przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Wywiad prezydenta w Radiu Szczecin

Wywiad prezydenta dla Radia Szczecin

Redaktor: Tomasz Chaciński, dzień dobry, naszym gościem jest dzisiaj Andrzej Duda, Prezydent RP. Dzień dobry Panie Prezydencie.

 

Prezydent Andrzej Duda: Witam Pana Redaktora, witam naszych Słuchaczy, Widzów.

 

Właściwie gościmy w Wyższym Seminarium Duchowym w Szczecinie, tutaj rozmawiamy, tutaj rejestrujemy naszą rozmowę. Był Pan w niedzielę pod stocznią, mówił Pan o wartości porozumień sierpniowych, o Solidarności. Powiedział Pan, że Polska nie jest krajem, w którym polscy obywatele są traktowani równo. Co Pan miał na myśli?

 

Przede wszystkim miałem na myśli to, że ten rozwój Polski, który na pewno w wielu obszarach nastąpił, jego beneficjentami nie stali się równo wszyscy obywatele. Są tacy, którzy stali się beneficjentami tego dobrego, co przyszło w dużym stopniu, czy może w wielkim stopniu, ale niestety jest ich zdecydowana mniejszość. Zobacz także: "Podniesienie jakości życia społeczeństwa priorytetem"

 

A na ile to jest wynik takiej normalnej sytuacji, która się zdarza w życiu, a na ile to jest wynik jakiś błędów popełnionych po drodze? Choćby przez władze?

 

Myślę, że w dużym stopniu to jest wynik błędów popełnionych przez władze, bo to jest także kwestia zrównoważonego rozwoju kraju. Zrównoważonego rozwoju kraju w tym znaczeniu, że tam gdzie są słabsze regiony, tam gdzie rozwój ten, choćby infrastrukturalny, jest mniejszy trzeba dawać szanse poprzez to, że więcej się inwestuje, że państwo więcej inwestuje, choćby w rozwój sieci drogowej czy innej infrastruktury komunikacyjnej. Tak się niestety na przestrzeni ostatnich lat w Polsce nie stało, to sobie trzeba jasno powiedzieć, i to jest duży błąd. Tak jak tutaj na Pomorzu Zachodnim mówi się, że może zupełnie inaczej wyglądałby dzisiaj rozwój Pomorza Zachodniego, może inne zupełnie byłyby tutaj możliwości dla ludzi, gdyby istniała już dzisiaj droga S3, gdyby Świnoujście było połączone drogą szybkiego ruchu ze Szczecinem całkowicie, a Szczecin dalej z Polską i w kierunku Bałkanów?

 

Teraz rząd obiecuje, że ta sieć dróg tutaj w naszym regionie się poprawi.

 

Wie Pan, no to obiecuje od wielu lat, natomiast czas wreszcie na to, żeby realizować rzeczywiście, uczciwie, jakieś inwestycje. I ja mam nadzieję, że to właśnie nastąpi, jeżeli mówię o rozwoju państwa, jeżeli mówię o odbudowie gospodarczej kraju, to mówię także i o tym. Bo jeżeli mamy taką sytuację, że doprowadza się do upadku stoczni, wokół Szczecina, w sąsiednich powiatach upada cały szereg zakładów, które były zapleczem stoczni.  Były tym przemysłem tak zwanym okołostoczniowym. I ludzie nie mają pracy, w związku z czym wyjeżdżają, najczęściej do Niemiec, szukać możliwości życia, bo to już nawet nie chodzi o szczęście, tylko ludzie jadą szukać możliwości normalnego życia. Byłem tutaj, na Pomorzu Szczecińskim, w czasie kampanii wyborczej, rozmawiałem w wielu powiatach, więc wiem jaka jest sytuacja, wiem, co do mnie mówili ludzie, słucham tego i w związku z tym wyciągam z tego wnioski, więc mogę dzisiaj śmiało tak powiedzieć. Rozwój Polski nastąpił, no każdy widzi, że nastąpił, tylko pytanie po pierwsze czy nastąpił dobrze? Więc ja uważam, że nie do końca nastąpił dobrze, a po drugie kto jest dzisiaj beneficjentem tego rozwoju? I wiem o tym, że większość zwykłych ludzi nie czuje się beneficjentami.

