przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Sobota, 21 maja 2011

Wystąpienie Prezydenta RP na Górze św. Anny

Spotykamy się w miejscu naprawę wyjątkowym. W miejscu, gdzie czuje się tchnienie historii. Bo na tę górę, Górę św. Anny, do sanktuarium od setek lat pielgrzymowali mieszkańcy Śląska. Przychodzili tutaj bez względu na narodowość, na język, by dać świadectwo swojej wiary. Ta Góra to miejsce modlitwy i skupienia, miejsce przebaczenia i miejsce nadziei. To również miejsce dramatycznych zmagań militarnych, które po I wojnie światowej rozstrzygnęły o losie Śląska. To tu podczas III Powstania Śląskiego w 1921 roku toczyły się najcięższe i najbardziej krwawe walki pomiędzy powstańcami a oddziałami niemieckimi. Spotykamy się więc w miejscu uświęconym i modlitwą, i przelaną krwią.

 

Śląsk przez długie stulecia pozostawał poza granicami Rzeczypospolitej. Mimo to, śląskim powstańcom, tym, którzy tu walczyli, w sercu wciąż grała Polska – ta Polska, która wtedy odradzała się, niczym mityczny feniks z popiołu światowej Wielkiej Wojny. Za to marzenie, za ten sen o polskim Śląsku wielu oddało życie tu na Górze św. Anny. Przed ich marzeniami, przed ich ofiarą chylimy wszyscy dzisiaj głowy. Oddajemy im należny hołd w 90. rocznicę zwycięskiego powstania. Naprzeciw powstańcom stali wtedy niemieccy żołnierze, którzy przybyli tu też z okopów pierwszej światowej wojny, przegranej przez Niemcy. Ale pamiętamy także i o tym, że naprzeciw powstańcom byli także inni Ślązacy – ci, którzy czuli się Niemcami i chcieli, by Śląsk pozostał nadal częścią państwa niemieckiego. Nie zapominamy, że dramat tamtego czasu podzielił nie tylko śląskie wioski i miasta, ale także familoki, a często i poszczególne śląskie rodziny. Pamiętamy, ale wiemy i czujemy to szczególnie mocno dzisiaj, że krew powstańcza przelana w trzech kolejnych powstaniach śląskich napowrót i na zawsze zespoliła tę ziemię z macierzą. Zespoliła także dlatego, że o przyłączenie Śląska do Rzeczypospolitej walczyli i przelewali krew Polacy pochodzący ze wszystkich trzech zaborów. Rzecz jasna, najbardziej liczył się wysiłek samych Ślązaków, na czele z najznamienitszym synem tej ziemi Wojciechem Korfantym, przywódcą III Powstania. Ale ramię w ramię ze Ślązakami walczyli ochotnicy z zagranicznego kordonu, z Kongresówki, z Galicji, z Wielkopolski. Dość przypomnieć, że naczelni dowódcy powstania Maciej Mielżyński i Kazimierz Zenkteller to Wielkopolanie. Ich wszystkich łączyło przekonanie, że Śląsk i Polska to jest jedno ciało tej samej ojczyzny, że śląskość to polskość, a polskość to tu śląskość. Trzeba o tym pamiętać, zwłaszcza dzisiaj, kiedy partyjno-polityczne namiętności i polityczne kalkulacje doprowadziły do wypowiedzi przeciwstawiających śląskość polskości. Kiedy padły złe i szkodliwe słowa, boleśnie raniące wielu Ślązaków, zwłaszcza potomków Powstańców Śląskich.

 

