przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Panie Prezydencie, Polska stając się pełnoprawnym członkiem Sojuszu z jednej strony uzyskała gwarancję Sojuszu, a z drugiej podjęła się wielu zobowiązań. Proszę powiedzieć jak po roku ocenia Pan Prezydent wywiązywanie się Polski z tych zobowiązań?
Prezydent RP:
Jeśli chodzi o zobowiązania, to powiedziałbym o trzech punktach. Polska przyjmując zobowiązania sojusznicze stara się być sojusznikiem rzetelnym, w związku z tym to co mamy zrobić, to co wymaga naszej politycznej decyzji jest czynione. Polskie zachowanie w sprawie Kosowa, przypomnijmy że 12 dni zaledwie po naszym wejściu do NATO zostaliśmy skonfrontowani z taką trudną sytuacją, jest bardzo wysoko ocenione przez NATO, bowiem większość polskiego społeczeństwa, elity polityczne w Polsce, wojsko zdecydowały się w pełni zrealizować zobowiązania sojusznicze. Wspieraliśmy tę akcję z przekonaniem i myślę że po czasie można powiedzieć że była to prawidłowa decyzja. Drugie istotne zobowiązanie, które wzięliśmy na siebie to jest udział w różnego rodzaju działaniach natowskich, które wymagają naszego zaangażowania militarnego i obecność naszego batalionu w KFOR w Kosowie. Obecność naszych żołnierzy w Bośni, w Hercegowinie to jest dowód, że jesteśmy gotowi nie tylko politycznie uczestniczyć w pakcie ale także, militarnie. Korpus polsko-niemiecko-duński to następny przykład, że struktury wojskowe armii polskiej, dowódcy są gotowi do współdziałania. Trzecie zobowiązanie które wymaga czasu - i tutaj mamy najwięcej sobie do zarzucenia - to są kwestie modernizacyjne polskiego wojska, dostosowawcze. Na pewno jesteśmy tu na początku drogi. Samokrytycznie trzeba powiedzieć że ostatni rok to nie był czas tak w 100% wykorzystany, na przykład odnośnie decyzji modernizacyjnych. Czekamy z decyzją w sprawie samolotu wielozadaniowego, trwa dyskusja o innych elementach uzbrojenia polskiej armii. Wydaje mi się, że tutaj należy przyspieszyć te działania, tak samo jak należy przyspieszyć przygotowanie kadr, ludzi którzy byliby gotowi do współdziałania ze strukturami paktu.

To jest Pańska ocena, a ocena polityków, dowódców natowskich z którymi Pan się spotyka, czy ona się pokrywa z pańską opinią, jaka jest Polska jako sojusznik ich oczyma?
Prezydent RP:
Jest ceniona z dwóch powodów. Potencjał. Nie ulega wątpliwości, że spośród nowych członków NATO, Polska jest partnerem najbardziej ważącym ze względu na 40 milionów ludzi którzy tu mieszkają, 200 tysięczną armię, położenie geograficzne między wschodem i zachodem. Drugi powód takich dobrych ocen jakie mamy to jest nasze zachowanie od początku kryzysu kosowskiego. To była próba, rodzaj testu, który nie był łatwy również dla samych krajów natowskich. Pamiętajmy że dyskusje o sensowności akcji w Kosowie nie były prowadzone wyłącznie w Polsce , były prowadzone i w Niemczech, Francji i Grecji, która bardzo sceptycznie podchodziła do tej sprawy. Polacy zdali egzamin, Polacy po raz kolejny potwierdzili że za wolność Waszą i naszą to nie jest slogan w naszych ustach, to jest coś bardzo konkretnego.

Panie Prezydencie na co Pana zdaniem powinni zwracać uwagę politycy jeśli chodzi o naszą przyszłą pozycję w NATO?
Prezydent RP:
Rzetelność. Musimy być partnerem rzetelnym. Do czego się zobowiązujemy to wykonujemy, co możemy to robimy, czego nie możemy to uczciwie mówimy że jest to ponad nasze siły. Dwa - to konsekwencja. Jeżeli chcemy być ważnym partnerem NATO musimy modernizować polskie wojsko, musimy dawać środki finansowe, żeby ta nasza część udziału w NATO była istotna. Trzecie bardzo istotne- my musimy zrozumieć, że w NATO już minęła pora porównywania Polski do Węgier czy Czech. To było wśród kandydatów zrozumiałe, ale dzisiaj Polska musi dążyć do tego żeby zająć w sensie politycznym i militarnym miejsce które jest gdzieś w okolicach Hiszpanii. Mamy podobny potencjał, podobne położenie w sensie granic, czy peryferiów NATO i do tego trzeba dążyć i tutaj to wymaga z naszej strony wieloletniego wysiłku. Uważam że stać nas na to żeby w strukturach Paktu Północnoatlantyckiego odgrywać taką rolę, porównywalną z Hiszpanią.

