przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Panie Prezydencie czy uzyskał Pan stanowczą poważną deklarację Prezydenta Busha, że będzie nas wspierał w tych ułatwieniach wizowych o których tyle się teraz w Polsce mówi.

Prezydent RP: To chyba najdłuższy temat który omawialiśmy. Jest obietnica, że tak. Powołujemy grupę roboczą, na bardzo wysokim szczeblu, która ma zaproponować rozwiązania zarówno strategiczne dotyczące przyszłości jak i techniczne. Niestety nie udało mi się przekonać Prezydenta Busha do takich filozoficznych myśli, że świat w ogóle nie potrzebuje wiz i że przyszłość powinna być oparta na ruchu bezwizowym. Jestem przekonany, że potrafimy ułatwić zarówno procedury przyznawania wiz, wprowadzić dużo więcej ułatwień, a na końcu znieść te wizy, bo to jest cel, który stawiamy sobie.

Panie Prezydencie, miała podczas tego spotkanie zostać przedstawiona taka mapa drogowa z perspektywą czasową, czy taka padła?

Prezydent RP: Data jako taka nie padła, natomiast ta mapa drogowa jest stworzona przez ten zespół który będzie się spotykał. Jak powiedziałem, to jest zespół oficjalny powołany przez obu Prezydentów, przez rządy Stanów Zjednoczonych i Polski. Myślę, że w wyniku pracy w ciągu już kilku miesięcy, będziemy wiedzieli dokładnie kiedy zostanie zwiększona ilość konsulatów czy konsuli amerykańskich w Polsce. Wprowadzona kontrola wcześniejsza na lotniskach, zmniejszone wymogi formalne czyli te komplikacje dokumentacyjne jakie są. Wierzę, że któregoś dnia dojrzejemy i do tego faktu, że po prostu wiz nie powinno być.

Panie Prezydencie, jak słuchałem Prezydenta Busha, on powiedział że to jest w gestii Kongresu, sprawy wizowe. Nie wygląda na kogoś, kto jakoś szczególnie jest zainteresowany, żeby nam pomóc.

Prezydent RP: Nie, nie, bynajmniej: jest zainteresowany. Zresztą ja akurat tuż przed rozmową z Prezydentem Bushem rozmawiałem z szefem większości ligi republikańskiej w Kongresie z Senatorem Fristem który jest bardzo w to zaangażowany, który pierwszy podjął ten temat i jeżeli będzie zgodność administracji i Kongresu to możemy oczekiwać bardzo szybkich efektów. Zresztą to powiedziałem Prezydentowi Bushowi, że jeżeli on złoży taki projekt, to Senator Frist obiecuje, że będzie przyjęty natychmiast. Natomiast należy pamiętać, że jest tu wiele uwarunkowań wewnętrznych. Żartowaliśmy sobie przy lunchu, że przecież nie może być tak, że wysyłamy ludzi, czy chce Prezydent Bush wysłać ludzi na Marsa, żeby przyjechać do Stanów Zjednoczonych, trzeba mieć wizy. Na co on dowcipnie odpowiedział, że jeżeli on by dzisiaj zadecydował zniesienie wiz do Stanów Zjednoczonych, to jego by wysłano na Marsa, więc tu jest wiele uwarunkowań tego typu. One nie zmieniają naszej determinacji. Celem jest zniesienie wiz w ogóle a na pewno w relacjach polsko-amerykańskich i wierzę, ze ten zespół roboczy, który powołaliśmy pokaże nam bardzo szybko jakie są możliwości.

Panie Prezydencie, Polacy na Marsa się na razie nie wybierają, są za to w Iraku. Do Iraku wybierają się polskie firmy i miał Pan rozmawiać także żeby dostawały kontrakty polskie firmy. Choćby „Bumar”

Prezydent RP: Przyjeżdża ekipa amerykańska do Polski żeby rozmawiać już o konkretnych projektach. Jest absolutnie wola amerykańska, żeby Polacy byli włączeni w te projekty rekonstrukcyjne w Iraku i jeśli chodzi o „Bumar” decyzje zapadną w niedługim czasie.

Pozytywne decyzje?

Prezydent RP: Zobaczymy. To jest przetarg, nie decyduje o tym Prezydent.

To jest w dużej części także polityczna decyzja Panie Prezydencie.

Prezydent RP: Dlatego mówiliśmy o argumentach politycznych, zobaczymy co się stanie w najbliższym czasie. Mam nadzieję, że bardzo szybko będziemy mieli informacje o konkretnych projektach polskich, które są realizowane w Iraku.

Jeszcze jedna rzecz offset bardzo jakoś tak wolno idzie. Kolokwialnie- jak krew z nosa miał być 6, 8, 10 miliardów dolarów, na razie nie ma nic.

Prezydent RP: Nie, nie one nie przechodzą tak, że przychodzą na konto, to są konkretne projekty, które muszą być rozpatrywane.

Tych projektów jeszcze nie ma.

Prezydent RP: Są. Ja jestem po rozmowach- przedstawiłem opinię Prezydentowi Bushowi. Jestem przekonany, że tu nie ma zasadniczych zagrożeń. Tu wszystko zależy od aktywności firm i tych, którzy muszą wykorzystać te pieniądze, które są na stole. Amerykanie ani na cal nie wycofują się z tych propozycji offsetowych, które nam złożyli, a nasza mądrość powinna polegać na tym, żeby je jak najlepiej wykorzystać.



 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.