przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Niedziela, 13 września 2015

Wystąpienie Prezydenta RP na Dożynkach w Spale

Szanowni drodzy Rolnicy,
Szanowny panie Marszałku,
Szanowny panie Ministrze,

Szanowni państwo Parlamentarzyści, i krajowi i europejscy,

Ekscelencje,
Drodzy Goście,
Szanowni Państwo.
 

Bardzo dziękuję, że mogę być gospodarzem tych prezydenckich dożynek wraz z moją małżonką, bardzo dziękuję, że zechcieliście Państwo na nie przybyć. Jest to dla mnie wielki zaszczyt, że mogę dzisiaj gościć tutaj w Spale, na prezydenckich dożynkach, polskich rolników, ludzi codziennego trudu, ciężkiej pracy, bardzo często niepewnej, z uwagi na uwarunkowania, choćby te naturalne, ale niestety czasem także i polityczne. Bardzo dziękuję za obecność, tak wielu osób tutaj dzisiaj razem, bo przecież wiem, że są tutaj nie tylko mieszkańcy wsi, są tutaj także mieszkańcy miast, Tomaszowa, Łodzi, Opoczna i innych, dziękuję bardzo za to.

 

Dziękuje bardzo za to, bo ta nasza wspólna tutaj obecność jest wyrazem solidarności. Dziś tej solidarności bardzo potrzeba. To solidarność, poprzez wzajemne zrozumienie i zwracania uwagi na wzajemne interesy, buduje wspólnotę. Buduje wspólnotę także poprzez czczenie tradycji. Dzisiaj tymi dożynkami prezydenckimi tą tradycję czcimy i z tego miejsca także chciałbym podziękować i prezydentowi Ignacemu Mościckiemu, że w dwudziestym siódmym roku te dożynki rozpoczął, i prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, że podjął je na powrót, kiedy Polska odzyskała pełną suwerenność. I prezydentowi panu profesorowi Lechowi Kaczyńskiemu, że tą tradycję kontynuował, i prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu, bo dzięki nim mogę dzisiaj stać tutaj przed Państwem na kolejnych prezydenckich dożynkach, dzięki nim mogliśmy się tutaj zgromadzić.

 

Dziękuję za te piękne, wspaniałe wieńce dożynkowe i korony żniwne. To wielki trud, wielka praca polskich rolników, rodzin, kobiet, bo w większości to one się tym właśnie zajmują. Dziękuję, bo to jest praca wielopokoleniowa. To poważne panie, to młode dziewczyny, to małe dziewczynki, całe rodziny, sąsiedzi, gospodarstwa, pracują nad tymi wieńcami, żeby były one najpiękniejsze.

 

 

Rozmawialiśmy dzisiaj z żoną, że ta tradycja przed laty gdzieś zaginęła, niewielu ludzi na wsi umiało te wieńce dożynkowe wytwarzać, pleść. Ona odżyła, wieńce dożynkowe są, nie tylko tu na tych prezydenckich dożynkach, także na tych gminnych, powiatowych, wojewódzkich. Chciałem z tego miejsca podziękować samorządowcom, za to, że te dożynki organizują. Za to, że w ten sposób czczą pracę polskich rolników, czczą ich trud, pozwalają im pokazać to, co na roli udało się wypracować. Za to, że są takie miejsca, gdzie także ludzie z miasta mają możliwość zobaczenia tych wytworów pracy rolniczej. Często mają także możliwość  spróbowania na stoiskach, takich jak tutaj w Spale, gdzie te lokalne, regionalne wyroby są prezentowane, można ich dotknąć, spróbować, można je docenić, a to jest najważniejsze, bo polska żywność jest rzeczywiście wspaniała. Polska żywność, która wytwarzana jest w sposób jeszcze jak na światowe warunki w miarę naturalny, polska żywność, która wytwarzana jest często z takim trudem.

