przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 7 października 2015

"Działając wspólnie, państwa wyszehradzkie są w stanie wygrywać"

Wywiad z prezydentem Andrzejem Dudą, opublikowany w dniu 7 października przez Węgierską Agencję Prasową MTI

 

Źle się stało, że w sprawie podziału uchodźców Grupa Wyszehradzka nie głosowała wspólnie, przy okazji jednak wyszło też na jaw, że działając wspólnie, bylibyśmy w stanie wygrywać i przekonywać innych do naszych racji – podkreślił prezydent Polski Andrzej Duda w ekskluzywnym wywiadzie dla MTI, udzielonym przed czwartkowym szczytem głów państw regionu w Balatonfüred.

Zobacz także: Spotkanie prezydentów V4 i Chorwacji w Balatonfured
Dla Andrzeja Dudy, wybranego w majowych wyborach prezydenckich jako kandydata najsilniejszej opozycyjnej partii – Prawa i Sprawiedliwości, jest to jednocześnie jego pierwsza oficjalna wizyta na Węgrzech.


Prezydent ponownie potwierdził, że zamierza dynamizować współpracę wyszehradzką. „Będę w tym kierunku działał w sposób jednoznaczny i zdecydowany” - zadeklarował. Podkreślił, iż niezależnie od wyniku październikowych wyborów parlamentarnych w Polsce będzie się starał współpracować z przyszłym rządem i „wypracowywać rozwiązania korzystne dla wszystkich państw regionu”. Te powinny „szukać tematów, które nas łączą, a starać się niwelować te problemy, które nas mogą dzielić” - dodał.


„Łączy nas historia” – kontynuował, wskazując na okres komunizmu przed rokiem 1989 – „gdyż wszyscy pamiętamy, że wtedy nie byliśmy suwerenni. Wolność i suwerenność są więc dla nas nadal tematami wrażliwymi. Należy się uniezależniać od tych, którzy potencjalnie mogą wywierać na nas presję. Być samodzielnym, ale działając wspólnie” – stwierdził.


Prezydent wskazał w tym kontekście na przebieg wrześniowego szczytu unijnych ministrów spraw wewnętrznych, podczas którego Polska - inaczej niż pozostałe państwa Grupy Wyszehradzkiej – opowiedziała się za planem Komisji Europejskiej ws. podziału uchodźców: „Z jednej strony bardzo źle się stało, że państwa Grupy Wyszehradzkiej nie głosowały tak samo. To jest jedna strona medalu. Z drugiej strony widać jednak, iż mogliśmy sporo wygrać, gdybyśmy umieli wspólnie działać.” Wyraził przekonanie, że w dyskusji poprzedzającej głosowanie państwa Europy Środkowej miały sporo racji, a można było wypracować porozumienie akceptowalne na forum europejskim, które jednocześnie „przynosiłoby nam bardzo konkretne korzyści”.


Prezydent krytycznie ocenił przegłosowany sposób podziału migrantów. „Myślałem, że miało chodzić o udzielenie doraźnej pomocy setkom tysięcy uchodźców, którzy znajdują się w kilku europejskich krajach. I którzy tej pomocy, rzeczywiście potrzebują” – powiedział. „Nie rozumiem jednak” – kontynuował - „jaki jest sens porozumienia mówiącego o przyjmowaniu tych ludzi nie od razu, tylko od 2016 roku”. Odniósł się w ten sposób do faktu, że ustalone w Brukseli kwoty mają być realizowane dopiero od początku przyszłego roku, w ciągu dwóch kolejnych lat.

 

„Silna Europa okazała się słaba i bezradna” – ocenił prezydent dotychczasowy przebieg unijnych zmagań z europejskim kryzysem migracyjnym. Wyraził stanowisko, że problemu migracji nie należy rozwiązywać w Europie, tylko u jego źródła, pomagając uchodźcom w obozach na Bliskim Wschodzie i jednocześnie czynić wszystko, żeby poprawić sytuację w krajach, gdzie toczy się wojna.

