przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 7 sierpnia 2015

Wywiad prezydenta dla Telewizji Republika

Katarzyna Gójska-Hejke: Witamy Państwa bardzo serdecznie, Państwa i moim gościem jest Pan Andrzej Duda, Prezydent, już Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, w drodze zresztą z Krakowa do Warszawy, Panie Prezydencie, kiedy ponad pięć lat temu Pan przekraczał progi Pałacu Prezydenckiego, no w zupełnie innych okolicznościach, na ulicach Warszawy też były tłumy ludzi, ale nastrój był, z zupełnie zrozumiałych powodów, zupełnie inny. Ale wczoraj, co Pan czuł jak Pan wczoraj wchodził do Pałacu? Na Krakowskim Przedmieściu też były tysiące Warszawiaków, ale tak naprawdę po raz pierwszy w historii III Rzeczpospolitej ludzie tak entuzjastycznie okazywali radość z powodu zaprzysiężenia głowy państwa.

 

Prezydent Andrzej Duda: To rzeczywiście była dla mnie bardzo wzruszająca chwila, wczoraj, kiedy zobaczyłem, że tyle osób przyszło.

 

No nie tylko przyszło, przyjechało chyba, z całej Polski i nie tylko z Polski.

 

Przyszło, przyjechało, nie tylko po to, żeby zobaczyć tę ceremonię przejęcia zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi, ale także po to, żeby się ze mną spotkać, bo zaplanowaliśmy to oczywiście, że ja z Placu Marszałka Piłsudskiego przejdę do Pałacu Prezydenckiego, że to nie będzie przejazd, tylko że to właśnie będzie przejście, ale mówiąc szczerze no także ze względu na pogodę, na ten nieprawdopodobny skwar, podejrzewałem, że jednak ludzie nie przyjdą, obawiając się chociażby o swoje zdrowie. Bo to była pogoda, która rzeczywiście mogła stanowić zagrożenie, temperatura, no rzeczywiście byłem wzruszony.

 

Pan w swoim orędziu bardzo dużo mówił o sprawach społecznych, to jest tak, że bardzo wiele osób właśnie chyba na rozwiązywanie tych problemów i różnych spraw społecznych liczy, kiedy tak naprawdę rozpoczną się działania nad tymi zapowiedziami? Tymi obietnicami złożonymi w czasie kampanii wyborczej?

 

One trochę, ja mogę powiedzieć śmiało, że one się już trochę rozpoczęły jeszcze w okresie gdy byłem prezydentem elektem, dlatego że prace nad ustawą wydłużającą wiek emerytalny już są właściwie w toku.

 

To znaczy projekt tej ustawy może trafić do Sejmu jeszcze w tej kadencji?

 

To ja jeszcze rozważę, mam nadzieję, że on będzie przygotowany, będę chciał go omówić z całym szeregiem ekspertów, nie będę chciał złożyć pochopnie pierwszej propozycji, która powstanie, będę chciał się nad tym dobrze zastanowić, sam z jednej strony, z drugiej dać to kilku ekspertom także do oceny zanim wystąpię z tym do Sejmu, podobnie jak z podwyższeniem kwoty wolnej od podatku tak? Bo to są dwa te sztandarowe projekty, które zobowiązałem się złożyć i ja tej obietnicy chcę dotrzymać, to są dla mnie rzeczy tak jak gdyby podstawowe. Natomiast za niezwykle istotną sprawę, w bardziej takim długofalowym kontekście, uważam Narodową Radę Rozwoju, którą chcę powołać jak najszybciej, która będzie miała pracować nad strategiami rozwojowymi, czyli najpierw jakaś ocena stanu państwa, a potem praca nad strategiami rozwojowymi, no i pewnie też nad ustawami, tylko to już w dalszej kolejności.

 

Wczoraj też mówił Pan podczas orędzia, i później także na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego, o tym, że Polska powinna mieć armię, która będzie w stanie ją obronić. To jest tak naprawdę po części, tak można przynajmniej to rozumieć, no zapowiedź takiej nowej doktryny wojskowej, nowej doktryny obronnej, bo do tej pory słyszeliśmy tylko tyle, że musimy mieć sprawną, małą, mobilną armię, a przede wszystkim liczymy na sojusze, Pan mówi liczymy na sojusze i wzmacniajmy te sojusze, ale sami też musimy się obronić.

 

Nie, potrzebujemy dobrze wyposażonej, bardzo dobrze wyszkolonej, armii, tak jak powiedziałem wczoraj, my mamy bohaterskich żołnierzy, oddanych służbie ojczyźnie, nie mam żadnych wątpliwości, co do tego, natomiast dzisiaj wyposażenie to jest to, co jest najistotniejsze, tak? To nie jest tylko kwestia tego, żeby ewentualnie ci żołnierze mogli się dobrze bić, ale to jest także kwestia ich bezpieczeństwa. To jest sprawa na pewno bardzo ważna. Też trzeba się zastanowić w jaki sposób zagospodarować dzisiaj potencjał i zapał ludzi młodych, którzy chcą służyć ojczyźnie, którzy chcą się przygotowywać do tego, żeby móc jej służyć, czyli chcą odbyć.

