przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Wtorek, 25 października 2016

Wystąpienie Prezydenta RP w Siemiatyczach

Wizyta Prezydenta RP w Siemiatyczach (fot. Krzysztof Sitkowski / KPRP)

Szanowny Panie Ministrze,

Ekscelencjo, Czcigodny Księże Biskupie,

Czcigodni Duchowni – zarówno katoliccy, jak i prawosławni,

Szanowny Panie Marszałku, Panie Wojewodo,

Szanowny Panie Starosto, Szanowny Panie Burmistrzu Siemiatycz,

Wszyscy Obecni Panowie Burmistrzowie, Starości, Radni,

Państwo Posłowie, Senatorowie,

Wszyscy Szanowni Państwo!

 

Bardzo dziękuję! Bardzo dziękuję za to niezwykle miłe przyjęcie i za tak liczne przybycie w to popołudnie wtorkowe tutaj, do Siemiatycz, gdzie rzeczywiście, ze skruchą przyznaję, nie dotarłem ani w trakcie kampanii wyborczej, ani też w pierwszym roku prezydentury. To prawda, że powiedziałem, że postaram się odwiedzić wszystkie powiaty. I rzeczywiście to robię, i dlatego, między innymi, jestem dzisiaj w Państwa mieście, w Siemiatyczach. Przepraszam, bo planowałem być tutaj wiosną. Wiem, że to zapowiadano, ale wtedy nie udało mi się tu dotrzeć ze względu na inne obowiązki związane z zadaniem, które Państwo mi powierzyliście, czyli prezydenturą Rzeczypospolitej. Dzisiaj jestem i proszę o wybaczenie. Ogromnie się cieszę, że mogę się z Państwem spotkać, dziękuję także, że zechcieliście Państwo przyjść na to spotkanie.

 

Przed chwilą padły słowa do naszej drogiej młodzieży z zespołu pieśni i tańca o tym, w jakie to różne miejsca zagnało dawnych, starszych już dzisiaj, tancerzy tego zespołu. Otóż muszę Państwu powiedzieć, że dawny mały chłopiec, tancerz zespołu pieśni i tańca w Krakowie, dzisiaj jest Prezydentem Rzeczypospolitej. Tak że, Kochani, wszystko przed Wami!

 

Szanowni Państwo !

 

Tak jak już powiedziałem, bardzo dziękuję za to spotkanie, bardzo dziękuję młodym tancerzom za piękny występ, dziękuję za piękny śpiew. Bardzo dziękuję za to niezwykle ciepłe i miłe przyjęcie. Cieszę się, że mogę się z Państwem widzieć, dlatego że chciałem się z Państwem spotkać w Siemiatyczach. Bo muszę powiedzieć, że choć w pewnym sensie było to bardzo miłe, ale z drugiej strony dla mnie jako Prezydenta Rzeczypospolitej dzisiaj to bolesne, że spotykałem wielu mieszkańców Siemiatycz, kiedy byłem parlamentarzystą europejskim w Brukseli. Jesteście Państwo tam bardzo licznie reprezentowani. Proszę serdecznie ode mnie pozdrowić wszystkich członków rodzin, którzy dzisiaj mieszkają w Brukseli, znajomych, przyjaciół. Niestety, jest ich tam rzeczywiście bardzo wielu – chciałbym, żeby wrócili. Bardzo bym chciał, żeby kiedyś były w Polsce stworzone takie warunki, żeby mogli i chcieli wrócić. Być może wielu z nich chce, ale dzisiaj jeszcze cały czas trudno im tutaj znaleźć dla siebie szanse. To jest jedna z tych rzeczy, o których mówiłem w kampanii i o których mówię cały czas. Zbliża się rocznica powstania rządu Prawa i Sprawiedliwości po zwycięstwie w wyborach parlamentarnych rok temu. Do tych wyborów [kandydaci] Prawa i Sprawiedliwości – pan minister Jarosław Zieliński – szli  pod hasłami dobrej zmiany. Ta dobra zmiana ma finalnie sprowadzać się do podniesienia poziomu życia zwykłych Polaków. Bo to właśnie o to chodzi, żeby zwykli obywatele naszego kraju – niezależnie od tego, jakiej są narodowości, czy są Polakami, czy Litwinami, czy Białorusinami – mogli godnie żyć. By mogli żyć lepiej, nie musieli wyjeżdżać, nie musieli myśleć o wyjeździe za granicę. A najlepiej, żeby stworzyć takie warunki, by nie musieli też myśleć o przeprowadzeniu się z mniejszego do wielkiego miasta. To znaczy, żeby Polska, także pod względem gospodarczym i infrastrukturalnym, była w miarę równo rozwinięta.

