przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Niedziela, 2 września 2018

Wystąpienie Prezydenta na Dożynkach Jasnogórskich

 

Ekscelencjo,

Księże arcybiskupie,

Czcigodni Księża Biskupi,

Czcigodny Ojcze Generale, 

Czcigodny Ojcze Przeorze,

Czcigodni Ojcowie,
Księża,
Siostry Zakonne,
Szanowny Panie Ministrze,
Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie,
Radni,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,

ale przede wszystkim – Wielce Szanowni Państwo, Drodzy Polscy Rolnicy, Ludzie Polskiej Wsi, Wszyscy Pielgrzymi przybyli tutaj, na Jasną Górę, w dniu corocznych Dożynek Jasnogórskich!

 

Bóg Wam zapłać za ten chleb – owoc polskiej ziemi, ale przede wszystkim potu, pracy i trudu polskiego rolnika. Niech będzie dzielony sprawiedliwie i niech go nikomu nie zabraknie.

Szanowni Państwo, nie wyobrażałem sobie, że w tym dniu – dniu Dożynek Jasnogórskich, w dniu spotkania polskich rolników, zwykłych ludzi tutaj, na Jasnej Górze, w roku stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości ‒ mogłoby zabraknąć Prezydenta.

 

Dziękuję za kolejne zaproszenie na to wielkie i wspaniałe spotkanie z Wami, by razem ‒ w imieniu nie tylko ludzi polskiej wsi, ludzi ciężkiej pracy na roli, ale całego narodu ‒ podziękować Panu Bogu i Matce Najświętszej za tegoroczny plon; za to wszystko, co mimo tylu trudów i przeciwności udało się uzyskać, wydobyć z naszej ziemi dla dobra naszego społeczeństwa, Rzeczypospolitej, dla dobra nas wszystkich.

 

Ale to szczególny czas – to stulecie odzyskania niepodległości ‒ gdy patrzymy na Polskę w tej jakże dalekiej perspektywie. Patrzymy na nią i na siebie – ludzi cieszących się dzisiaj wolnością, mogących swobodnie się modlić tu, na Jasnej Górze, przemieszczać, mówić swoim językiem, podróżować, cieszyć się wolnością w każdym tego słowa znaczeniu. Oczywiście chodzi mi przede wszystkim o tę wolność mądrą, zgodną z naszą tradycją tak mocno zaszczepioną w naszych sercach.

 

Zobacz także: Prezydent: Chcę dla Polski zrównoważonego rozwoju To właśnie przede wszystkim polscy chłopi byli tymi, którzy o wolność przez to stulecie tak silnie dbali i bardzo często przelewali za nią krew. Dlatego Wasza obecność tutaj dziś jest tak ważna i znacząca. To przecież oni zasilili polskie wojsko, zaraz gdy ono się odrodziło, jeszcze w czasie I wojny światowej, gdy formowały się Legiony ‒ obok inteligentów byli także zwykli chłopcy z polskich wiosek.

 

To oni stworzyli milionową armię, która na wezwanie jednego z ojców naszej niepodległości – Wincentego Witosa – stanęła w obronie Rzeczypospolitej w 1920 roku, gdy zagrażała nam czerwona nawała, czerwona zaraza. Gdy szli na nas ci, którzy chcieli nam odebrać naszą wiarę, wolność, naszego Pana Boga, Matkę Najświętszą – wszystko to, co od wieków dla nas tak niezwykle ważne.

To właśnie ci sami młodzi chłopcy stawali potem w obronie Polski w 1939 roku. To oni walczyli w podziemiu przez całą okupację w Armii Krajowej, w Batalionach Chłopskich. Krwawili się, ale nigdy się nie wahali, czy warto iść, ryzykować życie i umierać za ojczyznę.

 

 

Miałem wczoraj niezwykle zaszczytne dla mnie spotkanie z polskimi weteranami przy Grobie Nieznanego Żołnierza na placu marsz. Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Zebrali się tam weterani mieszkający dzisiaj na całym świecie, którzy przybyli na zjazd weteranów walczących o niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej. I patrzyłem na tych przede wszystkim chłopskich synów, którym Polska, cały nasz naród i ja tyle zawdzięczamy.

 

Wielu z nich to byli ci, którzy po 1945 roku nie wrócili do pługa, bo uważali, że Polska nie jest prawdziwie wolna, prawdziwie niepodległa. Pozostali w podziemnej armii, którą dzisiaj nazywamy armią Żołnierzy Niezłomnych. Bardzo wielu z nich było torturowanych, masakrowanych, bardzo wielu straciło życie – zawsze za to samo: za wolną Polskę, za nasze wartości, rodzinę, ziemię, wiarę, za ojcowiznę.