 

Bo Polska w zasadzie nie ma obrony terytorialnej.

 

Dokładnie, to są właśnie te wszystkie kwestie, o których trzeba mówić. Mam nadzieję, że w niedługim czasie będę mógł o tym rozmawiać z panem ministrem Siemoniakiem, chcę z nim odbyć takie spotkanie, właśnie żeby przedstawił mi jak widziana jego oczami wygląda dzisiaj sytuacja polskiej armii, według jego wiedzy, i jakie kroki on zamierza podjąć. A oprócz tego oczywiście, kompletnie druga kwestia, to są gwarancje sojusznicze, które uważam powinny być znacznie mocniejsze, dlatego mówię o tym moim projekcie, czyli programie Newport Plus na najbliższy szczyt NATO w Warszawie w 2016, żeby tam zostały, nam już dane, krajom Europy Środkowowschodniej, konkretne wzmocnione gwarancje w postaci obecności w tych krajach tak zwanej krytycznej infrastruktury NATO, czyli po prostu uzbrojenia, no a także jednostek wojskowych. Chciałbym, żeby tak było. Tylko to trzeba twardo negocjować. Liczę na to, że to się powiedzie, już miałem kilka rozmów na poziomie dyplomatycznym, i z przedstawicielami NATO, i z przedstawicielami państw NATO, i nie słyszałem tam zdecydowanego nie.

 

Mówił Pan też o tym, że się toczy już dyskusja na ten temat, na temat dozbrojenia polskiej armii, jest ogromna suma pieniędzy do wydania, ale już pojawiły się również ogromne kontrowersje wobec dokonanych wstępnie wyborów, ale także sposobu wydatkowania środków. Czy Pan będzie chciał wykorzystać uprawnienia głowy państwa, żeby ten proces wydawania pieniędzy i wybierania odpowiedniego sprzętu również kontrolować?

 

No tak, z całą pewnością będę chciał, dlatego że jeżeli prezydent jest zwierzchnikiem sił zbrojnych, to trudno oczekiwać od prezydenta, że nie będzie się interesował kwestią tego jak wyposażeni mają być polscy żołnierzy, zwłaszcza jeżeli do wydania jest kwota tak gigantyczna. Więc to jest oczywiste, no przecież tę kwotę można byłoby wydać na inne cele, tak?

 

No można by było chociażby wydać w Polsce, jeżeli chodzi o śmigłowce.

 

Więc zacznijmy od tego, że Polska powinna mieć z tego wymierne zyski, że te pieniądze są wydawane, tak? Oczywiście najlepiej by było gdyby one w ogóle zostały w Polsce, to znaczy gdyby został za nie kupiony polski sprzęt, dosłownie, no to będzie trudne, bo my dzisiaj nie mamy przemysłu zbrojeniowego na tym poziomie, my nie mamy dzisiaj tego potencjału przemysłowego i projektowego, który pozwalałby nam na to, żeby tutaj produkować nasze rodzime śmigłowce na doskonałym poziomie, nie mamy dzisiaj tej możliwości. Natomiast są możliwości inne, chociażby takie, żeby one zostały wyprodukowane w Polsce, chociaż produkuje je firma z innego kraju, ale jednak dzieje się to w Polsce, to polscy pracownicy otrzymują wynagrodzenia z tego tytułu, to oni odprowadzają podatki do polskiego budżetu, firma także płaci w Polsce podatki, tak? Tego byśmy oczekiwali i takich rozwiązań powinniśmy szukać. I niezależnie od tego my powinniśmy odbudowywać nasz przemysł zbrojeniowy, nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

 

Czy w sprawie tego konkretnego kontraktu również jeszcze będzie Pan chciał podjąć działania?

 

Oczywiście będę się chciał zapoznać z tą sprawą, na jakim to jest etapie, jak to rozstrzygnięto, będę chciał też rozmawiać z ekspertami jak rzeczywiście wygląda kwestia tego śmigłowca, bo myślę, że jest straszny bałagan informacyjny w tej sprawie, czy to jest rzeczywiście nowoczesny śmigłowiec? Czy to jest śmigłowiec przestarzały? Ja już bardzo różne informacje słyszałem na ten temat, od różnych ludzi, chciałbym móc spokojnie na ten temat porozmawiać. Oczywiście musimy tutaj unikać także kwestii lobbingowych, bo to przy tak dużych pieniądzach zaraz pojawiają się też lobbyści, bardziej lub mniej ukryci.