 

To jest wielkie zadanie! Nikt w ciągu ostatnich 27 lat w tak jasny i wyraźny sposób tego zadania nie podjął. Chcę to z całą mocą podkreślić. To nierówne rozwinięcie naszego państwa jest odczuwalne dzisiaj zwłaszcza w mniejszych ośrodkach miejskich i zwłaszcza tutaj, we wschodniej części naszego kraju. To tutaj najbardziej brakuje dróg, tych ekspresowych przede wszystkim. Przez te 27 lat pod względem tych obowiązków, które ma władza centralna – chcę podkreślić: władza centralna, bo nie władze samorządowe… Władze samorządowe lokalne, regionalne zawsze się starały. Tylko że niestety, proszę Państwa, worek jest jeden, ten wielki, centralny, i albo z tego worka więcej damy w prawo, albo więcej damy w lewo, albo będziemy się starali rozdzielić równo. Do tej pory, patrząc z południa na północ, więcej było dawane na północ i  w lewo – powiedzmy sobie to jasno i otwarcie. A najwięcej pieniędzy szło do wielkich miast.

 

Czas wprowadzić w tym zakresie równowagę, czas zwrócić uwagę na mniejsze ośrodki, czas wreszcie na to, aby także i w mniejszych miastach stworzyć szanse rozwojowe. Co to znaczy? To znaczy stworzenie infrastruktury… Drogowej – wiem, że Państwo cały czas czekacie na drogi. Wiem, że czekacie na S8, wiem, że czekacie na S19, wiem, że czekacie na A2. One są w planie i jestem przekonany, że ten plan zostanie wreszcie poważnie potraktowany przez ten rząd, który rok temu przyszedł, i że te inwestycje tutaj – właśnie dla Podlasia, dla Białostocczyzny, dla Państwa okolic – zostaną zrealizowane. Bo powinny być zrealizowane. Dlaczego? Dlatego, że to one warunkują dalszy rozwój gospodarczy, a związku z tym także w istotnym stopniu warunkują podniesienie jakości życia. Oczywiście, wielką zasługą tego rządu – chcę to z całą mocą podkreślić – jest program 500+. Ogromnie się cieszę, że mogłem uczestniczyć w jego wprowadzeniu poprzez promowanie tego programu, kiedyś w programie Prawa i Sprawiedliwości przez kilka lat, a potem przez to, że złożyłem podpis pod ustawą jako Prezydent Rzeczypospolitej i przekazałem ją do publikacji. I program został zrealizowany. Po co został zrealizowany? Dla dwóch podstawowych i najważniejszych elementów. Po pierwsze, aby skokowo podnieść poziom życia rodzin, które mają dzieci, zwłaszcza tych, które mają tych dzieci więcej: troje, czworo, pięcioro, sześcioro, siedmioro… Największa rodzina, jaką spotkałem, to było piętnaścioro dzieci. I ci ludzie mi powiedzieli: „Proszę Pana, u nas co miesiąc komornik pukał do drzwi, dla nas 500+ było zbawieniem, my wreszcie żyjemy na przyzwoitym poziomie”. To była rodzina z niewielkiego miasta, gdzie w zasadzie ogromnie trudno jest zarobić więcej niż dwa, dwa i pół tysiąca złotych. To szczyt marzeń. Tu właśnie program 500+ daje najwięcej. Pozwala wyposażyć dzieci do szkoły. Sprawia, że te dzieci wreszcie są dożywione! To był elementarny element tego, co powinno być w Polsce zrobione przez ostatnie 27 lat. Prawda jest następująca: zapomniano o polskich rodzinach! To wszystko, co robiono dla rodzin, to była kosmetyka, a nie polityka prorodzinna! Polityka prorodzinna zaczęła się dopiero teraz.

 

Oczywiście mówię to z poziomu władzy centralnej: rządu, polskiego parlamentu, bo to tam uchwala się ustawy, bo najczęściej są to rządowe projekty, a więc i rządowe programy. Ja nie mówię o samorządach. Samorządy wprowadzały różne prorodzinne rozwiązania: kartę dużej rodziny, różne programy, rodzina 5+ i inne. I te programy funkcjonowały. Ale samorządy mogły to robić na taką skalę, na jaką je było stać ze środków własnych. A to nigdy nie są duże środki – poza wielkimi miastami, jak Państwo doskonale wiecie. Dopiero obecny rząd zdecydował się na wprowadzenie na poziomie ogólnopaństwowym rozwiązania dającego rzeczywistą pomoc rodzinom. I chwała mu za to! Mam nadzieję, że także tutaj, na Podlasiu, w Siemiatyczach i w sąsiednich powiatach, w gminach, Państwo tę różnicę odczuwacie.

