przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Polskie Radio - Co wynika z wczorajszej Pana rozmowy z premierem Jerzym Buzkiem?
Aleksander Kwaśniewski
- Wynika, że są problemy. Premier mówił o tym w radio, więc nie będę tego powtarzał. Niewątpliwie ważne jest, aby drogą rokowań, ale troszcząc się o przestrzeganie prawa i o realia ekonomiczne, te kłopoty pokonywać. Przyjmuję wczorajsze rozmowy i toczące się rozmowy z rolnikami jako dobry znak, choć niewątpliwie wydaje się, że wiele z tych spraw można było podjąć wcześniej. Gdy słyszą, że rozwiązaniem ma być zwiększenie eksportu, zmniejszenie importu, to są to koncepcje, które nie muszą się rodzić w dramatycznej atmosferze protestów rolniczych. O tym trzeba było rozmawiać od dawna, ale dobrze, że rozmowy są. Dobrze, że rząd wystąpił z pakietem propozycji. Dobrze, że dzieje się to przy stole rokowań, a nie poprzez łamanie prawa i utrudnianie życia sobie na wzajem, bo blokady takim działaniem były.

PR - Jaka jest pańska ocena sytuacji w kraju? Blokady przez prawie dwa tygodnie - całe szczęście, że wczoraj zawieszone, strajkują lekarze anestezjolodzy, zapowiedź strajku zbrojeniówki?
AK
- Mamy do czynienia z ryzykowną kulminacją protestów i zapowiedzią protestów w jednym czasie. Sądzę, że rząd zdaje sobie sprawę, iż trzeba się zastanowić nad takim sposobem dialogu społecznego, aby można było wyeliminować niektóre z potencjalnych zagrożeń. Skoro rozmawiamy o rolnikach, to uważam, że mamy do czynienia z problemem, który narasta i trzeba powiedzieć, że odpowiedzialność polityków za trudną sytuację rolników i za brak perspektyw dla wsi jest niewątpliwa. Nikt z nas, włącznie ze mną, nie może z tej odpowiedzialności zrezygnować.

PR- Czyli odpowiedzialność ponosi nie tylko rząd premiera Buzka.
AK
- Można mówić o wszystkich rządach od roku 1989. Wobec ogromnej zmiany jaka zaszła w polskiej gospodarce, w systemie własnościowym, w polskim prawie, to trzeba powiedzieć, że te zmiany na wsi one są dużo płytsze, a poza tym część z nich ma negatywny charakter. Mamy wysoki poziom bezrobocia, niski stopień opłacalności produkcji rolniczej, a to, co jest najbardziej bolesne dla ludzi wsi - niejasne perspektywy. Dlatego mam nadzieję, że te rozmowy, które się toczą zakończą się porozumieniem i pakiet propozycji rządowych zostanie przedyskutowany i przyjęty. Natomiast chciałbym wrócić do pomysłu, który zgłaszałem zarówno w czasie zeszłorocznych dożynek jak i w orędziu noworocznym, żeby ponadpartyjnie, bez egoizmu spotkać się i porozmawiać o przyszłości polskiej wsi i polskiego rolnictwa. Chciałbym takie spotkanie w najbliższych tygodniach zorganizować. Niech to będzie wreszcie poważna rozmowa nie tylko o cenach skupu w roku bieżącym, ale o perspektywie polskie wsi na 20 lat.

PR - Czy jest to zapowiedź, że prezydent włączy się w rozwiązywanie tych problemów?
AK
- Chciałbym, kiedy skończy się obecny spór zaprosić do Pałacu zarówno przedstawicieli środowisk rolniczych jak i rządu oraz ekspertów, abyśmy odpowiedzieli polskiemu społeczeństwu jak wyobrażamy sobie polską wieś za 2 lata, 5 i 10 lat, po wejściu do Unii Europejskiej i co trzeba konsekwentnie zrobić, żeby było to na korzyść polskiej wsi, a nie niosło za sobą niepokojów i pogarszania sytuacji.