 

Mówiąc o interesach, jakie łączą państwa regionu, Duda wskazał między innymi na kwestie bezpieczeństwa – w tym kontekście mówił o polskim postulacie wzmocnienia obecności NATO w Europie Środkowej. „Życzyłbym sobie większej aktywności Sojuszu Północnoatlantyckiego w tej części Europy, powinien się on dostosowywać do zmieniającej się sytuacji geopolitycznej” – powiedział.


Prezydent akcentował również potrzebę wzmocnienia regionalnej współpracy gospodarczej. „Właśnie w sprawach gospodarczych, a zwłaszcza w kwestiach energetyki i rozbudowy infrastruktury komunikacyjnej, powinniśmy wspólnie walczyć o nasze interesy na forum europejskim. Region powinien nakierować inwestycje na realną infrastrukturalną integrację regionu, maksymalnie wykorzystując fundusze unijne.” – powiedział. Wskazał między innymi na potrzebę sfinalizowania szlaku transportowego Via Carpatia, łączącego Bałtyk z Morzem Egejskim i Czarnym, oraz na budowę korytarza energetycznego Północ-Południe.

 

Z drugiej strony wyraził jasny sprzeciw wobec planów budowy gazociągu Nord Stream 2 – wspólnego projektu rosyjskiego Gazpromu i kilku firm z krajów Europy Zachodniej. W tej kwestii Duda otrzymał wsparcie ze strony prezydenta Słowacji Andreja Kiski. „Trzeba zrobić wszystko, żeby nowe nitki tego gazociągu nie powstały” – podkreślił Duda. „Każdy, kto ma odrobinę wiedzy na temat sytuacji geopolitycznej, wie, że to nie jest przedsięwzięcie czysto gospodarcze, lecz ma ogromne znaczenie polityczne” - powiedział.


Prezydent wspomniał także o intensyfikacji współpracy grupy państw środkowo- wschodnio- i południowoeuropejskich. Oś państw Bałtyk-Adriatyk-Morze Czarne (ABC) miałaby wzajemnie koordynować realizację projektów gospodarczych i infrastrukturalnych – stwierdził, podkreślając: „Nie jestem zwolennikiem poszerzania Grupy Wyszehradzkiej, zmieniania jej, ale uważam, że możemy rozmawiać ze sobą w różnych formatach.” Na pytanie dotyczące roli, jaką w osi ABC miałyby odgrywać Węgry, prezydent odparł: „Znaczącą. Wystarczy spojrzeć na mapę: Węgry leżą przecież w sercu Europy Środkowo-Wschodniej.”


Zapytany o współpracę, jaką po objęciu urzędu nawiązał z głowami państw regionu, Andrzej Duda wskazał między innymi na spotkanie z prezydentem Jánosem Áderem podczas sesji ONZ w Nowym Jorku. Wspomniał też w tym kontekście o bardzo dobrych kontaktach osobistych, jakie utrzymywał ze swoimi partnerami z regionu śp. Lech Kaczyński. „Proszę zwrócić uwagę - potrafił przyjaźnić się z politykami mającymi niekiedy bardzo różne zdania: zarówno z prezydentem Czech Vaclavem Klausem, jak i z przywódcą Gruzji Micheilem Saakaszwilim ”. Według Dudy, prezydent Kaczyński szukał zawsze wspólnych tematów i wspólnych celów, dzięki którym można było cementować regionalny sojusz.


Andrzej Duda wyraził też nadzieję na intensywniejszą koordynację współpracy polskich przywódców politycznych z węgierskim premierem. Jak ocenił, Viktor Orbán „dostrzegł, iż w Europie mamy dziś do czynienia z kryzysem przywództwa, dlatego sam stara się pokazać, iż jest przywódcą na trudne czasy”. „Mamy podobne spojrzenie na wiele spraw, aczkolwiek są obszary, które nas różnią. Będziemy jednak zawsze rozmawiać szczerze i otwarcie, jako przywódcy dwóch państw, które więcej łączy niż dzieli. Ważne, by budować europejskie przywództwo poprzez współpracę państw sobie przyjaznych, bo wtedy jest ono skuteczniejsze” – stwierdził Andrzej Duda.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.