przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 24 stycznia 2018

Prezydent dla PR: Jesteśmy w Davos po to, żeby realizować polskie interesy

  |   Bardzo bym chciał, żeby stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości było obchodzone w całym kraju - podkreślał Prezydent Andrzej Duda Bardzo bym chciał, żeby stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości było obchodzone w całym kraju - podkreślał Prezydent Andrzej Duda

Wywiad Prezydenta RP dla Polskiego Radia

 

Polski Radio: Panie Prezydencie, dziękujemy, że zgodził się Pan nas gościć tutaj w Davos. Davos, gdzie przed nami trzy dni spotkań politycznych, ale też gospodarczych.

 

Prezydent Andrzej Duda: Właściwie to trzeba sobie jasno powiedzieć, że to są bardziej spotkania gospodarcze niż polityczne, bo oczywiście, spotykają się politycy, ale przede wszystkim spotykają się z przedstawicielami światowego biznesu i dyskutuje się o tym, w jaki sposób biznes może się przyczynić do rozwoju.  Oczywiście, biznes też pyta o to, jaka jest przyszłość polityczna; o to, co politycy planują zrobić. Biznes chce się też politykom pokazać i chce ich poznać – i po to się tutaj przyjeżdża. My tutaj jesteśmy po to, żeby promować Polskę i realizować polskie interesy. I taki jest cel obecności mojej, jako Prezydenta, taki jest też cel obecności pana premiera. Ja jestem pierwszy raz, więc pierwszy raz patrzę na to, co do tej pory widziałem tylko w telewizji, ale już mogę powiedzieć po wczorajszych spotkaniach, po wczorajszej kolacji, gdzie spotkaliśmy się w gronie troszkę politycznym, ale przede wszystkim z przedstawicielami faktycznie  wielkiego europejskiego i światowego biznesu, że są to spotkania bardzo ciekawe.

 

A z czym Pan Prezydent chciałby wyjechać z Davos?

 

Zobacz także: „W Davos słyszymy głosy o świetnej kondycji polskiej gospodarki” Tu w Davos nie ma  konkretów, tu się nie podpisuje umów, tu się nie zawiera kontraktów, czyli to się nie materializuje tutaj bezpośrednio, ale to jest miejsce, gdzie następuje promocja, to jest trochę tak jak targi – my się tutaj prezentujemy, przedstawiamy, rozmawiamy, że być może trzeba będzie pomyśleć na przyszłość o polskim pawilonie, który mógłby być tutaj w Davos. Ale już obecnie jest tu nasza wielka instytucja finansowa, jaką jest Bank Pekao SA i organizuje spotkania właśnie z przedstawicielami światowego biznesu, na które między innymi i ja jestem zaproszony. Jesteśmy tutaj obecni nie tylko w sensie politycznym, ale i gospodarczym.

 

Panie Prezydencie, ta promocja Polski na poziomie gospodarczym, o której Pan mówił to jedno, ale promocja Polski na poziomie politycznym to - jak rozumiem - choćby ONZ, gdzie był Pan w zeszłym tygodniu i gdzie będzie Pan jeszcze choćby w maju. Co do ONZ, to oprócz tego, że jest to działanie na rzecz światowego pokoju, jak bardzo chciałby Pan przekuć to w taki moment promocyjny dla naszego kraju?

 

Jak bardzo? Bardzo, bardzo, bardzo! Ja uważam, że to jest bardzo duża szansa dla nas na najbliższe dwa lata, bo tyle będziemy zasiadali w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Mogę powiedzieć, że to już widać, że my tam jesteśmy i w związku z tym jest to jeszcze jeden powód, dla którego się liczymy - bo mamy tam głos, bo będziemy mieli dwukrotnie nasze przewodnictwo, w związku z tym będziemy mogli organizować agendę spotkań, czyli będziemy mogli wychodzić z własnymi tematami, nad którymi będzie obradowała Rada Bezpieczeństwa. Więc ta siła stąd wynikająca, a w związku z tym także wzrost polskiej pozycji jest widoczny. Wielu liderów politycznych rozmawia, interesuje się, nawiązuje do tego elementu, ja już to widzę, a dopiero zaczęliśmy - ja byłem dopiero na pierwszym posiedzeniu, które było inauguracją nowej Rady Bezpieczeństwa. I mam nadzieję, że to się będzie rozwijało, w miarę jak będzie się rozwijała i postępowała agenda tych tematów, które na Radzie Bezpieczeństwa będą omawiane.

