przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 9 stycznia 2019

„Ten program to ewenement na skalę europejską”

 

Wielce Szanowny Panie Ministrze Środowiska,

Wielce Szanowni Panowie Ministrowie,

Szanowni Państwo Prezydenci Miast,

Szanowni Państwo Burmistrzowie,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście!

 

Bardzo dziękuję za zaproszenie i zorganizowanie dzisiejszej konferencji, ale przede wszystkim za to, że od dwóch lat w naszym kraju jest realizowany i właśnie dzisiaj podsumowywany program, który stanowi – śmiało dziś można powiedzieć – jeszcze cały czas ewenement na skalę europejską. Bo nikt do tej pory takiego projektu nie przeprowadził, by rozmawiać o adaptacji do zmian klimatycznych w największych miejskich ośrodkach w kraju, i to rzeczywiście patrząc na kraj całościowo, globalnie.

 

Zobacz także: Prezydent na konferencji „Wczujmy się w Klimat” Jest to niewątpliwie nasz wielki sukces, który pokazuje, że myślimy, że jesteśmy krok do przodu, że mamy świadomość, iż narastają zagrożenia. I nie tylko patrzymy na to, nie tylko obserwujemy czy też nie udajemy, że nic się nie dzieje, ale wychodzimy do przodu i chcemy szukać możliwości rozwiązania ewentualnych przyszłych problemów, które mogą wystąpić, diagnozując dzisiaj już istniejące niebezpieczeństwa – te wszystkie, z którymi do tej pory się zetknęliśmy czy które nas dotknęły – i patrząc na to, co może nastąpić w przyszłości.

 

Stąd te plany adaptacji do zmian klimatu dla 44 największych miast naszego kraju – a mam nadzieję, że w przyszłości także dla mniejszych ośrodków miejskich – mają rzeczywiście ogromne znaczenie. Dlaczego to jest takie ważne? Patrzę na to pragmatycznie – chciałbym, żeby mnie Państwo dobrze zrozumieli – nie jestem ekspertem ani z zakresu ochrony środowiska, ani ochrony klimatu.

 

Patrzę na to tak: jesteśmy takim państwem, które z uwagi na swoje uwarunkowania historyczne, czyli na swoją historię, i swoje ambicje ‒ także nasze, jako społeczeństwa, narodu ‒ dzisiaj jesteśmy cały czas w pogoni za państwami rzeczywiście wysoko rozwiniętymi, zachodnimi. Cóż tu wiele mówić: w latach 1989-1990 ‒ gdy padała żelazna kurtyna, gdy zestawiliśmy się z państwami zachodu Europy, Unii Europejskiej, której w przyszłości mieliśmy się stać członkiem i dzisiaj nim jesteśmy ‒ ta różnica była jasno widoczna.

 

Wystarczy przekroczyć granicę, popatrzeć, jak wygląda rozwój gospodarczy, ekonomiczny, poziom życia przeciętnego mieszkańca, i zestawić to z Polską dzisiejszą czy też nawet lepiej z Polską roku 1990, by wiedzieć, jak ‒ z jednej strony ‒ gigantyczne były to różnice, ale z drugiej – jak wiele już dzięki naszej ciężkiej pracy, różnego rodzaju próbom, nieraz błędnym, ale takie jest życie, udało nam się osiągnąć.

 

I to, co dzisiaj realizujemy – wczujmy się w klimat, miejskie plany adaptacji do zmiany klimatu – to dla mnie także dążenie do nowoczesnego państwa, budowanie państwa innowacyjnego, które rzeczywiście uwzględnia potrzeby swoich obywateli, także właśnie w tej przestrzeni miejskiej, w jej konstruowaniu, budowaniu, w jej walorach estetycznych, dających również możliwość wypoczynku mieszkańcom, często aktywnego. Bo jak Państwo doskonale wiedzą – ci, którzy się tym tematem zajmują – to wszystko się zazębia.

