przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski w Brazylii

Od wizyty w Brazylii Prezydent Rzeczypospolitej Aleksander Kwaśniewski rozpoczął podróż po krajach Ameryki Południowej. W programie jeszcze Chile, Kolumbia i Peru. W Brazylii – jak wiadomo – mieszka liczna Polonia, ale jak się okazuje, nie ma to żadnego związku z wielkością współpracy gospodarczej, o czym też, niestety, wiemy.

Panie Prezydencie, 1,5 miliona osób w Brazylii ma jakieś związki z Polską. Co – poza ciepłymi słowami, które pan tam powiedział – możemy im zaoferować, skoro budżet przeznaczony na współpracę z Polonią, jest mocno okrojony?
Prezydent RP:
– Jedną rzecz już zrobiliśmy, mianowicie będą mieli dostęp do Telewizji Polonia, a to dla nich jest bardzo ważne i wartościowe, bo to jest kontakt z Polską, z językiem polskim, z polską kulturą. Myślę, że tak trzeba w tej chwili nowocześnie ze środowiskami polonijnymi pracować – żeby ten kontakt był codzienny, jak najczęstszy. A poza tym trzeba pamiętać, iż wielu Polaków w Brazylii, czyli ludzi polskiego pochodzenia – może tak trzeba powiedzieć – odgrywa istotną rolę w biznesie, w polityce, i oni powinni być tymi, którzy promują kontakty gospodarcze między naszymi krajami, pomagają poznać się przedsiębiorcom, partnerom po obu stronach. I sądzę, że tę rolę możemy dużo bardziej wykorzystać, a po to nie trzeba może wielkich pieniędzy, co raczej aktywności zapraszania do Polski, pokazywania, czym Polska dzisiaj może zaimponować Brazylijczykom, co może zaproponować im. Więc sądzę, że takie kierunki powinny być działania i nie pieniądze są tutaj najistotniejsze.

Czy uruchomienie sygnału Telewizji Polonia to był wkład finansowy Polski?
Prezydent RP:
Tak, to jest wykonanie istotnej misji przez telewizję publiczną, dostarczenie informacji do środowisk polskich za granicą. Z tego, co wiem, w ciągu dwóch miesięcy ma to się również stać w Kazachstanie, co jest bardzo ważne, bo tam kto wie, czy ta informacja z Polski nie jest jeszcze bardziej oczekiwana i potrzebna. Ale to były środki telewizji publicznej i dekodery – to nie jest duża ilość – zostały sfinansowane ze środków, którymi dysponuje Senat Rzeczpospolitej. W tej chwili mam nadzieję, że nasz partner amerykański, którzy przekazuje ten sygnał do Ameryki Południowej, zrobi wszystko, żeby te dekodery były dostępne, żeby nie były za drogie i żeby rzeczywiście Polacy mogli mieć dostęp do Telewizji Polonia. Poza tym pamiętajmy, że to są ludzie ogromnie z Polską związani. To jest wiele osób, które w trzecim pokoleniu mówią po polsku, urodzili się w Brazylii, a mówią po polsku. Mają taką silną tożsamość polską, z dumą przyznają się do polskich korzeni. To jest naprawdę imponujące – noszą z dumą tę polskość właśnie tutaj, w Brazylii, a myślę, że też i w następnych krajach, które będę odwiedzał.