 

Szanowni Państwo !

 

Ale to nie tylko to, bo to są także działania propracownicze. Zgodnie z postulatami, jakie padły w Radzie Dialogu Społecznego, jakie padały ze strony związków zawodowych – podniesienia płacy minimalnej. Rząd na to podniesienie płacy minimalnej się zdecydował. Zdecydował się na podniesienie płacy minimalnej, i to więcej niż oczekiwały związki zawodowe. Od 1 stycznia przyszłego roku, czyli już niedługo, płaca minimalna w Polsce to będzie dwa tysiące złotych. Myślę, że dla wielu ludzi, którzy tę płacę minimalną do tej pory zarabiali, a niestety jest takich osób w naszym kraju sporo, to będzie istotna różnica. Co więcej, wprowadzono także minimalną stawkę godzinową, od 1 stycznia, w wysokości 13 złotych za godzinę. I to niezależnie od tego, czy ktoś jest zatrudniony na umowę o pracę, czy jest zatrudniony na umowę cywilnoprawną. To niezwykle ważny ruch. Czemu? Ponieważ najczęściej ci zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych byli wykorzystywani. Powiedzmy to sobie jasno. Godzili się na bardzo złe warunki, bardzo skromne warunki płacowe – tylko po to, żeby jakąś pracę mieć. Mam nadzieję, że to, co już zostało zdecydowane, pomoże. Podobnie jest z najniższą emeryturą: ona będzie wynosiła  tysiąc złotych. Dla wielu emerytów to jest znacząca poprawa.

 

Ktoś powie, że to wszystko mało. Dobrze, proszę Państwa, ja wiem, że obietnic programowych jest znacznie więcej. Ale pamiętajcie Państwo, że do tego są też leki dla seniorów 75+. Do tego było zrealizowanych jeszcze wiele więcej działań, uszczelniających system podatkowy. Te działania są cały czas prowadzone, polityka jest realizowana. Będą przeprowadzane następne reformy. Mam zobowiązanie ze strony pani premier, ze strony parlamentu, że złożony przeze mnie projekt ustawy obniżającej wiek emerytalny do końca tego roku zostanie uchwalony. To był jeden z podstawowych postulatów, jaki z Państwa strony, ze strony wyborców, z którymi spotykałem się w kampanii, padał. Ja to zobowiązanie zrealizowałem. Powiedziałem, że jeżeli zostanę wybrany, to jako prezydent złożę projekt ustawy obniżającej wiek emerytalny – i ten projekt został złożony. I mam to słowo, o którym przed chwilą wspomniałem, zarówno ze strony pani premier, jak i ze strony większości parlamentarnej, że ten projekt w tym roku zostanie uchwalony. Ale proszę Państwa o cierpliwość. Pokornie o nią proszę. Bo ten program, który realizujemy, ma wiele więcej punktów. Jestem przekonany, że one zostaną zrealizowane. Tylko proszę pamiętać o tym, że każdy, kto walczy o władzę po to, żeby realizować swój program, a następnie tę władzę od Państwa uzyskuje i w związku z tym dostaje kredyt zaufania na realizacje programu, dostaje ten kredyt zaufania na czas do następnych wyborów. Normalnie one są – jeżeli chodzi o wybory parlamentarne – co cztery lata. A więc na realizację programu parlament i rząd mają cztery lata, ja jako prezydent mam pięć lat. I proszę Państwa, żebyście na moją pracę jako prezydenta, na pracę rządu i pracę większości parlamentarnej w ten sposób patrzyli.

 