 

Pan Minister wspomniał przed chwilą o światowej konferencji COP24, która niedawno miała miejsce w Katowicach, w trakcie której dyskutowaliśmy na temat zmian klimatu i czyniliśmy wszystko, by doszło do wdrożenia, do wypełnienia porozumienia paryskiego już konkretną treścią, która umożliwi wdrożenie określonych działań w zakresie ochrony klimatu na całym świecie.

 

Ale patrząc z polskiego punktu widzenia, niezwykle istotne znaczenie ‒ żeby pokazać, jakie jest nasze podejście, czego szukamy i do czego dążymy w zakresie zmiany klimatu ‒ miały trzy deklaracje, które stanowiły polską propozycję w trakcie tej konferencji.

 

Otóż pierwsza to była deklaracja mówiąca o wspólnej, sprawiedliwej, solidarnej transformacji. A mianowicie że gdy dokonujemy tej transformacji, czyli zmiany naszych gospodarek, naszego stylu życia na taki, który będzie prowadził do ochrony klimatu, zmniejszenia emisji CO2, to wszystkie te działania muszą być prowadzone w zgodzie ze społeczeństwem, jego potrzebami, oczekiwaniami, także z uwzględnieniem istniejących w społeczeństwie obaw. Bo właśnie na tym polega działanie solidarne, że ‒ z jednej strony ‒ obserwujemy potrzeby osobiste, z drugiej – obiektywne, z trzeciej – rozumiemy także obawy i staramy się je uwzględniać.

 

Czyli jeżeli mówimy o przebudowie przemysłu, o budowaniu przemysłu niskoemisyjnego, patrzmy również na kwestię miejsc pracy, na to, w jaki sposób będziemy ten przemysł zmieniali, tak żeby poziom życia w danych rejonach kraju ‒ czy w ogóle w kraju – nie obniżył się. Wręcz przeciwnie: starajmy się to robić w taki sposób i w takim tempie, by budować innowacyjną gospodarkę, która zapewni nam nie tylko pomyślny rozwój na przyszłość, ale przede wszystkim w bieżącym ujęciu zapewni także miejsca pracy, czyli w miarę dostatnie, normalne życie dla naszych obywateli.

 

To był jeden z elementów, który przedstawiliśmy i który chyba został uznany przez naszych międzynarodowych partnerów za oczywisty i normalny, bo deklaracja została przyjęta. Więc to jest jedna strona, ale druga mówi tak: jeżeli mówimy o ograniczaniu emisji CO2, to nie popadajmy w przesadę, tylko popatrzmy obiektywnie i rozsądnie. A obiektywny i rozsądny jest bilans – tzn. czyńmy tak, by summa summarum emisja wyniosła zero. Ale suma z jednej strony oznacza, że coś emitujemy, a z drugiej – że w takich granicach, w jakich jesteśmy w stanie również zapewnić pochłanianie tego CO2.

 

A kto ‒ czy co ‒ pochłania CO2? Z pewnością rośliny zielone. Więc nasza druga deklaracja dotyczyła pochłaniania przez lasy – coś, co jest naszym bogactwem naturalnym, w czym jesteśmy bardzo dobrzy w skali światowej – śmiało można to powiedzieć – dlatego że Polskie Lasy Państwowe to jedna z najlepiej funkcjonujących na świecie instytucji zajmujących się właśnie nie tylko ochroną, ale przede wszystkim gospodarką leśną.

 

I mówimy: tak, rozwijajmy zatem – tam, gdzie ujmujemy lasu, gdzie mamy emisję, oczywiście starajmy się ją ograniczać, ale równocześnie prowadźmy rozsądną gospodarkę leśną, nasadzenia, prowadźmy nadal badania, nie zaniedbujmy tej sytuacji, bo jest to element niezwykle ważny, także dla zapewnienia miejsca do rekreacji dla obywateli, do wypoczynku. Czyli jakby łączymy dwa niezwykle ważne elementy: z jednej strony – higieniczne, dobre i zdrowe życie, czyli właśnie wypoczynek i możliwość rekreacji, ale z drugiej – także tworzenie de facto narzędzi pochłaniania emitowanego CO2.

