jaką jest referendum, nawiązujące do faktycznej praktyki, jaka w Polsce ukształtowała się w ciągu tych 30 lat. I tego, o czym powiedziałem na wstępie: że jak do tej pory tylko w jednym referendum – akcesyjnym do Unii Europejskiej – po wielkiej kampanii udało się uzyskać ponad 50-proc. frekwencję. I to niewiele ponad 50-proc. Natomiast nawet referendum konstytucyjne, które zatwierdzało obecnie obowiązującą konstytucję, nie osiągnęło 50-proc. progu. W związku z tym jest pytanie, czy polskie społeczeństwo ‒ Polacy ‒ uważają, czy słuszne byłoby obniżenie tego progu do 30 proc.

 

Pytanie trzecie, bardzo mocno ustrojowe

Czy jest Pani/Pan za:

systemem prezydenckim, tzn. wzmocnieniem konstytucyjnej pozycji i kompetencji wybieranego przez naród Prezydenta?

systemem gabinetowym, tj. wzmocnieniem konstytucyjnej pozycji i kompetencji Rady Ministrów i jej Prezesa oraz wyborem Prezydenta przez Zgromadzenie Narodowe?

 

Bo uważam to za naturalną konsekwencję jeszcze większego wzmocnienia kompetencji Prezesa Rady Ministrów, a tym samym uszczuplenia kompetencji Prezydenta. Jeżeli kompetencje Prezydenta będą uszczuplone, jest dla mnie naturalne, że nie powinien być on wybierany w wyborach powszechnych, tylko ‒ tak jak jest w praktyce ustrojowej także innych krajów, gdzie rola prezydenta jest bardziej ceremonialna i symboliczna – że Prezydent powinien być wtedy wybierany pośrednio przez Zgromadzenie Narodowe. I trzeci tutaj wariant

utrzymaniem obecnego modelu władzy wykonawczej?

A więc czy jest Pani/Pan za tym, aby nic w tym zakresie nie zmieniać.

 

Pytanie czwarte

Czy jest Pani/Pan za konstytucyjnym unormowaniem wyborów posłów na Sejm RP:

w jednomandatowych okręgach wyborczych (system większościowy)?

w wielomandatowych okręgach wyborczych (system proporcjonalny)?

 

tak jak to jest obecnie

przy połączeniu obu tych metod (system mieszany)?

 

To problem, który jest dyskutowany w Polsce od kilku lat. Wydaje mi się, że w referendum, w którym patrzymy na przyszłość ustrojową Rzeczypospolitej, jest absolutnie na miejscu, aby na to pytanie ‒ także związane z tym, jak chcemy wybierać naszych przedstawicieli, który system uważamy za lepszy – moi rodacy mogli odpowiedzieć.

 

Pytanie piąte

Czy jest Pani/Pan za podkreśleniem w Konstytucji RP znaczenia chrześcijańskich źródeł państwowości polskiej oraz kultury i tożsamości narodu polskiego?

 

To pytanie oczywiste, wątek, który pojawia się bardzo często ‒ nawiązanie do polskiej tradycji, do naszych kulturowych fundamentów, także i państwowych. Bo przecież liczymy wiek naszego kraju – ponad 1050 lat – od momentu chrztu Polski dokonanego za czasów Mieszka I. Nawiązanie w konstytucji do tego fundamentu, pytanie, czy powinniśmy takie silne nawiązanie zawrzeć w konstytucji, jest dla mnie czymś zupełnie naturalnym.

 

Pytanie szóste

Czy jest Pani/Pan za konstytucyjnym unormowaniem członkostwa Rzeczypospolitej Polskiej w Unii Europejskiej i NATO, z poszanowaniem zasad suwerenności państwa oraz nadrzędności Konstytucji RP?

 

oczywiście jako najwyższego aktu prawnego. To pytanie, które wynika z bardzo często przywoływanego argumentu, także przeze mnie: że jednym z elementów, które powodują, iż obecna konstytucja jest nieadekwatna do dzisiejszych czasów, jest to, że nie zawiera ona żadnego odniesienia wprost do naszego członkostwa w Unii i NATO, jako że w 1997 roku Polska nie była jeszcze ani członkiem Unii Europejskiej, ani NATO. Dzisiaj jest, są uwarunkowania związane z uczestnictwem w tych sojuszach – wiemy, że istnieje bardzo wiele pozytywów, ale wiemy także, że pojawiają się pewne zastrzeżenia. Chciałbym, żebyśmy także o tych sprawach dyskutowali i żeby także w tej materii Polacy mogli zabrać głos w tym referendum. Uważam, że wpisanie tych elementów do konstytucji – takie jest moje osobiste zdanie – czyli członkostwa w Unii Europejskiej i NATO, z całą pewnością wzmocni naszą obecność w tych ważnych strukturach międzynarodowych. Wzmocni o tyle, że nie będzie zbyt łatwo można np. mówić o tym, że chcemy wystąpić – czy to z Sojuszu Północnoatlantyckiego, czy z Unii – bo konieczna będzie do tego zmiana konstytucji, jako że to jest w niej uwzględnione.

