przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Czwartek, 15 września 2016

"UE musi zacząć kojarzyć się ze sprawnym działaniem, a nie biurokracją"

  |   Prezydent Andrzej Duda na konferencji po spotkaniu Prezydentów państw z grupy Arraiolos. (fot. Andrzej Hrechorowicz / KPRP) Prezydent Andrzej Duda na konferencji po spotkaniu Prezydentów państw z grupy Arraiolos. (fot. Andrzej Hrechorowicz / KPRP) Prezydent Andrzej Duda na konferencji po spotkaniu Prezydentów państw z grupy Arraiolos. (fot. Andrzej Hrechorowicz / KPRP) Prezydent Andrzej Duda na konferencji po spotkaniu Prezydentów państw z grupy Arraiolos. (fot. Andrzej Hrechorowicz / KPRP) Prezydent Andrzej Duda na konferencji po spotkaniu Prezydentów państw z grupy Arraiolos. (fot. Andrzej Hrechorowicz / KPRP) Prezydent Andrzej Duda na konferencji po spotkaniu Prezydentów państw z grupy Arraiolos. (fot. Andrzej Hrechorowicz / KPRP)

Szanowni Państwo!

 

To druga dla mnie możliwość uczestnictwa w spotkaniu tej grupy. Wczoraj  rozmawialiśmy w Płowdiw, dziś jesteśmy w Sofii u stóp Witoszy. Mieliśmy możliwość zobaczenia niezwykłych miejsc, takich jak Płowdiw, co chyba  na każdym z nas zrobiło wrażenie. Bogactwo kultury antycznej w tym pięknym mieście jest niezwykłe i pokazuje jego wielką europejską przeszłość. Podobnie jak położenie Sofii – można powiedzieć, że odzwierciedla to, co najpiękniejsze na Bałkanach Zachodnich, czyli niezwykłą przyrodę i niezwykłą różnorodność. 

 

 

Rozmawialiśmy – i wczoraj, i dziś – o problemach bardzo ważnych o, których państwo prezydenci już przed momentem mówili. I gdybym chciał  to podsumować,  powiedziałbym jedno: Nie ma na pewno wśród nas, tak jak tutaj siedzimy, kogoś kto uważałby, że projekt europejski jest nieistotny z tego punktu widzenia, że nie ma to znaczenia, czy będzie nadal trwał, czy też nie, czy też ulegnie dezintegracji. Wszyscy jesteśmy przekonani, i tu nie ma żadnej dyskusji, że chcielibyśmy, żeby Unia Europejska nie tylko trwała, ale żeby pozostawała nadal otwarta. To znaczy, żeby nie padały zdania, że projekt Unii Europejskiej już się zakończył, a więc, że nikt już do Unii Europejskiej nie będzie mógł przystąpić. Dlaczego nie powinniśmy nigdy na to się zgodzić? Ponieważ wszystkim nam niezwykle zależy na dwóch kwestiach: po pierwsze -  na pokoju, po drugie - na rozwoju.

 

Unia Europejska jest projektem, który zagwarantował Europie rozwój. Nie ma dzisiaj państwa w Unii Europejskiej, w którym poziom życia obywateli przed wejściem do Unii byłby wyższy niż dzisiaj. Nie ma dzisiaj takiego państwa w Europie. Na obecności w Unii Europejskiej w długim okresie czasu zyskują wszyscy i co do tego chyba nie ma specjalnych wątpliwości. Oczywiście, padają pytania o to, jaki powinien być przyszły kształt Unii Europejskiej, nie wszystko jest dobrze. Dali temu wyraz nie tak dawno obywatele Wielkiej Brytanii, oddając głos w referendum. I pytanie dzisiaj, które musimy sobie dzisiaj zadać jest następujące: co powinniśmy zrobić w Unii Europejskiej, aby - jeżeli dojdzie do wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii - za kilka lat obywatele Wielkiej Brytanii chcieli z powrotem wrócić?

 

To jest jeden z papierków lakmusowych tego, czy Unia nadal będzie się rozwijała w dobrym czy złym kierunku. Jeżeli za kilka lat obywatele Wielkiej Brytanii będą skłonni rozważać powrót to Unii Europejskiej będzie to oznaczało, że proces budowy Unii Europejskiej jest cały czas procesem sukcesów.

 

W moim przekonaniu, aby tak się stało, potrzebne jest, żeby Unia była Unią wolnych narodów i równych państw. I aby przede wszystkim tak działać, żeby cały czas obywatelom Unii Europejskiej kojarzyła się z wolnością. Z wolnością i rozwojem, a nie z zakazami i nakazami, które są dla nich niezrozumiałe. Aby przestała kojarzyć się z biurokracją, jak wielokrotnie się dzieje, a kojarzyła się ze sprawnym działaniem. Czyli warunkiem dobrego rozwoju Unii Europejskiej jest także i decyzyjność. Zgodnie z zasadą subsydiarności, o czym zresztą mówili tutaj dzisiaj Państwo Prezydenci, że z wieloma kwestiami poszczególne państwa narodowe sobie nie poradzą samodzielnie, do tego potrzebna jest Unia Europejska i ja się z tym zgadzam.