 

I wreszcie kwestia ostatnia, gdy mówimy o miastach. Przyjęliśmy także z naszymi partnerami zaproponowaną przez Polskę deklarację o elektromobilności. Gdy mówimy o elektromobilności i patrzymy na to z punktu widzenia naszych miast ‒ zwłaszcza tych wielkich; mówię to jako krakus, ten, który urodził się i wychował w Krakowie, który dzisiaj ma spore kłopoty ze smogiem i wszyscy w Polsce chyba doskonale to wiedzą; z jednej strony piękne, zabytkowe, niezwykle atrakcyjne miasto, ale z drugiej w okresie jesienno-zimowym borykające się rzeczywiście ze sporym problemem smogowym – to pytamy, jak temu problemowi zaradzić.

 

Źródeł można by szukać w wielu elementach. Jestem przekonany, że wśród nich na pewno należy wskazać – niestety – fatalną gospodarkę przez ostatnie dziesięciolecia, jeżeli chodzi o plany zagospodarowania przestrzennego. W momencie, gdy zniknęły dawne korytarze wietrzenia miast – w wielu przypadkach zostały zabudowane, przysłonięte – to także jest przyczyna, że dzisiaj miasta, takie jak Kraków, trudniej się wietrzą, trudniej usunąć zanieczyszczenia, które się nad miastem gromadzą.

 

Kraków akurat leży w niecce, ale jest to przypadłość bardzo wielu innych miast, także tych, które – wydawałoby się – powinny stanowić miejsca wypoczynkowe czy wręcz zdrojowe, takie jak Zakopane czy inne nasze miasta, gdzie faktycznie problem smogu występuje i jest on ‒ zwłaszcza w okresie zimowym, jak wspomniałem ‒ problemem codziennym.

 

Czy jest to problem emisji dwutlenku węgla? W jakimś stopniu tak, ale naprawdę jest to problem emisji pyłów zawieszonych, czyli innego rodzaju zanieczyszczeń, z którymi z całą pewnością musimy walczyć i które oczywiście powodują także choroby, jak choćby nowotwory. Stąd elektromobilność ma tutaj ogromne znaczenie i cieszę się bardzo, że ona się w Polsce rozwija.

 

Dziękuję Państwu, jako włodarzom miast, za to, że inwestujecie w elektromobilność, zwłaszcza w kwestii transportu miejskiego. Jesteśmy dzisiaj absolutnie w europejskiej czołówce, jeżeli chodzi o rozwój transportu elektrycznego. Oczywiście, nadal chcemy się rozwijać – żeby w Polsce nie tylko były autobusy elektryczne, ale także by w miastach było jak najwięcej samochodów elektrycznych. Żeby w ten sposób starać się likwidować to zagrożenie.

 

Miałem bardzo dobrą, ciekawą rozmowę z panem Arnoldem Schwarzeneggerem – przedstawiać nie trzeba – z którym właśnie dyskutowaliśmy na temat zmian klimatu. On był gościem konferencji i bardzo mnie zaciekawiło to, co opowiedział mi o Kalifornii: „Wie Pan, jeszcze właściwie na początku lat 80. zaczęliśmy dyskutować w Kalifornii problem zanieczyszczenia i emisji CO2. Rozmawialiśmy o tym w różnego rodzaju gremiach politycznych, ale także z organizacjami ekologicznymi.

 

Doszliśmy do wniosku, że mówienie ludziom o konieczności ograniczania emisji CO2 jest dla zwykłego, przeciętnego obywatela niezrozumiałe. Bo CO2 nie czuć, nie widać, więc o co chodzi? To niezrozumiałe, nieplastyczne. Ale zanieczyszczenie, smog, zapylenie jest zrozumiałe, widoczne dla każdego, każdy rozumie to dokładnie jako niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia. I zaczęliśmy ograniczenia emisji CO2, właśnie przede wszystkim apelując do ludzi, by generalnie ograniczali spalanie. Czyli: nie pal, zrezygnuj z kominka, z pieca, zastąp go innym, znacznie bardziej ekologicznym sposobem zasilania czy ogrzewania. Zrezygnuj z samochodu, jeżeli możesz – korzystaj z roweru albo kup sobie samochód elektryczny. Bądź ekologiczny, szukaj nowych rodzajów źródeł energii itd.”.

