przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Sobota, 12 stycznia 2019

Wystąpienie Prezydenta RP podczas Noworocznego Spotkania Rodziny Olimpijskiej

Wielce Szanowny Panie Ministrze,

Szanowni Państwo Ministrowie,
Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie,
Wielce Szanowny Panie Prezesie,
Czcigodni Medaliści Olimpijscy,
Czcigodni Medaliści Mistrzostw Świata, Europy, Polski,
Droga Rodzino Olimpijska,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Drodzy Sponsorzy polskiego sportu, a w szczególności – polskiego sportu olimpijskiego,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo!

 

To wyjątkowe dwa lata – 2018 i 2019 – rok stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości i  właśnie rozpoczęty 2019, rok stulecia polskiego ruchu olimpijskiego, i najbliższe lata, które będą latami stulecia dla tak wielu polskich związków sportowych.

 

Zobacz także: „To był rok wspaniałych sukcesów polskiego sportu” Bardzo specjalny czas: podsumowań, rozpatrywania sukcesów, ale przede wszystkim ogromnej dumy z osiągnięć sportowców, wszystkich, którzy przez te sto lat dla polskiego sportu pracowali, służyli mu, przynosili radość, satysfakcję i dumę naszym rodakom, także – a może przede wszystkim – w najtrudniejszych historycznie czasach. Sportowcy zawsze byli naszym powodem do dumy, a często za swój dorobek sportowy dla ojczyzny także oddawali życie. Wspomnę tu choćby śp. Janusza Kusocińskiego.

 

Ale dziś, gdy patrzymy na te sto lat, to rzeczywiście z naszej dzisiejszej, obecnej perspektywy tym, kogo najbardziej brakuje, jest z całą pewnością mistrzyni stulecia – nieodżałowana, wspaniała, wielka Irena Szewińska, która odeszła od nas w ubiegłym roku. I – jak powiedziała do mnie kilkakrotnie moja żona – aż trudno sobie wyobrazić, że za chwilę tu, między nami, nie znajdzie się pani Irena, nie wejdzie na tę salę, nie będzie wręczała nagród, ściskała sportowców, nie będzie przekazywała swojej niesamowitej, wielkiej sportowej energii, która niosła ją do kolejnych medali olimpijskich, kolejnych wielkich zwycięstw dla Polski, dla naszego biało-czerwonego sztandaru, dla nas jako społeczeństwa, dla naszej historii. Pani Irena – mam nadzieję – jest z nami duchem, przygląda się i będzie wspierała duchem następne pokolenia polskich młodych sportowców.

 

A my dzisiaj patrzymy i rozpoczynamy następne stulecie historii Polski, ale też niedługo rozpoczniemy następne stulecie Polskiego Ruchu Olimpijskiego. Tak, to rzeczywiście październik 1919 roku. Zawsze skromnie mówię, że jeśli coś się w Krakowie zaczyna, to najczęściej jest to coś porządnego. I tak też jest – jak myślę – z Polskim Ruchem Olimpijskim. Nie ukrywam, że jestem dumny, iż rozpoczął on swoją sformalizowaną działalność właśnie w mieście, z którego także i ja pochodzę. Cieszę się ogromnie, że część obchodów tego stulecia będzie mógł oglądać również Kraków i będzie mógł być dumny, że odbywają się one tam, na miejscu.

 

To oczywiście także wspomnienie o naszych wielkich sportowcach, którzy nastąpili zaraz później. Nie udało się wtedy – jak mówił Pan Prezes – pojechać na igrzyska olimpijskie do Antwerpii, które były tuż-tuż i dla których tak naprawdę zebrali się wówczas przyszli działacze Polskiego Ruchu Olimpijskiego, by przygotować do nich polskich sportowców i polski sport. Ale udało się pojechać do Amsterdamu na igrzyska olimpijskie w 1928 roku, gdzie Halina Konopacka zdobyła dla Polski pierwszy złoty medal.

 

Ogromnie się cieszę, że to wydarzenie i tę wielką polską sportsmenkę mogliśmy tak wspaniale uczcić w roku stulecia odzyskania niepodległości poprzez przyznanie jej symbolicznie – tak jak i w pewnym sensie wszystkim polskim sportowcom stulecia – Orderu Orła Białego. Była to wspaniała osoba, piękna dziewczyna, pięknie nas reprezentowała. Nie tylko zdolna sportsmenka, ale i osoba niezwykle odważna i wielka patriotka. Dziewczyna, która miała wielką fantazję.

 

Jej wspomnienie z tamtego dnia, gdy zdobywała złoty medal olimpijski: „Miałam malutką biało-czerwoną flagę i tak sobie myślałam, że musi ona zostać przeze mnie przetworzona tutaj w wielką biało-czerwoną flagę, która będzie powiewała nad tym stadionem” – i tak się stało. Myślała wtedy i potem opowiadała: „Ciekawa jestem, czy którakolwiek z moich rywalek miała wówczas aż tak wielką ambicję”.