 

A kto jest dzisiaj beneficjentem?

 

Pewne grupy, które wzbogaciły się bardzo często na publicznym majątku. I to jest problem prawda? To jest problem, który dzisiaj wielu ludzi dostrzega, że niestety przez lata dziewięćdziesiąte wiele tego publicznego majątku zostało po prostu zwyczajnie rozkradzione czy też zmarnotrawione. Przychodziły zagraniczne firmy, wszyscy się cieszyli „Ach przyszedł zachodni inwestor!”, a zachodni inwestor przejmował zakład, który do niedawna był zakładem państwowym, o podobnym profilu produkcji. I likwidował go, żeby sobie zlikwidować konkurencję, ludzie lądowali na bruku. Przecież to nie raz, w latach dziewięćdziesiątych i później w Polsce, obserwowaliśmy tego typu historie.

 

No tak, ale to jest sytuacja, której się wielu przypadkach odwrócić już nie da. Jest nawet taka lista firm, gdzieś ona też krąży w Internecie, które wydaje się wszystkim, że one są polskie, a dawno już nie są polskie, to są firmy z branży spożywczej i innej. Natomiast co się musi w takim razie zmienić, żeby tą sytuację poprawić? Pan jest politykiem, już właściwie trwa kampania wyborcza, na pewno rozpędzi się za kilka tygodni jeszcze bardziej, i zapewne wszyscy będą mówili o tym, że coś się musi zmienić. To w takim razie, co się musi zmienić, żeby ten zrównoważony rozwój był właśnie na takim poziomie, który by Pana zadowalał?

 

Przede wszystkim musi się zmienić podejście i planowanie. Ja nie uczestniczę w kampanii wyborczej, ja jestem w tej chwili na etapie realizowania tego, co obiecałem moim wyborcom w czasie kampanii prezydenckiej. Powiedziałem, że przedstawię konkretne projekty ustaw, myślę tutaj o obniżeniu wieku emerytalnego i kwocie wolnej od podatku. Zwłaszcza ta druga ustawa to jest taka, która ma pomóc, właściwie praktycznie natychmiast, tym, którzy są dzisiaj w najtrudniejszej sytuacji finansowej. Tym, którzy pobierają najniższe renty, najniższe emerytury. Oni będą mieli kilkadziesiąt złotych więcej miesięcznie.

 

Przepraszam, że przerwę od razu, bo pewnie kilka dni temu dotarła do Pana „Gazeta Wyborcza”, która napisała, że ten pomysł uderzy w samorządy, że to samorządy poniosą konsekwencje finansowe tego pomysłu podwyższenia kwoty wolnej od podatku.

 

Świetnie, oczywiście, ale samorządy maja dochody nie tylko z PIT-u, ale mają dochody także i z CIT-u. Proszę pamiętać o tym, że ci ludzie, którzy dostaną te pieniądze, pójdą i natychmiast je wydadzą. W związku z czym, jeżeli nawet samorządy nie zarobią na ich podatku to okaże się, że małe firmy, czy trochę większe firmy, które także do tego samorządu odprowadzają swoje, część swojego podatku, zarobią te pieniądze i w związku z tym będą wpływy. Więc to jest standardowa metoda moich przeciwników, opowiadać o tym, że ja chcę wydać pieniądze, które, nie wiem, rzekomo wpadną w jakąś czarną dziurę. Otóż chcę wszystkim jasno i wyraźnie powiedzieć: Te pieniądze w żadną czarną dziurę nie wpadną. To są pieniądze, które w dużym stopniu wpadną do polskiego budżetu, ale przede wszystkim najpierw zasilą budżety domowe. Ludzie pójdą i będą sobie mogli za nie zrobić zakupu. Ludzie, którym bardzo często dzisiaj brakuje od pierwszego do pierwszego. I to jest ten pierwszy, taki podstawowy, etap realizacji tego, co ja uważam za największe zadanie rządzących na najbliższe lata. Podniesienie jakości życia społeczeństwa. Pozwolić ludziom, żeby sobie mogli podnieść poziom życia, żeby sobie mogli na więcej pozwolić, żeby sobie mogli więcej kupić, żeby mogli żyć godnie, ci którzy dzisiaj naprawdę biedują.