 

Właśnie ta ojcowizna była jednym z elementów, które ‒ obok walki – uratowały nas, gdy byliśmy za żelazną kurtyną. Ojcowizna, której polski rolnik nigdy nie chciał oddać, i właśnie dlatego nie udało się Polski skolektywizować – dzięki żelaznemu oporowi polskich rolników!

 

To ci sami rolnicy i ich synowie później, gdy nastąpił zryw wolności 1980 roku, stworzyli Solidarność Rolników Indywidualnych. Myślę, że wtedy komuniści już wiedzieli, że sprawa jest przegrana. Bo jeżeli polska wieś dołączyła do protestu inteligencji i robotników, to oznacza, że cała Polska stanęła przeciwko nim. I właśnie dlatego, że ten ruch był powszechny oraz obejmował wszystkich w równym, jednakowym stopniu, zwyciężyliśmy ‒ i dzisiaj Polska jest suwerenna, wolna i niepodległa.

 

I dzisiaj rzeczywiście sami stanowimy o sobie i niech nikt nie waży się niczego nam dyktować; mówić, co możemy, a czego nie; co nam wolno, a czego nie wolno. Bo my sami decydujemy o sobie! To my decydujemy tu, w naszym kraju, co jest sprawiedliwe, a co niesprawiedliwe; co wymaga zmiany, a co może pozostać.

 

Wielce Szanowni Państwo, cały czas zmagamy się z różnymi trudnościami. W szczególności praca na roli ma to do siebie, że jest uzależniona także od kaprysów natury, od pogody. Również w tym roku, w tym sezonie zmagamy się z suszą ‒ dotknęła ona wielu rolników. Może w większym, niż spodziewaliśmy się, stopniu dotknął nas przede wszystkim swoim zasięgiem afrykański pomór świń i wiele innych problemów, z którymi zmaga się dzisiaj polskie rolnictwo.

 

Ale chcę Państwa z tego miejsca zapewnić, że Prezydent Rzeczypospolitej wraz z Ministrem Rolnictwa ma Państwa sprawy każdego dnia na względzie – że jest naszą wielką troską to, by polski rolnik mógł pracować spokojnie, jak najlepiej, jak najwydajniej. Żeby uzyskiwał jak najlepsze rezultaty i żeby jego rodzina mogła żyć nie tylko godnie, ale przede wszystkim na jak najwyższym poziomie. Żeby na polskiej wsi dostępne były te same dobra – i kultury, i komunikacji, i dostępu do codziennej możliwości edukacji, i innych form rozwoju – takie same, jak dotyczą ludzi z terenów miejskich czy podmiejskich.

 

To niezwykle ważny element tego, co ja z taką wielką siłą akcentuję. Chcę dla Polski zrównoważonego rozwoju – on oznacza, że polska wieś będzie traktowana co najmniej tak samo dobrze jak miasto. A ponieważ przez lata była traktowana gorzej, w związku z tym dzisiaj wymaga większej troski. I tego jestem pewien.

 

 

 

Szanowni Państwo, chciałem podziękować Wam wszystkim z całego serca, bo na przestrzeni ostatnich lat udział produktów rolnych w polskim eksporcie zwiększył się trzykrotnie. To obecnie 1/3 całego polskiego eksportu. Zapewniam, że cały czas walczymy o to, by dla polskich rolników otwierać nowe rynki zbytu, zwłaszcza na Dalekim Wschodzie, gdzie zasób potencjalnych konsumentów jest gigantyczny. Wierzę, że uda nam się zrealizować to wielkie zadanie, bo nie wątpię, że będą Państwo w stanie również mu podołać, jeżeli chodzi o możliwości produkcyjne.

 

Chciałem z całego serca podziękować za kolejny rok ciężkiej pracy na roli. Chciałem oddać Wam wszystkim głęboki pokłon – Wam, Waszym rodzinom, Waszym ojcom za te sto lat niepodległości i za Waszą niezłomność w staniu przy polskiej ziemi, przy naszej wierze, przy naszej wielkiej tradycji, którą przechowujecie z pokolenia na pokolenie. I to właśnie dzięki Wam Polska jest wolna, niepodległa i suwerenna.

 

Szczęść Boże polskiej wsi! Szczęść Boże Rzeczypospolitej Polskiej! Niech Pan Bóg ma nas wszystkich w swojej opiece!

Wystąpienie Prezydenta RP Andrzeja Dudy na Dożynkach Jasnogórskich

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.