W którym punkcie Pańskim zdaniem najtrudniej będzie Polsce dostosować się do wymogów Sojuszu?
Prezydent RP:
Finansowym, dlatego że gdyby liczyć dochód narodowy na głowę mieszkańca, to w Polsce jest on w tej chwili na ostatnim miejscu wśród państw paktu. To jest oczywiście bardzo umowna rzecz, bo gdyby liczyć armię, nakłady na tę armię to w sensie ogólnym są większe niż w wielu innych państwach. Ale niewątpliwie główny problem, który mamy przed nami przez najbliższych lat kilkanaście to jest skuteczne, trwałe finansowanie procesów modernizacyjnych w polskim wojsku. Mam nadzieję, że zmieniające się rządy, niezależnie od tego kto będzie w parlamencie zasiadał, będą rozumiały że to trzeba zrobić Dlatego wracam do myśli która była zawarta w felietonie- nasz prestiż międzynarodowy zależy od jakości polskiej obecności w NATO. Jeżeli Polska będzie poważnym członkiem NATO łatwiej nam będzie wejść do Unii Europejskiej, będziemy się bardziej liczyć wśród europejskich i pozaeuropejskich partnerów. Gdyby Polska nie wypełniła tych zobowiązań to oznaczałoby myślenie o nas, że tak dobrze że oni są ale tak naprawdę to nie oni stanowią istotę tego paktu, a to byłoby dla nas niekorzystne.

Panie Prezydencie jest Pan zdecydowanym rzecznikiem poszerzenia państw członkowskich NATO, co Pana zdaniem zyskała by Polska gdyby Słowacja i Litwa były członkami Paktu?
Prezydent RP:
Mówiąc najprościej mielibyśmy jeszcze dwóch sąsiadów którzy są w tym samym pakcie. To jest dużo lepiej dla nas bo wtedy granica między nami a państwami nienatowskimi by się skróciła. Patrzę na to z innej perspektywy, takiej historyczno - filozoficznej. W 1989 roku tu w tym pałacu odbywały się obrady "Okrągłego Stołu". One zaczęły wielkie zmiany w całej Europie. Upadł Związek Radziecki, Układ Warszawski, zburzono Mur Berliński. Przecież to wszystko miało sens o tyle o ile my będziemy iść w stronę zjednoczonej Europy jako cały kontynent, jeżeli nie stworzymy nowych granic, jeżeli nie będzie żadnej bariery to będzie to właśnie ta lepsza Europa którą tworzymy. W tym sensie rozszerzenie NATO o Litwę, Estonię, Łotwę, o Słowację, w przyszłości o Bułgarię i Rumunię, o Macedonię, Słowenię i Chorwację jeżeli do tego dojdzie to wszystko ma swoją głęboką logikę. To oczywiście nie stanie się jutro, na pewno potrzeba kilku a nawet więcej niż kilku lat, ale to leży głęboko w sensie przemian, które rozpoczęliśmy tutaj w tym miejscu niemalże 11 lat temu.

Istnieją Państwa, które nie mają takiej perspektywy wejścia do NATO, przynajmniej w dającym się przewidzieć czasie jak głównie Ukraina którą się Pan tak bardzo zajmuje. Czy nie sądzi Pan że współpraca wojskowa z Ukrainą to jest to co Polska w jeszcze większym stopniu powinna czynić?
Prezydent RP:
Dla nas Ukraina jest strategicznym partnerem, to wielki sąsiad, to 50 milionów ludzi w niezwykle wrażliwym miejscu świata. Ukraina nawiązała bliskie kontakty z NATO. Został w Madrycie podpisany układ między NATO i Ukrainą, uczestniczą oni w różnych formach współpracy. W polskim batalionie w Kosowie są również żołnierze ukraińscy z naszego wspólnego polsko-ukraińskiego batalionu. To świadczy o tym że współpraca jest nie tylko deklarowana na szczeblach prezydenckich, ale ona jest prawdziwa, odbywa się właśnie na szczeblach operacyjnych. Jesteśmy zainteresowani żeby Ukraina jak najbliżej związywała się z NATO, a Polska jak sądzę jest dobrym pomostem żeby tak się stało. Więc im więcej dobrej współpracy także militarnej, między Polską i Ukrainą tym bardziej Ukraina będzie blisko struktur europejskich, euroatlantyckich a to oznacza stabilność, bezpieczeństwo, rozwój i dla Ukrainy i dla nas i dla całej Europy, a więc rzecz warta jest wysiłku, determinacji i myślę że znajdę w tym wielu partnerów i będziemy w tym taką determinację wykazywać.

Panie Prezydencie w Szczecinie słuchają nas generałowie Korpusu Północ-Wschód, pamiętają pańską wizytę we wrześniu, chcielibyśmy zapytać co Pan Prezydent chciałby im przekazać?
Prezydent RP:
Przede wszystkim generałowie drodzy gratuluję. To wszystko co do tej pory uczyniliście buduje i prestiż korpusu i pokazuje że ten korpus ma swój wymiar militarny i ludzki, to co mówił gen. Ekmann o rodzinach, które asymilują się w Szczecinie, o kontaktach między ludźmi traktuję jako wielki wkład do budowy właśnie tej wspólnej Europy. Życzę dalszych sukcesów, oby ta praca była kontynuowana, spokojnych, wesołych świąt.



Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.