 

Pan mówił o promocji czy też nacisku na to, żeby kraje członkowskie  przestrzegały prawo międzynarodowe w swoim wystąpieniu, w debacie w ONZ. Mówił Pan, że przygotowanie do agresji, gromadzenie sił i środków materialnych też jest pogwałceniem prawa międzynarodowego. W jaki sposób chciałby Pan wymóc ten nacisk, biorąc pod uwagę, że w Radzie Bezpieczeństwa Rosja i Stany Zjednoczone mają najczęściej odmienne interesy i mają prawo weta. Jak przekuć to, co wydaje się tak idealistyczne na praktykę?

 

Na dyskusję oczywiście. Chciałbym też, aby doszło do reformy, którą zresztą pan sekretarz generalny zapowiadał, że będzie chciał reformowania ONZ, także Rady Bezpieczeństwa. To reformowanie mogłoby iść w kierunku, który kiedyś był zaproponowany, o ile pamiętam przez stronę francuską, żeby ograniczyć jednak prawo weta. Na pewno warto na ten temat dyskutować, ale poza tym, nawet jeżeli ze względu na weto nie uda się podjąć rezolucji, to pamiętajmy, że bardzo niewygodną  sytuacją dla takiego państwa jest to, że jego sprawa w taki sposób stanęła na agendzie. Że to środowisko międzynarodowe, liderzy państw Rady Bezpieczeństwa ONZ  omawiali problem naruszenia prawa międzynarodowego czy jakichś innych kwestii, które z punktu widzenia danego państwa są niekorzystne.  To nie jest dobra sytuacja i nikt tego nie chce, żeby stać się przedmiotem tak pojętych negatywnie prac Rady Bezpieczeństwa ONZ, więc już samo podniesienie jakiegoś tematu na Radzie Bezpieczeństwa ma swoje znaczenie polityczne i wielu liderów zabiega o to np. żeby pewne elementy podniesione nie były.

 

Panie Prezydencie, to jest bardzo  intensywny czas dla polskiej dyplomacji, dla Pana również, bo ONZ, teraz Davos i rozmowy, tak jak Pan powiedział, gospodarcze, ale i polityczne, bo ma Pan w planie spotkania ze światowymi przywódcami, a końcówka tego tygodnia to wizyta Sekretarza Stanu Rexa Tillersona w Polsce. Z jednej strony to polityk, który jest ministrem spraw zagranicznych Stanów Zjednoczonych, z drugiej strony mówi się, że najważniejsze decyzje zapadają i tak w Białym Domu u prezydenta Trumpa. Pan będzie miał krótkie spotkanie z Rexem Tillersonem jeszcze w Warszawie w końcówce tygodnia.

 

Zobacz także: Wizyta Prezydenta w ONZ w Nowym Jorku PL/ENG Tak, oczywiście budujemy relacje polsko-amerykańskie. Rzecz jasna największym kamieniem milowym w tych relacjach w ostatnim czasie była wizyta Prezydenta Donalda Trumpa u nas w lecie zeszłego roku, ale teraz przyjeżdża faktycznie jego bliski współpracownik i cieszę się, że będziemy mogli się spotkać, bo cały czas rozmawiamy.  W zeszłym tygodniu był w  Stanach Zjednoczonych  pan minister Mariusz Błaszczak, ja także byłem, ale  na Radzie Bezpieczeństwa, a pan minister był na rozmowach związanych z polskim bezpieczeństwem, ze współpracą wojskową w Waszyngtonie, w Białym Domu, więc jak widać te relacje są bardzo żywe i one się rozwijają i mnie to cieszy. Mamy wielki nasz sukces, jakim są postanowienia szczytu NATO w Warszawie, gdzie zdecydowano, że armie sojusznicze będą stacjonowały na terytorium Europy środkowej, także i Polski, i krajów bałtyckich, i ja jestem z tego bardzo zadowolony. Mamy także w związku z tym, również jednostki Stanów Zjednoczonych u nas stacjonujące i ja się bardzo z tego cieszę, bo to jest budowanie - z jednej strony - sfery naszego bezpieczeństwa, ale to jest także pokazywanie, że NATO jest żywe. To jest także pokazywanie, że my jesteśmy ważnym jego elementem i ja jestem z tego jako Prezydent zadowolony – uważam to za  sukces Polski.

 

Czy  w takim razie w maju, kiedy pojedzie Pan do Stanów Zjednoczonych w ramach polskiego przewodnictwa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, pojedzie Pan do Nowego Jorku, ale czy rozważa Pan wizytę u Prezydenta Donalda Trumpa?