 

Nie jest to jak na dzisiejsze polskie standardy zły pomysł. To w efekcie także jest droga do ograniczania emisji CO2 generalnie poprzez ograniczanie emisji produktów spalania, czyli przede wszystkim ‒ patrząc właśnie z punktu widzenia miejskiego – pyłów zawieszonych. Sądzę, że jest to jakaś droga do ochrony klimatu, także poprzez ochronę tego klimatu bezpośrednio zawieszonego nad nami – i nad tym wszystkim powinniśmy pracować.

 

Nie wiem, na ile w rzeczywistości człowiek przyczynia się do zmian klimatycznych. Głosy naukowców są bardzo różne. Doskonale wiemy, że mamy też do czynienia ze skrajnościami. Ale patrząc obiektywnie, historycznie, według takiej wiedzy, która jest pewna: zmiany klimatu zdarzały się w historii świata. Klimaty były bardzo różne – od epok lodowcowych aż także po epoki, gdy mieliśmy tutaj, na naszych ziemiach, klimat tropikalny. Było różnie. Jakie były tego przyczyny? Naturalne. Bo jeszcze nie było wtedy człowieka na świecie, w związku z tym emisja musiała następować w inny sposób.

 

W jakim procencie człowiek przyczynia się dzisiaj do zmian klimatycznych? W jakimś procencie na pewno, bo emitujemy – tu nie ma żadnych wątpliwości. Czy powinniśmy to ograniczać? Uważam, że tak. Ale przede wszystkim powinniśmy się przygotowywać do zmian klimatu, niezależnie od tego, w jaki sposób następują. Czy mają one przyczynę naturalną, czy wynikającą z gospodarki człowieka – powinniśmy się do tego przygotować. Bo faktem są powodzie – większe niż dawniej, susze – większe niż dawniej, bo lata i zimy są cieplejsze. A więc że klimat z jakichś przyczyn się ocieplił.

 

I dzisiaj naszym obowiązkiem jako ludzi zajmujących się polityką ‒ w związku z tym wpływających czy mających szansę wpłynąć na życie innych, ale zarazem dlatego, że nam tę szansę i tym samym odpowiedzialność powierzono ‒ powinno być szukanie rozwiązań, które zabezpieczają naszych współobywateli przed negatywnymi skutkami. A więc: w jaki sposób ochronić ich przed powodzią, jak zminimalizować wynikające z niej straty, jak dobrze gospodarować wodą, jak zapewnić to, by woda zawsze była, jak możliwie ograniczać pustynnienie, choćby poprzez zalesianie, jak mądrze gospodarować glebą.

 

To są dzisiaj nasze obowiązki. W związku z tym cieszę się, że ten program jest realizowany, bo on właśnie do tego prowadzi: do rozsądnej, pragmatycznej polityki zmierzającej – z jednej strony – do podniesienia poziomu życia, z drugiej – do zapewnienia bezpieczeństwa, z trzeciej – do jak najlepszego rozwoju naszej gospodarki w kierunku innowacyjnym.

 

Jeszcze raz Państwu dziękuję za tę pracę, życzę powodzenia w dalszych działaniach i mam nadzieję, że jeżeli mówimy o zrównoważonym, mądrym i nowoczesnym rozwoju naszego kraju, to właśnie poprzez takie programy i działania, jakie Państwo prowadzą, ten rozwój będzie nadal następował.

 

Dziękuję bardzo.

Konferencja podsumowująca projekt „Opracowanie planów adaptacji do zmian klimatu w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców”

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.