 

Pytanie siódme

Czy jest Pani/Pan za zagwarantowaniem w Konstytucji RP ochrony polskiego rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego Polski?

 

Proszę Państwa, silny postulat. Do tej pory właściwie jedyny ważny element, który jest uregulowany w konstytucji, to kwestia rodzinnego gospodarstwa rolnego. Uważam – i takie są też postulaty środowisk rolniczych, przede wszystkim Solidarności Rolników Indywidualnych – że kwestia polskiego rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego powinna być bardzo silnie zaakcentowana w polskiej konstytucji jako jedna z głównych gałęzi gospodarki narodowej. I ten postulat właśnie szczególnej ochrony państwa polskiego dla polskiego rolnictwa chciałbym, żeby także był jednym z pytań skierowanych do naszych rodaków w referendum. O bezpieczeństwie żywnościowym w tym kontekście chyba nie trzeba nawet wspominać – wiadomo, jak ważna jest to sprawa. Toczą się dyskusje na temat GMO i zdrowej żywności. Wiemy, jaka jest wartość polskiego rolnictwa, i w związku z tym wiemy także, jaka jest wartość produkowanej przez nie żywności. Bardzo wysoka, jesteśmy z niej dumni. Uważam, że powinniśmy ją dodatkowo zabezpieczyć w konstytucji – a przynajmniej trzeba zapytać o to rodaków.

 

Pytanie ósme

Czy jest Pani/Pan za konstytucyjnym zagwarantowaniem ochrony rodziny, macierzyństwa i ojcostwa, nienaruszalności praw nabytych rodziny (takich jak świadczenia z programu 500+) oraz uprawnień do szczególnej opieki zdrowotnej kobiet ciężarnych, dzieci, osób niepełnosprawnych i w podeszłym wieku?

 

Proszę Państwa, to kwestie bardzo ważne. Pytanie o kwestie socjalne – ważne dla rodziny i, mam nadzieję, dla społeczeństwa. Jestem przekonany, że Polacy chcieliby się móc wypowiedzieć w tej sprawie: czy chcą, aby konstytucja te właśnie wartości w sposób szczególny gwarantowała. To znaczy np. ‒ bo mam nadzieję, że coś takiego będę poddawał w przyszłości pod dalszą konstytucyjną dyskusję, gdy na podstawie wyników tego referendum będzie przygotowywana nowa ustawa zasadnicza czy też zmiany w konstytucji – żeby potrzebna była szczególna większość do tego, żeby zmienić ustawy dotyczące właśnie ochrony zdrowia wobec takich osób jak niepełnosprawni czy kobiety w ciąży. Czy też do zmiany przepisów dotyczących takich świadczeń, jak te z programu 500 +, które dla polskich rodzin są bardzo ważne. A nie będę, proszę Państwa, tutaj owijał w bawełnę, że bardzo często na spotkaniach ze mną podnoszony jest argument: „Zabezpieczcie 500+, bo zmieni się władza i 500+ zostanie pod byle pozorem odebrane. Pod pozorem jakiegokolwiek kryzysu gospodarczego czy czegokolwiek innego. Powiedzą, że trzeba ograniczyć program 500+, bo za dużo kosztuje”. Jak widać, może być realizowany, ale są obawy w społeczeństwie. W związku z tym uważam, że Polacy powinni mieć możliwość wypowiedzenia się, czy chcą zabezpieczenia takich właśnie elementów ochrony socjalnej i zabezpieczenia społecznego w sposób szczególny w polskiej konstytucji.

 

Pytanie dziewiąte

Czy jest Pani/Pan za konstytucyjnym zagwarantowaniem szczególnej ochrony: pracy, jako fundamentu społecznej gospodarki rynkowej, oraz prawa do emerytury nabywanego w ustawowo określonym wieku (60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn)?

