przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Niedziela, 4 listopada 2018

Prezydent: To jest świadectwo ceny, jaką płaci się za wolność

 

Czcigodni Kombatanci,

Wielce Szanowni Państwo Parlamentarzyści – członkowie polskiego parlamentu, Posłowie, Senatorowie, ale także członkowie Parlamentu Europejskiego obecni tutaj, na tym wzgórzu nad Łowczówkiem,

Ekscelencjo, Czcigodny Księże Arcybiskupie,

Czcigodni Księża,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,

Przedstawiciele Samorządu regionalnego i lokalnego, wszystkich okolicznych gmin i powiatów,

Szanowni Panowie Komendanci,

Żołnierze,

Funkcjonariusze,

Drodzy Mieszkańcy woj. małopolskiego, tutejszego powiatu i gminy,

Droga Młodzieży,

Harcerze,

Rekonstruktorzy,

Strzelcy,

Wszyscy Drodzy Państwo!

 

Stoję z Państwem tutaj w zasadzie na progu 11 listopada – dokładnie stu lat od dnia, w którym Polska odzyskała niepodległość. Tutaj, w tym tak bardzo szczególnym miejscu, stoję i śpiewam z Państwem nad tymi grobami: „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy”. I jako człowiek wierzący, który rzecz jasna w związku z tym wierzy także w świętych obcowanie, zastanawiam się, co oni sobie myślą – gdy patrzy na nas tych 113 pochowanych tutaj, a w sumie ponad 130 w większości młodych chłopaków, którzy polegli w tej bitwie, nie mając wtedy przecież wolnej Polski – niepodległej, suwerennej, wolnej ojczyzny – tylko wierząc głęboko, że swoim poświęceniem, odwagą, krwią i walką tę ojczyznę zdobędą. Zobacz także: Prezydent: Żeby Polska była taka, o jakiej marzymy

 

Nie było wówczas z nimi rzeczywiście w tych dniach ich ukochanego wtedy brygadiera, a później marszałka Józefa Piłsudskiego; był w Wiedniu. Dowodził ppłk Kazimierz Sosnkowski. Ale w tym samym czasie brygadier Piłsudski w Wiedniu mówił: „Nigdy nie wierzyłem w pracę organiczną. Wierzyłem w walkę i dlatego poszedłem do walki”. Na pewno ta walka była jednym z elementów, które miały rozstrzygające znaczenie dla tego, że możemy dzisiaj śpiewać: „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy” – na wolnej polskiej ziemi, niepodległej, suwerennej, gdzie jest nasza ojczyzna, w której sami się rządzimy i sami decydujemy o sobie właśnie dzięki temu bohaterstwu i tamtej determinacji.

 

 

Wdzięczność za tamten 11 listopada – za tamto wielkie zwycięstwo, powrót Polski na mapę Europy i świata, za to, że dzisiaj mamy nadal wolną ojczyznę – jest tym większa, bardziej poruszająca i tym większe wywołuje dreszcze, gdy jest się tu właśnie, w takim miejscu jak to, gdzie „wolność krzyżami się mierzy”. One tu stoją: my patrzymy na nie, a one patrzą na nas. I to jest świadectwo ceny, jaką płaci się za wolność.

 

Ale gdybyśmy zapytali tych żołnierzy, czy było warto, to jestem absolutnie przekonany, że – patrząc na to, co stało się sto lat temu i na dzisiejszą Polskę – każdy z nich powiedziałby: „Tak, było warto, mimo że żyłem tylko dwadzieścia kilka lat. Było warto, choć cierpiałem i przecież się bałem”. Bo tu toczyły się tak straszne walki, że dzisiaj trudno nam sobie to wyobrazić – jako ludziom, którzy nigdy w takiej sytuacji nie byli.