 

Panie Prezydencie, jeszcze jedno pytanie dotyczące w pewnym sensie spraw społecznych, ale tak naprawdę przestrzegania w Polsce prawa i poczucia sprawiedliwości, przez cały czas III Rzeczpospolitej instytucją, która notuje chyba najniższe zaufanie wśród obywateli są polskie sądy. Pan jest prawnikiem, był Pan wiceministrem sprawiedliwości, bardzo często ludzie mówią, że nie mają zaufania do sądów, że boją się sądów, że tam są źle traktowani. Czy w tej sprawie również będzie chciał Pan podjąć działania, które, co tam dużo mówić, uzdrowią polskie sądownictwo?

 

Oczywiście, że bym chciał, żeby polskie sądownictwo zostało uzdrowione, ale obawiam się, że to są zmiany, to wymagałoby zmian bardzo głębokich, to wymagałoby w związku z tym także i zmiany konstytucji.

 

Ale jeżeli będzie taka większość konstytucyjna po wyborach parlamentarnych?

 

To wtedy trzeba będzie rozpocząć na ten temat poważną dyskusję, tak? Właśnie nad kształtem nowej konstytucji. Ja mówiłem, że jestem zwolennikiem faktycznie tego, żebyśmy przyjęli nową konstytucję, chociażby tylko i wyłącznie z tego powodu, że dzisiaj jesteśmy w strukturach NATO, jesteśmy w strukturach Unii Europejskiej. Kiedy w ’97 roku ta obecna konstytucja była przyjmowana nie byliśmy w tych strukturach, a więc to także kwestia mocniejszego zagwarantowania naszej suwerenności, między innymi wzmocnienia gwarancji dla praw obywatelskich, cały szereg jest takich elementów, które uważam w tej nowej konstytucji powinny być wpisane w sposób zmodyfikowany w stosunku do tego, co jest dzisiaj, znacząco zmodyfikowany.

 

Czyli również sprawy sądownictwa Pana zdaniem powinny ulec zmianie?

 

To jest kwestia również ustroju polskiego wymiaru sprawiedliwości, statusu sędziów, to są kwestie poważne. Ja dzisiaj, jako Prezydent Rzeczypospolitej, mogę powiedzieć tylko tyle, że mam w swoich rękach tę prerogatywę do udzielania nominacji sędziowskich, ja to rozumiem w sposób następujący expressis verbis, czytając polską konstytucję: jeżeli jest tak, że Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym przedstawicielem polskiego państwa, a sędziowie wydają wyroki w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, to ten akt nominacji sędziowskiej ma niezwykle donośne znaczenie, bo on oznacza, że prezydent, w tym zakresie, jakim jest wymiar sprawiedliwości, udziela sędziemu władzy Rzeczypospolitej, udziela sędziemu jak gdyby majestatu Rzeczypospolitej do tegoż orzekania, do rozstrzygania ludzkich spraw.

 

I co to będzie oznaczało w praktyce?

 

To oznacza, że prezydent jest nie notariuszem, jak to mówią czasem, czy też, jak ja to mówię, tylko takim, co podpisuje i nie ma tutaj nic do powiedzenia, bo dostał propozycję nominacji sędziowskiej i nie może się nic odezwać, podpisać, wręczyć panu sędziemu – nie. Decyzja należy do Prezydenta Rzeczypospolitej, czy dana osoba jest godna, w jego przekonaniu, otrzymać ten wycinek majestatu Rzeczypospolitej do orzekania w sprawach ludzkich, czy nie jest tego godna, to jest decyzja Prezydenta Rzeczypospolitej, absolutnie suwerenna.

Czyli każda pojedyncza nominacja będzie rozważana?

Tak, będę rozważał każdą nominację.
 

Nie będzie Pan podchodził do nominacji sędziowskiej tak, że skoro te osoby zostały wytypowane to niech sędziami zostaną? Nie?

 

Jestem Prezydentem Rzeczypospolitej, to ja decyduję o nominacjach, to jest w związku z tym również moja odpowiedzialność, a jak kwestie, gdy jest moja odpowiedzialność, traktuję poważnie.

 

To bardzo krótkie pytanie – czy majątki, oświadczenia majątkowe sędziów, powinny być jawne dla obywateli?

 

Uważam, że powinny być jawne, taka jest moja opinia, tak, ja uważam, że powinny być jawne. Jeżeli to jest władza, a jest. Trzecia władza sądownicza, dlaczego majątki senatorów mają być jawne? W końcu, co? Posłowie, senatorowie nie mogą się obawiać o swoje życie? O swoje majątki?