PR - Polska wieś wymaga głębokiej reformy, ale na to potrzeba bardzo dużych pieniędzy, mówi się wręcz o bilionach złotych, tych pieniędzy nie ma.
AK
- Polski budżet to jest dzisiaj sto kilkadziesiąt miliardów złotych, to oczywiście ciągle jest za mało, ale to nie są pieniądze, które można ot tak po prostu zbagatelizować. Poza tym pamiętajmy - istnieje możliwość skorzystania z różnych środków zewnętrznych, które na restrukturyzację rolnictwa są przygotowywane zarówno w Unii Europejskiej jak i w różnych instytucjach narodowych. Ważny jest program, ważna jest wizja i ważne jest, aby kolejne ekipy konsekwentnie chciały tą wizję wypełnić. Ponieważ częściej zmienialiśmy ministrów rolnictwa, aniżeli budowaliśmy program dla rolnictwa. I stąd na wsi jest przekonanie, że po prostu nikt się o nich nie chce zatroszczyć. A niewątpliwie kierunek rozwoju rolnictwa jest już dzisiaj widoczny - to musi być budowanie konkurencyjnego rolnictwa i tworzenie miejsc pracy na wsi, aby ci ludzie mieli gdzie znaleźć dla siebie miejsce

PR - Całe szczęście panie prezydencie, że rozmowy trwają i rysuje się szansa porozumienia. Natomiast strajkują lekarze anestezjolodzy. Na 19 lutego jest zapowiadany strajk generalny.
AK
- Rozmowy muszą trwać dalej. Trzeba szukać porozumienia w miarą tych możliwości jakie są. Nie wierzę, aby dla tej sprawy można było znaleźć dodatkowe środki w budżecie. Uważam, że budżet przyjęty przez parlament i ustawa, którą podpisałem na wniosek rządu i większości parlamentarnej, żeby składka wynosiła 7,5% została obliczona prawidłowo i nie mam żadnych podstaw twierdzić, że było inaczej. (...)
Chciałbym , żebyśmy wszyscy wyszli ku sobie w tych sprawach, dlatego, że negocjacje, które są prowadzone wyłącznie na zasadzie moja racja i koniec, nie mogą się zakończyć czymś dobrym. A w przypadku lekarzy mamy również aspekt etyczny, są przecież pacjenci. Uważam, że środowisko lekarskie musi na aspekt etyczny zwrócić uwagę. Nie można, nawet jeżeli niezadowolenie w środowiskach lekarskich jest bardzo duże, ryzykować bezpieczeństwem zdrowia pacjentów.
Proszę środowiska medyczne, aby pamiętali, o odpowiedzialności za pacjentów, bo to często jest gdzieś tam w tle sporu, a to powinna być jednak sprawa, która leży nie tylko na sercu dyrektorom jednostek służby zdrowia czy rządowi. To musi leżeć na sercu i lekarzom i pielęgniarkom. Jest to moja wielka prośba do tych środowisk - aby nie zapomnieli, że są pacjenci, którzy są poza tym sporem. Oni po prostu potrzebują pomocy.

PR - Jutro okrągła rocznica bardzo ważnej daty - rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu?
AK
- To jest data bardzo ważna i w naszej historii i w historii świata, bo pamiętamy, że polski Okrągły Stół rozpoczął zmiany, które przekroczyły nawet wyobraźnię jego uczestników. Nikt z nas wtedy nie spodziewał się, że konsekwencje będą tak daleko idące, że zmieni się cały układ globalny świata, że zniknie Związek Radziecki, że mur berliński runie, że zjednoczą się Niemcy, że system komunistyczny przestanie istnieć i przestanie być tą alternatywą ideologiczną dla kapitalizmu. Wydarzenia w Polsce zapoczątkowały z jednej strony wielkie przekształcenia w świecie, o czym warto pamiętać i o czym bardziej pamiętają za granicą niż w Polsce, a druga rzecz bardzo istotna - otóż Okrągły stół był pokojową zmianą ustroju politycznego, co się rzadko zdarza, a co później stało się zachętą dla innych państw, aby taką drogą pójść. Na naszym Okrągłym Stole np. oparto proces pokojowy w Południowej Afryce czyli uznano, że metoda rokowań i spotkanie walczących przez lata stron może przynieść pokojowe rozwiązania.



 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.