 

Wróćmy jeszcze do infrastruktury: czy Pan obiektywnie jeżdżąc po Polsce ma taką ocenę, że tutaj jesteśmy, tak jak pani Elżbieta Bieńkowska, kiedy jeszcze była ministrem infrastruktury, przyjechała do Szczecina, powiedziała, że jak w Białymstoku narzekają, że są Polską B to ja im mówię, że jedźcie tutaj do Szczecina, bo to jest Polska C. Czy Pan ma takie przeświadczenie, że tu jest Polska C? To akcentują oczywiście tutaj przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, lokalni i nie tylko, ale również niektórzy politycy Platformy, PSL, również wysyłali takie petycje do rządu, że ten region potrzebuje specjalnego programu, który pozwoli, właśnie po tym jak ta gospodarka morska tutaj upadła lat temu kilka, kilkanaście, bo to nie tylko stocznia, że potrzebuje specjalnego programu, czy Pan również uważa, że są takie regiony, i do nich należy Pomorze Zachodnie, które by potrzebowały takiego specjalnego wsparcia rządowego?

 

Oczywiście, że potrzebuje, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Akurat ja wywodzę się z Małopolski. Urodziłem się w Krakowie i większość mojego życia spędziłem w Krakowie. U nas jest słynna Zakopianka, tak? Zakopianka, która najpierw jest, wygląda jeszcze w miarę dobrze, bo jest dwupasmowa, potem znowu jest najnowszy kawałek drogi ekspresowej, a potem zaczyna się wijąca się przez góry droga jednopasmowa, na której tworzą się co roku, gdy są szczyty turystyczne, gigantyczne korki.

 
Tak jak u nas nad morzem.
 

Ludzie potrafią jechać odcinek między Zakopanem a Krakowem sześć, siedem godzin. A tak to normalnie się jedzie godzinę dwadzieścia, godzinę trzydzieści. Tylko, że problem jest jeden, a mianowicie, że taki, że Zakopane, to jest centrum turystyczne, tak ktoś może powiedzieć, „A ludzie jadą na wakacje, to mogą sobie postać”, ja nie jestem tego zwolennikiem, ale ktoś może uważać tak, że to nie jest pierwszoplanowa inwestycja, ale co powiedzieć o drodze S3? O drodze S3, która prowadzi ze Szczecina do Świnoujścia. Do Świnoujścia, które jest w jakimś stopniu oknem na świat które ma charakter gospodarczy dla Polski tak? Nie tylko turystyczny. Bo oczywiście jedziemy nad morze, wszystko wspaniale, i rzeczywiście tworzą się tam gigantyczne korki. Ale to jest także komunikacja, która ma charakter strategiczny, która ma charakter gospodarczy, handlowy. Więc ja pytam, czy naprawdę naszego kraju, i rządzących, nie stać na to, żeby takie cele realizować? Co im w tym przeszkadza? Dlaczego to nie jest jedno z zadań priorytetowych?

 

A gospodarka morska? Powiedział Pan, że gospodarka morska potrzebuje specjalnego wsparcia państwa. Rozumiem, że to jest jeden z elementów wsparcia, czyli taka twarda infrastruktura, czy coś jeszcze?