Jest z nami pan minister Jarosław Zieliński, który reprezentuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. To jest ministerstwo, które między innymi odpowiada za taką politykę, abyśmy byli bezpieczni. I się sprawdzili! – chcę to z całą mocą powiedzieć. Najpierw przy zabezpieczeniu Szczytu NATO, wielkiego międzynarodowego wydarzenia, zjazdu głów państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Wobec istniejącego na świecie zagrożenia terrorystycznego, wobec wszystkich zagrożeń, jakie istnieją w przestrzeni ogólnoświatowej, nic się złego w Polsce nie wydarzyło. Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, to wielkie wydarzenie zostało przeprowadzone w sposób wzorcowy – i podkreślali to przywódcy z całego świata, którzy do Warszawy na Szczyt NATO przyjechali. Potem mieliśmy ogromne wydarzenie: Światowe Dni Młodzieży. Przyjechała młodzież chrześcijańska z całego świata, żeby spotkać się z Ojcem Świętym w Brzegach pod Krakowem. To były miliony młodych ludzi, którzy płynęli na ten wielki plac jak rzeka, ze wszystkich stron. Czy nie było zagrożenia? Potencjalne zagrożenie oczywiście było. Czy zdarzyło się cokolwiek złego? Nie, nie zdarzyło się. Dzięki bardzo dobrej organizacji ze strony ministerstwa, dzięki niezwykle ofiarnej pracy policjantów, żołnierzy innych służb mundurowych, straży granicznej. Strażaków, którzy przyjechali z całej Polski, także strażacy ochotnicy, po to, żeby pomóc w tym wielkim wydarzeniu. Ale koordynacja należała do polskiego rządu. Wszystkie te zadania zostały wypełnione w sposób wzorcowy.

 

Szanowni Państwo!

 

Zarówno ja, jak i obecny polski rząd traktujemy swoje zobowiązania poważnie. A swoją pracę dla państwa polskiego – dla Państwa, którzy tutaj jesteście: dla mieszkańców Siemiatycz, miasta i powiatu, a więc i sąsiednich gmin, dla całego Podlasia i całej Polski – traktujemy jako służbę. To jest nasza służba dla naszych rodaków i dla Rzeczypospolitej. I chcę to, zwłaszcza tutaj, w Siemiatyczach, na Podlasiu, bardzo mocno podkreślić – to jest nasza służba dla naszych rodaków, czyli dla naszych współobywateli, niezależnie od tego, czy czują się oni Polakami, czy czują się bardziej Białorusinami, czy czują się bardziej Litwinami, czy jakiejkolwiek innej narodowości. Dla nas najważniejsze jest to, że są naszymi współobywatelami, współmieszkańcami w Rzeczypospolitej Polskiej. To im właśnie służymy. I wszystkim tym naszym rodakom, którzy wyjechali za granicę. Ogromnie byśmy chcieli tak zmienić Polskę, żeby oni mogli wrócić z tej Brukseli, z Antwerpii tutaj, do Siemiatycz. Żeby przywieźli ze sobą doświadczenie, które zdobyli na zachodzie Europy, żeby przywieźli ze sobą pieniądze, które tam zarobili, żeby tutaj za nie wybudowali domy – bo to jest ich ziemia i to jest ich ojczyzna. To jest miejsce, za którym, głęboko w to wierzę, tęsknią.

 

Jeszcze raz chciałem gorąco podziękować za to niezwykle ciepłe przyjęcie, takie gościnne, jak zawsze na Podlasiu – z uśmiechem, z otwartą dłonią. Bardzo za to dziękuję. Jak Państwo może wiecie, ja już Podlasie zwiedziłem, nie tylko jako kandydat na prezydenta i później prezydent, ale wcześniej także tutaj bywałem jako zwykły turysta. Ale powiat hajnowski i powiat siemiatycki to dwa ostatnie powiaty, których dotąd nie odwiedziłem jako kandydat i Prezydent Rzeczypospolitej. Cieszę się więc ogromnie, że mogę tego dopełnić, że mogę się tutaj z Państwem spotkać i Państwu podziękować. Nie tylko za to, że tu jesteście na tym spotkaniu, że jesteście uśmiechnięci i tak niezwykle mili, ale także za to, że od dziada pradziada, od wieków żyjecie na tej ziemi i tę ziemię uprawiacie dla Rzeczypospolitej, tutaj budujecie dla Rzeczypospolitej. Wspólnie, tak jak powiedziałem, niezależnie od tego, czy jesteście Państwo wyznania prawosławnego, czy jesteście Państwo katolikami, czy jesteście Państwo innego wyznania. Żyjecie tutaj w większości od stuleci, to jest wasza ziemia ojczysta. I wielokrotnie w naszej trudnej historii walczyliście o to, żeby tutaj mogła być Polska. Dziękuję za to, że tak niedawno postawiliście w Siemiatyczach pomnik swoim bohaterom – siemiatyczanom, którzy walczyli w czasie II wojny światowej w armii polskiej na Zachodzie. Dziękuję, że nie zapominacie o naszych i swoich bohaterach. Ta pamięć i trwanie w tradycji są niezwykle ważne. Dziękuję Wam za to, że wspólnie budujemy Rzeczpospolitą. 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.