 

Trwają w tej chwili rozmowy na ten temat, to jest kwestia ustalana. Ja przede wszystkim obiecałem także Polonii chicagowskiej, że ją odwiedzę, więc w związku z tą wizytą w ONZ jest planowana także moja wizyta w Chicago i spotkanie z mieszkającymi tam Polakami, z Polonią. Spotkanie wyczekiwane zresztą, bo ja byłem wielokrotnie już proszony o przyjazd do Chicago. Natomiast, jeśli chodzi o spotkanie z Prezydentem Donaldem Trumpem, to w tej chwili trwają rozmowy, nasi współpracownicy nad tym pracują, nie można tego wykluczyć.

 

Panie Prezydencie, to na koniec jeszcze sprawa, która w kraju w tej chwili w Polsce wywołuje duże kontrowersje  -  sprawa stowarzyszenia „Duma i Nowoczesność”, stowarzyszenia, które jest oskarżane o neonazizm i co do którego są wstępne deklaracje o delegalizacji - już mówili o tym politycy obozu rządzącego. Jak Pan się na to zapatruje, zwłaszcza w kontekście tego, że obchodzimy 100 – lecie niepodległości, mamy 11 listopada wielkie uroczystości, które wszyscy chcieliby, aby przebiegały w sposób radosny, a nie były zakłócane na przykład przez tego typu osoby.

 

Zobacz także: Prezydent: Jeżeli ktoś hołduje Hitlerowi, to nie ma dla niego miejsca w polskim społeczeństwie PL/ENG Przede wszystkim propagowanie ideologii nazistowskiej w Polsce jest karnie sankcjonowane. Jeżeli ktoś obchodzi urodziny Adolfa Hitlera, człowieka, który jest odpowiedzialny za śmierć sześciu milionów polskich obywateli, to powinien się nim natychmiast zająć prokurator. Bardzo się cieszę z szybkiej reakcji prokuratury, bo to pokazuje, że poważnie podchodzi ona do swoich zadań. Przyjąłem z wielkim zadowoleniem informację, że prokurator już się tą sprawą zajął, bardzo dobrze, bo ci ludzie powinni opowiedzieć karnie. Powinno być przeprowadzone postępowanie karne w tej spawie. Jeżeli to, co można było zobaczyć w telewizji się potwierdzi, trzeba skierować akt oskarżenia przeciwko tym ludziom. Nie możemy dopuścić, żeby takie organizacje w ogóle istniały w Polsce. To są organizacje w gruncie rzeczy antypolskie. Jeżeli ktoś hołduje Adolfowi Hitlerowi, człowiekowi odpowiedzialnemu za zagładę Polaków i innych narodów, przede wszystkim narodu żydowskiego, to nie ma on miejsca w polskim społeczeństwie. Ja co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Musimy z takimi zjawiskami walczyć na wszelkie sposoby.

 

Wierzy Pan, że obchody 11 listopada będą radosne, spokojnie i naprawdę patriotyczne?

 

Bardzo bym chciał, żeby stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości było obchodzone w całym kraju. Apeluję o to, aby właśnie oddolnie, organizować także w społecznościach lokalnych te obchody. Chciałbym, żeby wszyscy moi rodacy w tych obchodach wzięli udział. Uważam, że jest  to wielkie święto naszej polskiej jedności wokół niezwykle ważnego elementu, jakim jest polska niepodległość, jakim jest to, że mamy dzisiaj suwerenne państwo. I należy czcić tych bohaterów, którzy nas do tego suwerennego państwa przybliżali, którzy kiedyś nam to suwerenne państwo wywalczyli w 1918 roku. Czcić właśnie na poziomie lokalnym, przypominając tych lokalnych bohaterów, tych lokalnych ojców niepodległości, którzy gdzieś są na naszych cmentarzach, i o których nie zawsze się pamięta. Bardzo bym chciał, żeby mówiono o tym w szkołach, bardzo bym chciał, żeby odbywały się koncerty, spotkania, festyny. Niech będzie to święto radości, niech to będą festyny, występy zespołów, niekoniecznie z pieśniami patriotycznymi. Niech będzie to wszystko osnute wokół wielkiej idei odzyskania niepodległości i suwerenności Rzeczypospolitej, budowania silnego państwa.

 

Panie Prezydencie, w imieniu słuchaczy Polskiego Radia bardzo dziękuję za gościnę tutaj w Davos.

 

Dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie.

 

- rozmawiał Wojciech Cegielski

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.