 

My potrzebujemy, uważam, mieć flotę, potrzebujemy, żeby polska bandera istniała, żeby były polskie statki. Do tego potrzebujemy stoczni, do tego potrzebujemy dobrze funkcjonujących armatorów naszych przedsiębiorstw. Niestety, jak doskonale wszyscy wiedzą, zwłaszcza tutaj w Szczecinie czy w Gdańsku, nie jest z tym dzisiaj dobrze i to także wymaga naprawy. No nie wspomnę już o stoczniach, które jeżeli gonią, to gonią resztkami sił, tak jak stocznia.

 

Ale Pan chwalił to, co się dzieje w stoczni w Szczecinie, że po kilku latach jednak stocznia się dźwiga, może na barkach mniejszych firm, że to nie jest już taka stocznia jak kiedyś, że tych firm jest tam pięćdziesiąt, ponad, zdaje się dzisiaj, i też pracuje kilka tysięcy ludzi, oni robią mniejsze rzeczy.

 

No tak, ale pod względem zatrudnienia no to powiedzmy sobie otwarcie, no to do pięt nie sięga dawnej stoczni. Chciałbym, żebyśmy mieli także ten wielki przemysł stoczniowy, bo to jest maleńki przemysł stoczniowy. Ten, który tam jest dzisiaj, to jest taki drobny przemysł stoczniowy. Ja bym chciał, żebyśmy my budowali statki z prawdziwego zdarzenia, tak jak budowaliśmy je dawniej, tak jak mamy ogromne też i doświadczenie, mamy ekspertów specjalistów, mamy badania w tym zakresie, mamy inżynierów, tylko stoczni nie mamy.

 

Czy mamy pewność, że ci, którzy mieliby te statki kupować, oni chcą kupować w Polsce? Bo Polska Żegluga Morska – armator ze Szczecina – nie ma ani jednego statku pod morską banderą, i dla nich to właściwie, jak mówią, nie jest jakiś wielki problem, że te statki pływają pod tanimi banderami, i zamawiają statki w Chinach, Japonii, Korei.

 

Może trzeba stworzyć lepsze warunki w Polsce dla naszych armatorów, to jest pierwsza sprawa. Druga sprawa, jakoś Niemcom opłaca się produkować statki, ja przypomnę, że godzina pracy w Niemczech jest dużo droższa niż w Polsce, myślę tutaj choćby o wynagrodzeniach, my jesteśmy daleko w tyle za Niemcami. Jakoś w Niemczech stocznie funkcjonują, a w Polsce się nie opłacały.

 

A to w takim razie nacjonalizacja czy raczej wsparcie dla prywatnych stoczni?

 

Powiedziałbym, że odbudowa, zależy jakim sposobem, to zależy gdzie, w jakiej sytuacji, temu się trzeba dobrze przyjrzeć. Być może, że poprze wsparcie podmiotów prywatnych, tylko po to, żeby one osiągnęły rzeczywiście, żeby to był prawdziwy przemysł stoczniowy, duży przemysł, taki na jaki nas stać jako państwo, ja bym chciał, żebyśmy my przestali tonąć w kompleksach, że my nie możemy, nie umiemy, że się nie da – przede wszystkim „nie da się”. Ja już nie mogę słuchać „nie da się”, osiem lat słyszę tego się nie da, tamtego się nie da, opowieści dziwnej treści, tymczasem skutek jest taki, że nie ma nic, a jak już jest to jest tak horrendalnie drogie, że okazuje się, że w Niemczech robią o połowę taniej. Więc ja pytam: przepraszam jaka jest tutaj w Polsce dzisiaj jakość tej władzy? Która osiem lat miała na to, żeby zrealizować swoje obietnice. I nic się nie da.

 

Wspomniał Pan o Niemczech, do Szczecina przyjechał Pan prawie prosto z Berlina. Komentarze są raczej pozytywne po Pana wizycie w Berlinie, chociaż usłyszałem taki komentarz w niemieckiej telewizji publicznej, że to była dobra wizyta, ale trudnego gościa. Na czym polega ta trudność, czy może ta trudność w rozmowach z niemieckimi władzami, z niemieckim prezydentem?