 

Ten rok, który w sensie uprawnym, symbolicznie kończymy dzisiaj dożynkami, zbiorami, był rokiem bardzo trudnym - przez suszę, przez embargo, przez afrykański pomór świni, o czym mówił tu przed chwilą pan minister. Muszę powiedzieć, że wśród tej ogólnej radości dożynek ja też dzisiaj usłyszałem kilka smutnych, cierpkich słów, dotyczącej polityki wobec rolnictwa. Kiedyś, dawno już temu, bo prawie trzydzieści lat, ojciec święty, nasz święty Jan Paweł II, mówił, że trzeba wreszcie, aby polskie rolnictwo nie musiało się na co dzień zmagać o przetrwanie, a żeby tak było potrzebuje ono wszechstronnej pomocy ze strony państwa.

 

I to jest zdanie, które niestety pozostaje cały czas aktualne, bo polskie rolnictwo wciąż zmaga się z bardzo wieloma zagrożeniami, i tymi naturalnymi, takimi jak susze, powodzie, huragany, i inne klęski, ale także takimi proszę państwa, które mają charakter polityczny.  Z tym, że nie ma dostatecznej troski o sprawy rolników, a mogłaby być, choćby w systemie ubezpieczeń rolniczych, którym bardziej mogłoby się opiekować państwo i który gwarantowałby rolnikowi spokojną produkcję rolną. To zawsze jest trudne, ale z całą pewnością, gdyby była większa dbałość, wiele trosk byłoby spędzonych i nie trzeba byłoby drżeć o to, co się stanie.

 

W innych krajach to potrafią, rolnicy mogą produkować spokojniej, nawet wtedy, kiedy jest trudny rok, kiedy są klęski, mogą spokojnie myśleć o roku następnym, bo wiedzą, że będą mieli pieniądze na zasiewy, bo wiedzą, że będą mieli pieniądze na odtworzenie swojej produkcji, nawet, jeżeli w danym roku została ona zniszczona. To kwestia dobrych regulacji prawnych. Nam też takich regulacji - doskonalszych niż te, które są - bardzo potrzeba.

 

To chociażby, patrząc na suszę, sprawny i uczciwy system oceny szkód i adekwatne do tych szkód odszkodowania dla rolników, wypłacane im bezpośrednio. To kwestia pracy nad rozwiązaniami legislacyjnymi, którą trzeba z odwagą podjąć i mam nadzieję, że zostanie ona w najbliższym czasie podjęta. Chciałbym się w nią także, jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, razem z ekspertami, aktywnie włączyć.

 
Szanowni Państwo,
 

mówił tutaj pan minister także o Unii Europejskiej. Panie Ministrze, trzeba oczywiście równać do tych wyższych dopłat, nie do niższych. Myślę, że wielu, jeśli nie większość, polskich rolników, kiedy słyszy o tym, co jest za granicą, czuje się dyskryminowanych. Czuje się dyskryminowanych także jako obywatele Unii Europejskie, i o to trzeba twardo walczyć, bo to z tego właśnie rolnicy nas, wybieranych w powszechnych wyborach, Prezydenta Rzeczypospolitej, i posłów, w czasie wyborów rozliczają. I chciałbym żeby ta ocena była uczciwa, ale i była bezwzględna, bo także i politykom taka ocena się należy.

 
Drodzy Rolnicy,
Szanowni Państwo,
 

musi być także należyta dbałość o sprawy wsi w naszym kraju, tu wewnątrz, żeby na wsi mieszkali młodzi ludzie, żeby gospodarstwa, zwłaszcza te rodziny, na których nam najbardziej zależy, przechodziły z ojca na syna. Państwo powinno się rozwijać w sposób sprawiedliwy i powinien być w państwie równy podział dóbr. To to, o czym w 2009 roku mówił tutaj, w tym miejscu, w Spale, pan prezydent Lech Kaczyński. Że z tego właśnie punktu widzenia, jeżeli tak pojmujemy solidarność, przez pryzmat równości, to on właśnie tak patrzy na polską wieś, patrzy na polskich rolników, i tym bardziej jest ona bliska jego sercu.