 

A oni czynili to właśnie dlatego, że byli tak niezwykle dumni, iż po 123 latach zaborów, po tylu latach niewoli, odzyskali swoje państwo, prawo do swobodnego noszenia swoich barw, do reprezentowania wreszcie swojej ojczyzny. Piękny czas, świetlane postaci polskiego sportu. Cieszę się, że mogliśmy je w zeszłym roku, możemy w tym i wierzę, że także przez następne lata tak wspaniale wspominać.

 

Ale ten dzisiejszy dzień, noworoczne Spotkanie Rodziny Olimpijskiej, to także – a może przede wszystkim – okazja do tego, by właśnie spojrzeć na rok, który upłynął, na 2018.

Wspaniałe sukcesy Kamila Stocha, który nie może być dzisiaj z nami, bo właśnie za chwilę będzie skakał w kolejnym konkursie Pucharu Świata, ale to rzeczywiście wspaniały rok jego wielkich sukcesów: poczynając od spektakularnego zwycięstwa w Turnieju Czterech Skoczni, poprzez złoty medal olimpijski indywidualnie i brązowy drużynowo, aż po Kryształową Kulę. A więc można powiedzieć, że niemal wszystko największe, co było w 2018 roku do zdobycia indywidualnie w skokach, Kamilowi Stochowi udało się zdobyć.

Chciałem mu tego nie tylko z całego serca pogratulować ‒ bo miałem już okazję gratulować mu osobiście chyba nawet dwukrotnie, a przy okazji też dziękując, że tak wspaniale wspomógł zwycięstwo drużynowe Biało-Czerwonych w pierwszym drużynowym konkursie w tej edycji Pucharu Świata w Wiśle – ale przede wszystkim podziękować w imieniu Rzeczypospolitej: za wielkie emocje, które mieliśmy, za radość, za dumę ‒ bardzo mocno chcę to podkreślić ‒ że biało-czerwona flaga znowu powiewała najwyżej, znowu słyszeliśmy „Mazurka Dąbrowskiego”, co tak niezwykle jest dla nas cenne.

 

Ale przecież to nie był jedyny sportowiec, dla którego „Mazurka Dąbrowskiego” grano, i niejedyne spektakularne zwycięstwo. Przecieraliśmy oczy ze zdumienia i radości, patrząc na naszą sztafetę męską 4 x 400 metrów, która pędziła po rekord świata w oszałamiającym stylu. Do dzisiaj – ile razy odtwarzam sobie ten nieprawdopodobny bieg – jestem pełen podziwu. Wydaje mi się, że to rzeczywiście jakiś cud stulecia odzyskania niepodległości powiódł do tego naszych biegaczy, za co również im chciałem z całego serca podziękować.

Chciałem serdecznie podziękować pani Justynie Święty-Ersetic za ten niezwykły sukces: dwa złote medale mistrzostw Europy w biegu na 400 metrów indywidualnym i sztafetowym zdobyte w odstępie półtorej godziny – to coś w ogóle nieprawdopodobnego! To wyczyn, o którym długo pewnie będzie jeszcze mówione.

 

Chciałem podziękować naszym wspaniałym wioślarkom i kolarzom. Także piłkarzom – nożnym, którzy awansowali do mistrzostw świata, które miały miejsce w zeszłym roku, ale przede wszystkim tym, którzy grają w siatkówkę i zdobyli dla nas mistrzostwo świata drugi raz z rzędu, czym absolutnie potwierdzili swoją światową hegemonię. Bo jeżeli coś zdarza się dwa razy z rzędu, to jest jasne, że nie ma w tym żadnego przypadku.

 

Sportowych sukcesów było bardzo wiele. Chciałem za nie jeszcze raz z całego serca podziękować wszystkim, a nie tylko tym, którzy stali uhonorowani złotymi, srebrnymi i brązowymi medalami światowych i naszych – krajowych – wielkich wydarzeń sportowych. Chciałem podziękować także trenerom, lekarzom, fizjoterapeutom, wszystkim, którzy przyczynili się do tego sukcesu, uczestniczyli w organizacji przygotowań, odpowiadali za logistykę, wspierali i odpowiadali za finansowanie pracy i ćwiczeń zawodników, że mogli oni osiągnąć tak wspaniały poziom.

 

Z całego serca za to dziękuję. To ogromny poświęcony czas, krew, bardzo często ból, trud, godziny odebrane najbliższym – czy dni, a nawet lata. Jesteśmy Państwu za to ogromnie wdzięczni. Chcę bardzo mocno podkreślić: doceniam to z całego serca! Są Państwo jednymi z tych, którzy z całą pewnością w najpiękniejszy sposób budują wizerunek Rzeczypospolitej Polskiej – to, co dla nas tak niezwykle cenne: dumę z Polski, z polskości, z naszych biało-czerwonych barw.

 

Chciałem Państwu życzyć w 2019 roku samych sukcesów, zdrowia, sił i żebyście zawsze osiągali takie rezultaty, jakie sobie postawicie za cel i o których marzycie. Wszystkiego dobrego!

 

Bardzo dziękuję.
 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.