przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Panie Prezydencie czy Organizacja Narodów Zjednoczonych jest potrzebna? Wiadomo, i bez ONZ, że głównym problemem ludzkości są choroby, głód, epidemie i wojny.
Prezydent RP:
ONZ jest miejscem, gdzie przyjeżdżają ludzie z różnych kontynentów i starają się znaleźć rozwiązania najważniejszych problemy świata. Moim zdaniem ONZ przez swoich ponad 50 lat istnienia wykazała, że dobrze, iż jest takie miejsce , w którym spotykają się politycy tak różni jak Fidel Castro i Bill Clinton czy Łukaszenko i ja. Wydaje się, że ONZ spełnia, swoją rolę, choć w związku z milenium, trzeba było dodać nam wszystkim trochę wiary, że ta instytucja może się zreformować i spełniać pożyteczne funkcje w przyszłości.

Jakie partnerstwo, jaki dialog toczy się w ONZ skoro kilka dni temu na szczycie przywódców religijnych właśnie tu, w Nowym Jorku, nie było wielkiego światowego autorytetu moralnego Dalaj Lamy i to tylko dlatego, że to zaproszenie nie podobało się Chińczykom?
Prezydent RP:
Jest to właśnie jedna z tych słabości, którą trzeba będzie pokonać . Należy zreformować Radę Bezpieczeństwa, aby państwa, które dysponują prawem veta nie mogły blokować oczywistych inicjatyw. Myślę, że to też jest przed nami - reforma Rady Bezpieczeństwa i zasad podejmowania decyzji w Narodach Zjednoczonych. Podkreśliłbym jednak, że ONZ to jest instytucja, która patronuje siłom pokojowym w wielu miejscach na świecie i prawdopodobnie bez tych sił, bez "niebieskich hełmów" trudno byłoby utrzymać pokój na Wzgórzach Golan i w południowym Libanie czy kiedyś w przeszłości w Kambodży i Laosie, a dzisiaj choćby na Bałkanach, gdzie też patronat ONZ jest istotny. Nie można nie doceniać funkcji, które ONZ spełniał, tak samo jak np. ważnych projektów w dziedzinie kultury, w dziedzinie edukacji czy w dziedzinie zdrowia. Tego jest może za mało i nie daje nam to pełnej satysfakcji, ale niewątpliwie są to bardzo ważne pomysły, projekty i działania.

Na tychże Bałkanach, o których Pan mówił, Panie Prezydencie, miała miejsce operacja sił NATO bez mandatu ONZ - naloty na Jugosławię, w których wielu dopatrywało się złamania norm międzynarodowych, złamania Karty ONZ.
Prezydent RP:
Po doświadczeniu bałkańskim także stanowisko rosyjskie, stanowisko chińskie jest nieco inne. Nie oznacza to akceptacji dla tych działań, ale jednak pojawiło się przekonanie, że wobec zagrożenia dla ludzi, wobec zagrożenia dla podstawowych zasad, wobec czystek etnicznych trzeba podejmować akcję, gdyż bezczynność oznacza tysiące ofiar. Sądzę, że dzisiaj w ONZ jest większe zrozumienie, nawet wśród krajów, które są geograficznie odległe od Bałkanów, że akcja ta miała swój głęboki polityczny sens, a także była humanitarnie niezbędna, aby przerwać czystki etniczne, które miały tam miejsce.

Kofi Annan przedstawił na tym szczycie założenia ONZ do roku 2015. Sympatycy ONZ uważają te plany za ambitne, krytycy zaś za utopijne. Czy nie sądzi Pan, że faktycznie wyznaczanie sobie celów przy współczesnym tempie rozwoju cywilizacji na 15 lat, to jest jakby szukanie usprawiedliwienia na to, że się nie udało?
Prezydent RP:
Niekoniecznie. Jakiś termin musi być wyznaczony. Mógłby to być plan na rok 2010 i może da się go osiągnąć. Sądzę, że w określaniu założeń istotne są kadencje Sekretarza Generalnego ONZ. Kofi Annan ma nadzieję na kontynuację swojej kadencji na kolejnych 5 lat, wiec na pewno określa ten plan na swoich 5 lat działania i na jeszcze dwie kadencje następnego Sekretarza Generalnego. 2015 to nie jest perspektywa dramatycznie odległa, ale biorąc pod uwagę różnice w poglądach między członkami ONZ może okazać się akurat całkiem realistyczna. Ważne jest to, aby zmiany nie zaczęły się za 15 lat, ale o to, aby za 15 lat były już zakończone i wprowadzone do codziennego rytmu. Właśnie tu jest największe wyzwanie. Nie wiem czy wszyscy członkowie ONZ będą chcieli z równym zaangażowaniem iść w tą samą stronę.

Panie Prezydencie, w ubiegłym roku spotkali się w ONZ byli przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego i podczas tego spotkania padło stwierdzenie, aby rozwiązać ONZ i w to miejsce powołać nową organizację.
Prezydent RP:
Być może jakaś głęboka frustracja przemawiała przez tych ludzi. Myślę, że gdybyśmy dzisiaj chcieli na nowo tworzyć Narody Zjednoczone to nie tylko nie odnieślibyśmy sukcesu, ale raczej stracilibyśmy bardzo dużo czasu i dorobek Narodów Zjednoczonych. Gdy się patrzy na historię to w wielu miejscach i momentach działania ONZ przynosiły pokój, bezpieczeństwo i ratowały ludzi. Nie można tej organizacji bagatelizować, a już na pewno nie można jej obrażać. Pamiętajmy też , że każdego dnia 2, 5 tys. polskich żołnierzy i oficerów na różnych stanowiskach i ONZ i NATO wykonuje bardzo ważną i odpowiedzialną pracę. Niewątpliwie jednak ONZ wymaga reformy, gdyż to, co było dobre 50 lat temu często nie sprawdza się wobec tych wyzwań, które mamy teraz i będziemy mieli za 50 lat.



 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.