przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Wtorek, 1 września 2015

Wywiad prezydenta dla "Nowoczesnej Armii"

Wywiad Prezydenta RP Andrzeja Dudy został opublikowany 1 września 2015 roku w "Nowoczesnej Armii" (niezależny dodatek tematyczny dystrybuowany wraz "Rzeczpospolitą")

 

W swoim programie wyborczym szeroko pojęte bezpieczeństwo uczynił Pan Prezydent jednym z czterech głównych zagadnień. Dotyczy to również kwestii sił zbrojnych i bezpieczeństwa zewnętrznego. Czy zamierza Pan być aktywny na tym polu bardziej niż poprzednicy?

 

Zamierzam być bardziej efektywny niż mój poprzednik. Kwestie związane z bezpieczeństwem państwa, w tym obronności, traktuję jako jedną z głównych kompetencji i zadań prezydenta. Zresztą dotyczy to nie tylko obszaru zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi RP, ale też sfery pozamilitarnej: bezpieczeństwa energetycznego, społeczno-kulturowego czy cyberbezpieczeństwa. W wymiarze międzynarodowym moim głównym celem jest dziś zabieganie o wzmocnienie sojuszniczych gwarancji udzielanych Polsce i państwom wschodniej flanki NATO. Ma to oczywiście związek z kryzysem bezpieczeństwa w Europie będącym następstwem rosyjskiej agresji na Ukrainę.

 

Liczę, że kluczowe decyzje w tym zakresie zapadną podczas przyszłorocznego szczytu NATO w Warszawie. Do tego czasu planuję szereg inicjatyw i spotkań międzynarodowych, których myślą przewodnią będzie bezpieczeństwo regionu. Szczególny nacisk kładę na skonsolidowanie stanowiska i skuteczną współpracę w ramach państw wschodniej flanki Sojuszu. Będzie temu służyć m.in. szczyt przywódców dziewięciu państw Europy Środkowo-Wschodniej, jaki odbędzie się na początku listopada w Bukareszcie. W tym czasie spotkam się też z prezydentem Rumunii, która ma dziś najbardziej zbliżone do Polski postrzeganie spraw bezpieczeństwa.

 

W czasie przejmowania zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi zadeklarował Pan Prezydent nawiązanie współpracy z obecnym rządem dla dobra wojska. Jakie ma Pan oczekiwania w stosunku do tego rządu?

 

Przede wszystkim trzeba jasno powiedzieć, że współpraca dwóch ośrodków władzy wykonawczej – prezydenta i rządu – jest konieczna. Zależy mi na tym, aby opierała się ona na zgodzie co do kierunków polityki bezpieczeństwa, ale też otwartości i transparentności działań. Ja to deklaruję i liczę na wzajemność. Ponadto wyłączenie spraw bezpieczeństwa z bieżącej polityki jest żelazną zasadą, która musi być przestrzegana. Niedawno odbyłem pierwsze spotkanie z wicepremierem, ministrem obrony narodowej Tomaszem Siemoniakiem i jestem dobrej myśli co do naszego współdziałania.


Jest Pan zdecydowanym zwolennikiem tworzenia w Polsce baz wojsk sojuszniczych. Czy Pańska Prezydentura gwarantuje, że będziemy się asertywnie domagać tych realnych gwarancji bezpieczeństwa?

 

Najwyższy czas, aby infrastruktura obronna Sojuszu realnie, a nie tylko deklaratywnie, objęła państwa wschodniej flanki. Ale chciałbym też zaznaczyć, że gwarancją bezpieczeństwa jest przede wszystkim przestrzeganie i egzekwowanie zapisów traktatu waszyngtońskiego mówiących o kolektywnej obronie. Dlatego obok starań o stałą obecność żołnierzy z państw sojuszniczych, w naszym interesie jest zabieganie na forum NATO o konsensus w rozumieniu zagrożeń oraz równe i podmiotowe traktowanie wszystkich jego członków.


Terytorium RP oraz innych państw leżących w naszej części Europy nie po winno się stać buforem NATO, ale flanką w dokładnym znaczeniu tego słowa. Czyli obszarem, którego potencjał obronny jest wprost proporcjonalny do zagrożeń.