 

Tu – tak jak dzisiaj – była wtedy mgła; może nawet jeszcze większa. Więc przy ówczesnej technice strzelać można było wtedy, gdy coś się widziało. A jeżeli nie, to żołnierze atakowali i po prostu walczyli na bagnety, nożami, saperkami – wszystkim, co mieli pod ręką. To były takie walki, tak bito się tutaj o wolną Polskę, by mogła wrócić na mapę. Był to chrzest bojowy 1 Brygady Legionów Polskich, jej 1 i 5 Batalionu – dwa wzgórza nad Łowczówkiem, nad Łowczowem, nad wioskami, które położone są dookoła. Dzisiaj w lesie gdzieniegdzie można jeszcze zobaczyć zarysy okopów tamtej bitwy sprzed 104 lat.

 

 

Ale jej najważniejszą pamiątką i symbolem jest ten cmentarz. Chciałem Wam z całego serca podziękować za to, że przecież jeszcze nie tak dawno pokryty lasem – dzisiaj jest zadbany, odnowiony dosłownie Waszymi siłami, ale i Waszą pamięcią. Tym, że formalnie od 20 lat spotykacie się tutaj na zlotach niepodległościowych. Ale przecież nieformalnie przychodziliście tu wcześniej – właśnie po to, by odgrzebywać pamięć; nawet w tych trudnych czasach, gdy poprzednia władza Polski niesuwerennej, nie w pełni niepodległej nie chciała pamiętać o tamtych, którzy wywalczyli prawdziwą niepodległość.

 

Dzisiaj, po kolejnym tamtym pokojowym zwycięstwie nas, Polaków, my – kolejne pokolenia – możemy stać w tym miejscu, oddając hołd bohaterom stulecia Polski niepodległej. Nie byłoby jej bez ich męczeństwa i krwi. I nie będzie jej, jeżeli tacy jak Wy nie będą o niej pamiętali, nie będą budowali patriotycznych postaw, nie będą ich pokazywali jako wzorca.

 

Dlatego tak ogromnie dziękuję, że jesteście tu dzisiaj, że jest uroczystość, ten odnowiony, pięknie wyglądający cmentarz, że jest pamięć i jest tu z nami tak wielu młodych ludzi – następne pokolenie. Dziękuję, że tak ich wychowujecie. To wspaniałe świadectwo Waszej i ich postawy, a także tego, jaka tutaj, na tej ziemi, jest rodzina i jak wychowuje się dzieci. Dziękuję Wam za to w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej na stulecie odzyskania przez nią niepodległości.

 

I proszę, byście się nie tylko nie zmieniali, ale byście tę postawę pogłębiali, tak właśnie jak tu przed chwilą powiedziano: żeby następne pokolenie na pewno było gotowe stanąć w obronie ojczyzny, jeżeli zajdzie taka potrzeba. Bo dzisiaj nie trzeba walczyć o jej powrót na mapę, ale należy czynić wszystko: na co dzień swoją pracą, budując jej potencjał i zamożność. A gdyby była zagrożona, bronić własną piersią po to, by nikt nigdy więcej z mapy jej nie wymazał.

 

Jest to nasze wielkie zadanie osadzone na fundamencie grobów, które dzisiaj tu stoją, i krwi, która w tę ziemię wsiąkła. Oni będą nas z tego rozliczali, bo to niezwykle ważne słowa: „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy” – i póki żyjemy.

 

Szanowni Państwo, niech Pan Bóg błogosławi wolną, niepodległą, suwerenną Polskę. Niech Pan Bóg błogosławi wszystkim jej dzisiejszym obrońcom. Niech przyjmie do swego tronu wszystkich, którzy za nią polegli – niech będzie wobec nich łaskawy. Niech ma w swojej opiece nas wszystkich.

 

Dziękuję.

  |   Wystąpienie Prezydenta RP na XX Zlocie Niepodległościowym „Łowczówek 2018” Wystąpienie Prezydenta RP na XX Zlocie Niepodległościowym „Łowczówek 2018”
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.