przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Wtorek, 31 lipca 2018

Wystąpienie Prezydenta podczas Apelu Poległych

 

Czcigodni Wspaniali Nasi Kombatanci, Uczestnicy Powstania Warszawskiego i II Wojny Światowej,

Wielce Szanowny Panie Marszałku Senatu,

Szanowni Państwo Marszałkowie,

Szanowni Państwo Ministrowie,

Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie, Prezesi Instytucji Publicznych,

Szanowna Pani Prezydent,

Szanowni Państwo Przewodniczący,

Szanowni Panowie Generałowie,

Szanowne Panie i Panowie Oficerowie, Żołnierze,

Wszyscy Dostojni przybyli Goście,

Drodzy Mieszkańcy Warszawy,

Drodzy Rodacy,

Wspaniała nasza Warszawo!

 

Jest takie miasto, w którym każdego roku czas zatrzymuje się. „Powiśle, Wola i Mokotów, ulica każda, każdy dom. Gdy padnie pierwszy strzał, bądź gotów, jak w ręku Boga złoty grom. Warszawskie dzieci pójdziemy w bój.” Dziś każdy w Polsce, wierzę głęboko, że każdy, ma wypisaną w swoim  sercu tamtą datę – to już jutro 74. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego – tamtej godziny „W”, 1 sierpnia 1944 roku.

 

Zobacz także: Hołd dla powstańców warszawskich [PL/ENG] Jest takie miasto, które się zatrzymuje. Zatrzymują się ludzie, zatrzymują się samochody; ludzie wstają zza biurek słychać syreny. To hołd – hołd pamięci, hołd podziękowania, to hołd chwały dla bohaterów Rzeczypospolitej, dla powstańców warszawskich. Dla naszych prababć i pradziadków, dla naszych babć i dziadków, dla naszych matek i ojców. Dla tych, których darzymy tak wielkim szacunkiem i od których tyle się nauczyliśmy.

 

Kiedy patrzy się na nasz naród, na nasze społeczeństwo na przestrzeni wieków, to widać, dlaczego trwamy, dlaczego przetrwaliśmy. Dlatego, że jesteśmy jak łańcuch, jak łańcuch pokoleń; jak dąb, w którym każde kolejne pokolenie narasta i wynika jedno z drugiego. Przychodzą wichury, przychodzą wandale, tną nożami korę drzewa, zostawiają ślady, obcinają gałęzie, ale ono rośnie, trwa, pamięta. Zostają ślady, ale cały czas się rozwija, bo ma wewnętrzną swoją  pamięć i pragnienie pięcia się w górę – do słońca, do wolności, do swobody, do jeszcze dynamiczniejszego rozwoju; to jest właśnie nasz naród. To są właśnie kolejne pokolenia, które doprowadziły do tego, że mamy dzisiaj znowu nasze suwerenne, niepodległe, wolne państwo. Państwo, które nie zależy od nikogo i nie chce zależeć od nikogo. Państwo, które nie chce, żeby ktokolwiek dawał mu jakikolwiek dyktat i nie przyjmie, wierzę w to głęboko, żadnego  dyktatu; to o to właśnie walczyły pokolenia.

 

Ktoś zapyta: dlaczego? Po co walczyli powstańcy? Chcieli wolności. Ale czemu chcieli wolności? Chcieli wolności, bo tak było, bo tak było od pokoleń. Bo wolność wywalczyli ich ojcowie, którzy stanęli do walki, zwyciężyli i Polska stała się niepodległa. A oni pamiętali o powstańcach styczniowych – o tych, którzy się sprzeciwiali, i których akt odwagi i bohaterstwa był tak niezwykle ważny dla wzmacniania tożsamości, dla wiary w to, że wolną Polskę jesteśmy w stanie odzyskać. To właśnie dlatego sto lat temu, w 1918 roku tę Polskę odzyskaliśmy, a przynieśli ją – nie kto inny – tylko ci, co szli pierwsi i śpiewali: „Mówili, żeśmy stumanieni, nie wierząc nam, że chcieć – to móc”. To dlatego mamy wolną Polskę, że zawsze w naszym narodzie w najgorszych sytuacjach byli tacy, którzy wierzyli, że ich wola jest silniejsza niż wola wroga, jest silniejsza niż wszelkie zaklęcia losu, jest silniejsza niż wszystko wrogie, co ich otacza. I że, jeżeli chcą, to są w stanie przenosić góry. I że warto! I dlatego warto było stanąć do Powstania Warszawskiego. I dlatego warto było walczyć o wolność. I dlatego warto było czynić wszystko, aby zrzucić niemieckie okowy, aby uczynić wolną Polskę.

