Przemówienie prezydenta na spotkaniu z Korpusem Dyplomatycznym
Chcę bardzo podziękować Księdzu Nuncjuszowi za życzenia oraz ciepłe, dobre słowa o Polsce. Dziękuję także Jego Ekscelencji za podzielenie się z nami refleksją na temat bolączek współczesnego świata. Podzielam, sądzę, że podzielamy wszyscy wiele obaw i trosk wyrażonych w słowach Księdza Nuncjusza.
Ale jednocześnie warto zauważyć, że widzimy, czujemy wiele oznak rozwoju, postępu, co jest przecież źródłem naszego wspólnego optymizmu, jeśli chodzi o kierunek rozwoju świata i każdego państwa i każdej ojczyzny.. Wiemy, że w świecie współczesnym potrzeba więcej zaufania, więcej woli zgodnego współdziałania na rzecz wspólnego dobra w perspektywie globalnej.
Rok 2011 był dobrym rokiem dla Polski. To był rok niełatwych prób i wyzwań, którym, w moim przekonaniu, jako państwo i naród potrafiliśmy sprostać. Opowiadamy się więc za dalszym wzmacnianiem podstaw cywilizacyjnego rozwoju Polski, za otwartością w stosunkach zewnętrznych, za przyjaznymi kontaktami z naszymi sąsiadami i z innymi narodami świata. Czujemy w Polsce, że mniej jest dzisiaj lęków, a więcej wiary we własne możliwości, jest więcej optymizmu, jeśli chodzi o wizję przyszłości.
Październikowe wybory parlamentarne potwierdziły stabilność polityczną naszego kraju oraz możliwość zgodnego współdziałania na rzecz wspólnego dobra, mimo naturalnych w demokracji sporów. Rząd wyłoniony w tych wyborach otrzymał polityczny mandat do reform niezbędnych do podtrzymania rozwoju Polski w dłuższym horyzoncie czasowym. Cieszą nas w Polsce uzyskiwane obecnie wyniki gospodarcze, ponad 3,5-procentowy wzrost PKB w 2011 roku oraz dobre prognozy na rok 2012. Cieszą pomimo obaw, że przecież sytuacja zewnętrzna, sytuacja w Unii Europejskiej, a szczególnie w strefie euro nie napawa pełnym optymizmem. My w Polsce staramy się zachować nasz optymistyczny punkt widzenia, bo jesteśmy przekonani, że wiemy, co należy zrobić, aby utrzymać wzrost gospodarczy.
Źródłem naszej satysfakcji są też dobre oceny polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej. Sprawując prezydencję Polska zabiegała o utrzymanie spójności i witalności europejskiego projektu integracyjnego. Polska chce silnej Europy, silnych instytucji wspólnotowych oraz zgodnego współdziałania państw członkowskich. W Unii Europejskiej potrzebujemy, w naszym przekonaniu więcej woli porozumienia, więcej odwagi w zmienianiu mechanizmów, ale także i więcej wiary, że jest to projekt, który ma przed sobą znakomitą przyszłość.
W historii wielu państw Europy dużym echem w czasie polskiej prezydencji odbiły się nazwiska znamienitych Polek i Polaków. Wspominał także i o tym Dziekan Korpusu Dyplomatycznego Nuncjusz Apostolski. Dlatego muzyka Chopina i Szymanowskiego, kompozytorów w Polsce ukształtowanych a tworzących dla całego świata, towarzyszyła naszemu przewodnictwu w różnych miejscach Europy. Rok 2011 był także międzynarodowym rokiem Marii Skłodowskiej-Curie wielkiej polskiej uczonej, która dzięki pionierskim odkryciom w dziedzinie fizyki i chemii, przecierała w Europie szlak do akademickiej i naukowej kariery kobiet. Ignacy Jan Paderewski, wielki pianista, którego portret i fortepian mijali Państwo wchodząc do tej Sali, wygłaszając swoje expose jako polski premier w trudnych czasach tuż po pierwszej wojnie światowej powiedział, że o Polskę walczyli nie tylko wojownicy, ale że „walczyli o nią i dla niej rycerze słowa, barw i dźwięków, szermierze myśli, nauki i wiedzy”.
Rok 2011 trwale zapisze się w kartach historii. Będzie tak ze względu na wydarzenia zwane na świecie „arabską wiosną”. Dla nas Polaków były one przypomnieniem o nieusuwalnej tęsknocie człowieka do życia w warunkach godności i większej wolności, o aspiracjach związanych z poprawą warunków życia jednostek i całych społeczeństw. Te wydarzenia dla nas, dla Polaków, szczególnie Polaków pokolenia Solidarności, były przypomnieniem o naszym roku 1980, a potem 1989. Dlatego wydarzenia w Afryce Północnej wywołały u nas uczucia empatii i solidarności. Mimo nierzadko dramatycznego biegu tych procesów, wierzymy w ich pomyślny efekt, życzymy narodom całego regionu Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu sukcesu w dziele, które zostało z odwagą podjęte.
Dla polskiej dyplomacji ubiegły rok był rokiem wytężonej pracy i wielu ważnych wydarzeń w stosunkach zewnętrznych. Dla mnie osobiście również był to rok bogaty w kontakty międzynarodowe. Polska gościła m.in. szczyt Trójkąta Weimarskiego, szczyt prezydentów państw Europy Środkowej, w którym wzięło udział dwadzieścia głów państw z regionu, a gościem honorowym był Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama. Polska gościła także szczyt Partnerstwa Wschodniego. W minionym roku było wiele okazji do spotkań i rozmów z prezydentami, premierami, parlamentarzystami, z dyplomatami, przedstawicielami organizacji międzynarodowych, życia gospodarczego, ważnych ośrodków analitycznych, organizacji pozarządowych zajmujących się różnymi problemami społecznymi. Wszystkim za wkład w naszą wspólną działalność, naszą współpracę chcę w tym momencie serdecznie podziękować.
Jestem wdzięczny, że tak wielu ludzi zechciało się dzielić ze mną i z Polską ich obserwacjami i sugestiami odnoszącymi się także do tego, co Polska mogłaby zrobić w różnych dziedzinach życia międzynarodowego, w swoich relacjach dwustronnych.
Doświadczenie ostatniego roku niesie ze sobą świadomość trudności, przed którymi stoimy jako narody, jako regiony i jako cała społeczność międzynarodowa. Jednocześnie jednak doświadczenie mówi nam, że przyszłość jest w naszych rękach i że jeśli będziemy pracować, to problemy, z którymi się zmagamy, są do przezwyciężenia. Konieczne jest w tym celu odrzucenie pokusy unilateralizmu, postaw nacjonalistycznych, logiki „my i wy”, w której sukces jednych jest zawsze okupiony przegraną drugich.
Nie ma innej drogi przezwyciężenia antagonizujących różnic, trudności w stosunkach dwustronnych czy problemów regionalnych bądź globalnych, jak tylko dialog, otwartość i szczerość, które budują zaufanie i które prowadzą do dobrych porozumień.
Od dwudziestu przeszło lat niezmiennie pozytywnie rozwijają się dobrosąsiedzkie relacje z państwami naszego regionu. Polska potrafi przyjaźnie układać stosunki między narodami. Cieszę się, że tę naszą polską zdolność do odmieniania stosunków dwustronnych - niegdyś konfliktowych, pełnych dramatycznych doświadczeń, odwracania ich - na relacje otwartości i dialogu, wymiany dóbr i myśli, na perspektywy, w których dostrzega się i ceni sąsiada, ceni i lubi się tych, z którymi przyszło nam żyć od wielu, wielu wieków w sąsiedztwie.