 
Nie wiem, może na tym, że ja mam po prostu swoje zdanie.
 

I artykułował Pan to swoje zdanie?

 
Oczywiście, że je artykułowałem, tak.
 

I w jakim sensie, co mogło wzbudzić takie komentarze?

 

Nie wiem, a może to jest nastawienie dziennikarzy po prostu. Może to jest po prostu nastawienie dziennikarzy, którzy od pewnego czasu pisali, że, nie wiem, przyjedzie tutaj ktoś, kto chce zakłócić stosunki polsko-niemieckie. Ja udzieliłem na szczęście kilku wywiadów dla dużych niemieckich gazet, zupełnie zmieniając ten klimat, przedstawiając go takim, jakim on jest w rzeczywistości.

 

A jaki jest w rzeczywistości?

 

Ja bym chciał bardzo dobrych stosunków z Niemcami, ja nie mam żadnych wątpliwości, że to jest nasz wielki partner, że to powinien być nasz partner strategiczny, ale to powinien być nasz partner. A partnerstwo oznacza zrozumienie i wyrozumiałość dla wzajemnych, uzasadnionych interesów.

 

A nasze najważniejsze interesy względem Niemiec? Jakie są dzisiaj?

 

Odbudowa gospodarki, czyli chciałbym, żebyśmy dobrze współpracowali na tym polu gospodarczym, żeby to było realizowane w sposób sprzyjający rozwojowi polskiej gospodarki, to co u nas się dzieje, to jest jedna rzecz. Druga rzecz na pewno kwestia bezpieczeństwa, niezwykle dla nas dzisiaj ważna. Zarówno zakończenia wojny na Ukrainie, z jednej strony, chociaż to jest sprawa bardziej globalna, ale z drugiej strony kwestia naszego bezpośredniego bezpieczeństwa tutaj w Polsce, czyli obecności choćby sił Sojuszu Północnoatlantyckiego, sił w znaczeniu szerokim.

 

No właśnie, co do obecności tych sił w znaczeniu szerokim, jak rozumiem takiej twardej obecności, w Szczecinie jest międzynarodowy korpus wojskowy. Pan widzi jego rolę jakoś inaczej niż dzisiaj? To jest sztab, to powinna być może jakaś część bazy? Czy może jakaś nowa baza w Szczecinie? Czy to jest to miejsce, gdzie tutaj należałoby umieścić…

 

Na razie jest to sztab, który w tej chwili ma swoje nowe zadania, od czasu szczyty w Newport tak? I te zadania są realizowane, niedawno tam nastąpiła zmiana dowództwa, przyjechał pan generał Hoffman, byłem na przekazaniu tego dowództwa przez pana generała Samola, który tutaj przez lata tą jednostkę prowadził. Dzisiaj jest nowy dowódca, liczę na to, że te zadania, i tak zresztą życzyłem panu generałowi, żeby te zadania w zakresie no tworzenia szpicy, i tworzenia systemu dowodzenia siłami tego natychmiastowego reagowania, było realizowane w sposób jak najlepszy, jak najsprawniejszy terminowo.

 

Czyli dzisiaj rozumiem za wcześnie, żeby mówić o tym, jaka tutaj mogłaby się zmienić rola ewentualnie?

 

Oczywiście, że za wcześnie jest o tym mówić. Ja bardzo się cieszę, że taka jednostka NATO w Polsce jest. Chciałbym, żeby było ich więcej.

 

Chciałem zapytać również o taką wymianę zdań z rządem. Przez te kilka dni sporo takich sygnałów dotarło do tego, że ta polityka zagraniczna powinna być uprawiana inaczej, że nie w mediach i tak dalej. Część dziennikarzy, nazwijmy ich konserwatywnymi, uważają, że zaczyna się to samo, co było w sytuacji, kiedy prezydent Lech Kaczyński prowadził politykę zagraniczną, że to jest powtórka z rozrywki, wojna o samolot, wojna o krzesło, i tak dalej. Pan również w ten sposób to odbiera czy uważa Pan raczej, że jest kampania, minie, i będzie w porządku?