 

Dzisiaj Polska bardzo potrzebuje, w tym słowa znaczeniu, zrównoważonego rozwoju. A wierzcie mi Państwo, zwiedziłem ostatnio prawie całą Polskę i wiem jak tego zrównoważonego rozwoju w naszym kraju bardzo brakuje. Jak brakuje dobrych dróg, jak brakuje dobrze wyposażonych pięknych szkół, gdzie mogłyby się uczyć wiejskie dzieci, jak brakuje tego wszystkiego, o co mogłoby zadbać administracja centralna, bo samorządy ciężko pracują, ale nie zawsze mają jak, jeżeli tam na górze nie stwarza im się ku temu warunków. I jeżeli szkoły są zamykane to one nie są najczęściej zamykane dlatego, że chce tego wójt, burmistrz, prezydent miasta czy starosta, tylko dlatego że subwencja oświatowa nie pozwala na ich utrzymanie.

 

I to są problemy, z którymi zmaga się także i polska wieś. Niestety zmaga się z nimi w bardzo znaczącym stopniu. To także kwestia nowoczesności, szerokopasmowego Internetu, którego czasem nie wystarczy tylko doprowadzić za fundusze europejskie, trzeba go jeszcze rozprowadzić, tak żeby rzeczywiście mogli z niego korzystać ludzie. To, że pojawi się skrzynka to jeszcze nie jest sukces - sukces jest wtedy, kiedy znajdzie się w każdym gospodarstwie i kiedy także młodzi będą mogli z niego korzystać. Kiedy właśnie poprzez tą nowoczesność, poprzez dobrą komunikację, poprzez dobrą infrastrukturę, będą mieli prawdziwe poczucie, że mogą realizować konstytucyjne prawo do wyboru miejsca zamieszkania, a nie, że jeżeli chcą się rozwijać i chcą realizować swoje ambicje to muszą się wyprowadzić z miejsca, gdzie się urodzili, do wielkiego miasta czy nawet za granicę. Tego nam dzisiaj w Polsce cały czas jeszcze bardzo brakuje i pod tym względem na pewno musimy gonić Europę.

 

Jest także wielkie zadanie w realizacji tych funduszy unijnych, które będą przeznaczone na następne lata. Liczę na to, że zostaną wykorzystane dobrze i że właśnie tą polską wieś, która dzisiaj tak ogromnie potrzebuje tej równości i sprawiedliwości w podziale dóbr, te fundusze także ogromnie wesprą.

 

Ale oprócz funduszy to także kwestia realizacji dobrej polityki rolnej. Są w Polsce firmy państwowe, takie jak choćby Elewar, które mogłyby, w znacznie lepszy sposób wspierać polskich rolników. Elewar to polityka zbożowa, mogłaby być realizowana lepiej, tak żeby zapewnić większą stabilność cen.

 

To kwestia, która ostatnio dotknęła rolników, zwłaszcza tych, którzy zainwestowali w swoje gospodarstwa - myślę o gospodarstwach mlecznych. Wprawdzie z funduszy unijnych w Polsce skorzystało na przestrzeni ostatnich lat tylko 11% gospodarstw, ale jednak sporo z nich skorzystało. Rozwinęły się, a dzisiaj znalazły się w dramatycznym kryzysie, bo nie tylko, że muszą płacić kary, ale ceny mleka spadają. I nie ma dla nich, proszę Państwa, w tej chwili adekwatnej pomocy. Jeszcze w dobie suszy, kiedy tak trudno o paszę, kiedy jej ceny tak ogromnie wzrosły. Rozmawiałem na ten temat z rolnikami, to są właśnie te żale.

 

Ostatnio rozmawiałem na Podlasiu, mówili mi o tym, że sytuacja jest tragiczna, bo nie wiadomo, co robić, oddawać do rzeźni, utrzymywać, dopłacać, jak spłacić kary. Otóż, ja panie Ministrze uważam, że w dobie tej suszy, która ma charakter absolutnie obiektywny, a która tak gospodarstwa dotyka, trzeba dzisiaj na forum Unii Europejskiej walczyć o to, żeby polscy rolnicy, ci którzy produkowali mleko i ci, którzy są dotknięci tymi karami, zostali z tych kar zwolnieni. To jest im bardzo potrzebne.

