przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Sygnały Dnia: Panie Prezydencie, przed chwilą przedstawiliśmy wszystkie wydarzenia, które miały miejsce wczoraj podczas Pana spotkania we Lwowie na Cmentarzu Łyczakowskim. Mówiliśmy także o stanowisku władz Lwowa odnośnie incydentu z 26 kwietnia, kiedy wydalano Sandomierza ponad 200 obywateli Ukrainy. Nie najlepiej zaczęło się Pana spotkanie na Ukrainie.
Aleksander Kwaśniewski:
Ja bym nie przesadzał. Najważniejsze jest to, że tablicy już nie ma. Bo takie mam zapewnienia. Moi współpracownicy pojadą i zobaczą, czy to prawda. To są wszystko trudne sprawy, które wymagają z naszej strony cierpliwości i konsekwencji. Myślę, że właśnie to robimy. Jesteśmy cierpliwi, konsekwentni. Cmentarz wygląda nieporównanie lepiej niż rok temu, kiedy tutaj byłem. Prace trwają. Jestem przekonany, że cierpliwością i konsekwencją doprowadzimy do finału, tzn. wiosną przyszłego roku Cmentarz Orląt będzie przywrócony do należytego stanu. To będzie bardzo duży sukces i nasz i ukraiński.

Sygnały Dnia: Wczoraj, kiedy oglądaliśmy zdjęcia ze Lwowa prezydent Kuczma wydawał się być zażenowany?
Aleksander Kwaśniewski:
To też - myślę jest dobry znak, dlatego, że w takich sytuacjach, kiedy podejmowane są decyzje bez uzgodnienia z władzami Ukrainy przeciwko dokumentom, które podpisaliśmy, to Prezydent kraju musi być zażenowany. Cieszę się, że mam takiego partnera tutaj na Ukrainie jak prezydent Kuczma, który jest wrażliwy w tych sprawach. On także rozumie, że takie przypadki nie powinny się zdarzać.

Sygnały Dnia: Wygląda na to, że Pan z prezydentem Kuczmą ustalają pewne zasady działania i współpracy, a potem kiedy schodzi to na niższy poziom to ma to zupełnie inny wymiar?.
Aleksander Kwaśniewski:
Tak to bywa. Chcę powiedzieć, że jeżeli z Polski wydalanych jest ponad 200 Ukraińców , to ani ja , ani premier, ani minister spraw zagranicznych RP też nic o tym nie wiemy, to też oczywiście ma swój wpływ na sytuację. To też jest często bolesne. Ale na tym polega demokracja. Nasze wpływy są ograniczone.

Sygnały Dnia: Panie Prezydencie dziś rozpoczęcie VI Szczytu Prezydentów Państw Europy Środkowej. Ile będzie o Rosji i ile o Bałkanach.
Aleksander Kwaśniewski:
Będzie dużo o Rosji, a jeszcze więcej o Bałkanach. Przyjeżdża 9 prezydentów i niewątpliwie jednym z najważniejszych tematów będzie nie tylko to , co obecnie się dzieje na Bałkanach, ale przede wszystkim koncepcja ustanowienia trwałego pokoju w tym regionie.

Sygnały Dnia. Co my możemy wnieść jako Polska?
Aleksander Kwaśniewski:
Przede wszystkim przekonanie, że trzeba szukać rozwiązań dyplomatycznych, politycznych, żeby konflikt zamknąć, a z drugiej strony, że podstawą trwałego pokoju na Bałkanach musi być wieloletni plan ekonomiczny, który spowoduje, że ten region nie będzie miejscem biedy. Bo tak długo jak jest bieda jest groźba konfliktów i destabilizacji. Tu oczekujemy, szczególnie ze strony państw najzamożniejszych jak Niemy, Austria, pewnych istotnych inicjatyw, a my także włączymy się do tych inicjatyw.

Sygnały Dnia: Czy wachnięcie się sytuacji w Rosji nie oddala pokoju na Bałkanach?
Aleksander Kwaśniewski:
Mam nadzieję, że nie. Choć niewątpliwie nie są to wydarzenia z tego punktu widzenia korzystne, dlatego , że Rosja: po pierwsze sama potrzebuje stabilności, po drugie my wszyscy w świecie potrzebujemy stabilnej i przewidywalnej Rosji. Po trzecie - w konkretnej sprawie konfliktu na Bałkanach Rosja jest bardzo ważnym partnerem i jej głos, o tyle będzie istotny, o ile będzie to głos kraju stabilnego, który prowadzi konsekwentną politykę. Co będzie w najbliższych tygodniach trudno powiedzieć.



Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.