 

Podchodzę do tego spokojnie, no oczywiście, że jest kampania, w związku z czym politycy uczestniczący w kampanii, a jest tak, że w kampanii dzisiaj uczestniczą w zasadzie wszyscy przedstawiciele rządu . Bo oni walczą o utrzymanie swoich stołków, walczą o mandaty poselskie, no siłą rzeczy oni w tej kampanii uczestniczą bezpośrednio, dla nich każde wystąpienie w telewizji jest kampanią. Dla mnie nie. Ja realizuję politykę, która jest zaplanowana, która jest przewidziana, odpowiadam na pytania dziennikarzy, staram się działać w sposób wyważony, ale jednocześnie, co dla mnie bardzo ważne, jasno artykułować polskie interesy, jeżeli chodzi o przestrzeń międzynarodową i politykę międzynarodową. Ja to zresztą zapowiadałem w kampanii, więc mam nadzieję, że tu nie ma żadnego zdziwienia. Ja mówiłem, że jedną z rzeczy, którą powinniśmy robić, jest jasne przedstawianie naszych oczekiwań, celów, do których zdążamy, i ich stanowcze i zdecydowane realizowanie. Ja nie mówię, że wszystko musimy osiągnąć natychmiast, bo to jest właśnie polityka, a przede wszystkim w polityce międzynarodowej działa się spokojnie. Ale komunikuję naszym parterom zagranicznym, czego my potrzebujemy, co jesteśmy w stanie dać w zamian, co oferujemy ze swojej strony. I w ten sposób zdążam do realizacji tego, co uważam za uzasadniony polski interes.

 

Jeszcze na koniec chciałem Pana zapytać, wrócić jakby do kwestii równego traktowania obywateli, czy na przykład wymiar sprawiedliwości, Pana zdaniem, to jest jakiś taki obszar, który wymaga szczególnej naprawy? Być może Pan słyszał o takiej akcji „Uwolnić Maćka” to jest kibic Legii Warszawa, który od ponad trzech lat jest w areszcie, jego sprawa toczy się przed sądem, ten człowiek nie ma wyroku. W akcję tego, żeby go z tego aresztu uwolnić włączyło się mnóstwo ludzi, również polityków, czy Pan uważa, że to jest jakiś przykład między innymi tego, że wymiar sprawiedliwości wymaga również jakichś ingerencji?

 

Wie Pan, trzy lata aresztu to właściwie mówi samo za siebie, prawda? Jeżeli ktoś jest aresztowany przez trzy lata, proces się jeszcze nie zakończył, więc to jest na pewno sytuacja, która wzbudza wątpliwości od razu, sprawa pierwsza. Oczywiście, że ja uważam, że wymiar sprawiedliwości w jakimś tam stopniu wymaga naprawy, co do tego nie mam żadnych wątpliwości, tak zresztą jak co najmniej kilka innych dziedzin życia, aczkolwiek wymiar sprawiedliwości jest kwestią niezwykle ważną, bo po wymiarze sprawiedliwości między innymi obywatele mówią, czy żyją w państwie bezpiecznym, czy nie, czy żyją w państwie sprawiedliwym, czy nie. Więc on ma ogromny wpływ na sposób postrzegania państwa, a także i władzy, przez obywateli. I na pewno wymiar sprawiedliwości wymaga bardzo istotnych korekt. To jest jedna sprawa. Natomiast druga sprawa to jest ta, o której Pan mówi, sprawa tego młodego człowieka, ja powiedziałem już dzisiaj, bo pytano się mnie o to, że poproszę o informacje w tej sprawie zarówno ministra sprawiedliwości, jak i prokuratora generalnego, po prostu o to zapytam, jak to wygląda, jak oni to widzą.

 

Andrzej Duda, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, był gościem Radia Szczecin, bardzo dziękuję.

 
Dziękuję.
 

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.