A przecież wtedy, 90 lat temu, wszyscy byliśmy solidarni ze Śląskiem. I dzisiaj Ślązakom należy się nasza solidarność, należy się szacunek dla śląskiej drogi ku Polsce, dla roli i miejsca Śląska także we współczesnej Polsce. Warto pamiętać i o tym, że dzięki tamtej solidarności, dzięki tamtym solidarnym działaniom sprzed 90 lat znaczna część spornych terenów, spornych w wymiarze polsko-niemieckim, znalazła się w granicach państwa polskiego, a Śląsk stał się prawdziwą perłą w polskiej koronie. To między innymi dzięki skarbom tej ziemi, dzięki rozwiniętemu przemysłowi, dzięki talentom i pracowitości Ślązaków, wspartych także przez niezwykłe postacie, takie jak, wtedy  profesor, a potem prezydent Rzeczpospolitej Ignacy Mościcki, jak Eugeniusz Kwiatkowski, wtedy inżynier, a potem twórca polskiego cudu gospodarczego w okresie międzywojennym. Ta odrodzona Rzeczpospolita nie dała się zepchnąć do roli rolniczego tylko obrzeża nowoczesnej Europy. Korzyści były wspólne. Śląsk pod wieloma względami zyskał na powrocie do Polski. Warto porównać rozwój tego regionu ze stagnacją jaka dotknęła zantagonizowane z Polską wtedy Wolne Miasto Gdańsk. Warto z tego wyciągać wnioski, nie tylko natury historycznej.

 

Szanowni Państwo!
 

Nie zrozumie się polsko-niemieckiej rywalizacji o Śląsk i nie zrozumie się dziejów tej śląskiej ziemi bez przypomnienia Europy sprzed lat dziewięćdziesięciu. Europy targanej ostrymi konfliktami narodowymi i społecznymi, Europy głęboko podzielonej i dramatycznie szukającej swojej nowej drogi rozwoju, Europy rozpalonych nacjonalizmów, Europy już wkrótce naznaczonej piętnem totalitaryzmu – i tego komunistycznego i tego faszystowskiego – który był źródłem ofiar wielu milionów ludzi już tak niedługo potem. Na szczęście dzisiaj, 90 lat po III Powstaniu Śląskim jest inna Polska i jest inna Europa. W tych nowych warunkach zróżnicowanie narodowościowe i kulturowe Śląska nie jest już przesłanką rywalizacji, lecz atutem i motorem rozwoju. Dzisiaj gdy demokratyczna i suwerenna Polska jest częścią wielkiej europejskiej rodziny integrujących się narodów nie pora na powroty do dawnych podziałów i konfliktów. Nie pora na powroty do zdezaktualizowanych i anachronicznych konceptów politycznych. Takiej postawy uczył nas błogosławiony Jan Paweł II, który właśnie w tym miejscu, tu na Górze św. Anny w 1983 roku nie tylko oddał hołd powstańcom śląskim, ale także wypowiedział znamienne i ważne słowa, że „ziemia ta wciąż potrzebuje wielorakiego pojednania”. Te słowa nadal apelują do naszych sumień, ta ziemia i dziś potrzebuje wspólnego działania wszystkich jej mieszkańców. Krzepiąca idea i krzepnąca w coraz większą siłę samorządności jest najlepszym miejscem takiego obywatelskiego śląskiego spotkania i aktywności. Jest najlepszą receptą na realizowanie śląskich aspiracji i na rozwiązywanie śląskich problemów. Dlatego z tego miejsca, tak obficie zroszonego krwią obu walczących stron powinniśmy uczynić je miejscem wzajemnego spotkania, skupienia i pojednania. Tak jak nasi przodkowie składamy tutaj hołd heroizmowi powstańców, bez których Śląsk nie stałby się częścią Polski, ale szanujemy również tutaj wybory tych, którzy stanęli po drugiej stronie zmagań. Afirmując polskość Śląska, uznajemy zarazem jego wyjątkowość, jego specyfikę, obyczaje i kulturę. Szanując naszą własną historię i tożsamość, doceniamy jednocześnie wielki dorobek i ważne skutki polsko-niemiekiego pojednania.

 

Wzajemnego szacunku wymagają od nas nie tylko chrześcijańskie korzenie, o których przypomina stale duch tego miejsca, Góry św. Anny. Takiej postawy wymaga od nas nie tylko mądrość, która rodzi się ze zrozumienia trudnej i dramatycznej historii naszego kraju i trudnej historii całego Śląska. Takiej postawy wymaga od nas XXI wiek i jednocząca się Europa. Ta Europa, której częścią my wszyscy jesteśmy . Dlatego też wszyscy spotykamy się dzisiaj w tym wyjątkowym miejscu, miejscu naznaczonym modlitwą, krwią, ale i nadzieją na trwałe pojednanie.

Poleć znajomemu

Sieci społecznościowe

Maj

pn wt śr czw pt so nd
  01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Zgłoś błąd



Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.