 

No właśnie, tym argumentem zazwyczaj się sędziowie posługują – że to jest dla nich niebezpieczne. Rozumiem, że uważa Pan, że ujawnienie majątków, oświadczeń majątkowych, sędziów absolutnie…

 

Nie widzę w tym problemu żadnego – może, jestem gotów na dyskusję w tej sprawie, ze środowiskiem sędziowskim, proszę bardzo. Ale ja nie widzę w tym specjalnego problemu. Ja ujawniam od lat mój majątek, co roku, czasem częściej niż co roku, kiedy zmieniam miejsce. Tak jak teraz też składam oświadczenie majątkowe, w związku z objęciem urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej, i co? Nie widzę w tym problemu, no muszę ujawnić to, co mam, obywatele mają prawo się zapoznać z tym, wiedzą ile zarabiam i wiedzą, co posiadam. Dla mnie jest sprawa prosta.

 

Prawo równe również wobec sędziów.

 

Dlaczego majątek sędziego ma być majątkiem niejawnym? Dlaczego jego kwestie majątkowe nie mogą interesować obywateli, czy też interesować na przykład CBA?

 

No właśnie, być może tym wątkiem warto zakończyć w takim razie, raz jeszcze dziękuję za tą rozmowę. Zresztą z badań opinii społecznej wynika, że bardzo wielu Polaków, zdecydowanie więcej Polaków domaga się tej jawności.

 

No ja po prostu uważam, że sprawa jest prosta, tak? Jeżeli wielu ludzi, na różnych stanowiskach, musi te oświadczenia majątkowe składać, chociażby posłowie, senatorowie, ministrowie, przecież oni nie są na co dzień chronieni w żaden sposób. Nie mają ochrony tak? A oświadczenia składają.

 

Panie Prezydencie, jeszcze w takim razie jedno pytanie króciutko na sam koniec. Czy podjął Pan decyzję, albo w najbliższych dniach podejmie Pan decyzję dotyczącą ewentualnego - powiem to kolokwialnie - dopisania kolejnych pytań, tych trzech pytań dodatkowych do referendum? To znaczy tak naprawdę chyba chodziłoby tutaj o zarządzenie, zwrócenie się do Senatu o zarządzenie jeszcze jednego referendum 6 września?

 

Osobiście byłem zaskoczony tak negatywną na ten temat opinią prezydenta Komorowskiego, no bo skoro sam zdecydował się wystąpić z wnioskiem, jeszcze przecież w czasie kampanii wyborczej – był wniosek o rozszerzenie pytań – teraz mamy taką sytuację, że jedno pytanie stało się nieaktualne.

 

Drugie podobno jest niekonstytucyjne.

 

No pan prezydent zdecydował, żeby ten wniosek jednak skierować, Senat go przyjął.

 

Ale Pan podejmie działania w tej sprawie?

 

Natomiast, jeżeli byłyby dalsze oczekiwania tego, żeby ten wniosek został uzupełniony na pewno jestem skłonny to bardzo poważnie rozważyć, bo jeżeli miałoby to dotyczyć takich kwestii jak sześciolatki, jeżeli miałoby to dotyczyć takich kwestii jak wiek emerytalny…

 

Wiek emerytalny i jest sprawa lasów państwowych, zabezpieczenia lasów.

 

Tak, sprawa lasów, ja uważam następująco: z mojego punktu widzenia, w momencie w którym ja co chwilę słyszę, że plan obniżenia wieku emerytalnego nierealny, bo to cały czas opowiadają różni politycy, to proszę bardzo to niech usłyszą, jaki jest głos społeczeństwa. Czy mamy demokrację czy nie mamy? Jeżeli mamy demokrację to jednak, mimo wszystko, głos społeczeństwa powinien się liczyć, w decyzjach polityków, trudno, trzeba będzie pieniędzy poszukać gdzie indziej.

 

Jednym słowem, trzy dodatkowe pytania, na razie nie są wykluczone? Pan tego nie wyklucza?

 

Mamy taką sytuację, że od lat nie pozwalamy ludziom w Polsce się wypowiedzieć. Przecież cały szereg wniosków o przeprowadzenie referendów, tych wniosków obywatelskich, został odrzucony, całkowicie zlekceważony. Jeżeli już referendum ma się odbyć, dlaczego nie poddać również tych innych pod osąd społeczny, pod to głosowanie kwestii, o które wcześniej nie pozwolono zapytać? A przecież były, jakby tak zsumować, to prawie sześć milionów podpisów.

 

Tak, dokładnie, chyba dokładnie sześć milionów podpisów. Raz jeszcze dziękuję, Pan Prezydent Andrzej Duda, na pokładzie samolotu.

 
Dziękuję.
 

Zdaje się, że już dolatujemy do Warszawy- był Państwa i moim gościem, dziękuję.

 
Dziękuję bardzo.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.