 

To jest oczywiście postulat, który był wyartykułowany najsilniej przez środowiska Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. To był ten temat, o którym dyskutowaliśmy właśnie na spotkaniu w sprawie nowej konstytucji zorganizowanym właśnie przez ten największy w Polsce i niezwykle dla nas ważny wielki związek zawodowy, wspaniały ruch społeczny. Dziękuję za tamtą dyskusję, dziękuję panu Piotrowi Dudzie i Solidarności, w szczególności Komisji Krajowej, za to, że ta pierwsza debata konstytucyjna mogła się odbyć właśnie u nich. I że to oni – także jako największy związek zawodowy w Polsce – podkreślili ważność tej inicjatywy. Więc to pytanie jest. Ale myślę, że ono jest ważne nie tylko dla Solidarności. Ten postulat zagwarantowania wieku emerytalnego ‒ 60 i 65 określonego ustawowo, ale żeby gwarancja jego ochrony była także w konstytucji – jest dzisiaj bardzo ważny także dla Polaków. Pamiętamy, jak podwyższano wiek emerytalny do 67 lat, jak wtedy wiele osób protestowało, protestowała Solidarność. Niestety, ówcześnie rządzący nie posłuchali głosów ludzi, przegłosowali te zmiany mimo protestów. Wtedy prezydent Bronisław Komorowski – mimo protestów – podpisał ustawę, została ona skierowana do Trybunału Konstytucyjnego, a Trybunał orzekł, krótko mówiąc, że konstytucja w tym zakresie społeczeństwa nie chroni. Więc, proszę Państwa, uważam, że trzeba ludzi zapytać, czy chcieliby, żeby to się zmieniło – żeby konstytucja rzeczywiście ich prawo do emerytury w określonym wieku, na co decydowali się, podejmując pracę, chroniła. I stąd to pytanie tak sformułowane. Powtarzam jeszcze raz: wypracowaliśmy je w porozumieniu z NSZZ „Solidarność”, za co dziękuję.

 

I ostatnie pytanie

Czy jest Pani/Pan za uregulowaniem w Konstytucji RP podziału jednostek samorządu terytorialnego na gminy, powiaty i województwa?

 

To jest postulat polskich samorządowców, także tych zrzeszonych w organizacjach i związkach samorządowych. Chcą, żeby ten wyraźny podział jednostek samorządu terytorialnego – na gminy, powiaty i województwa, czyli podział trójstopniowy – znalazł się w konstytucji. W związku z tym uważam, że jest zasadne, by zapytać o to Polaków. Pytałem reprezentantów tych środowisk, czy chcieliby, aby to pytanie znalazło się wśród pytań referendalnych. Odpowiedź była jednoznaczna: tak. Uważają za zasadne, by Polacy mogli się w tej sprawie wypowiedzieć. To jest właśnie ostatnie – dziesiąte – pytanie, które chciałem postawić moim rodakom w tym referendum, tak żeby uzyskać opinię polskiego społeczeństwa na temat, czy i w jakim kierunku powinny zmierzać w przyszłości zmiany ustrojowe w Polsce.

 

Proszę Państwa, ten sposób postępowania, to oddanie sprawy w ręce Polaków jest zmianą dotychczasowego paradygmatu. Przypomnę, że poprzednia konstytucja została napisana przez elity prawnicze, przez elity prawnicze wydyskutowana i dopiero wtedy została przedstawiona ludziom do akceptacji, gdy była już gotowa. Chcę, żeby było odwrotnie – żeby to ludzie podyktowali prawnikom, elitom prawniczym, jakiej konstytucji w Polsce chcą. Bo dla mnie jest to przede wszystkim decyzja obywateli – tak powinno być w demokratycznym państwie. Że najpierw ludzie się wypowiadają, czego chcą, a dopiero potem do oczekiwań i potrzeb ludzi są pisane odpowiednie rozwiązania prawne.

 

I tę możliwość poprzez to referendum chcę dać moim współobywatelom. Uważam, że jest to mój obowiązek ‒ jako głowy państwa, który został wybrany przez naród w wyborach powszechnych ‒ aby właśnie w tej chyba najważniejszej sprawie oddać głos w ręce narodu. Stąd moja decyzja o złożeniu do Senatu, zgodnie z obowiązującymi przepisami, projektu postanowienia Prezydenta Rzeczypospolitej o zarządzeniu ogólnokrajowego referendum w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa. I taki wniosek zostaje do Senatu złożony. Będę czekał na głosowanie w Senacie, na odpowiedź senatorów w tej sprawie.

 

Do reprezentowania mnie przed Senatem wyznaczyłem pana ministra Pawła Muchę, zastępcę szefa Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – Pana Ministra, który do tej pory był moim pełnomocnikiem ds. tego referendum i w tych sprawach występował. Jest więc ze wszystkich moich najbliższych współpracowników osobą tutaj najbardziej zaangażowaną, mającą w tej sprawie największą wiedzę i prowadzącą tę sprawę od samego początku. Tak więc jestem przekonany, że to właśnie Pan Minister jest tutaj absolutnie predestynowany do tego, żeby mnie w Senacie w tej debacie reprezentować.

 

Dziękuję bardzo i życzę Państwu miłego dnia.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.