 

Zobacz także: Wystąpienie w Muzeum Powstania Warszawskiego „Walczyliście za wartości, nie walczyliście z zemsty” Prezydent odznaczył Bohaterów Powstania Warszawskiego To miasto, stolica Warszawa, było wolne przez 63 dni tamtego wielkiego, a zarazem straszliwego sierpnia i września. Ale wtedy, poza chwilami radości, na początku wieloma, później było ich coraz mniej, poza cierpieniem dramatycznym od samego początku – i żołnierzy i ludności cywilnej – poza wszystkimi nieszczęściami, które wtedy się zdarzyły, i które często naznaczyły życie rodzin, Warszawa i Polacy pokazali jedno: że trwają; że państwo podziemne, które organizowali od 39 roku jest skuteczne. Że natychmiast pojawiły się instytucje, natychmiast pojawił się Parlament, natychmiast pojawiła się Krajowa Rada Ministrów, delegatura rządu na kraj – wszystko to, co pozwalało tworzyć podstawowe instytucje. To wszystko było, bo trwało w podziemiu, trwało w ukryciu, w konspiracji przed Niemcami – właśnie po to, żeby w takim momencie mogło stanąć.

 

Polacy byli gotowi – gotowi do tego, żeby znów mieć własne państwo. To może właśnie tego tak bardzo bali się Sowieci i towarzyszący im komunistyczni zdrajcy, którzy już wtedy na ziemiach zajmowanych przez Armię Czerwoną – z której Armia Czerwona wypędzała Niemców – tworzyli zręby komunistycznego państwa, Polski Ludowej. Innej niż ta, o której śnili powstańcy. Innej niż ta, którą chcieli odzyskać. Innej niż ta, w której ich wychowano. I znów niepełna wolność. I znów prześladowania, może nie takie, jak w czasie II wojny światowej, choć jeszcze przez długie lata, dziesięciolecia, byli tacy, co ginęli z bronią w ręku za Polskę, jak ostatni „Lalek”.  Tacy, co się nie zgadzali z komunistycznym zniewoleniem.

 

Ale rosło kolejne pokolenie, kolejne i kolejne. I temu pokoleniu jego matki i ojcowie, a potem babcie i dziadkowie powtarzali: „Nie możecie się godzić na niewolną Polskę. Polska musi na powrót być wolna. Za broń chwytajcie tylko w ostateczności, tylko jeżeli będą chcieli was wymordować. Odwet i przemoc to nie jest nasza droga, ale Polskę musimy odzyskać”.

To dzięki Wam, dzięki Waszemu heroicznemu zrywowi tamtego sierpnia; to dzięki Wam, tym, którzy przeżyli, trwali w pamięci i w świadectwie i wychowywali młode pokolenia; to dzięki Wam, bohaterom Powstania Warszawskiego jesteśmy dziś tacy, jacy jesteśmy, i jesteśmy tu, gdzie jesteśmy – w wolnej, niepodległej, suwerennej Polsce, którą odzyskaliście i którą pomogliście odzyskać tym dwóm młodszym pokoleniom.

 

Kłaniam się Wam dzisiaj po raz kolejny w pas za to i składam hołd wielkiego dziękczynienia Rzeczypospolitej i polskiego społeczeństwa dla Was za to, że zawsze byliście na swój sposób nieugięci: i w walce, i w trwaniu, i w dążeniu do wolności, i w dążeniu do niepodległości. Cześć i chwała bohaterom, cześć i chwała bohaterom warszawskim, wieczna chwała poległym! Niech żyje Polska wolna, niepodległa, suwerenna!

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.