Czyli Chile, Kolumbia i Peru. Dużo Polaków, ale wymiana gospodarcza niewielka.
Prezydent RP:
To jest największa troska i to jest właściwie główny cel tych wizyt oficjalnych. Rozmawialiśmy wczoraj z biznesem Sao Paolo, dzisiaj oglądaliśmy polskie samoloty „Dromader”, które mogą tu być użyteczne w rolnictwie, w pracach czy działaniach straży pożarnej, szczególnie tam, gdzie są duże kompleksy leśne. Brazylia jest krajem, gdzie lasów jest mnóstwo. Myślę, że helikoptery to jest też taki towar, który tutaj będzie mógł mieć swój rynek, ponieważ w takich metropoliach, jak Sao Paolo, gdzie mieszka połowa Polski – można powiedzieć – bo 20 milionów ludzi. Tu właściwie już transport samochodowy zupełnie się nie sprawdza, więc powinniśmy spojrzeć na rynek Ameryki Południowej jako na wielką szansę dla polskiego eksportu, tym bardziej że część naszych towarów, którymi dysponujemy, jest naprawdę tutaj ceniona. To dotyczy także okrętów, generatorów do elektrowni, także niektórych towarów rolno-spożywczych. Powinniśmy po prostu – nie bacząc na odległości geograficzne, które dzisiaj mają coraz mniejsze znaczenie – jednak spojrzeć na istotne rynki, które rozwijają się, bo Brazylia na pewno dzisiaj należy do krajów o wyjątkowo szybkim rozwoju i w związku z tym jest to również rynek nadzwyczaj interesujący. My jesteśmy za mało konsekwentni. Nawet mając ten towar, zrażamy się, jedno, drugie niepowodzenie powoduje, że już nie za bardzo chcemy działać dalej, a rynki zdobywa się jednak wielką cierpliwością, konsekwencją, a przede wszystkim dając dobry produkt i ten produkt unowocześniając. Nie wystarczy raz sprzedać samoloty 20 lat temu i mieć dobrą markę i później już niczego nie zmieniać. Ten rynek jest bardzo wymagający. Dzisiaj ludzie w Brazylii mogą kupić towar z każdego miejsca na świecie i to może być również towar polski. Ale o to trzeba się starać i tych starań, wydaje mi się, z naszej strony jest ciągle za mało.

Czyli musimy zachęcać, musimy promować, musimy lobbować.
Prezydent RP:
Musimy promować, musimy zachęcać, musimy być aktywni, musimy wykorzystywać ten potencjał, który jest. Wczoraj w Izbie Handlowej w Sao Paolo, gdzie – jak znawcy poinformowali – siedziało na sali 60% produktu krajowego brutto brazylijskiego, a więc wielkie firmy, okazało się, że całe mnóstwo osób ma jakieś związki z Polską, jest zainteresowane tym naszym krajem, jest życzliwe wobec nas. Natomiast trochę brakuje konkretów. I ta moja wizyta miała te konkrety dać. Sądzę, że również obecność biznesmenów spowodowała, że rozmowy były bardzo praktyczne i coś z nich wyniknie. Brazylijczycy chcą budować czy zwiększać możliwości Portu Północnego, żeby mogły tam zawijać większe statki, te statki mogłyby ten towar z Polski zabierać. Więc trochę projektów już jest w toku, ale też ciągle jest to dalece poniżej możliwości zarówno polskich, jak i brazylijskich.

Ale jest także konkret, mianowicie kupiliśmy czternasty samolot „Embrier”.
Prezydent RP:
Tak jest. To jest duży kontrakt – 16 samolotów, które latają w Polskich Liniach Lotniczych. Wczoraj ochrzciliśmy 14., zostały jeszcze dwa, natomiast sama firma Embrier, która nie jest taka znowu stara, bo powstała na początku lat 40., lat 50. – to jest dowód właśnie mądrego działania z wyobraźnią. Dzisiaj to jest firma samolotowa, która liczy się w świecie. Taki sposób zarządzania, myślenia, powinniśmy również zaproponować naszym firmom, żeby umiały z niczego stworzyć całkiem potężne konsorcjum czy kompanię przemysłową.

Dziękuję, Panie Prezydencie, za rozmowę. I jeszcze będziemy się słyszeli raz, mianowicie z Chile.
Prezydent RP:
Tak jest, dzisiaj rozpoczynamy wizytę w Chile, przylecieliśmy późną nocą czy już nad ranem polskiego czasu, późnym wieczorem tutejszego czasu, więc jest drugi kraj, także ważny kraj, z możliwościami rozwoju współpracy gospodarczej i także z wyraźnymi śladami polskimi. To będą te dwa główne elementy mojej wizyty, która się zaczyna w tej chwili w Chile. Do usłyszenia więc.



 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.