 
Szanowni Państwo,
 

chcę także z tego miejsca podziękować posłom za ustawę, która ma zmierzać do ochrony polskiej ziemi. Tę ustawę, jako jedną z pierwszych, które znalazły się na moim prezydenckim biurku, miałem możliwość podpisać. Podpisałem ją niezwłocznie, bo choć nie jest doskonała, choć uważam, że trzeba jeszcze parę rzeczy poprawić, to jest i bardzo dobrze, że pierwsze kroki w kierunku ochrony polskiej ziemi zostały poczynione. Dlatego dziękuję za to posłom, którzy tą ustawę uchwalili.

 

Ale chciałbym żebyśmy zmierzali w kierunku takich rozwiązań, które będą absolutnie gwarantowały, że polska ziemia pozostanie w rękach polskiego rolnika. Tego prawdziwego, tego, który te ziemie kocha, tego, którego pot co roku w polską ziemię wsiąka, żeby ta własność, tych którzy są swojej pracy oddani, często z ojca na syna, dziada pradziada, żeby mieli pewność, że oni będą na niej gospodarować, a nie, że będzie ona przedmiotem jakiś spekulacji wielkiego biznesu.

 
Szanowni Państwo,
 

to także dobre działanie państwowych instytucji, takich jak Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który ma chronić rolników przed zmowami cenowymi, żeby nie było tak, że w wyniku tych nielegalnych porozumień muszą oni oddawać owoce swojej pracy, płody rolne, za bezcen. To są wielkie zadania, które stoją przed nami. Ja mam nie tylko nadzieję, ale głębokie przekonanie, że zdołamy te zadania zrealizować. I proszę, oprócz tego, że mówię to do siebie jako polityka, ale mówię to do polityków, którzy dzisiaj tutaj są zgromadzeni, abyśmy twardo te sprawy realizowali, abyśmy o tym nie zapominali, abyśmy nie zostawiali polskich rolników tak jak mają oni często poczucie, że zostali porzuceni przez polskie państwo, że zostali porzuceni przez władzę. Że władza działa wbrew nim, że działa wobec nich nieuczciwie.

 

Tak jak słynny komornik, który zabrał traktor rolnikowi, który nie miał ani złotówki długu, wykorzystując swoją siłę, wynikającą z posiadanego urzędu. Tego państwu polskiemu nigdy nie wolno robić, bo państwo polskie, jeśli ma się kiedykolwiek mienić państwem silnym to musi chronić słabszych i musi zwracać uwagę na to jak żyją ci, którzy na co dzień ten wielki trud ponoszą. Mówię to jako Prezydent Rzeczypospolitej, który ma konstytucyjny obowiązek stania na straży bezpieczeństwa państwa, bo bezpieczeństwo państwa to także to bezpieczeństwo żywnościowe, to także to żeby ci, którzy tą żywność produkują, czuli się w naszym państwie komfortowo. To obowiązek prezydenta Rzeczypospolitej i władz Rzeczypospolitej, aby o to dbać każdego dnia.

 
Szanowni Państwo,
Drodzy rolnicy,
 

dziękuję za te dożynkowe wieńce, proszę o więcej solidarności, zwłaszcza mieszkańców miast, proszę o zrozumienie, proszę o to żebyście kupowali produkty polskich rolników. Będziemy robili wszystko żeby mogli oni jak najwięcej tych produktów sprzedawać bezpośrednio. Będziemy robili wszystko, aby wzmocnić polskie przetwórstwo, tak żeby rolnicy traktowani byli uczciwie, także przez tych, którzy zarabiają na tym, co oni produkują. Żeby był to zarobek uczciwy, a nie wyzysk polskiego rolnika.

 
Szanowni Państwo,
 

jeszcze raz gorąco dziękuję za te wieńce, wiem, bo słyszałem jak w wielkim trudzie w tym roku zostały one wytworzone, w jak wielkim trudzie one powstały i jak wiele jest obaw. Chciałbym powiedzieć, że będę czynił wszystko, aby polscy rolnicy mogli produkować spokojniej, że będę czynił jako Prezydent Rzeczypospolitej wszystko, aby ich trud, aby Państwa praca była w naszym kraju doceniana, także przez tych, którzy z waszej pracy korzystają, bo to jest właśnie wspólnota i to jest właśnie solidarność.

 
Szczęść Boże wszystkim polskim rolnikom,
dziękuję.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.