Niedawno w życie weszła ustawa dotycząca przekazywania na obronność nie mniej niż 2% PKB. Czy uważa Pan, że można zwiększyć tę wartość przy tworzeniu corocznych budżetów?

 

Ważne jest przede wszystkim efektywne wykorzystywanie środków, jakimi dysponuje wojsko obecnie. W ostatnich latach było z tym różnie. Ministerstwo Obrony Narodowej wielokrotnie zwracało do budżetu pieniądze, których nie było w stanie w danym roku spożytkować, co nie pozostało bez wpływu na tempo modernizacji Sił Zbrojnych RP.

 

Drugi problem, na jaki zwrócę uwagę, to sama struktura budżetu obronnego i efektywność wydawania środków. Wydatki powinny przekładać się na zwiększanie najpotrzebniejszych zdolności Sił Zbrojnych RP. Dziś mamy kilkanaście priorytetów modernizacji technicznej.


Rozumiem, że wszystkie są istotne, jednak musimy skoncentrować się na tych dla nas najważniejszych. Mówiąc natomiast o zwiększeniu budżetu, to w przypadku dalszego pogarszania się środowiska bezpieczeństwa nie można tego wykluczyć. Ruch taki musiałby być jednak poprzedzony dokładnymi analizami.

 

Zakupy sprzętu wojskowego mogą charakteryzować się dwoma czynnikami: jakości lub efektywności ekonomicznej. W odniesieniu do aktualnej sytuacji w Polsce mamy do wyboru albo zakup gotowych systemów i podzespołów za granicą, albo konsekwentny rozwój ich polskich odpowiedników. Przy czym pierwsze generacje polskiego sprzętu mogą być gorsze technicznie od zagranicznych. Które rozwiązanie jest Panu bliższe?

 

Polski przemysł zbrojeniowy powinien być ważnym i innowacyjnym elementem polskiej gospodarki. Mam jednak świadomość, że w wielu przypadkach nie jest dziś w stanie konkurować z najnowocześniejszymi światowymi konstrukcjami. Nie zmienia to faktu, że powinniśmy w niego inwestować. Także poprzez stwarzanie mu warunków do mądrej kooperacji z podmiotami zagranicznymi.

 

Postawiony w pytaniu dylemat w praktyce sprowadza się do zapewnienia właściwego bilansu między kupowaniem uzbrojenia i sprzętu najnowocześniejszego a wspieraniem krajowego zaplecza badawczego i produkcyjnego. Trzeba to robić mądrze, ale przede wszystkim ambitnie.

 

Jedną z pierwszych Pana decyzji była decyzja o przeprowadzeniu audytu w Kancelarii Prezydenta. Czy podjęcie podobnego kroku przewiduje Pan Prezydent w odniesieniu do szeroko pojętej sfery obronności państwa?

 

W związku z prerogatywami Prezydenta RP dotyczącymi bezpieczeństwa niewątpliwie potrzebne jest dokonanie bilansu otwarcia. Mam tu na myśli chociażby szereg działań pozwalających mi zapoznać się ze stanem obronności państwa. Jednym z nich jest analiza realizacji zapisów najważniejszych dokumentów strategicznych, takich jak Strategia Bezpieczeństwa Narodowego RP, Polityczno-Strategiczna Dyrektywa Obronna czy też wydanych niedawno głównych kierunków rozwoju Sił Zbrojnych RP.

 

Mam również zamiar przyglądać się modernizacji technicznej wojska, zarówno pod kątem wzmacniania jego zdolności, jak i udziału w tym procesie krajowego przemysłu obronnego.

 

Na jesieni rozpoczną się także największe od lat ćwiczenia systemu obronnego. Wnioski z jego przebiegu będą dla mnie bardzo istotne i pozwolą ocenić stan przygotowań obronnych państwa jako całości.

 

Zakończył Pan tworzenie swojej kancelarii i Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Czy mógłby Pan opisać grupę osób tworzących BBN oraz przydzielone im zadania?

 

Krótko mówiąc, są to kompetentni i oddani sprawie ludzie.

 

Rozmawiał Marek Kłopotowski

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.