przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Czy spotkanie prezydenta Rosji z prezydentem Ukrainy nie jest aby próbą wywrócenia ukraińskiego okrągłego stołu?

Prezydent RP:
I tak, i nie. Rosja oczywiście zajmuje w sprawie Ukrainy inne stanowisko niż my. Ale to jest też inne stanowisko od tego, które Rosja zajmowała jeszcze tydzień temu. Wówczas w czasie obrad okrągłego stołu Borys Gryzłow, przewodniczący Dumy, twierdził, że wybory były w porządku, Janukowycz jest uczciwie wybrany, a demonstracje są hucpą. Takie było stanowisko Rosji. Dzisiaj Rosja mówi, że II tury powtarzać się nie da, ale o powtórzeniu wyborów można pomyśleć. To jest krok naprzód. Jest to stanowisko nie do zaakceptowania, ale jest jednak inne. Stanowisko europejskie nie zmienia się: I tura się odbyła, wyłoniła dwóch zwycięzców i nie została zakwestionowana. Zakwestionowane zostały wyniki II tury.Nie ma wątpliwości, że dokonano fałszerstw. Sztab Juszczenki złożył 700 protestów przeciw fałszerstwom na wschodzie Ukrainy, sztab Janukowycza - 7 tys. protestów na zachodzie. 7 tys. 700 protestów to wystarczający powód, by uznać, że II runda się nie udała.Stoję na stanowisku, że nie można mówić o zakończeniu wyborów, bo nie ma ich wyników. Trzeba dokonać powtórzenia II tury w tym samym składzie: z Juszczenką i Janukowyczem.

Prawnicy ukraińscy spierają się, czy jest możliwa II tura bez powtarzania pierwszej.

Prezydent RP:
Bo tu nie ma regulacji prawnych. Ja przy okrągłym stole w Kijowie przedstawiłem taki teoretyczny przykład: odbywa się II tura, do godz. 16 wszystko normalnie, 40 proc. frekwencji, a o 16 jest trzęsienie ziemi i nikt już nie może głosować. Co zrobić? Jest coś takiego jak logika. Nie zakończył się proces wyborów. I żeby go zakończyć, trzeba dać szansę wyborcom, żeby uczciwie, pod kontrolą międzynarodowych obserwatorów, dokonali ostatecznego wyboru.
Przecież ja nie wykluczam, że zwycięzcą będzie pan Janukowycz. Pytałem Janukowycza, czy wybory były uczciwe. On: - Tak, uczciwe. Ja: - I pan ma milion przewagi. On: - Tak, mam milion. Ja: - To dlaczego obawia się pan powtórki? On: - Bo prawnie to jest skomplikowane. Tak, skomplikowane, ale czasami prawo musi zrozumieć nowe okoliczności.

Jeżeli dojdzie do powtórki II tury, Europa weźmie na siebie odpowiedzialność za uczciwy przebieg głosowania.

Prezydent RP:
Sami Ukraińcy będą w stanie to zapewnić. Tam jest wiele organizacji pozarządowych. Ten ruch społeczny, który tak widać na Ukrainie, uczula ludzi na to, że sens ma tylko demokracja uczciwa. Bo demokracja oparta na fałszu nie jest demokracją, lecz jest czyimś dyktatem, grą spod stołu. Społeczeństwo ukraińskie w ogromnej większości oczekuje na uczciwy werdykt. OBWE i Rada Europy będą im pomagać. Będzie o tyle łatwiej, że można wyeliminować np. osławione przepisy dające możliwość oszukańczego głosowania poza miejscem zamieszkania. Analizy wymagają też fałszerstwa z użyciem metod technologicznych, gdy zawiesza się pracę systemu komputerowego, wprowadza nowe dane.

Czy widzi Pan szanse na przeprowadzenie drugiej tury już 19 grudnia, jak chce opozycja? Zostało 17 dni...

Prezydent RP:
Wszystko jest policzone. Do niedzieli jest czas na rozmowy ekspertów i tu bym nie wpadał w panikę. Kluczowa jest decyzja sądu najwyższego. Bo gdyby sąd zdecydował się przedłużać procedurę, to ten kalendarz staje się nierealny. Oczywiście, jeżeli do 19 możliwości zorganizowania wyborów nie będzie, to one się nie mogą odbyć. Ale później wpadamy w trudny okres: najpierw Boże Narodzenie katolickie, Nowy Rok, potem Boże Narodzenie prawosławne.

I wierzy Pan, że możliwość użycia siły jest już oddalona?

Prezydent RP:
Myślę, że tak. Ta strona, która teraz użyłaby siły, właściwie już by przegrała. I to dotyczy także prezydenta Kuczmy, który wielokrotnie deklarował, że nie dopuści, żeby użyto siły.

Kuczma rano mówi jedno, a po południu co innego.

Prezydent RP:
Ale podpisaliśmy przecież komunikat po pierwszym posiedzeniu okrągłego stołu, po drugim i dla mnie to są decyzje wiążące. Osobą, która poprosiła o podpisanie środowej deklaracji, był sam Kuczma. A tam jest napisane: nie używamy siły, prowadzimy dialog polityczny, działamy na rzecz integralności terytorialnej Ukrainy. I najważniejsze: czekamy na werdykt sądu, a eksperci pracują nad kalendarzem.

A jeśli negocjacje będą się przeciągać, wreszcie poniosą fiasko i dojdzie do eskalacji protestu? Albo, co gorsze, ludzie się zmęczą i pójdą do domów?

Prezydent RP:
Przestrzegamy, że stopień determinacji ludzi jest taki, że jeżeli negocjacje będą się przedłużać, to może nastąpić przejście od wariantu okrągłostołowego do wariantu gruzińskiego. Ludzie mogą zostać doprowadzeni do ostateczności. Wartość naszych rozmów polega właśnie na tym, że wszystkie strony uświadamiają sobie odpowiedzialność, a jednocześnie ryzyko, które towarzyszy każdej godzinie tego kryzysu.



 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.