 

Z kryzysem migracyjnym poszczególne państwa europejskiej nie byłyby sobie w stanie poradzić. Problem polega jednak na tym, że Unia powinna w takich sprawach pokazywać obywatelom skuteczność, bo jeżeli tak się nie dzieje, następuje erozja autorytetu Unii Europejskiej. I to jest ten element, któremu na przyszłość powinniśmy zapobiegać i w tym kierunku powinny iść decyzje podejmowane przez szefów rządów państw członkowskich, przez członków Rady Europejskiej, aby właśnie Unia Europejska tak działała, aby umiała szybko reagować, aby działała w sposób zdecydowany, aby solidarność europejska oznaczała wzajemne zrozumienie i współdziałanie, ale nie narzucanie sobie nawzajem rozwiązań. Zwłaszcza takich, które są niezrozumiałe dla obywateli. O tym dzisiaj rozmawialiśmy.

 

A więc proszę Państwa, więcej wolności, więcej wzajemnego poszanowania, ale także i koniecznej solidarności. To jest dla mnie przyszłość Unii Europejskiej, która zostanie zaakceptowana przez obywateli. Bo pamiętajmy, że jednym z największych dorobków Unii Europejskiej są właśnie wolności. Wolności te podstawowe, które w Unii Europejskiej funkcjonują, które powodują, że ludzie mają poczucie zjednoczonej Europy. Mówię o tym przede wszystkim z polskiego punktu widzenia oczywiście, ale to jest wolność przemieszczania się, to jest to, co daje nam strefa Schengen, czyli ten brak granic. To są te takie podstawowe, najbardziej namacalne elementy, ale to także fundusze europejskie, dzięki którym powstają drogi, dzięki którym Europa staję się Europą bliskości, bo jeżeli łatwo się jest przemieścić pomiędzy państwami, jeżeli jest dobra infrastruktura, to to jest bliskość i rozwój, bo to są nie tylko kontakty międzyludzkie, ale to są także większe możliwości wymiany gospodarczej, co w oczywisty sposób pozwala nam budować dobrobyt. I z tego punktu widzenia dzisiaj rozmawiałem z Państwem Prezydentami, także i o kwestii Bałkanów Zachodnich.

 

Tak jak tu mówili Państwo Prezydenci, są na Bałkanach Zachodnich państwa, które są członkami Unii Europejskiej, ale są także takie, które nie są. Z mojego punktu widzenia, kiedy patrzę z perspektywy Polski, z więc z północy na Bałkany Zachodnie, jedna kwestia jest istotna: ja bym chciał, żeby każdy obywatel mojego kraju, i naszych północnych sąsiadów: Litwy, Łotwy, Estonii czy Finlandii, Szwecji mógł się dostać na Bałkany drogą lądową, jak najszybciej. Co to oznacza? To oznacza budowanie nowoczesnej infrastruktury. To oznacza tworzenie rzeczywiście powiązań pomiędzy naszymi krajami. Chciałbym, żebyśmy wzmacniali nasze wspólne bezpieczeństwo energetyczne, w ramach właśnie solidarnych działań. Jeżeli nawet będzie się na razie to działo tylko pomiędzy państwami Unii Europejskiej, to w ten sposób będziemy pokazywali, że warto wejść do Unii Europejskiej, bo właśnie Unia Europejska gwarantuje dwie rzeczy: pokój i rozwój. I to jest niezwykle istotne; to jest to, co w moim przekonaniu jest największą atrakcją Unii Europejskiej. I dlatego działam, tak jak mówiłem dzisiaj Państwu Prezydentom, działam aktywnie w formacie Państw Trójmorza, czyli Bałtyk, Adriatyk, Morze Czarne. Dlaczego? Dlatego, że uważam, że pod względem infrastrukturalnym ten obszar musi rzeczywiście dołączyć do Unii Europejskiej, żeby był tak samo rozwinięty jak pozostała część Unii. To jest nasze wielkie zadanie dzisiaj. Będziemy mogli mówić faktycznie o równym rozwoju państw Unii Europejskiej, kiedy te elementy uda nam się poprawić - w ramach Unii Europejskiej i po to, żeby zwiększyć jej atrakcyjność.

 

Także bardzo dziękuję jeszcze raz za te niezwykle ciekawe rozmowy, dziękuję Panu Prezydentowi Rosenowi Plewnelijewowi, dziękuję wszystkim Państwu: Ekscelencjom, Prezydentom. Była wielka otwartość tych rozmów, padało wiele ważnych argumentów i myślę, że było to spotkanie niezwykle twórcze. Dziękuję!      

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.